Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się

Rola i znaczenie rozgrzewki w treningu kalistenicznym


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
85 odpowiedzi w tym temacie

#61
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2 739 postów
  • LokalizacjaBXL

zahir kiedyś pisał, że dzięki temu rozprowadzamy maź między stawową czy jakoś tak, rozgrzewamy stawy/dajemy im mobilność przed przystąpieniem do treningu, w kulturystyce ciężko o bardzo dobrą mobilność stawów, bo kulturyści tego nie robią z powodu mitów że to jest nie zdrowe, kontuzje w kulturystyce zdarzają się, jeśli są już to za słabo rozgrzewane stawy/ścięgna i przyczemy mięśniowe przed treningiem.

 

Jest wiele typów rozgrzewki jednym z nich jest właśnie zrobienie kilku powtórzeń w seriach lżejszych ćwiczeń przed przystąpienie do właściwego treningu.


  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#62
Arte

Arte

    It's Not Over Until I Win

  • Użytkownik
  • 171 postów
  • LokalizacjaWrocław

a co gdyby tak skakać na skakance przez 15 min ?

wydaje się że rozgrzewka 25 min gdzie trening siłowy trwa 30 to sporo czasu

chociaż nawet trening godzinny przy 25 minutach robi się 1.5h

czy przy takich treningach też trzeba tak się rozgrzewać?

czy wystarczy jak wyżej pisałem chwila skakanki jakieś rozciąganie kilka pompek przysiadów i starczy ?


  • 0

“Whether you think you can, or you think you can't--you're right.” ― Henry Ford

 

Work until your idols become your rivals


#63
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Jasne, ze mozesz.

 

Ja np w ogole nie robie rozgrzewek, szkoda mi na to czasu i robie tak od wielu lat.


  • 0

#64
remix666

remix666

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 965 postów

ja też nie robię, wiem,że to niezbyt poprawne politycznie ale jadę od razu z ćwiczeniami:)


  • 1

#65
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

poprawne politycznie

O, swietne sformulowanie, wlasnie ten aspekt mialem na mysli ;) Bo poza polityka to nie ma tam zbyt wiele sensu.


  • 0

#66
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1 017 postów
  • LokalizacjaSieradz
Rozgrzewka zapobiega kontuzji i warto dodać chociaż 5-10 minutową przed treningiem właściwym. Przez zwiększenie temperatury mięśni minimalizujesz ryzyko kontuzji i trening staje się bardziej efektywny bo wraz z wzrostem temperatury mięśni wzrasta ich efektywność. Podniesienie temperatury mięśni o 1 stopień powoduje wzrost ich efektywności o kilka procent, w internecie jest o tym pełno artykułów.
  • 0

#67
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Tak, tak, wiemy, wiemy, wszyscy to powtarzaja w kolko i do znudzenia. Tylko czy czlowiek przypadkiem nie jest stalocieplny? No i dlaczego np ciezarowcy czy trojboisci w czasie zawodow sie nie rozgrzewaja?


  • 0

#68
remix666

remix666

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 965 postów

Nie będę wchodził w polemikę szczególnie, że nie robię rozgrzewki ale nigdy nie doznałem kontuzji przez brak rozgrzewki, Co najwyżej przez zły dobór ćwiczeń ponaciągałem to i owo. Dla jasności-ja rozgrzewki nie potępiam a nawet popieram tyle,że sam nie robię:). Moja filozofia w tym względzie jest taka- muszę być na tyle sprawny żeby w każdym momencie być gotowy podjąć wysiłek, Np. ktoś na ulicy chce mi dać w pysk to nie mówię-przepraszam czy mógłby pan poczekać 5-10 minut bo muszę rozgrzać nadgarstki? Kiedy upadam muszę się ratować i nie ma czasu na rozgrzewkę. Ok! To są przykłady skrajne ale w życiu czasem nie ma czasu na rozgrzewkę. No ale to tylko takie moje dygresje raczej filozoficzne i podziwiam ludzi, którzy porządnie się rozgrzewają. Myślę, że są zawodowcami a ja jestem tylko amator-entuzjasta.


  • 0

#69
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Nie będę wchodził w polemikę szczególnie, że nie robię rozgrzewki ale nigdy nie doznałem kontuzji przez brak rozgrzewki, Co najwyżej przez zły dobór ćwiczeń ponaciągałem to i owo. Dla jasności-ja rozgrzewki nie potępiam a nawet popieram tyle,że sam nie robię :). Moja filozofia w tym względzie jest taka- muszę być na tyle sprawny żeby w każdym momencie być gotowy podjąć wysiłek, Np. ktoś na ulicy chce mi dać w pysk to nie mówię-przepraszam czy mógłby pan poczekać 5-10 minut bo muszę rozgrzać nadgarstki? Kiedy upadam muszę się ratować i nie ma czasu na rozgrzewkę. Ok! To są przykłady skrajne ale w życiu czasem nie ma czasu na rozgrzewkę.

Mam dokladnie identyczne zdanie i doswiadczenia na ten temat, kto chce niech robi, ale ja tez wlasnie wole byc caly czas gotowy i swiadom siebie. Czy to przewroci sie jakis grubas albo jakas babcia na przejsciu, czy trzeba zmykac przed grupa dresow, czy przeskoczyc przez plot czy dzwignac nagle jakas szafe albo samochod to w zyciu nie ma czasu na takie pierdoly jak rozgrzewka.


  • 0

#70
Pablo1

Pablo1

    Advanced Member

  • Administrator
  • 3 444 postów

Rozgrzewka nie musi być długa, aby była efektywna. Równie dobrze można zrobić kilka resetów i nasz układ nerwowy będzie świetnie przygotowany pod dalszy wysiłek. Co do stawów to również zawsze lepiej je rozgrzać, u mnie są one nieco zastane po całym dniu i mogę je przyjemnie rozruszać - bez tego miałbym kłopot z wykonaniem sesji. Przygotowanie nadgarstków do treningu push czy przedramion i łokci do pull to dla mnie bardzo istotna kwestia i nie zaryzykowałbym wykonaniem sesji bez tego. Natomiast jeśli ktoś ma zaplanowane podciąganie to nie musi z uporem maniaka przygotowywać wszystkich stawów z dolnych partii ciała. Ale jeśli będzie potem biegał to zalecałbym to zrobić.

 

Natomiast co do bardziej ekstremalnych sytuacji w życiu to dla mnie bardziej przekonujący jest argument przemawiający za korzystaniem z napięcia refleksywnego zamiast napięcia mięśniowego, znanego chociażby z książek Tsatsouline'a. Co do samej rozgrzewki to wiadomo że nie będzie czasu ani okazji jej wtedy wykonać, ale z drugiej strony takie sytuacje nie są traktowane jako trening. Chodzi bardziej wówczas o wykorzystanie jego efektów ;)


  • 1

E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.


#71
remix666

remix666

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 965 postów

Kończąc temat-ja nie jestem jakimś teoretykiem czy filozofem kalistenicznym ale dla mnie siła funkcjonalna płynąca z tej dyscypliny to moc, która cały czas jest ze mną i w każdej chwili mogę z niej skorzystać kiedy jest potrzeba i nie muszę specjalnie się rozgrzewać żeby coś podnieść, gdzieś pobiec albo się podciągnąć. Powtarzam-nie jestem przeciwnikiem rozgrzewki. Przykład z życia-zatrzasnąłem się w WC (w pracy). Czy miałem się specjalnie rozgrzewać przed wspięciem się na drzwi i wydostaniem na zewnątrz? Czy zastanawiałem się czy aby nie doznam kontuzji tak z marszu podciągając się w niekorzystnych warunkach? Ja nie wyśmiewam rozgrzewki. Chodzi mi tylko o  to, że kali ma mnie uczynić na tyle sprawnym i zdrowym żeby ciało mogło działać w każdym momencie. Kiedyś przeczytałem coś pięknego- stary człowiek powinien być na tyle sprawny żeby kiedy spadnie z krzesła mógł podnieść się o własnych siłach. Otóż to! Z tym, że ja mam zamiar ćwiczyć do końca życia z rozgrzewką czy bez:) A zresztą Pablo zgrabnie to zamknął- trening to trening a sytuacje życiowe to co innego


  • 0

#72
Xiaoyum

Xiaoyum

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 010 postów
Myślałem że tylko ja nie robię rozgrzewki :)
  • 0

#73
Arte

Arte

    It's Not Over Until I Win

  • Użytkownik
  • 171 postów
  • LokalizacjaWrocław
Widzę że większość ludzi jej nie robi, ale cieszę się że temat się tak rozwinął i osoby z takim doświadczeniem się wypowiedzialy.

wysłano mobilne, Siła!
  • 0

“Whether you think you can, or you think you can't--you're right.” ― Henry Ford

 

Work until your idols become your rivals


#74
Pablo1

Pablo1

    Advanced Member

  • Administrator
  • 3 444 postów

Im ktoś jest bardziej zaawansowany i lepiej zna swoje ciało tym bardziej może udziwniać na treningach. Początkującym nie polecam pomijania rozgrzewki, nawet przed delikatnym wysiłkiem. Z czasem można eksperymentować, choć rozgrzewki trwające 30 minut to dla mnie przesada - w tym czasie można by zrobić dosyć treściwy trening.


  • 0

E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.


#75
Guest_Clyde_*

Guest_Clyde_*
  • Gość

Rozgrzewka jest naprawdę ważnym elementem poprawnego treningu.

Zach Even Esh nawet pisał, że rozgrzewka to też część treningu.

Dla mnie pomijanie rozgrzewki przed treningiem, to jak grać mecz futbolu amerykańskiego bez ochraniaczy :P


  • 0

#76
Xiaoyum

Xiaoyum

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 010 postów
To właśnie wręcz przeciwnie. Początkujący mogą sobie totalnie odpuścić rozgrzewkę. Dla zaawansowanych sportowców jest to bardzo ważny element. Po co się rozgrzewać do podnoszenia pustego gryfu od sztangi ( dużo jest ludzi co od takiego poziomu zaczynają) ? Toć tu nawet nie można zrobić serii wstępnych, skoro pusty gryf stanowi problem xD natomiast jak już masz podnieść 200 kg to bez rozgrzewki życzę powodzenia. Chyba że ktoś jest takim koksem że od razu podnosi 100 kg na klatę w serii to wtedy jest inaczej. Tak samo jest w kalistenice. Łatwiej się uszkodzić podczas podciągania jednorącz niż podczas zwykłego. Także dla mnie- im większe zaawansowanie treningowe= mocniejsza rozgrzewka. im mniejszy poziom= słabsza rozgrzewka :)
  • 0

#77
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 134 postów

Nie zgodzę się z twierdzeniem, że większość osób nie robi rozgrzewki, bo z obiektywnej obserwacji wydaje mi się, że większość ją stosuje. Z tym, że wiele osób za rozgrzewkę uznaje pomachanie 10 razy rękami we wszystkie strony, kilka skłonów, inni zaś chcąc "podnieść temperaturę ciała" biegają 10 minut, a potem z przeświadczeniem, że są rozgrzani (bo ociekają potem) kładą się na ławkę i ciskają "setkę", co może mieć odwrotny skutek. Wszystko zależy od stopnia zaawansowania trenującego, poprzedzając ciężki trening rozgrzewką z pewnością zmniejszymy ryzyko kontuzji, chociażby przypominając układowi nerwowemu ruch który mamy wykonać, stosując serie z mniejszym obciążeniem. Kluczowa jest w tym wypadku świadomość swojego ciała, jeśli po treningu nie mamy obolałych stawów, a pierwsze powtórzenia nie są dla nas jak wprawienie w ruch samochodu który nie chce odpalić, a przede wszystkim stosowane ćwiczenie/obciążenie nie jest dla nas nowe możemy nie stosować rozgrzewki. Jednak gdy jest odwrotnie, a przede wszystkim jeśli wchodzimy na nowy poziom, gdzie od mięśni i stawów wymagany jest nieznany dla nich wysiłek rozgrzewka w postaci wykonania serii powtórzeń lżejszego ćwiczenia powinna być nieodzowna.


  • 0

#78
remix666

remix666

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 965 postów

w ramach rozgrzewki można też walnąć kilka łatwiejszych powtórzeń danego ćwiczenia, w sumie taka koncepcja do mnie przemawia. pisało o tym gdzieś w Skazanym na trening


  • 0

#79
Pablo1

Pablo1

    Advanced Member

  • Administrator
  • 3 444 postów

To właśnie wręcz przeciwnie. Początkujący mogą sobie totalnie odpuścić rozgrzewkę. Dla zaawansowanych sportowców jest to bardzo ważny element. Po co się rozgrzewać do podnoszenia pustego gryfu od sztangi ( dużo jest ludzi co od takiego poziomu zaczynają) ? Toć tu nawet nie można zrobić serii wstępnych, skoro pusty gryf stanowi problem xD natomiast jak już masz podnieść 200 kg to bez rozgrzewki życzę powodzenia. Chyba że ktoś jest takim koksem że od razu podnosi 100 kg na klatę w serii to wtedy jest inaczej. Tak samo jest w kalistenice. Łatwiej się uszkodzić podczas podciągania jednorącz niż podczas zwykłego. Także dla mnie- im większe zaawansowanie treningowe= mocniejsza rozgrzewka. im mniejszy poziom= słabsza rozgrzewka :)

 

Dla jednej osoby 40kg w wyciskaniu to będzie 1PM a dla innej 1PM może wynosić 200 kg. Dla każdej z tych osób wyciśnięcie takiego ciężaru będzie stanowiła taki sam trudny wysiłek, dla każdego organizmu będzie to bardzo stresujący moment w treningu. Pomijanie rozgrzewki może się skończyć tak samo źle dla obydwu ćwiczących, choć ten wyciskający 200kg lepiej zna swój organizm i może przeprowadzić bardziej dopasowaną pod siebie rozgrzewkę. Tak samo z podciąganiem.


  • 0

E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.


#80
Xiaoyum

Xiaoyum

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 010 postów
Wiadomo że rozgrzewka jest ważna w oby dwu przypadkach. Z tym że nie widzę potrzeby u początkującego robienia tysiąca serii wstępnych. Takiemu wystarczy 10 na rowerku, i max 2 serrie wstępne i gitara. Natomiast kiedyś oglądałem film z trójboista. 3/4 jego treningu to były serię wstępne. Chociaż ja jestem początkujący i czasami bez rozgrzewki robię ćwiczenia w których robię 1-2 max. wysiłkiem powt i nie widzę negatywnych skutków. Ale może z ciężarami to jest inaczej. Nie wiem xd
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych