Witam "ZNOWU" wszystkich !!!
Słowem wstępu.
Na forum jestem 2 lata. Zerwałem z aktywnością fizyczną i byciem sprawnym, z powodów takich a nie innych. Tym samym chciałem na nowo się z wami przywitać oraz pogratulować wam siły i woli walki do bycia lepszym. Mi się nie udało.
Przymierzałem się do stworzenie nowego konta aby zamaskować moją nieudolność i "udawać" że jest wszystko w porządku. Przełamałem się i odświeżyłem profil.
Trochę się zmieniło w moim życiu. Stworzyłem rodzinę, urodził mi się syn, poszedłem na podyplomowe studia, firmę zawiesiłem, 2 razy się przeprowadzałem i wiele wiele innych. Skutkowało to wszystko tym że fascynacja kalisteniką odchodziła na coraz dalszy plan. Im więcej się działo, tym bardziej wpadałem w dezorganizacje, zawalając pracę, popijając i chyba wpadając w częściową depresje. Szukałem i w zasadzie szukam motywacji dalej i to nie jest takie proste widząc wszystko w odcieniach szarości, no ale coś mnie wewnętrznie ruszyło. Widzę "żar", jeżeli go nie wzniecę, polegnę na dobre. Przygotowałem się merytorycznie do tego aby powstał płomień lecz należy mieć coś aby móc rozpalić ognisko i je podtrzymać. Obrałem cele, i będę dążył do nich, lecz potrzebuje nadal pomocy.
Nie jest to usprawiedliwianie mojej osoby, ani lament, jest to tylko "świadectwo" osoby słabej która w końcu chce działać.
Dorzeczy.
Pod pseudonimem kryje się Dawid, lat 28, który miał przygodę z kalisteniką, siłownią, MMA, Muay-Thai. Teraz jestem zaniedbały (fizycznie) ojcem i mężem który zasiedział się za komputerem i dostał kopa w dupsko. Jako młody ojciec nie mam za wiele czasu na nic, przy moim trybie życia dlatego też korzystając z tego posta chciałbym się doradzić was w kilku sprawach.
Chciałbym ćwiczyć na dworze. Nie daleko mam prowizoryczną siłownie na wolnym powietrzu, i tym samym:
1. Czas na ćwiczenia miałbym rano wstawałbym około 5. Wiem z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA że ćwiczenia na czczo to morderstwo dla mięśni a nie dla tłuszczu w mojej oponie, dlatego pytanie: co zjeść przed treningiem i "za ile zrobić" trening? Co zjeść po treningu?
2. Cel jaki sobie obrałem to pójść z bf w dół. Patrząc na siebie to mam około 25%. Sporo. Jak będę ćwiczyć?
Zrobię sobie fazę początkową, przygotuje grunt pod późniejsze działanie, dlatego plan jest taki:
5 min biegu na rozgrzewkę - do siłowni
10 min rozgrzewki, od serca do kończyn oczywiście wliczając w to nadgarstki
40-50 min treningu właściwego, bez przesileń. po 2 ćwiczenia na każdą "partie" (proste/łatwe) z wielkiej 6, w 3 seriach. Ilość powtórzeń - pozwalając odłożyć siłę do banku
5 min biegu - powrotu do domu.
Czy na powrót - mój powrót do sprawności to taki plan może być?
P.S. treningi co 2 dni lub 3 razy w tygodniu.
3. Dieta. Z tym jest ciężko. W zasadzie ograniczam spożywania śmieci, no ale przyjdzie dzień że ktoś odwiedzi bądź pojadę do mamy/teściowej/babci gdzie nie mogę odmówić bo żaden argument do nich nie przemawia więc zjem i wypije to co podadzą.
W zasadzie tyle na początek.
Prosiłbym o pomoc w 1 i 2 pytaniu co i jak bo 3 to po prostu zmiana nawyków gdzie muszę zacząć od głowy.
