Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Dieta tłuszczowa.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1337 odpowiedzi w tym temacie

#261
Emil

Emil

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 662 postów

Poza tym zdefiniuj w koncu co to jest to cale "normalne zyqwienie" bo naprawde nie wiem jak sie odnosic do takich dziwnych konstruktow bez okreslonej formy.


Zasady normalnego żywienia są bardzo jasne i znane od lat. Dieta z niską zawartością tłuszczu, ograniczenie spożycia mięsa, wyeliminowanie czerwonego mięsa, niskotłuszczowy nabiał. Produkty odzwierzęce są na samym szczycie piramidy. Źródłem energii powinny być złożone węgle. Do tego warzywa, owoce, warzywa strączkowe i dodatkowo orzechy/pestki.
Wyeliminowanie przetworzonego i śmieciowego jedzenia typu przetwory z białej mąki, słodycze, soki napchane cukrem, frytki itd. Koniec.

Kolejność produktów podana przypadkowo.
  • 0
Dołączona grafika

#262
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 postów

Ośrodek izraelski opublikował wyniki swych badań. Okazało się, że ludzie na diecie ubogiej w węglowodany, bez ograniczeń kalorycznych, spożywali wprawdzie więcej tłuszczów nasyconych niż inna grupa, która musiała zredukować spożycie i tłuszczów i kalorii, ale tracili więcej na wadze i na koniec badań mieli lepsze wartości cholesterolu. Jest to zaledwie jedno z serii badań, które podważają dotychczasowe zalecenia medyczne na temat nasyconych tłuszczów w diecie. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że wyniki tych badań wyjdą poza 'magiczny krąg" naukowców i będą brane pod uwagę przy kolejnych aktualizacjach zaleceń żywieniowych. I oby jak najszybciej.

wyższość tłuszczów na diecie jest spora, niektóre z nich to: lepsza przyswajalność przez organizm, tłuszcze posiadają wszystko do przetworzenia ich, węglowodany już nie, mniejsze posiłki, większa energia pozyskiwana z tłuszczy, brak wydatkowanej energii na przemiane węglowodanów na tłuszcze.

co do likwidowania przyczyn chorób to na przykład nowotwory karmią się cukrem więc można temu zapobiec eliminując cukier ;]
 
a węglowodany złożone są zamieniane na cukry proste, także niezależnie czy zjesz ciemne pieczywo, czy ryż brązowy i tak spożywasz cukier prosty.


Dom rozwiń te powody:lepsza przyswajalność przez organizm, tłuszcze posiadają wszystko do przetworzenia ich, węglowodany już nie. Bo z pozostałymi mogę się zgodzić, chociaż to zależy od diety bo nie każdy dostarcza tyle węgli aby od razu tworzyła się tkanka tłuszczowa ale mniejsza o to bo to nie ważne :) Chętnie dowiem się o tych zaletach, które wymieniłeś :)

No tak tyle, że pierwotną przyczyną nowotworu jest mutacja genowa a nawet kilka i dalsze konsekwencje chociaz cos w tym moze byc ze nowotwor się wolniej rozwija :)

To prawda, że i tak cukier prosty ostatecznie ale jest róznica w dostarczeniu 100g cukru w ciągu godziny a dostarczeniu takiej ilości powiedzmy w 3h :)
  • 0

#263
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 392 postów
[quote='hotdog' pid='23569' dateline='1361475509']
Podajesz świetny przykład z tą kontrolką i nie zauważasz że ja uważam tak samo jak Ty, nie zauważasz, że chcę leczyć przyczyny a nie objawy [/quote]
Piszesz caly czas o objawach. Trudno sie domyslic z tego, ze jednak nie piszesz o objawach a o przyczynach, bo to sa dwie rozne sprawy, tak jak korelacja i przyczynowosc, ktore tez wielu sie myla.

[quote='hotdog' pid='23569' dateline='1361475509']
ale dieta tłuszczowa cudownie nie naprawi trzustki.[/quote]
Nigdzie tego nie pisalem.

[quote='hotdog' pid='23569' dateline='1361475509']Przyczyny uszkodzenia trzustki są różne jak już Ci pisałem i o tym na pewno wiesz. Nawet przyjmując że powoduje to zła dieta to jak już zachorujesz to co z tego? [/quote]
No ale przyczyny sa znane ogolnie, nie? Ogolnie rzecz biorac zeby sie nie bawic w ich wymieniania mozna z cala pewnoscia stwierdzic, ze na pewno nie sa odpowiedzialne za to tluszcza, za to mozna z cala pewnoscia stwierdzic, ze weglowodany sa.

[quote='hotdog' pid='23569' dateline='1361475509']
Wtedy dieta zapobiega/redukuje objawy ale Cię nie leczy bo trzustki nie regeneruje...[/quote]
Tak, ale wtedy dieta tluszczowa pozwala ci zyc w miare godnie, jak czlowiekowi a nie jak narkomanowi uzaleznionemu od farmacji. Od syntetycznej insuliny, ktora ma skutki uboczne, kolejne kamyki do ogrodka chorego. Nawet na swinskiej tylu nie bylo.

