Proszę Cię dowiedz się najpierw trochę o nauczaniu akademickim a potem się wypowiadaj bo swoją ignorancją i niewiedzą na temat tego jak to wygląda robisz krzywdę studentom i wykładowcom.
Moze dlatego, ze jestem tak blisko jak to jest mozliwe, to wiem co wiem?
Zawsze jest wspomniane o diecie ale trzeba się wczytać, zresztą nie wszystkie stany można bez leków wyleczyć.
Gdzie o diecie? Czy lekarze maja dietyke i fizjologie zywienia?
No jasne, nie wszystkie. Na moje stany pare lat temu, dostalem recepte w postaci paru pudelek statyn (na pytanie o diete tylko sie zachnal, ze "co pan, zglupiales?") oraz drugie tyle Acardu (panie doktorze a jak dlugo mam to brac? "jak to jak dlugo, caly czas!", a dieta panie doktorze? "Panie co pan jaka dieta, nastepny prosze!") Bylo tez inne bardziej bolesne doswiadczenie (z wierceniem) i kolejne pytanie o diete i oczywiscie to samo. Na szczescie nie posluchalem zadnej z rad i nie kupilem zadnego leku. Sam doprowadzilem wszystko do tych tzw norm i od tamtej pory nie wzialem ZADNEGO leku, dziekuje medycynie akademickiej za te stany nieuleczalne.
Spoko znajdż lepszą metodę leczenia cukrzycy to na pewno dostaniesz Nobla i zostaniesz naukowcem być może nawet i tego stulecia
Tylko mi nie mów że dieta tłuszczowa jest lekarstwem bo nie każdy normalny człowiek z milionów chorych na cukrzycę ma ochotę spijać smalec z patelni zamiast normalnie jeść tylko dlatego,że ma cukrzycę.
Zauwazyles ze bredzisz bardzo niedorzecznie? Jezeli ktos ma cukrzyce to nie je "normalnie" bo ta cukrzyca z nieba mu nie spadla a wlasnie z nienormalnego zywienia. Jakby "spijal ten smalec" to by na pewno cukrzycy nie dostal, bo cukrzyca to nazwe ma raczej nie od tluszczu.
Cukrzytk nie jest na etapie, ze je na co ma "ochote", on juz MUSI jesc inaczej, bo tak jak sie zwyil spowodowal chorobe.
Wiec wg ciebie niech ten cukrzyk dalej zywi sie "normalnie" tak jak sie wlasnie zywil a potem przyjdzie do ciebie i ty mu dasz na dzien dobry cos na zbicie cukru sztuczne a potem insulinke, tak? No gratulacje, nadzieja w takich lekarzach.
No chyba że dieta tłusczowa sprawi że cudownie trzustka zacznie znowu produkować odpowiednie ilości inuliny albo że ta insulina będzie wywierała odpowiedni wpływ.
Chlopie obudz sie i przestan bredzic, na tluszczowej curzyca typ 2 jest wyleczalna niemal w 100% , no w 99% zeby sie jakis tam nie obruszyl, to samo jest z nadcisnieniem. Tylko co komu z nobla jak tyle lekow pojdzie w kibel na darmo i nikt nie zarobi. Budwig tez miala ponoc nobla dostac i ja farmaceuci uwalili. No powodzenia w nauce i leczeniu. To kupa straconej kasy i mnostwo ludzi do zwolnienia. Kto na to pozwoli? Polecam Ben Goldacre, lekarz "Bad Medicine", John Virapen, byly dyr generalny Eli Lilly "Skutek uboczny smierc", Marcia Angell, byla naczelna New England Journal Of Medicine "The Truth About Drug Companies"
Masz taką wiedzę to prosze bardzo zrewolucjonizuj medycynę bo wiesz więcej od wszystkich. Sorry podajesz jako autorytet dr Kwaśniewskiego a poddajesz w wątpliowść takie osoby jak autorów ,,biochemii Harpera"( tak to jest nauczanie akademickie) czy autorów z wieloletnim stażem medyczynym którzy w swoim życiu uratowali/pomogli bezpośredni/pośrenio tysiącom ludzi. I gdzie tu logika?
Gdzie napisalem, ze wiem wiece? Jest temat o tluszczowej to pisze. Pisze z doswiadczenia a nie dla samego klepania.
Harper po pierwsze jest pisany przez wielu autorow ale tez w wielu momentach podaje sprzeczne ifnormacje. Metabolizm frutozy opisuje juz dla ludzi z utrwalonym syndromem metabolicznym wyniklym z niewlasciwego odzywiania i np dlatego tak bezrefleksyjnie klepiesz te formulki bez zastanowienia.
Caly czas czytam, analizuje i rewiduje poglady, jak kazdy. Nie lykam w ciemno wszystkiego tylko dlatego, ze tak napisal pan w jakims "naukowym" akademickim pismie. Wszyscy wiedza o badaniach Keysa i teorii cholesterolowej, och w ilu to naukowych pismach tlukli, tak skutecznie, ze wszyscy dzisiaj sie boja cholesterolu. No ale sie boja, bo tak "nnaukowo" w pismach pisza!
Masz tu swoja medycyne akademicka tak btw
http://wyborcza.pl/1..._medycyny_.html