Zaloguj się Zarejestruj się
Progresja ciężaru w ćwiczeniach kettlami
#121
Posted 05 April 2013 - 15:08 PM
#122
Posted 05 April 2013 - 15:10 PM
Piotrek a nie użył podnośnika czy ręcznego wózka widlowego...czy jak to sie nazywa
Kiedyś zamówiłam z 15 kilo piaskowca do akwaarium i lebek zadal mi pytanie co tam jest ze paczka taka mala a on czuje jakby kamienie nosil. Lgalam jak tylko moglam ale co poradzic
Heh swoją droga pan od 12" wstawil mi kettla az do pokoju zebym sobie krzywdy nie zrobila
Jak zamowie cos większego to bedzie mezus odbierał żebym na swirnieta nie wyszla.
Jutro zrobie sobie test I z TGU I z wiatrakami I sit' up
#123
Posted 05 April 2013 - 17:42 PM
Potem tylko mówił "ale to ciężkie", "ale to ciężkie" - i tak kilka razy
#124
Posted 05 April 2013 - 19:16 PM
Także uwielbiam. Priorytet w mojej rozciągającej rutynie 'Sexy Flexy'Wiatrak to zdecydowanie mój faworyt jeśli chodzi o trening z kettlami! To ćwiczenie ma same plusy, polecam
Ja obecnie ćwiczę w domu 16stką. Z 24 korzystam czasem na treningu. Na razie 16sta wydaje się najbardziej uniwersalna.
#125
Posted 05 April 2013 - 20:03 PM
heh zaraz się okaże, że połowa forumowiczów macha z kettlami. Tacy przyczajeni z cichacza
#126
Posted 05 April 2013 - 20:32 PM
Wysłane z Tapatalk2
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
#127
Posted 05 April 2013 - 21:08 PM
#128
Posted 06 April 2013 - 13:08 PM
Stwierdzam iż będzie to around the world, 8 bądź slingshot na rozgrzewkę i do tego trening właściwy: swing bądź clean bądź high pulls, co drugi dzień po kali. W postaci piramidy 1-10-1. 3 treningi w tygodniu. Na miesiąc mi styknie.
Pasuje?
Ps. Tutaj muszę przypomnieć iż w zakresie układania treningów jestem typowa baba. Jak mi dacie do wyboru za dużo możliwości to się przecież zagubię i dobrze o tym wiecie. Ma być prosto i od A do B
aż mi powieka drgnęła :cool:
#129
Posted 06 April 2013 - 20:57 PM
Plan masz dobry. Tylko wykonuj go 6-8 tygodni. Możesz lekko modyfikować ale nie za dużo.
Tylko gdzie sit-upy czy tgu? Jak dla mnie to podstawa.
Wysłane z Tapatalk2
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
#130
Posted 07 April 2013 - 12:30 PM
Próbowałam deck squat i nawet wstałam z 6'
#131
Posted 08 April 2013 - 11:54 AM
#132
Posted 08 April 2013 - 12:19 PM
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
#133
Posted 08 April 2013 - 12:23 PM
przysiad, wykroki w tył, w przód, w bok..
#134
Posted 08 April 2013 - 12:35 PM
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
#135
Posted 08 April 2013 - 12:44 PM
Ha!
#136
Posted 08 April 2013 - 13:13 PM
Ściskaj kettla kolanami!!
Poglądowe fotki:

#137
Posted 08 April 2013 - 13:25 PM
Wykroki w bok próbowałam z kettlem na wysokości barków. Nie jest źle ale musiałabym niżej schodzić.
Aha. Mam niezły lakier na podłodze. Przy around poszła mi kettla w bok i było łubudu. Pies się naszczekał jak głupi
#138
Posted 08 April 2013 - 13:35 PM
Ja mam cały pokój wyściełany pianką EVA dla pewności ale kettla jeszcze nie upuściłem. Powiem że uwielbiam ćwiczyć kettlami na świeżym powietrzu. Wtedy sobie można po skończeniu serii rzucić je na trawę (starając nie trafić w stopę
A wracając do tematu wewnętrznych partii ud to imho najlepsze są lunges (wykroki). Zastanawia mnie jedynie na co Ci takie ćwiczenie. Przygotowujesz się do duszenia męża ?
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
#139
Posted 08 April 2013 - 13:50 PM
Jeśli to pierwsze, to skąd masz tę piankę?
#140
Posted 08 April 2013 - 14:56 PM
takie coś:
http://www.nokaut.pl...rab-spokey.html
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
1 user(s) are reading this topic
0 members, 1 guests, 0 anonymous users



Sign In
Create Account




Back to top
Report







