[quote='Salute!' pid='23513' dateline='1361448146']
[quote='hotdog' pid='23507' dateline='1361445621']
Bez obrazy ale to się zdecyduj czy dieta wysokowęglowodanowa jest dobra czy nie, przecież ciężko jest zejść poniżej 20% energii z tłuszczy bo to na czym smażymy to tłuszcz, mięso zawiera tłuszcz i tysiące innych potraw zawierają w mniejsze czy większej ilośći tłuszcz. [/quote]
Ciezko? No wlasnie, to kolejny schemat myslowy - ciezko. Ciezko bo co? Bo sie nie chce czy ciezko bo sie nie da? Da sie.
Dieta wysokoweglowodanowa ma sens tylko wylacznie jezeli jest niskotluszczowa, tak samo jak wysokotlusczowa ma sens tylko wylacznie wtedy, jezeli jest niskoweglowodanowa. To sa bardzo wazne warunki, bo ja mowie o caly czas o tych dietach w takim rozumieniu tego slowa, w kazdym innym wypadku jest to zwykla, miazdycowa, korytowa, smieciowa czy jak kto tam to sobie jeszcze inaczej nazwie, dieta. Bo nalezy sie zdecydowac co bedzie bralo udzial w tworzeniu energii albo ttlusczcze albo weglowodany przetwarzane na tluszcze.
[quote='hotdog' pid='23507' dateline='1361445621']
Tyle że jest duża różnica międy węglem złożonym a prostym , między tłusczem nasyconym a nienasyconym itp i to od tego zależy. [/quote]
To sa tak drobne niuanse przy spelnieniu warunkow glownych, ze w zasadzie nieistotne. Wiadomo, ze skrobia zawsze bedzie lepsza od fruktozy a tluscze nasycone od nienasyconych ale to tak naprawde juz mniej istotne.
[quote='hotdog' pid='23507' dateline='1361445621']Nie cała fruktoza jest zamieniana na glukozę, a szczególnie gdy dostarczamy jej dużo. Pozatym glikoliza jest kontrolowana w 3 miejscach nie tylko na tym etapie, który fruktoza może pominąć.[/quote]
U zdrowego czlowieka jest metabolizowana indentycznie jaka glukoza, u ZDROWEGO.
[quote='hotdog' pid='23507' dateline='1361445621']
Nie wiem co jest nielogicznego w tych zaleceniach diabetologów, zamiast spożyć 200g glukozy to spożywasz 200g fruktozy co w przełożeniu da o wiele mniej czystej glukozy w organiżmie

Bo 200g fruktozy nie ma możliwości aby rozłożyć na 200g glukozy.[/quote]
No juz pisalem o jelitach, kosmkach, srodblonku etc, a to co nie zdaza jelita zyla wrotna wraca i watroba to reszte i tak do glukozy. Itd..
Wiec wlasnie sie dziwisz dlaczego to jest nielogiczne? No wlasnie. JEst nielogiczne, bo utrwala ten syntrom metaboliczny, no ale wlasnie o to sie rozchodzi. Leczyc dibatyka fruktoza to jak gasic ognisko benzyna. Mniejsza z tym.
[quote='hotdog' pid='23507' dateline='1361445621']
Oczywiście nadmiar fruktozy przyczynia się chociażby do szybszego i większego odkładania tkanki tłuszczowej niż glukoza i to właśnie wynika z pominięcia tego 1(najważniejszego etapu kontoroli).[/quote]
Ale u osob z juz uposledzonym metabolizmem, nie u osob zdrowych.
[quote='hotdog' pid='23507' dateline='1361445621']
Oczywiście to przykład i nie sugeruj się wartościami tylko schematem.
Z tego co wiem to syndromu metabolicznego gdy mamy uszkodzone komórki wydzielające coś tam się nie cofa bo się nie da, można zapobiegać obajawom poprzez podawanie sztucznych hormonów, leków czy poprostu przez zmianę żywienia, ale wszystko zależy od choroby.[/quote]
Zapobieganie objawom hormonami......wierzysz w to co piszesz? Przykre.
Jak masz krosty na twarzy to zapobiegasz ich objawom pudrujac sobie twarz? Jak boli glowa to lykasz lek przeciwbolowy i choc cialo daje ci znak, ze cos nie tak, ty to ignorujesz? To jest wlasnie podejscie dzisiejszej akademickiej nauki, ukrywanie objawow, choc przeciez objawy nie sa przyczynami, ale usuwaniem przyczyn nauka juz zainteresowanana nie jest, lepiej zwalczyc objaw, zeby pacjent poczul sie lepiej. To tak jakbys pojechal do mechanika, bo ci miga kontrolka, ze oleju brak. Na to mechanik usuwa ci zarowke z kontrolki - prosze bardzo, juz nie swieci! Zrobione! Wszyscy sie ciesza. Do czasu. Potem jeden bedzie sie cieszyl ale temu drugiemu nie bedzie juz do smiechu, bo czekaja go znacznie powazniejsze wydatki i wyrzeczenia.
No nie dogadamy sie po prostu. Inaczej pojmujemy stan rzeczy. Ucza cie funkcjonowac w okreslonych paradygmatach myslowych i tak pozostanie. Bo tak jest najlepiej dla wszystkich. Wielkimi zas odkrywcami z kolei np zostaja ci, ktorzy nie daja sie urobic tymi paradygmatami. To co powiedzial Goethe o autorytetach jest ciagle ponadczasowe.
Co do syndromu metabolicznego to jest ich przeciez kilka, miazdzycowe, cukrzycowe, ZM czy syntrom x to zespoly kilku naraz
[quote='hotdog' pid='23507' dateline='1361445621']Literatura popularno naukowa jest często dobra tyle, że jest tam masa uproszczeń i jedno niewłaściwie użyte słowo zmienia sens zdania. A dokładając do tego fakt że na 5 osób każdy pewnie to inaczej zinterpretuje to potem się robi takie zamieszanie.[/quote]
Uprosczenia sa po to zeby sobie zwykli ludzie mogli poczytac ale pisza to czesto i przewaznie nakowcy z naukowych ksiazek i bardzo utytulowani, tylko, ze chca ze swoja wiedza dotrzec do innych osob niz tylko srodowiska "akademickie". I to jest ich grzech, bo wiedza nie wolno sie dzielic z motlochem a jezeli juz sie podziela to wtedy sa wysmiewani.
No ale wrocmy do glownego tematu.
[quote='robert' pid='23509' dateline='1361446674']
Trochę manipuljesz danymi . Odnosisz się tylko do procentowego rozkładu składników odżywczych ignorując ich ilość oraz to, że węglowodany powinny pochodzić głównie z ciemnego pieczywa. [/quote]
Nie wiem skad ten wniosek. Pieczywo to cos czego nie uzywam od wielu lat, cos co jest zbedne calkiwicie w zywieniu czlowieka, co zawsze bylo pokarmem niewolnikow i cos co zapoczatkowalo zmniejszanie sie objetosci mozgu u czlowieka. Doslownie godziny temu ukazala sie ksiazka dr Williama Davisa "Dieta bez pszenicy". Polecam, ta ksiazka naprawde moze pomoc zrozumiec wiele rzeczy
http://allegro.pl/di...3047036700.html[quote='robert' pid='23509' dateline='1361446674']Jako przykład "normalnego egzemplarza "podajesz ludzi, którzy po prostu generalnie jedzą za dużo , dodatkowo spożywają nadmiar cukrów prostych , Osobiście znam masę zdrowych osób bez nadwagi, którzy się zwyczajnie zdrowo odżywiają nie stosując diety tłuszczowej, Nie bardzo rozumiem skąd to przekonanie, że każdy inny sposób odżywiania poza dietą tłuszczową jest zły.[/quote]
Na pewnych dietach nie da sie zjesc "za duzo". Od regulacji sytosci masz osrodek sytosci i mase hormonow, ghreline, obestatyne, insuline, leptyne etc a nie to, ze "brzuch peka w szwach"

poza tym przeciez nic nie mowie o innych dietach, temat jest o tluszczowej
[/quote]
Da się jeśc sam smalec czy samą czekoladę całe zycie ale po co skoro można się normalnie żywić. Używasz tych samych argumentów na obronę swoich tez ale gdy masz ten sam argument przeciwko Tobie to już go obalasz.
Akurat metabolizm fruktozy przebiega inaczej niż glukozy do pewnego momentu bo potem jest tam samo i tak jest u zdrowych ludzi, wierzyć nie musisz ale bardziej wierzę w słowa profesorów czy lekarzy mających praktykę niż Twoje czy jakiegoś doktoro-naukowca, który musi się przez internet promować.
,,Zapobieganie objawom hormonami......wierzysz w to co piszesz? Przykre.
Jak masz krosty na twarzy to zapobiegasz ich objawom pudrujac sobie twarz? Jak boli glowa to lykasz lek przeciwbolowy i choc cialo daje ci znak, ze cos nie tak, ty to ignorujesz? "
Brak mi słów na Twoją ignorancję... A po co się podaje insulinę, po to aby zapobiegać hiperglikemii i związanych z nia objawom, po co się podaje niektórym osobom hormony tarczycy aby zapobiegać objawom. Ale wiem dla Ciebie to nie są hormony, najwidoczniej inaczej to pojmujesz

,,Tyle że jest duża różnica międy węglem złożonym a prostym , między tłusczem nasyconym a nienasyconym itp i to od tego zależy. [/quote]
To sa tak drobne niuanse przy spelnieniu warunkow glownych, ze w zasadzie nieistotne. Wiadomo, ze skrobia zawsze bedzie lepsza od fruktozy a tluscze nasycone od nienasyconych ale to tak naprawde juz mniej istotne."
No jeśli dla Ciebie węglowodan złożony i prosty to praktycznie to samo to widać, że nie masz żadnej wiedzy na ten temat. A tekst że tłuszcz nasycony jest zawsze lepszy od nienasyconego to już mistrzostwo świata

Powiedz to ludziom z wysokim LDL i poleć żywienie się tylko tłuszczem nasyconym, bo na pewno im to pomoże...
"Na pewnych dietach nie da sie zjesc "za duzo". Od regulacji sytosci masz osrodek sytosci i mase hormonow, ghreline, obestatyne, insuline, leptyne etc a nie to, ze "brzuch peka w szwach"

Tyle, że ten ośrodek wysyła sygnał zwrotny dopiero po ok 15-20 minutach więc do tego czasu zdążysz zjeść dużo jeśli będziesz chciał.
Oczywiście się zgodzę, że lepiej leczyć przyczyny ale dieta wysokotłuszczowa czy żadna inna w żadnym wypadku nie leczy przyczyny cukrzycy typu 1 bo przyczyną jest uszkodzenie komórek trzustki a żadna dieta ich nie regeneruje... Dieta ewentualnie redukuje albo zapobiega objawom ale nie leczy choroby bo nadal jesteś cukrzykiem.