Z pozdrowieniami Fildi
Zaloguj się Zarejestruj się
#1
Posted 01 June 2015 - 12:31 PM
#2
Posted 01 June 2015 - 13:18 PM
Fildi co znaczy nie udało się? Póki masz ręce i nogi w całości to jest dalej do zrobienia:) Kilka lat temu odrzuciłem alkohol całkowicie. Dzisiaj ćwiczenia to moja obsesja (zdrowa), filozofia życia, sens, narkotyk itd. itp. Na wstawanie o 5 rano ja bym się nie nastawiał bo to męczące jest
i można się zniechęcić. Przeważnie ćwiczę w domu w różnych godzinach. Nawet w nocy kiedy późno wracam. Drążek w futrynie, kawałek ściany, krzesło, to cały mój sprzęt treningowy. Skromnie acz skutecznie
Nie będę reklamował za bardzo ale to jest styl życia. Zdrowego życia. Oczywiście treningi zewnętrzne też są super (drążek jest wyżej) ale nie zawsze wyrabiam tym niemniej dziś zaatakuję około 21 bo ciepło jest. Nie wiem czy cię zmotywowałem. Tak naprawdę moim skromnym zdaniem wszystko zależy od ciebie. Nie od mięśni, nie od ścięgien tylko od twojego własnego umysłu. Nie daj mu się wykiwać
powodzenia! trzymam kciuki
#3
Posted 01 June 2015 - 13:44 PM
wielkie dzięki za słowa otuchy
, godzina 5 rano nie jest dla mnie też najlepsza ale jakoś dzień powinienem sobie zorganizować, 5 pobudka, trening 1,5h na 7 do pracy wracam po 15 a później dzieckiem się zajmuje - "pasuje małżonkę odciążyć". dopiero około 21 idzie spać więc to jest już taki czas że mogę się uczyć bądź z żoną spokojnie posiedzieć/porozmawiać. No ale gdybym jednak przeorganizował się to w jaki sposób Ty rozwiązujesz sprawę posiłków? pasuje coś przed treningiem zjeść i po nim. jak to u Ciebie wygląda. Pozdrawiam.
#4
Posted 01 June 2015 - 13:53 PM
Jak chodzi o żarcie to nie jestem fachowcem od tematu. Zszedłem 5 kg w ostatni miesiąc tylko dlatego, że odrzuciłem słodkie napoje a ostatnio chleb biały i ogólnie to jem mniej. Ulubiona potrawa-musli z jogurtem
Ale nie stosuję żadnej zbilansowanej diety tu musieliby się inni wypowiedzieć bo ja jadę na czuja.Generalnie ograniczam cukier i tłuszcze do minimum i tylko tyle albo aż tyle
#5
Posted 01 June 2015 - 13:53 PM
No i staram się już nic nie jeść w nocy
#6
Posted 01 June 2015 - 22:54 PM
Co do porannych treningów, tez mam to ustawione wszystko pod żonę i dziecko i pracę
#7
Posted 02 June 2015 - 10:49 AM
Przygotuj wieczorem wode z cytryna i miodem. 2 lyzeczki miodu, pol wycisnietej cytryny. Okolo 250ml wody. Wstaw do lodowki. Wypij rano. Po 15-20min mozesz trenowac.
Po treningu zjedz normalny posilek. Nie baw sie w ilosci bialka, tluszczy i wegli. Zjedz to co lubisz, lecz zdrowo np jajecznica z pomidorem.
Ja nie jem wegli wiec nie chce Ci podrzucac swoich posilkow, bo kazdy ma swoj styl zywienia.