[quote='hotdog' pid='23569' dateline='1361475509']
Tak trudno zrozumieć że brak objawów nie równa się wyleczeniu? Czy człowiek u którego rozwija się nowotwór a nie ma objawów jest zdrowy? [/quote]
Do mnie mowisz? Przeciez sam mowiles o podawaniu hormonow, zeby zniknely objawy, czyli zeby stlumic widoczne symtopmy. Sam ze soba polemizujesz i jeszcze przyznajesz ze racji nie miales ;)

[quote='hotdog' pid='23569' dateline='1361475509']
Więć żywiąc się normalnie też nie jedz szybko i z głowy.[/quote]
Prosze jeszcze raz o definicje "nomralnosci", nie potrafie sie odniesc do czegos co nie ma nakreslonego ksztaltu, takiej "myslowej ameby"

[quote='hotdog' pid='23569' dateline='1361475509']
Jak widać ma to zastosowanie do każdej diety i nie ma tutaj żadnej wyższości tłuszczowej :) [/quote]
Nieprawda :) Ile musisz zjesc np szpinaku, zeby "wyrobic" te swoje ppm? A ile smalcu? W calym naszym wszechswiecie obowiazuje Prawo Minimum Leibiga, i dieta HF jest tego doskonalym desygnatem w postaci zbioru regul. Po co zrec wiadro jak mozna pol szklanki?

[quote='hotdog' pid='23569' dateline='1361475509']Jako normalną rozumiem wyrzucenie wszystkich gazowanych napoi, chipsow, ciastek, ograniczenie bialego pieczywa, nie przejadanie się, owoce, warzywa w żywieniu oraz inne standardowe potrawy.[/quote]
Tu sie moge zgodzic z jednym wyjatkiem, o tym przejadaniu. Nie bardzo rozumiem jak mozna sie przejesc, czyli jak to zrobic. Jak mam dosc po kubku smietany to za grzyba nie zjem drugiego, taka jest wlasciwosc tluszczu, predzej rzygniesz niz sie zmusisz. Za to problemu ze zjedzeniem calej torby platkow Nestle Fitness z MIodem raczej nikt nie bedzie mial problemu :) Napraawde, polecam tutaj ksiazke Taubesa. To swietna lektura.

[quote='hotdog' pid='23569' dateline='1361475509']
Dodam Ci , że ja się żywię normalnie i tez mam w porządku cholesterol i wiele innych wyników. I jaki z tego wniosek? Że można być zdrowym i na tłuszczówce i normalnie się odżywiając :)[/quote]
Z tym "normalnie" to ja ci powiem, ze tak, do pewnego momentu jestes mlody, silny i rosniesz. Twoj organizm jest jak piekny i potezny piecyk, wszystko przepali i zutylizuje. Ale prawda jest taka ze potem, kiedy miniesz swoj czubek Rozkladu Gaussa na wykresie wspanialosci twego organizmu to on wystawi ci rachunek za to wszystko :) A rachunki trzeba placic. Wiem cos o tym.

[quote='hotdog' pid='23569' dateline='1361475509']
I tresować to sobie możesz psa. Nie zwracaj się tak do mnie. To że ktoś patrzy inaczej i znajduje poparte argumenty na podważenie Twoich tez to nie znaczy, że jest gorszy.[/quote]
Ale tak to wyglada i nie obrazaj sie.
Nie wiem czy czytales "4-hour Body" Tima Ferrissa. Ta ksiazka sie roi od ludzi, ktorzy w dupie maja madrych profesorow i autorytety z ich wiedza z ksiazek i wykladow. Oni wszyscy osiagaja niespotykane rezultaty, wykrecaja absurdalne wyniki i robia rzeczy jakich teoretycznie nie powinni moc robic, bo w nauce stoi inaczej. Dzieki temu, ze ciagle szukaja, probuja, kombinuja, sprawdzaja, testuja. Lamia paradygmaty, obalaja dogmaty, niscza schematy i wylamuja sie ze stworzonych ram, a profesorow z ich akademia maja gdzies. Tylko takich sie pamieta potem. Kto pamieta szarych urzedasow cale zycie robiacych w kieracie wg rozpiski stworzonych przez autorytety. Jestes jeszce mlody, im szybciej to zrozumiesz tym lepiej.

[quote='hotdog' pid='23569' dateline='1361475509']
PS. Nie wiem jak się żywisz ale jeśli dużo tłuszczy u Ciebie pochodzi ze smalcu to paradokslanie może o tym nie wiesz ale dostarczasz właśnie dużo tłuszczy nienasyconych bo jak ustaliśmy smalec to tylko w ok.40% tłuszcze nasycone.[/quote]
Wiem o tym :) A zywie sie wysokotluszczowo, niskoweglowodanowo, tak jak ten dziadek biegacz z tego linka co wrzucalem. Bardzo ciekawy link ale pewnie nikt nawet nie zajrzal. No bo po co, stary glupi dzial w wieky chyba oko 60 wykreca czasy, ze 20 latki takich nie robia.

[quote='hotdog' pid='23569' dateline='1361475509']
Uważasz sie za takiego wiedzącego więcej od innych i jak widzę lepszego, nie chcesz przyjąć innych opcji do siebie ale masz do tego prawo :)[/quote]
Nieprawda :) Nie wlaze do tematow wege czy cos tam. Pisze tylko w tym temacie i pisze to co wiem. Nie chce mi sie nikogo przekonywac, to raczej ty jako srodowisko akademickie przyszedles podwazac te herezje, tak jest zawsze, co prawda nudzi mnie to czasami ale czasami mam ochote pogadac. I tak wiem, ze kiedys wyjdzie na moje :)

[quote='hotdog' pid='23569' dateline='1361475509']
Mam nadzieję że chociaż zrozumiałeś czym się różni wyleczenie od redukowania objawów bo to 2 zupełnie inne rzeczy i co jak co ale jak ktoś ma braki hormonów to żadna dieta nie sprawi nagle że przybędzie nam tych hormonów w ilościach odpowiednich do prawidłowego funkcjonowania organizmu, czy zostaną naprawione komórki syntetyzujące dany hormon bo to jest nie możliwe poprostu :) [/quote]
No prosze cie :) Tu zwykly Slawek Ambroziak (mam nadzieje, ze wiesz kto to) by cie tutaj wysmial. Np cholesterol jest prekuresorem hormonow sterydowych. Z serotoniny jest syntetyzowana melatonina, etc etc. Wystarczy zadac dane wejsciowe w postaci konkretnego zywienia zeby spowodowac okreslone reakcje. Caly swiat pakerski dziala w oparciu na prowokowanie sekrecji okreslonych hormonow. No ale to nie temat na ten temat.

[quote='hotdog' pid='23569' dateline='1361475509']Odpowiednią dieta możemy redukować albo zupełnie pozbyć się objawów w niektórych chorobach ale nadal mamy tego hormonu za mało/ za dużo.
Świetnym przykładem na zrozumienie tego jes fenyloketonuria, w której przez odpowiednią dietę od urodzenia redukujemy, zapobiegamy objawom choroby ale nadal jesteśmy chorzy na fenyloketonurię i gdybyśmy wrócili do żywienia gdzie w pokarmach zawarta jest fenyloalanina to po pewnym czasie pojawią się objawy.[/quote]
Moze i tak, cale zycie mozemy regulowac tez sekrecje takiego hormonu jak insulina :) I do tego nalezy zaczac, bo to ewoluzcyjnie najwazniejszy hormon. A jego niski poziom mozna sobie zapewnic glownie przez nie przesadzanie z weglami. Za to tluszcze mozna jesc do woli :)
 
[quote='Emil' pid='23579' dateline='1361479892']
Zasady normalnego żywienia są bardzo jasne i znane od lat. Dieta z niską zawartością tłuszczu, ograniczenie spożycia mięsa, wyeliminowanie czerwonego mięsa, niskotłuszczowy nabiał. Produkty odzwierzęce są na samym szczycie piramidy. Źródłem energii powinny być złożone węgle. Do tego warzywa, owoce, warzywa strączkowe i dodatkowo orzechy/pestki.
Wyeliminowanie przetworzonego i śmieciowego jedzenia typu przetwory z białej mąki, słodycze, soki napchane cukrem, frytki itd. Koniec.

Kolejność produktów podana przypadkowo.
[/quote]
Ach no sorry, nie czytuje Pani Domu ani Tiny, moglem nie wiedziec. Tak czy siak podziekuje za takie piekne zalecenia, milony sa na nich i jakos nie widze tych tlumow pieknych szczuplych ludzi pelnych energii. Sorry ale nie chce mi sie dyskutowac o takich bzdurach.
  • 0

#264
Robert

Robert

    Overcoming Gravity

  • Użytkownik
  • 254 postów
  • LokalizacjaBydgoszcz
Miliony znają te zasady, ale niewielu stosuje - kolejna manipulacja czy niewiedza? Jeśli napiszą o diecie optymalnej w Tinie a ludzie nagle nie staną się zdrowsi to rozumiem, że zmienisz zadnie o tej diecie?
  • 0

#265
kano

kano

    KB-MASTER !

  • Zasłużony
  • 1 325 postów


Zasady normalnego żywienia są bardzo jasne i znane od lat. Dieta z niską zawartością tłuszczu, ograniczenie spożycia mięsa, wyeliminowanie czerwonego mięsa, niskotłuszczowy nabiał. Produkty odzwierzęce są na samym szczycie piramidy. Źródłem energii powinny być złożone węgle. Do tego warzywa, owoce, warzywa strączkowe i dodatkowo orzechy/pestki.
Wyeliminowanie przetworzonego i śmieciowego jedzenia typu przetwory z białej mąki, słodycze, soki napchane cukrem, frytki itd. Koniec.

Kolejność produktów podana przypadkowo.

Ach no sorry, nie czytuje Pani Domu ani Tiny, moglem nie wiedziec. Tak czy siak podziekuje za takie piekne zalecenia, milony sa na nich i jakos nie widze tych tlumow pieknych szczuplych ludzi pelnych energii. Sorry ale nie chce mi sie dyskutowac o takich bzdurach.


Tak tylko się wtrącę.
To że są znane od lat - też bym mniej więcej taki model "normalnego ZDROWEGO żywienia" opisał - nie znaczy, że te miliony to stosują! :)
 
Aj, Robert mnie ubiegł :)
  • 0

#266
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 postów
,,Moze i tak, cale zycie mozemy regulowac tez sekrecje takiego hormonu jak insulina Smile I do tego nalezy zaczac, bo to ewoluzcyjnie najwazniejszy hormon. A jego niski poziom mozna sobie zapewnic glownie przez nie przesadzanie z weglami. Za to tluszcze mozna jesc do woli"

Racja do póki nie zachorujemy na cukrzyce typu 1 to możemy regulować. I tutaj pojawia się pojęcie przesadzania, a jak wiadomo nadmiar wszystkiego szkodzi. Przy rozsądnym żywieniu nie ma tego ,,przesadzania".

Jeśli uwazasz ludzi zażywających insulinę za kogoś w rodzaju narkomana to nie masz za wiele pojęcia o takich ludziach, a na pewno nie z własnej praktyki bo byś inaczej twierdził.

,, hotdog napisał(a): Tak trudno zrozumieć że brak objawów nie równa się wyleczeniu? Czy człowiek u którego rozwija się nowotwór a nie ma objawów jest zdrowy?

Do mnie mowisz? Przeciez sam mowiles o podawaniu hormonow, zeby zniknely objawy, czyli zeby stlumic widoczne symtopmy. Sam ze soba polemizujesz i jeszcze przyznajesz ze racji nie miales."

Nie wiem o co Ci chodzi, najwidoczniej jesteś zaślepiony w swoich poglądach. Ja wiem, że wielu osobom hormon to kojarzy się z hormonem wzrostu lub ze sterydami i może stąd takie oburzenie. Widać, że nie miałeś do czynienia osobiście albo nikt w Twojej rodzinie nie miał choroby metabolicznej bo byś wiedział, że w niektórych stanach przyjmowanie hormonów jest niezbędne. Owszem nawet u osoby chorej na cukrzycę można w pewnym stopniu modyfikować ilośc wstrzykiwanej codziennie insuliny poprzez dietę i tu się zgadzam i wiele tutaj zależy już od tej chorej osoby czy idzie na łatwizne i je co chce i ciągle insulina czy je rozsądniej i dzięki temu mniej insuliny musi dostarczać :)

Napisałeś, że dieta tłuszczowa może wyleczyć cukrzycę typu 1 a to nie prawda bo żadna dieta nie może bo nie przywróci nam normalnej produkcji i wydzielania insuliny:) Oczywiście wykluczam jakieś pojedyńcze, mega rzadkie przypadki bo takie zawsze mogą się zdarzyć.

Argumenty z jedzeniem średnio do mnie trafiają ale pewnie to zależy od osoby. Ja jak będę chciał to zjem 300g piersi z kurczaka i zjem też 300g wątróbki smazonej na smalcu. Mogę zjeść 100g smalcu i mogę zjeśc 100g cukru z cukierniczki.
Z tymi właściwościami tłuszczu to przesadasz bo przecież wcześniej niż po jakiś 20 minutach nie poczujesz go w organiźmie a do tego czasu to można dużo zjeść :)
Dla mnie te argumenty nazwe je ,,jedzeniowe" bardziej wynikają z psychiki danej osoby i nastawienia niż rzeczywiście z właściwości danego związku.
Przy dłuższym jedzeniu wtedy może ma to sens chociaż z doświadczenia bardziej mnie ogranicza pojemność żołądka niż poczucie że dostarczyłem dużo energii organizmowi.
Ludziom się podaje placebo i się lepiej czują.
Ludzie boją się panicznie zachorować na nowotwór i chorują. Więc ogromne znaczenie ma psychika.

Jak ktoś sobie powie że zje 100g tego+ 100g drugiego produktu + jakas surowka to tyle zje. A jak ktoś będzie jadł za przeproszeniem ,,jak świnia" to wtedy ani dieta tłuszczowa ani żadna inna go nie uratują :)

I tak na przyszłość, nie ma sensu porównywanie diety tłuszczowej, Dukana, wysokowęglowodanowej czy jakiejś innej z żywieniem Kowalskiego, który nawet nie umie czytać etykiet i nie ma pojęcia co dany produkt zawiera, bo nad takimi to zawsze dieta ma przewagę bo przejście na dietę wymaga przynajmniej odrobiny zaangażowania i zwracania uwagi na skład tego co się je.


Myślę,że warto zakończyć naszą dyskusję w tym temacie :)
  • 0

#267
kano

kano

    KB-MASTER !

  • Zasłużony
  • 1 325 postów
To może przykładowa lista zakupów?
Bo jestem zainteresowany - jak to wychodzi ekonomicznie.

B:T:W - proporcje 1:2,5-3,5:0,8 - to za doktorem Kwaśniewskim :)
  • 0

#268
Emil

Emil

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 662 postów

Ach no sorry, nie czytuje Pani Domu ani Tiny, moglem nie wiedziec. Tak czy siak podziekuje za takie piekne zalecenia, milony sa na nich i jakos nie widze tych tlumow pieknych szczuplych ludzi pelnych energii. Sorry ale nie chce mi sie dyskutowac o takich bzdurach.


Dosyć żałosna próba ironizacji. Po raz kolejny próbujesz nam wmówić, że oficjalną naukę uprawia się na onecie, wp i Pani Domu. Widać, że nie masz o niej pojęcia.

Twierdzenie, że do tych zaleceń stosują się miliony to chyba jakiś żart.
  • 0
Dołączona grafika

#269
Mageusz

Mageusz

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 224 postów
No to jak miliony się do niej nie stosują, to po co ona jest? O kant dupy taka dieta. Hmm, a może po prostu ludziom trochę się nie widzi jedzenie maksymalnie odtłuszczonego - bez smaku - jedzenia, ciągłe ograniczanie kalorii (2000 to już za dużo, trzeba zejść niżej bo kurcze ci źli ludzie są oporni na efekty "nauki") i bieganie codziennie maratonów w myśl teorii bilansu kalorycznego. Nieee, to by było za proste. Grubaski mają pewnie jakiś pakt przeciwko oświeconej wiedzy o odżywianiu.

Serio, dużo znacie ludzi np. po 50 odżywiających się "zdrowo", nie mających brzuszka, podwyższonych trójglicerydów, cukru i jakiejś przewlekłej choroby?

Więcej wsparcia dla Salute jutro, bo późno się zrobiło

Ciekawostka na dziś:
dla tych od IG
IG cukru = 70
IG chleba pełnoziarnistego = 55-65 w zależności od źródła
  • 0
"Ilekroć znajdziesz się po stronie większości zastanów się przez chwilę" Mark Twain

#270
Robert

Robert

    Overcoming Gravity

  • Użytkownik
  • 254 postów
  • LokalizacjaBydgoszcz

No to jak miliony się do niej nie stosują, to po co ona jest? O kant dupy taka dieta. Hmm, a może po prostu ludziom trochę się nie widzi jedzenie maksymalnie odtłuszczonego - bez smaku - jedzenia, ciągłe ograniczanie kalorii (2000 to już za dużo, trzeba zejść niżej bo kurcze ci źli ludzie są oporni na efekty "nauki") i bieganie codziennie maratonów w myśl teorii bilansu kalorycznego. Nieee, to by było za proste. Grubaski mają pewnie jakiś pakt przeciwko oświeconej wiedzy o odżywianiu.

Serio, dużo znacie ludzi np. po 50 odżywiających się "zdrowo", nie mających brzuszka, podwyższonych trójglicerydów, cukru i jakiejś przewlekłej choroby?

Więcej wsparcia dla Salute jutro, bo późno się zrobiło

Ciekawostka na dziś:
dla tych od IG
IG cukru = 70
IG chleba pełnoziarnistego = 55-65 w zależności od źródła


Argument, że jeśli ludzie nie stosują jakiejś diety to jest zła odnosi się tak samo do diety Kwaśniewskiego - więc co to za argument.

Gdzieś tam Salute napisał, że jeśli ktoś nie smakuje jedzenie wg zaleceń diety tłuszczowej to powinien się zmusić, ale wg ciebie jeśli ktoś nie potrafi zastosować się do diety to dieta jest zła. Dieta optymalna też?

Poza tym znam sporo szczupłych osób po 50-ce, którzy odżywiają się nazwijmy to w skrócie "zdrowo", stosowanie dieta nie sprawia im trudności - w czym dieta tłuszczowa miała by im pomóc? - szczególnie zależy mi na odpowiedzi na to pytanie, ale nie w stylu ziarno nie jest dla ludzi bo chleb jedli niewolnicy.

- Serio, wszystkie osoby po 50 -ce stosujące dietę Kwaśniewskiego są szczupłe i zdrowe ? Z tego co wiem Lech Wałęsa ją stosuje ale nie jest okazem zdrowia, szczupły zresztą też nie jest ;)
  • 0

#271
Luko

Luko

    Advanced Member

  • Bywalec

  • 1 921 postów
Mhm zajadam sobie pysznego pieczonego rekina maczając go w równie pysznym guacamole, przegryzając ziarna (!!!) słonecznika. I tak sobie przeglądam tę dyskusje, jest lepsza niż niejeden dobry dowcip. Jakby to alegorycznie nazwać walka dobra i zła? Albo raczej walka w piaskownicy o zabawkę. Jedno jest pewne staracie się znaleźć złoty środek, jednak takowego nie ma, więc marnujcie energię dalej. Gdyby ludzie mieli skorzystać z waszej dyskusji a raczej fanatycznej próby dowiedzenia swojej racji, to gwarantuje że poszli by szukać gdzie indziej, prędzej by znaleźli wiedzę na onecie i wp. Bo jakbym zapomniał, mam gdzieś weganizm i gdzieś tłuszczówkę. Korzystam z interi.pl
Soras, musiałem włożyć kij w mrowisko ;]
  • 0

#272
Robert

Robert

    Overcoming Gravity

  • Użytkownik
  • 254 postów
  • LokalizacjaBydgoszcz
Smacznego :) , a złoty środek jest, tylko że dla każdego trochę inny. No i trzeba go sobie samemu poszukać :)
  • 0

#273
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 392 postów
[quote='hotdog' pid='23593' dateline='1361483536']
Racja do póki nie zachorujemy na cukrzyce typu 1 to możemy regulować.[/quote]
Blad logiczny, jezeli zachorujemy to znaczy, ze nie regulowalismy, wiec nie ma zadnego "dopoki". Cukrzyca nie spada z nieba ani nie jest zakazna. Ciagle hipotetyzujesz, kiedy ja ci mowie, ze jezeli sie zywisz w okreslony sposob, to nie zachorujesz a nawet w pewnym stopniu mozesz usunac skutki i normalnie zyc.

[quote='hotdog' pid='23593' dateline='1361483536']
I tutaj pojawia się pojęcie przesadzania, a jak wiadomo nadmiar wszystkiego szkodzi. Przy rozsądnym żywieniu nie ma tego ,,przesadzania".
[/quote]
A myslisz, ze ci co zachorowali na cukrzyce nie zywili sie "rozsadnie"? Tyle, ze wtedy kiedy zachorujesz to "rozsadne" nagle ulega przedefiniowaniu i okazuje sie, ze ta "rozsadnosc" byla nierozsadnoscia a prawdziwa rozsadnosc jest gdzies indziej. Zapytaj pierwszego lepszego czy sie zywi rozsadnie czy nie, zapyaj siebie. Odpowiedzia bedzie zawsze "tak"

[quote='hotdog' pid='23593' dateline='1361483536']
Jeśli uwazasz ludzi zażywających insulinę za kogoś w rodzaju narkomana to nie masz za wiele pojęcia o takich ludziach, a na pewno nie z własnej praktyki bo byś inaczej twierdził.[/quote]
A ty jakie masz?
Ciagle nie podales przyczyn cukrzycy, wykreciles sie jedynie metnym "przyczyn jest kilka" etc. No prosze, podaj je i prrzy okazji skad sie wziely. Tak - uwazam, ze lepiej jest zyc bez insuliny i klucia sie w brzuch i wydawania kasy pod dyktando koncernow farmaceutycznych i przezerania pieniedzy podatnikow. uwazam, ze kazdy ma prawdo do godnosci a nie zycie jak narkoman, ktory musi wziac te dzialke, bo inaczej bedzie lipa. To cos zlego?

[quote='hotdog' pid='23593' dateline='1361483536']
Nie wiem o co Ci chodzi, najwidoczniej jesteś zaślepiony w swoich poglądach. Ja wiem, że wielu osobom hormon to kojarzy się z hormonem wzrostu lub ze sterydami i może stąd takie oburzenie.[/quote]
Prosze cie, nie jestem zaslepiony ani sie nie oburzam :D Hormon kojarzy mi sie z tym czym jest i nie dokonuj jakichs bezpodstawnych przeniesien na mnie na podstawie wlasnych wnioskow :)

[quote='hotdog' pid='23593' dateline='1361483536']
Widać, że nie miałeś do czynienia osobiście albo nikt w Twojej rodzinie nie miał choroby metabolicznej bo byś wiedział, że w niektórych stanach przyjmowanie hormonów jest niezbędne.[/quote]
Po czym widac? Osobiscie to mialem do czynienia ze soba, i podziekowalem, i co teraz?

[quote='hotdog' pid='23593' dateline='1361483536'] Owszem nawet u osoby chorej na cukrzycę można w pewnym stopniu modyfikować ilośc wstrzykiwanej codziennie insuliny poprzez dietę i tu się zgadzam i wiele tutaj zależy już od tej chorej osoby czy idzie na łatwizne i je co chce i ciągle insulina czy je rozsądniej i dzięki temu mniej insuliny musi dostarczać :)[/quote]
No juz pisalem wczesniej i nie chce mi sie powtarzac,bo to jak rzucanie grochem o sciane - cukrzyca typII jest uleczalna w 99% (w zasadzie w 100%), z typemI sprawa jest nieco inna ale tez da sie. Szkoda mi czasu na mielenie tego po raz kolejny.

[quote='hotdog' pid='23593' dateline='1361483536']
Napisałeś, że dieta tłuszczowa może wyleczyć cukrzycę typu 1 a to nie prawda bo żadna dieta nie może bo nie przywróci nam normalnej produkcji i wydzielania insuliny:) [/quote]
Juz pytalem, jakie sa przyczyny cukrzycy typI? Poza tym nie wkladaj w me usta slow, ktorych nie powiedzialem.

[quote='hotdog' pid='23593' dateline='1361483536']
Argumenty z jedzeniem średnio do mnie trafiają ale pewnie to zależy od osoby. Ja jak będę chciał to zjem 300g piersi z kurczaka i zjem też 300g wątróbki smazonej na smalcu. Mogę zjeść 100g smalcu i mogę zjeśc 100g cukru z cukierniczki. [/quote]
Mozesz wszystko :) I nikt ci nie zabroni, bo to twoja wola, twoje cialo i potem to beda twoje problemy. Wiec na tym mozemy spokojnie zakonczyc te dyskusje, bo jest ona bezcelowa. Jedz cukier, zapijaj go smalcem i kurczakiem zagryzaj smaczegno. Jezeli argumenty z jedzeniem do ciebie nie trafiaja, to szkoda czasu, biochemia widac tez do ciebie nie trafia a w paru miejscach w Harperze jest slowo o niskich weglowodanach.

[quote='hotdog' pid='23593' dateline='1361483536']
chociaż z doświadczenia bardziej mnie ogranicza pojemność żołądka [/quote]
Rewelacja :D Zatem smacznego :D Ja wole zjesc jak najmniej i dostarczyc jak najwiecej energii, Prawo Minimum Leibiga sie klania, dotyczy ono KAZDEJ istoty na ziemi i pewnie we wszechswiecie ale jezeli ciebie nie dotyczy to po co my tu w ogole gadamy? Jezeli ktos robi wbrew narurze to spotka go kiedys kara.

[quote='hotdog' pid='23593' dateline='1361483536']A jak ktoś będzie jadł za przeproszeniem ,,jak świnia" to wtedy ani dieta tłuszczowa ani żadna inna go nie uratują :)[/quote]
Na diecie tluszczowej nie da sie tak jesc, tlusczu nie da sie zjesc duzo, ile razy mam to jeszcze powtorzyc zebys zrozumial? Sek w tym,z e ty gadasz ze mna zeby tylko gadac, nic z tego nie wynika, nic z tego nie przyjmujesz, nic z tego nie chcesz nawet przeanalizowac, wybierasz fragmenty moich wypowiedzi, ktore ci pasuja a ktore nie - pomijasz. Wolisz myslec tak jak ci pan wykladowca wdrukuje w glowe, zwalniajac z samodzielnego myslenia i wyciagnia wnioskow. No coz, kazdy orze jak moze. pisalem ci o ludziach z ksiazki Ferrissa, cisza jak widze :D
Poczytaj Caculina, w koncu to forko o kalistenice. U niego w wiekszosci ksiazek jest "kiedys trenerzy uwazali, ze powolne powtorzenia to klucz. Dopoki nie znalazl sie taki smialek pod nazwiskiem..." A potem wszystko bylo inaczej. Wyglada na to, ze ty smialkiem nie jestes i nie masz zamiaru byc, a szkoda, do odwaznych swiat nalezy :)

Tak samo jest z nauka. Co jakis czas ktos dokonuje przewrotu, wywraca paradygmaty i zasady, zmienia je.
Znasz historie rywalizacji Pasteura i Bechampa? Znasz historie reywlizacji Darwina i Lamarcka? Historia pamieta tylko zwyciezcow. Tylko, ze okazuje sie powoli, ze zwyciezcami sa ci, o ktorych wtedy myslano, ze sa przegranymi.



[quote='hotdog' pid='23593' dateline='1361483536']
Myślę,że warto zakończyć naszą dyskusję w tym temacie :)
[/quote]
O, w koncu jakas sensowna wypowiedz :cool: Zakonczmy, bo to jest bez celu. Ja w tym temacie wole rozmawiac na temat diety HFLC albo jak to niezwykle kulturalnie ujales "doktora co sie promuje w internecie" :)
  • 0

#274
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 postów
[quote='hotdog' pid='23593' dateline='1361483536']
Argumenty z jedzeniem średnio do mnie trafiają ale pewnie to zależy od osoby. Ja jak będę chciał to zjem 300g piersi z kurczaka i zjem też 300g wątróbki smazonej na smalcu. Mogę zjeść 100g smalcu i mogę zjeśc 100g cukru z cukierniczki. [/quote]
Mozesz wszystko :) I nikt ci nie zabroni, bo to twoja wola, twoje cialo i potem to beda twoje problemy. Wiec na tym mozemy spokojnie zakonczyc te dyskusje, bo jest ona bezcelowa. Jedz cukier, zapijaj go smalcem i kurczakiem zagryzaj smaczegno. Jezeli argumenty z jedzeniem do ciebie nie trafiaja, to szkoda czasu, biochemia widac tez do ciebie nie trafia a w paru miejscach w Harperze jest slowo o niskich weglowodanach.

[/quote]


No widzisz ciężko jest z Tobą dyskutować skoro wmawiasz wszystkim, że tłuszczu nie da się zjeść nie wiadomo ile a ja Ci udowadniam, że jak będę chciał to zjem, a Ty odpowiadasz, że moge wszystko bo to moje życie :) No i gdzie tutaj jakakolwiek merytoryczność z Twojej strony :)
W paru miejscach w Harperze jest slowo o zlym wplywie wysokotluszczowej diety na organizm, ale nie ma sensu sie przerzucac takimi argumentami bo bez problemy znajdziemy na potwierdzenie kazdej tezy.

Nie jestem ekspertem od biochemii i nigdy nie będę, ale Ty tak samo. To że przeczytałeś trochę artykułów w internecie to nie znaczy,że posiadłeś całą wiedzę na ten temat :)

Pora zakończyć ostatecznie :)
  • 0

#275
Dom

Dom

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 1 022 postów


Ośrodek izraelski opublikował wyniki swych badań.


A to te badania już nie są sfałszowane jak te, o których uczy się na studiach? :)


A dlaczego mają być sfałszowane badania, które przeczą ogromu opiniom o ich szkodliwości?
  • 0

#276
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 392 postów

No widzisz ciężko jest z Tobą dyskutować skoro wmawiasz wszystkim, że tłuszczu nie da się zjeść nie wiadomo ile a ja Ci udowadniam, że jak będę chciał to zjem, a Ty odpowiadasz, że moge wszystko bo to moje życie :) No i gdzie tutaj jakakolwiek merytoryczność z Twojej strony :)

:s A co moge merytorycznego powiedziec na takie idiotyczne podejscie? Jak powiesz, ze na zlosc mamie odmrozisz swoje uszy to jest twoje oswiadczenie, wyrazenie woli i nic a nic mi do tego. Jak zechesz to zjesz gowno, muchomora i wate szklana i popijesz smola ale co mi do tego? Co moge na to merytorycznie odpowiedziec? NIC

Ale ponawiam prosbe, to bardzo proste:
Wez sobie kostke smalcu i np kostke chalwy identyczna, i sprobuj zjesc jedno i drugie. Albo butelke oleju i butelke piwa. Albo Sloik masla i sloik czekolady. Good luck

Nie jestem ekspertem od biochemii i nigdy nie będę, ale Ty tak samo.

Mow za siebie :) Za mnie nie mow. To ze chcesz zostac typowym korporacyjnym koniem w kieracie i chomacie nie znaczy, ze ja chce tego samego :)
Jeszcze raz - radze poczytac ksiazke Ferrissa i ksiazki Caculina. One sa wlasnie o tym, ze nalezy przynajmniej probowac przekraczac granice. Ze sa ludzie, ktorzy nie wierza kazdemu "autorytetowi" na slowo i dlatego moga wiecej. W tak mlodym wieku nie warto popadac w defetyzm.

To że przeczytałeś trochę artykułów w internecie to nie znaczy,że posiadłeś całą wiedzę na ten temat :)

Internet to ostatnie miejsce gdzie szukam wiedzy (choc na pewno jedno ze zrodel), no ale rozumiem, ze jak brak argumentow to pozostaje tylko pusta zlosliwosc :) No w kazdym razie koniec.
 

A dlaczego mają być sfałszowane badania, które przeczą ogromu opiniom o ich szkodliwości?


Bo wiesz dom, to jest tak jak mowil Oscar Wilde, to ze wiekszosc ma jakis poglad na dana sprawe, nie oznacza, ze automatycznie ma racje. Niestety wiekszosc osob mysli wlasnie w ten sposob, ze powszechna opinia=racja. To prowadzi do prostej konkluzji, ze miliony much nie moga sie mylic- jedzmy gowno :)
A jak badan nie ucza na studiach to juz bron boze, na pewno sfalszowane :D:D
  • 0

#277
Dom

Dom

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 1 022 postów
Emil, a do tej piramidki mógbym się przychylić jeśli by zalecała węglowodany złożone i do tego mięso pochodzenia zwierzęcego, mięso czy też ogólnie produkty pochodzenia zwierzęcego.
 
PS. nie wiem czemu, ale ciągle dostaje ujemne punkty reputacji od Mr.Burns. Dlaczego dostaje punkty minusowe za słowa prawdy? Niepojęte dla mnie ;]
  • 0

#278
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 postów


No widzisz ciężko jest z Tobą dyskutować skoro wmawiasz wszystkim, że tłuszczu nie da się zjeść nie wiadomo ile a ja Ci udowadniam, że jak będę chciał to zjem, a Ty odpowiadasz, że moge wszystko bo to moje życie :) No i gdzie tutaj jakakolwiek merytoryczność z Twojej strony :)

:s A co moge merytorycznego powiedziec na takie idiotyczne podejscie? Jak powiesz, ze na zlosc mamie odmrozisz swoje uszy to jest twoje oswiadczenie, wyrazenie woli i nic a nic mi do tego. Jak zechesz to zjesz gowno, muchomora i wate szklana i popijesz smola ale co mi do tego? Co moge na to merytorycznie odpowiedziec? NIC

Ale ponawiam prosbe, to bardzo proste:
Wez sobie kostke smalcu i np kostke chalwy identyczna, i sprobuj zjesc jedno i drugie. Albo butelke oleju i butelke piwa. Albo Sloik masla i sloik czekolady. Good luck


Nie jestem ekspertem od biochemii i nigdy nie będę, ale Ty tak samo.

Mow za siebie :) Za mnie nie mow. To ze chcesz zostac typowym korporacyjnym koniem w kieracie i chomacie nie znaczy, ze ja chce tego samego :)
Jeszcze raz - radze poczytac ksiazke Ferrissa i ksiazki Caculina. One sa wlasnie o tym, ze nalezy przynajmniej probowac przekraczac granice. Ze sa ludzie, ktorzy nie wierza kazdemu "autorytetowi" na slowo i dlatego moga wiecej. W tak mlodym wieku nie warto popadac w defetyzm.

To że przeczytałeś trochę artykułów w internecie to nie znaczy,że posiadłeś całą wiedzę na ten temat :)

Internet to ostatnie miejsce gdzie szukam wiedzy (choc na pewno jedno ze zrodel), no ale rozumiem, ze jak brak argumentow to pozostaje tylko pusta zlosliwosc :) No w kazdym razie koniec.


Nawiąże do Twojej odpowiedzi,po co mam zjeśc kostke smalcu jak to jest gówno, nie dobre w smaku? porónujmy potrawy tłuste z tymi mniej tłustymi a bogatymi w węgle to ma jakiś sens, a nie posiłki z kosmosu.

Kim ja chcę zostać w przyszłości to już nie Twoja sprawa. Widzę natomiast, że to Ty obrażasz wszystkich dookoła( ludzie z korporacji to żli, żywiący się normalnie, rozsądnie według tego co zdefiniował Emil też żli, ludzie którzy dają sensowne argumenty na Twoje tezy też są żli).

W każdym bądż razie uważasz, że masz taką dużą wiedzę i byłbyś w stanie zrewolucjonizować medycynę przynajmniej w leczeniu chorób metabolicznych to czemu nic z tym nie robisz? Po co trolujesz na internecie zamiast zacząć działać skoro masz taką wiedzę o której większość może tylko pomarzyć? Naprawdę wykorzystaj to dla dobra wszystkich :)
  • 0

#279
Dom

Dom

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 1 022 postów
Wytykanie komuś błędu to nie obrażanie :D
Po pierwsze troszczysz się o siebie, potem o rodzine, przyjaciół, a jak inni poproszą to wtedy im możesz pomóc. Jak tego nie chcą to po co ich namawiać? Bez sensu.
  • 0

#280
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 392 postów
Miales nie gadac ale gadasz. Tylko po co?

Nawiąże do Twojej odpowiedzi,po co mam zjeśc kostke smalcu jak to jest gówno, nie dobre w smaku? porónujmy potrawy tłuste z tymi mniej tłustymi a bogatymi w węgle to ma jakiś sens, a nie posiłki z kosmosu.

Analogie to nie jest twoja mocna strona, niestety. Smalec=gowno, no gratuluje.

Kim ja chcę zostać w przyszłości to już nie Twoja sprawa.

No co ty nie powiesz? A przed chwila jakos nie przeszkadzalo to ci w pisaniu kim ja NIE BEDE. No komediant i hiporkyta z ciebie niezly. Kali ukrasc krowe=dobrze, kalemu ukradli krowe=zle :D

Widzę natomiast, że to Ty obrażasz wszystkich dookoła( ludzie z korporacji to żli, żywiący się normalnie, rozsądnie według tego co zdefiniował Emil też żli, ludzie którzy dają sensowne argumenty na Twoje tezy też są żli).

No jak ciebie obraza "czlowiek z korporacji" to ja juz z toba nie gadam, bo sie jeszcze obrazisz za smalec, maslo albo cos innego. Dzisiaj takie czasy, ze sie ludzie moga obrazic za "dzien dobry" :D Wrazliwy czlowiek z ciebie nie ma co :D

Po co trolujesz na internecie zamiast zacząć działać skoro masz taką wiedzę o której większość może tylko pomarzyć? Naprawdę wykorzystaj to dla dobra wszystkich :)

Nie troluje a rozmawiam o diecie tluszczowej. Trolujesz ty bo ciagle poruszasz jakies niezwiazane z tematem pierdoly, a to zjesz kurczaka, a to mi powiesz kim nie bede a to znowu cos innego powiesz ale na proste pytanie o przyczyny cukrzycy typI nie potrafisz odpowiedziec. W dodattku to sa jalowe gadki, bo w zasadzie nie masz jeszcze zadnej wiedzy oprocz czyichs przekonan i nie wiem po co to wszystko.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych