Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Paul Wade - Skazany na Trening(Convict conditioning)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
239 odpowiedzi w tym temacie

#181
spruce

spruce

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 48 postów
Dajcie już spokój Nihilowi. Wyraził swe zdanie i to jest dobre, a prawda jak to prawda zazwyczaj leży gdzies pośrodku.
A że zastosował prowokację - może i jest nieco przyciężka, ale jak widać odniosła zamierzony skutek.
Forum zawsze powinno być otwarte na wszelkie stanowiska, a to że część z czytających się z nim nie zgadza - trudno.

Pozdrawiam :P
  • 0

#182
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2 739 postów
  • LokalizacjaBXL

- Mostków nie robię bo mam tendencję do lordozy i wolę jej nie pogłębiać. Nie to żeby tam jakieś wady kręgosłupa. W ogóle tzw. core stability mam słabe i muszę się na jakiś statycznych ćwiczeniach skupić chyba.

przy lordozie też jest niebezpieczne stanie na rękach, robienie pompek w staniu na rękach oraz, stanie na głowie

a co do tej książki Wade'a, to prawda, w tej książce jest pewna część filozofii na temat treningu siłowego, pewne podstawy, lecz świat nie kończy się na tej książce, dla mnie w tej książce najciekawszą rzeczą jest to co autor napisał przed tymi ćwiczeniami i po ćwiczeniach, a te ćwiczenia/kroki są na dalszym planie

trzeba przyznać, że ta książka dokonała pewnego przełomu w treningu siłowym, została sprzedana w wielu nakładach i pewnie została przetłumaczona na wiele języków, ta książka ma wielu zwolenników jak i przeciwników, tak jak wszystko na tym świecie, coś się krytykuje a coś jest podziwiane, akceptowane bardziej niż coś innego, tak jest ze wszysktim, trudno coś komuś doradzić aby był w miarę szczęśliwy na dłuższą metę, temu jest bardzo wiele szkół, trenerów, filozofii etc... tak musi być, tego już nie zmienimy :) w takim świecie żyjemy :)

wiele osób zaczynało z tą książka, nie którzy dochodzili b. daleko, nie którzy zmienili system na inny po kilku miesiącach/tygodniach

lecz trzeba przyznać, że w tej książce są pewne ciekawe aspekty zebrane w jednym miejscu, lecz ciężko napisać potężną biblię, gdzie wszystko zostanie zebrane w jednym miejscu, moim zdaniem taka potężna wiedza w jednym miejscu jest niemożliwa do zebrania/przekazania
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#183
Sopel

Sopel

    Kaboom!

  • Użytkownik
  • 747 postów
Jak na razie najbliżej takiej "biblii" jest Overcoming Gravity, ale tego się raczej nie doczekamy po polsku, zbyt słaby marketing żeby się opłaciło.
Więc komuś kto nie zna angielskiego pozostaje tylko Skazany.
  • 0
Shut up and get moving.

#184
Guest_zahir11_*

Guest_zahir11_*
  • Gość
Nihil, czytając Twój post jestem zażenowany!!!

Po pierwsze dlatego, że zmyślona informacja o Twoim paraliżu był niestosowna, nie na miejscu i świadcząca o braku wszelkich zasad!!! Jakby tego było mało opisujesz, że jadłeś popcorn i miałeś z tego super zabawę!!! W dodatku sugerujesz nam, że po tym wpisie uznaliśmy Cię za teoretyka który nie ćwiczy a tylko sieje zamęt. Czuję się obrażony zarówno osobiście, jak i jako moderator tego forum, bo obraziłeś moją społeczność (czytaj przyjaciół). W przeciwieństwie do Ciebie mamy szacunek do osób niepełnosprawnych!