Ad2. 5min biegu z rana to niezbyt dobre rozwiazanie. Po nocy stawy i miesnie nie sa przygotowane do obciazen. Skoroasz 25% bf to nadwaga spora. Zrob power walk do silowni, czyli mocny energiczny chod z zaakcentowaniem pracy ramion. Bedziesz moze i wygladal glupio, ale zdrowo
Powrot do domu szybkiem marszem z elementami rozciagania, czyli wykroki, wymachy rak, skrety tulowia itd. Obierz sobie taka trase, aby nikt nie widzial i bedzie ok. W sumie z drugiej strony ja raczkowalem po chodniku i jakos ludzie nie patrzyli jak na "innego"
Ad3. Nie do konca sie zgodze z ta rodzina. Jesli przed wizyta porozmawiasz z nimi to na bank Cie wespra. Ja nie jem wegli i zawsze cos dla mnie sie znajdzie na obiedzie. Surowka, mieso, jajka itd. Tesciowa nawet gotuje osobny obiad dla mnie jesli zaprasza. A jesli nie chca wspolpracowac to bierz swoje jedzenie
Wydaje sie to glupie, ale wlasnie w tym tkwi roznica miedzy amatorem, ktory nie osiaga nic lub tylko 50% mozliwosci, a zawodowcem, ktory wykorzystuje prawie 100% swojego potencjalu.
Z drugiej strony jesli jestes na takim obiedzie raz czy dwa razy w miesiacu to nic sie nie stanie. Ale majac duza rodzine i duza grupe znajomych imprezowanie raz w tygodniu moze okazac sie zgubne.
Co do samej redukcji to skup sie na kuchni, bo to tam zachodza czary hehe. Zdrowe jedzenie nie musi byc drogie i niesmaczne.
wysłane za pomocą TapaTalk
Piękno i siła, a nie pompa i masa
#8
Posted 02 June 2015 - 11:08 AM
Wielkie Dzięki Panowie za słowa otuchy, jest to motywujące (dziwnie/głupio to brzmi z ust/palców chłopa 28 letniego ale teraz czuje się niczym dziecko).
moim największym problemem jest kuchnia, nawet kupiłem książkę "Odżywianie w treningu i sporcie" ale jest ona bardziej filozoficzna niż praktyczna i dieta nie należy do tanich. Ułożenie diety, normalnej, jest dla mnie problemem bo trochę się pogubiłem czytając, artykuły o jedzeniu, posty różnych użytkowników co na kogo jak działa. Jedni chwalą twaróg na wieczór inni przekreślają, zdania są podzielone.
Co do posiłku rannego - przedtreningowego, wystarczy taki "specyfik" z miodu i cytryny? Na co ewentualnie zamienić miód?
#9
Posted 02 June 2015 - 11:37 AM
Miód musi być. Naturalny.
Co do jedzenie, to najlepszym sposobem jest sprawdzenie na własnej skórze. Miesiąc testów i będziesz wiedział czy warto iść daną drogą.
Piękno i siła, a nie pompa i masa
#10
Posted 03 June 2015 - 05:05 AM
#11
Posted 04 June 2015 - 08:21 AM
"Nie przegrywa ten, kto upada, tylko ten, kto się nie podnosi" : )
PS Powadzi masz repa za raczkowanie po chodniku ![]()
#12
Posted 04 June 2015 - 08:37 AM
Oglądałem wczoraj sposoby trenowania zawodników UFC. Dużo kalisteniki i różne resety. Tak więc kierunek jest dobry
Ja jeszcze raczkowania nie robię ale wszystko przede mną hehe
Also tagged with one or more of these keywords: reset
|
Trening →
Plany treningowe →
Reset, Smarowanie Gwintów, Rozciąganie Odprężone - Trening Ostateczny.Started by Drzymek , 29 Sep 2014 |
|
|
|
Społeczność →
Artykuły użytkowników →
[Original Strength] Crawling jest lepszy od martwego ciąguStarted by pk187 , 08 Aug 2014 |
|
|
|
Społeczność →
Artykuły użytkowników →
[Original Strength] Trzyminutowy, odświeżający resetStarted by pk187 , 03 Aug 2014 |
|
|
|
Trening →
Ćwiczenia →
Resety, original strenghtStarted by filip20 , 04 May 2014 |
|
|
|
Trening →
Ćwiczenia →
Reset - chodzenie na kolanachStarted by Struc , 23 Apr 2014 |
|
0 user(s) are reading this topic
0 members, 0 guests, 0 anonymous users



Sign In
Create Account




Back to top
Report







