Przeglądając forum, postanowiłem napisać parę słów o tym pomijanym, często ignorowanym przez początkujące, ale również i bardziej doświadczone osoby obszarze treningowym.
Często spotykam się z sytuacją, że rozgrzewką jest pomachanie rękami, zrobienie iluś tam pompek, parę skłonów, po czym rozpoczyna się trening.
Czasami też można zobaczyć jak rozgrzewką są ćwiczenia siłowe z treningu właściwego tylko w mniejszej ilości powtórzeń. Pomijam inne dziwne zachowania, jak postanie przed lustrem i pokręcenie nadgarstkami.
To ogromny błąd w systemie treningowym, który blokuje organizmowi prawidłowy rozwój, ale co gorsze, może być przyczyną naderwań, naciągnięć lub nawet poważniejszych kontuzji. Młode ciało czasami wiele wybacza, ale starsi użytkownicy na pewno wiedzą o czym mówię.
Nie chce tutaj opisywać konkretnych przykładowych rozgrzewek, bo każdy trener ma na to swój sposób i preferencje.
Również od tego, czym będzie trening właściwy, zależy sposób przeprowadzenia rozgrzewki. Nie ma jednego sztywnego schematu.
Więc po kolei:
Czym jest rozgrzewka?
Zestaw ćwiczeń umożliwiający wszystkim! partiom mięśniowym osiągnięcie podwyższonego zużycia substancji odżywczych,
poprzez pobudzenie tych mięśni pracą skurczową i rozciągającą, podnosząc tym samym ich temperaturę oraz przestawiając organizm w stan zwiększonej aktywności transportu składników odżywczych do komórek.
Jak powinna wyglądać rozgrzewka?
Na prawidłową rozgrzewkę składają się ćwiczenia dynamicznie i statyczne naprzemiennie zwiększające i zmniejszające wysiłek.
Bieg z krążeniami ramion (lub w przypadku warunków domowych skipy, pajacyki, podskoki, skakanka), podskoki, odbicia, podskoki z obrotami w powietrzu itp, są idealne żeby zacząć i przełamać początkowy marazm.
Rozgrzewka biegowa może trwać ok 5 min. Jeżeli mamy warunki, następnym etapem może być 10 minut treningu sprawnościowego, przewroty w przód, w tył, pompki z klaśnięciem lub bez, trochę przysiadów.
Jeżeli nie ma takiej możliwości aby trening sprawnościowy przeprowadzić, można się w tym etapie przełączyć na ćwiczenia statyczne, podpory przodem i usztywnianie sylwetki, podpory tyłem itp...
W tej chwili mamy 15 minut rozgrzewki za sobą i teraz można przycisnąć trochę bardziej.
Seria 20 pompek, 20 przysiadów na początek, potem mamy ćwiczenia w leżeniu:
- brzuch (nożyce 20s, skłony 20x, scyzoryki 20x, kołyski 20x, unoszenie nóg w leżeniu 20-50x itp...)
- plecy (unoszenie nóg w leżeniu na brzuchu 20x, unoszenie rąk i głowy 20x, obie te wersje naraz 20x, kołyski 20x)
Wszystko to powinno zająć nie więcej niż 10 minut czyli w sumie mamy teraz 25 minut porządnej rozgrzewki po której powinniśmy być już konkretnie spoceni.
Jeżeli ktoś nie jest, powinien taką rozgrzewkę przeprowadzić w cieplejszym ubraniu.
Rozgrzewkę czasowo możemy trochę skrócić lub wydłużyć ale nie polecam za bardzo odchodzić od wartości 20-25 minut.
Za każdym razem fajnie jest poświęcić jeszcze 5 minut na rozciąganie oraz rozwój elastyczności. Można to również zrobić po treningu. Zależy to od samej podstawy treningu (siłowy, gibkościowy itd..)
Jedna ważna uwaga: im większa siła i masa osoby ćwiczącej, tym dłuższa powinna być rozgrzewka.
Jaki jest cel?
Czasami spotykam się z poglądem, "po takiej rozgrzewce nie mam już siły na trening, a przynajmniej nie zrobię już elementów czy ćwiczeń które zaplanowałem".
Jeżeli tak, to źle planujesz, bo nie potrzebujesz treningu, Twoim treningiem przez jeszcze długi czas powinna być rozgrzewka do momentu, gdzie po niej będziesz w dalszym ciągu przygotowany fizycznie do treningu właściwego.
Wbrew pozorom jest to świetny mechanizm. Rozgrzewka powoduje rozpoczęcie spalania tkanki tłuszczowej, zmęczone mięśnie w kolejnych cyklach dostosują swoją objętość i pojemność glikogenu.
Tym samym trening właściwy będzie prawdziwym treningiem dla mięśni i dopiero wtedy efekty będą pojawiać się stale i w rosnącym tempie.
W innym przypadku, bez rozgrzewki, wykonujemy trening właściwy który inicjuje dopiero pierwszy opisany proces w mięśniach i w momencie kiedy one są już gotowe, my zazwyczaj kończymy trening.
Jak łatwo się domyślać, rzadko osiągamy sytuację, w której mięśnie odczują konkretny wysiłek i prace w stanie zubożonego dostępu glikogenu i substancji odżywczych, tym samym trening staje się bezcelowy bo nie gwarantuje żadnego progresu.
Najczęstsze błędy:
- brak rozgrzewki 
- za szybka rozgrzewka
- zbyt rozciągnięta w czasie rozgrzewka i nawet nie zdążymy się zmęczyć, albo wystygamy co chwilę
- rozgrzewanie tylko konkretnych partii mięśniowych a nie całego ciała.
- rozgrzewki nie wykonujemy z przyrządami albo na przyrządach, od tego jest trening właściwy, używamy tylko ciężaru ciała i grawitacji.
- rozpoczęcie rozgrzewki 5 minut po obiedzie
Chyba tyle najważniejszych rzeczy. Mam nadzieje że osobom, które realnie chcą pójść do przodu się przyda.
Świetny opis rozgrzewki ,z tym ,że raczej dla zaawansowanych sportowców .Dla ludzi ,którzy ćwiczą według skazanego i są nawet już przy 5 kroku, to taka rozgrzewka jest o niebo bardziej intensywna i trudna(np.pompki z klaśnięciem) niż sam trening właściwy