W świetle powyższego zarzucanie nam, że brak całkowitej krytyki tej książki to scena z bajki "nowe szaty cesarza" nie ma już takiej mocy rażenia, bo podając się za niepełnosprawnego złamałeś sacrum. Masz prawo uważać się za jedyną mądrą osobę na tym forum, która potrafiła obnażyć błędy "skazanego". Choć osobiście śmieszy mnie, że zrobiłeś nam zarzut, że niby nie broniliśmy tej książki ale nikt się nie odważył jej skrytykować. Wskazywaliśmy na jej braki, pisząc że każdy z nas modyfikuje ją pod siebie. Według mnie świadczy to o naszej otwartości na wiedzę a nie ślepej wierze w idee. A nie krytykowaliśmy jej całościowo nie ze względu na strach przed byciem krytykantem, lecz po prostu dlatego, że większość z nas ćwiczy tym systemem i jest zadowolonym z efektów. Mogę to z pełną odpowiedzialnością powiedzieć o sobie.

Krytyka pod Twoim adresem wynikała z tego, że Twoje posty nie były konstruktywne. Nie wniosłeś nic nowego, budującego a tylko siałeś zamęt. W dodatku na koniec okazało się, że okłamałeś nas w żenujący sposób. Uważam, że powinieneś nas za to przeprosić. Za takie zachowanie powinieneś dostać bana. Tym razem dostajesz ostrzeżenie. Przy następnym karygodnym i nieetycznym zachowaniu będzie ban.
  • 0

#185
gsmt

gsmt

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 137 postów
jako ze nie mam daru to przekawyzania swoich mysli, potwierdzam to co napisal nihil o tej ksiazce; w 99% napisal prawde, jednak niektorzy nie moga sie z nia pogodzic...
  • 0

#186
kano

kano

    KB-MASTER !

  • Zasłużony
  • 1 325 postów
Dawno pisałem, że program jest niezbyt, niektóre kroki są na siłę wciśnięte itd, ale tutaj do Wade'a to jak do jakiegoś guru się odnoszą (przynajmniej większość).

Sama książka na początek - moim zdaniem jest OK.

(zaznaczę tylko, że nie ćwiczę tym systemem, ale książka mi się podobała :) )

Nihil ładnie wypunktował (sam, albo wyczytał to gdzieś na necie), ale z tym wózkiem, to żenada..
  • 0

#187
Bar-Man

Bar-Man

    Bodyweight, Bags, Bells & Barbells

  • Bywalec
  • 826 postów
  • LokalizacjaToruń

jako ze nie mam daru to przekawyzania swoich mysli, potwierdzam to co napisal nihil o tej ksiazce; w 99% napisal prawde, jednak niektorzy nie moga sie z nia pogodzic...

Ale pogodzić z czym ? Przecież nie chodzi o to, że my trzymamy się kurczowo bajek i przypowieści, ale o sposób komunikacji. Każdy z nas tutaj ma swoje przemyślenia odnośnie prawdziwości i trafności książek z DD, ale my się tu nie produkujemy na ten temat. To nie forum dotyczące wiary, listów apostolskich itp. Dla nas ważny jest trening i korzyści z niego płynące. Ja się nie podniecam faktem istnienia Wade'a, czy też jego nieistnienia. Mam to gdzieś. Ale nie lubię jak ktoś pajacuje i pisze do mnie że coś "łykam".
  • 0

Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.

http://kalistenikapo...y-odosobnienie/


#188
Michal

Michal

    Advanced Member

  • Zasłużony
  • 1 598 postów
  • LokalizacjaWawa
No, dobra to i ja się wypowiem w tym watku.

[quote='Nihil' pid='17490' dateline='1357402320']
Skazany na trening to kompletna bzdura. Dziwne, że jeszcze ktoś wierzy w przedstawioną tam metodę treningową lub nawet w autentyczność postaci Paula Wade'a bo argumentów przeciwko jest tyle, że właściwie trzeba być albo niedoinformowanym albo mało rozgarniętym żeby to łykać.[/quote]
Paczpan, a samoloty są cięższe od powietrza i latają. A przecież nie powinny.

[quote='Nihil' pid='17490' dateline='1357402320']
Z ich stajni wyszedł już wcześniej jeden hochsztapler - Pavel Tsatsouline. To, że wmówił całemu światu, że jakimś cudem będąc urodzonym w 1969 zdążył się stać renomowanym instrukorem Specnazu (na co zresztą nie przedstawił żadnych dokumentów) dowodzi braku znajomości matematyki na poziomie pierwszej klasy szkoły podstawowej u niektórych ludzi.[/quote]
Tą teorię już Zahir obalił. Tsatsouline pierwszą książkę wydał w wieku 29 lat. Mógł do tego czasu prowadzić szkolenia w siłach specjalnych. Nie wiem czy gdzieś jest informacja, że jest "renomowanym" instruktorem. Ja znalazłem na książkach informację, że po prostu był instruktorem.

