Sobota
Martwy ciąg 80 kg 5/5/5/5/4
5 obwodów (podana liczba powtórzeń w serii):
Wyciskanie sztangi leżąc 65 kg 5/5/5/4/4
Wyciskanie żołnierskie sztangi 25 kg 5/5/5/5/4
Brzuch 3 obwody ćwiczeń (przestaje liczyć powtórzenia a po protu robię)
Mostek krótki
Unoszenie kolan do klatki wisząc na drążku
Unoszenie prostych nóg leżąc
Wycieraczki na ziemi
Z treningu jestem zadowolony pomimo, iż ciężko było utrzymać pod koniec sztangę w mc to poszło. Na razie obciążenie zostaje aż wzmocni mi się uchwyt, z płaskiej również jestem zadowolony myślałem. Sądziłem, że będzie gorzej i nie dojdę nawet do 3 powtórzeń w ostatniej serii.
Podsumowanie miesiąca:
Miesiąc treningów zleciał bardzo szybko nawet w sumie nie wiadomo kiedy. Wydaje mi się, że niedawno dopiero zaczynałem myśleć nad planem a tu już tyle za mną.
Z treningu jestem mega zadowolony szczególnie, że daje nie tylko efekty, o których wspomnę później ale powoli uczy mnie pokory i hartu ducha. Ktoś może popukać się w czoło i spytać co brałem:D ale patrząc na swoje wcześniejsze wpisy już dawno próbowałbym zmienić połowę ćwiczeń (bo co to za sens robić 20 pompek przecież jestem ponad to) a do tego jak to ja robię tylko kilka ćwiczeń zamiast kilkunastu i połowy źle technicznie. Dlatego dzięki wszystkim, którzy pomogli udoskonalić mi ten plan.
Co do samych efektów, skłamałbym gdybym powiedział, że jest super ekstra hiper i mega tak jak chciałem. Ale właśnie tutaj jeszcze trochę odzywa się moja natura, która chce mieć wszystko na już a na już to można co najwyżej dostać wpierdziel. Dlatego patrząc na swoją sylwetkę sprzed miesiąca oraz czytając wpisy jestem zadowolony z progresu. Tak mniej więcej znając już swoje możliwości wiem, że podciąganie, które robiłem wcześniej teraz wykonywałbym bez problemu (mam namyśli brak wielkiej techniki). Podobnie jak w przypadku pompek oraz o dziwo! wytrzymałości nóg. Co najważniejsze poprawiło mi się samopoczucie oraz sylwetka stała się prostsza już tak się nie garbię. Tutaj wielkie podziękowanie dla Pablo1 za zasugerowanie mostków oraz supermana. Nie dam nic sobie uciąć ale na pewno te ćwiczenia w pewnym sensie się do tego przyczyniły.
Cóż pozostaje mi dalej trenować i powoli rozwijać swoje ciało i ducha a dodatkowo cieszyć się z tego co robię.
Plan na następny miesiąc:
Oczywiście plan jako plan zostaje jednak z niewielkimi zmianami. Chodzi o kosmetykę i dokładnie mówiąc jeden dzień ćwiczeń. W dzień, gdzie trenuję siłę część ćwiczeń zmienię na cięższe, gdyż przez ten miesiąc przygotowałem swoje mięśnie na większe obciążenie. Dlatego będę dążył do 5 obwodów w większości składających się z drabinek albo 5x5. Więc plan będzie wyglądał następująco:
Półprzysiad wspomagany na jednej nodze
Pół HSPU przy ścianie
Podciąganie nachwytem
Pompki szerokie z nogami wyżej
Pompki wąskie
Dipy
Oczywiście jeśli coś jest nie tak bardzo chętnie posłucham waszych rad. Dodatkowo pewnie w wolne dni wpadnie jazda na łyżwach oraz trenażer rowerowy no i tak jak pisałem wcześniej ćwiczenia w domu typu progresja statyków oraz rozciąganie.