[quote='Nihil' pid='17490' dateline='1357402320']Pavel co rusz to odkrywał sekrety:[/quote]
Takie prawo rynku. Ludzie zapominają o starych skutecznych metodach i dają się nabierać na super hiper nowoczesne, a potem gdy ktoś pokazuje im stare sposoby, to następuje olśnienie.

[quote='Nihil' pid='17490' dateline='1357402320']
kettle które jako stałe obciążenia sprzedawane po zawyżonych cenach miałyby być rewolucyjne i lepsze (przy okazji wielokrotnie droższe) od sztangietek w których obciążenie można progresywnie regulować[/quote]
Ja z kettlami nie miałem zbyt dużo wspólnego ale zdaje się, że wykonuje się nimi ćwiczenia, których hatlami się nie da wykonać ze względu na budowę.
Dalej mi się już nie chce komentować tematu Caculina.

[quote='Nihil' pid='17490' dateline='1357402320']
znowu książki podzielone na 2, 3 częsci, półgodzinne DVD i o ironio oskarżanie całej kulturystyki o spisek w celu sprzedaży sprzętu treningowego i odżywek. Ale jak widać głupich nie sieją.[/quote]
Akurat podział książki nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem. Pierwsza część zawierała podstawowe ćwiczenia. Spotkała się z dobrym przyjęciem, a więc można było pomyśleć i wydać drugą część uzupełniająca poprzednią o dodatkowe ćwiczenia. Z DVD się zgadzam - z tego co widziałem to kiepsko to wypada. Czysta komercja.
A kulturystyka to biznes, tak jak leki czy szczepionki. Nikt tam nie patrzy na zdrowie ludzi. Byleby był efekt, a koszt jest nieważny. Ludzie chodzą na siłkę, łykają chemię, zalewają się mięchem i są szczęśliwi, bo większość wokół uważa, że tak trzeba, to jest trendi itd. Moim zdaniem cała krytyka kulturystyki przedstawiona przez Wade'a miała na celu otwarcie oczu na to, że nie trzeba wydawać kasy i marnować zdrowia na to żeby być silnym i sprawnym. Po prostu nie trzeba chodzić na siłkę, można ćwiczyć w domu. Niestety ludziom potrzebne jest takie gwałtowne uświadomienie pewnych rzeczy, bo inaczej to do nich nie dociera.

[quote='Nihil' pid='17490' dateline='1357402320']
No ale pierwsza wtopa: pompka w staniu na jednej ręce, skrótem z angielska OAHSPU. Nikt nigdy tego nie nagrał, nikt tego nigdy nie widział, wszyscy trenujący weterani twierdzą, że to ćwiczenie jest fizycznie niemożliwe, Paul Wade zaleca: początkujący 1 powtórzenie, średniozaawansowany 2, elitarny 5. LOL. [/quote]
Zgadzam się. Być może nikt tego jeszcze nie nagrał, bo nikt tego nie potrafi zrobić, a 10 krok był potrzebny w książce żeby wszystko się ładnie komponowało. Ale z drugiej strony Cassi wrzucił filmik gościa, który podnosi się na jednej ręce bez eksplozywnej pomocy nóg. Pozycja nie jest taka jak u Wade'a ale on musi walczyć jeszcze z utrzymaniem równowagi. Myślę, że on mógłby to zrobić.

[quote='Nihil' pid='17490' dateline='1357402320']
3. No i jedziemy dalej, pompki zwykłe na jednej ręce. Też się odzywają głosy, że ze złączonymi nogami i prostym tułowiem na jednej ręce to niemożliwe, wychodzi wideo i co? No tam tułów znienacka skręcają jak gdyby nigdy nic. Rozgorzewa dyskusja, że jak to, dlaczego, w książce nic o tym nie było. W końcu ktoś pisze do Wade'a i ten znowu struga wariata, że skręcanie tułowia to ułatwienie, że to próg pośredni, że nie uwzględnił tego w książce, bo tam była forma docelowa (której, zupełnie przypadkowo, znowu żaden żyjący człowiek nie potrafi zademonstrować), ale to przedstawione w książce jest absolutnie możliwe, on widział i sam robił, i tak na pewno jest.[/quote]
Jest już kilka osób które potrafią zrobić wersję zbliżoną. Chociażby Jim Bathurst.

[quote='Nihil' pid='17490' dateline='1357402320']
4. Ktoś sobie może powiedzieć, dobra, przy ostatnich Masterstepach poniosła go fantazja, ale cała reszta jest ok. Czyżby? We wstępie książki Wade mówi, jak to w więzieniu musiał rozwinąc siłę szybko, żeby nie schylać się po mydło. Co mamy dalej? Odpychanie się od ściany, przysiady z oparciem o krzesło. Wszystko to trenowane tylko raz w tygodniu, dwie serie. Wyjaśnienie jest takie, żeby unikać przetrenowania. [/quote]

A co ma jedno z drugim wspólnego? On musiał rozwinąć siłę szybko, a prezentowany program powstał na bazie jego doświadczeń i autor nigdzie nie pisze, że to najszybsza droga do osiągnięcia sukcesu. A wyjaśnienia szukaj w naszym forumowym FAQ, bo nie chce mi się ciągle pisać w kółko tego samego.

[quote='Nihil' pid='17490' dateline='1357402320']
5. Duża ilość powtórzeń. Przecież to ignoruje podstawowe informacje na temat fizjologii treningu. Duża ilość powtórzeń rozwija wytrzymałość. A siłę? Wręcz zmniejsza! Konsekwencja? Niemożność przejścia z jednego progu do drugiego. [/quote]
Generalizujesz - duża liczba powtórzeń jest tylko w pierwszych krokach. To stosunkowo lekkie ćwiczenia i mają na celu wzmocnienie ścięgien stawów itp. Poza tym nawet przy większej ilości powtórzeń nadal wyrabiasz siłę, tylko nie tak efektywnie.

[quote='Nihil' pid='17490' dateline='1357402320']
Ile ludzi zatrzymało się na 2 kroku podciągania? Wade zapytany o to zaleca, że może drążek jest za nisko, można podnieść z zalecanej wysokości biodra do mostka, ale w ogóle to jak się będzie ćwiczyć wytrwale to na pewno będzie progres. Na pewno. [/quote]
Nie rozumiem tego zarzutu. Dlaczego ma nie być progresu? Opuszczając drążek zwiększasz stopniowo trudność tak jakbyś dorzucał obciążenie na sztangę.
Ogólnie ludzie podchodzą do tej książki jakby ćwiczenie wg niej gwarantowało każdemu progres z kroku na krok bez problemów (niektórzy zakładają jeszcze, że będzie to co miesiąc :) ). Ale tak być nie może! Każdy jest inny, ma inną budowę, uwarunkowania genetyczne, przebyte kontuzje itd. Dlatego Wade podaje kroki pośrednie, które mają doprowadzić do celu. Aczkolwiek może się tak stać że nawet one nie pomogą i wtedy trzeba pokombinować samemu.
Niektórym wielki problem sprawiają przysiady wąskie. Dla mnie nie ma większej różnicy między przysiadami zwykłymi a wąskimi. Natomiast mam problem z przysiadami nierównymi w dolnej pozycji i robię teraz różne kroki pośrednie. Zawsze miałem słabe nogi i nie dziwi mnie to, że napotkałem problem.
Zahir miał problem z pompkami wąskimi więc robił je opierając się na schodach, stopniowo co raz niżej. Ja nie miałem z nimi większych problemów (nie piszę o ilości, a jedynie o samym wykonaniu powiedzmy progu początkowego) mimo, że jestem dużo słabszy i mam mniejsze doświadczenie od Zahira.
Wracając do podciągnięć - krok drugi jest ciężki i Wade zaleca wracać do niego nawet przy zaawansowanym treningu. Ale nie wyrabia nie wiadomo jakiej siły potrzebnej do podciągania. Jeśli by tak było, to kolejne kroki byłyby proste. A nie są. Ja mimo wszystko spędziłem i tak sporo czasu na kroku 3. A ćwiczenie trenuje nieźle biceps, bo moja sflaczała ręka odzyskała niezłą twardość.

[quote='Nihil' pid='17490' dateline='1357402320']
Zdecydowanie brakuje dipów na klatkę i tricepsy oraz brzuszków Jandy i L sitów na brzuch. Więc jako atlas ćwiczeń spoko, nic poza tym.[/quote]
Brakuje też skakanki, pompek francuskich, planche, back lever itd. itp. bla bla bla...
Książka prezentuje określone, podstawowe ćwiczenia i wrzucanie 1000 innych nie ma tu sensu. Poza tym dipy masz w podrozdziale "Co dalej". Tak samo brzuszki Jandy i zdanie autora na ich temat oraz L-Sit (który jest dodatkowo opisane w drugiej części).
Nie odrobiłeś pracy domowej kolego. Przeczytaj książkę jeszcze raz uważniej.

Podsumowując z Twojej wypowiedzi uważam za zasadne jedynie zarzuty dotyczące kroków 10 pompek w staniu na rękach, pompek zwykłych (choć tu patrząc na filmy myślę, że jest o możliwe i niedługo się o tym przekonamy) oraz wydania DVD, które jest ewidentnie nastawione na kasę. Ale o tym wszystkim już dyskutowaliśmy na tym forum więc nic nowego nie napisałeś...
  • 0
Słownik ćwiczeń | Mapa miejsc do ćwiczeń

"Kto by chciał być normalnym? My chcemy być nadzwyczajni!"

#189
cassi

cassi

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Zasłużony
  • 1 496 postów
Każdy ma swoje zdanie. Chciałbym kiedyś zobaczyć jak ktoś wykonuje kroki 10 z książki cc1 wszystkie tylko na żywo
Ciekawe jak druga książka dostanie opinie, że także jest do kitu? To tylko wie cząstka
Zauważcie, że kto się loguje na forum nowy. Nie ma żadnego pojęcia o treningu. Więc od czegoś warto zacząć. Jak np. CC1.
  • 0

#190
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2 739 postów
  • LokalizacjaBXL

jako ze nie mam daru to przekawyzania swoich mysli, potwierdzam to co napisal nihil o tej ksiazce; w 99% napisal prawde, jednak niektorzy nie moga sie z nia pogodzic...

każdy chciałby w miarę godny sposób sporzytkować wydane na ten cel pieniążki :)
tak samo jest z telefonami, nie powiesz złego słowa o swoim wymarzonym smartphonie, na którego zbierałeś/aś kilka lat :) trudno to z krytykować :P
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#191
gwynbleidd

gwynbleidd

    Sky is the limit

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • LokalizacjaPoznań
Hani nie bardzo rozumiem... chodzi Ci o to, że niektórzy bronią Skazanego bo wydali na niego ileś tam PLN?
  • 0

"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."

 


#192
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2 739 postów
  • LokalizacjaBXL

Hani nie bardzo rozumiem... chodzi Ci o to, że niektórzy bronią Skazanego bo wydali na niego ileś tam PLN?

dokładnie :)
wydane pieniądze musiały zostać porządnie sporzytkowane :)
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#193
gwynbleidd

gwynbleidd

    Sky is the limit

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • LokalizacjaPoznań
Pewnie każda z tych osób wydała też kiedyś dużo więcej na siłownie, a teraz nie bronią siłowni zbyt zaciekle ;-)
  • 0

"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."

 


#194
Bar-Man

Bar-Man

    Bodyweight, Bags, Bells & Barbells

  • Bywalec
  • 826 postów
  • LokalizacjaToruń
Wydaje mi się, że powody finansowe nie grają tu zbyt dużej roli. Ta książka kosztowała mniej niż miesięczny karnet na siłownie lub kolacja w średniej jakości restauracji. Nie przesadzajmy.

Wysłane z Tapatalk2
  • 0

Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.

http://kalistenikapo...y-odosobnienie/


#195
Nihil

Nihil

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 17 postów

Paczpan, a samoloty są cięższe od powietrza i latają. A przecież nie powinny.

Nie wiem do czego konkretnie się to odnosi ale można by tym porównaniem uzasadnić absolutnie wszystko.

Tą teorię już Zahir obalił. Tsatsouline pierwszą książkę wydał w wieku 29 lat. Mógł do tego czasu prowadzić szkolenia w siłach specjalnych.

Nie w sowieckich oddziałach specjalnych, a tak twierdził. Poza tym dajmy spokój z tym argumentem matematycznym, żadnych dokumentów na to nie przedstawił i to w zupełności wystarczy. Brzytwa Ockhama, najlepsze dla mężczyzny.

Takie prawo rynku. Ludzie zapominają o starych skutecznych metodach i dają się nabierać na super hiper nowoczesne, a potem gdy ktoś pokazuje im stare sposoby, to następuje olśnienie.

Zgadzam się w zupełności, jednak jak dla mnie o wiele bardziej i w praktyce częściej odnosi się to do czegoś przeciwnego niż zdajesz się sugerować. Wypracowana przez dziesięciolecia metodologia ćwiczeń która daje przewidywalne i sprawdzone rezultaty nagle jest obalana przez owianych legendą czarodziejów z innego świata którzy ofiarują za odpowiednią opłatą tajne sekrety. Wypisz wymaluj Dragondoor w pigułce.

Ale z drugiej strony Cassi wrzucił filmik gościa, który podnosi się na jednej ręce bez eksplozywnej pomocy nóg.

Bez eksplozywnej pracy nóg, ale to nadal jest przejście z one armed lever do stania na jednej ręce, a nie pompka na jednej ręce, nawet w komentarzu na youtubie jeden gość to pisze. Odnosiłem się do tego w pierwszym poście. I do tego, że "autor" gubił się w zeznaniach a propos tego czy ma to być pompka czy przejście z balansowania poziomego na jednej ręce do stania na jednej ręce. Chodzi o tę dyskuję: http://kbforum.drago...t=152403&page=1

"Pompka w staniu na jednej ręce nie została jak dotąd przedstawiona przez nikogo na youtubie i nie ma potwierdzonych dowodów pisemnych, żeby ktokolwiek był w stanie ją wykonać. Można by przypuszczać, że pompka w staniu na jednej ręce to w rzeczywistości przejście z balansowania poziomego na jednej ręce do stania na jednej ręce a nie to co przedstawione jest w książce. Którą wersję wykonywałeś w więzieniu i uczyłeś jej innych?

Odpowiedź Wade'a: Widać, że znasz się na rzeczy, chłopaku; i to co mówisz nie jest dalekie od prawdy. Powiedziałbym, że odpowiedź brzmi "i tak i nie". Kiedy mówię w książce o tym ile potrafiłem wykonać powtórzeń, mówiłem faktycznie o przejściu z balansowania poziomego na jednej ręce do stania na jednej ręce. To ćwiczenie było moją osobistą obsesją przez 3 lata. Wtedy myślałem, że pobiłem jakiś rekord w tym ćwiczeniu (ale nie nazywałem go "przejściem z balansowania poziomego na jednej ręce do stania na jednej ręce". Mówiliśmy na nie "pompka w staniu na jednej ręcę". Trochę to mylące, wiem). Od czasu kiedy wyszedłem z więzienia dowiedziałem się, że kilka osób mnie prześcignęło w tym ćwiczeniu, ale nie wiedziałem o tym wtedy. Nikomu nie powiem, jeśli ty też będziesz cicho.
Kiedy przyszło mi uczyć innych - później - nigdy nie uczyłem tej wersji z balansowaniem poziomym. Jest za bardzo techniczne. Uczyłem tej wersji z książki , tej o której opowiadział mi Joe Hartigan w San Quentin. Zauważyłem, że tej wersji łatwiej się ludziom nauczyć i szybciej rozwija siłę i muskulaturę, bo nie wchodziło w grę utrzymywanie równowagi. To ćwiczenie jest możliwe - szczególnie jeśli wykonuje się je w narożniku pokoju - z bujaniem i pomaganiem sobie nogami, bardziej możliwe niż myślisz. Ja je wykonywałem jak również inni, którzy ćwiczyli w przeszłości. Inaczej nie zamieściłbym go w książce. To czy jest ono na youtubie czy nie chuj mnie obchodzi. Na pewno kiedyś będzie"

Jak to przeczytałem, to padłem ze śmiechu. Wade tak się tu gubi w zeznaniach, że aż nie wierzę. Wnioski wyciągnijcie sami.

Hani nie bardzo rozumiem... chodzi Ci o to, że niektórzy bronią Skazanego bo wydali na niego ileś tam PLN?

Nie chodzi o wydane pieniądze, ale generalnie mechanizm który pojawia się przy konfrontacji z opiniami a nawet faktami, które przeczą naszym przekonaniom, więcej tutaj: http://pl.wikipedia....onans_poznawczy

Tylko proszę, po raz piędziesiąty nie piszcie, że "dobre dla początkujących" i "jak nie podoba ci się ten program to nim nie ćwicz". Ja tylko opowiadam na pytania i zarzuty.
  • 0

#196
Sopel

Sopel

    Kaboom!

  • Użytkownik
  • 747 postów
Ja bronię siłowni, bo mimo że wydałem pieniądze i nie miałem efektów, wiem że ćwiczyłem beznadziejnie, a do tego widziałem mnóstwo osób ze świetnymi wynikami po siłowni. Your argument is invalid.
  • 0
Shut up and get moving.

#197
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2 739 postów
  • LokalizacjaBXL

Wydaje mi się, że powody finansowe nie grają tu zbyt dużej roli. Ta książka kosztowała mniej niż miesięczny karnet na siłownie lub kolacja w średniej jakości restauracji. Nie przesadzajmy.

Wysłane z Tapatalk2

oj tam, aj tam, napisałem to w przenośni :) odniosłem porównanie do smartphon'ów

piszmy bez napinki, stres psuje atmosferę
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#198
gsmt

gsmt

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 137 postów

Ja bronię siłowni, bo mimo że wydałem pieniądze i nie miałem efektów, wiem że ćwiczyłem beznadziejnie, a do tego widziałem mnóstwo osób ze świetnymi wynikami po siłowni. Your argument is invalid.


i to w 100% pompieram. wiekszosc osob ktora chodzi na silownie nie umie z niej skorzystac, a potem tworza sie z zawisci opinie ze silownia nic nie daje.
  • 0

#199
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 postów


Ja bronię siłowni, bo mimo że wydałem pieniądze i nie miałem efektów, wiem że ćwiczyłem beznadziejnie, a do tego widziałem mnóstwo osób ze świetnymi wynikami po siłowni. Your argument is invalid.


i to w 100% pompieram. wiekszosc osob ktora chodzi na silownie nie umie z niej skorzystac, a potem tworza sie z zawisci opinie ze silownia nic nie daje.


Siłownia dużo daje tylko jak mówisz trzeba umieć korzystać a gdy się patrzy to zdecydowana większość nie potrafi :) Zapomina się o rozgrzewce albo jest bardzo prowizoryczna a przy ciezarach trzeba bardziej uwazac, zapomina się o rozciąganiu, nie mówiąc o akcentowaniu tylko 1 fazy ćwiczenia itp.
  • 0

#200
Robert

Robert

    Overcoming Gravity

  • Użytkownik
  • 254 postów
  • LokalizacjaBydgoszcz
Moim zdaniem w systemie treningowym najistotniejsze jest to czy pomoże on osiągnąć zmierzony cel a ten każdy definiuje samodzielnie. Moim jest poprawa sprawności ogólnej i równomierny rozwój siły, a nie osiągnięcie poszczególnych progów - one dla mnie stanowią tylko punkty odniesienia do tego, na jakim etapie jestem. System "Skazanego" nadaje się do tego bardzo dobrze. Z tempem ćwiczeń, ilością powtórzeń i progami można i powinno się dyskutować - każdy z nas jest inny i jeśli Wade zaleca aby tego nie robić to trudno, osobiście nie słyszałem o trenerze, który wszystkich trenuje w ten sam sposób.
Największa zaleta Skazanego wg mnie mała ilość czasu, którą poświęca się na trening (chciałbym więcej, ale z różnych powodów nie mogę). Nie uważam,że system Wade'a jest najlepszy z możliwych, ale najlepszy dla osób mogących poświęcić małą ilość czasu na trening
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych