Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Dieta tłuszczowa.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1337 odpowiedzi w tym temacie

#241
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 postów
Tak jest to jedna z ksiażek i na pewno na genetyce będzie jedną z literatury.
Do każdego przedmiotu jest podanych ileś tam pozycji z których można korzystać.

Ja nie twierdzę, że Harper ma najnowszą wiedzę no ale jak to ma się zmienć jak powiedzmy wydanie 2000 od 2012 różni się okładką, układem stron i ewentualnie jest z 5 stron dodanych do tego co było wcześniej. Mało rewolucyjne te zmiany a na świecie na pewno więcej się w tym czasie wydarzyło :)

Tyle, że Harper nie zajmuje się genami tylko biochemią :)
  • 0

#242
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 392 postów
Nowe Harpery z tego co widzialem maja juz dodane rozdzialy o lekach i coraz bardziej uwypuklony wplyw farmacji. To wyrazny znak w jakim kierunku i pod czyje dyktando to zmierza. Ja nie mam zadnych watpliwosci.

Juz wczesniej sie mialem zapytac czy nie jestes przypadkiem studentem, przy tej fruktozie. No najwiekszy blad na studiach jest taki, ze nie ucza samodzielnie myslec i wyciagac wnioski tylko po prostu student ma wyklepac a potem wychodza takie kwiaty, ze metabolizm jest podany dla zdrowego jak nie jest. No chyba ze zywienie 30/30/40 to jest zywienie "zdrowego" czlowieka i przy zalozeniu, ze ten czlowiek jest "zdrowy". No ale to nie temat na dyskusje o tym.

Co do genow, to byc calkiem mozliwe, ze wlasnie tam czytalem to co wczesniej pisalem o telomerach.
  • 0

#243
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 postów

Nowe Harpery z tego co widzialem maja juz dodane rozdzialy o lekach i coraz bardziej uwypuklony wplyw farmacji. To wyrazny znak w jakim kierunku i pod czyje dyktando to zmierza. Ja nie mam zadnych watpliwosci.

Juz wczesniej sie mialem zapytac czy nie jestes przypadkiem studentem, przy tej fruktozie. No najwiekszy blad na studiach jest taki, ze nie ucza samodzielnie myslec i wyciagac wnioski tylko po prostu student ma wyklepac a potem wychodza takie kwiaty, ze metabolizm jest podany dla zdrowego jak nie jest. No chyba ze zywienie 30/30/40 to jest zywienie "zdrowego" czlowieka i przy zalozeniu, ze ten czlowiek jest "zdrowy". No ale to nie temat na dyskusje o tym.

Co do genow, to byc calkiem mozliwe, ze wlasnie tam czytalem to co wczesniej pisalem o telomerach.


Odnośnie genomów to możliwe bo jest to podobno dobra książka :)
A odnośnie tego metabolizmu to nie rozumiem o co Ci chodzi? Rozumiem, że to 30/30/40 to jest rozkład energii uzykiwanej z danej grupy pokramów... Ja nigdy takiego rozkladu nie podalem więc o co chodzi?
Według zaleceń ,,speców od żywienia" prawidłowo jest 60-65% węgle, 20-25% tłuszcze i pozostałe ok 15% białka, więc nie ma tego waszego magicznego stosunku węgli do tłuszczy 1:1 a jest 3:1 więc chyba jakoś diametralnie nie różni się to od diety tłuszczowej tyle, że głównym żródłem są węgle.

A z tą fruktozą o co Ci chodzi bo się pogubiłem? Podałem Ci jak przebiega włączanie fruktozy w cyklu Krebsa i w zależności od tkanki są 2 drogi, które się trochę różnią. Oczywiście mówimy o fruktozie, która nie została rozłożona na cukry proste:)

PS. W starych Harperach też jest o lekach( oczywiście o substancji a nie o nazwie handlowej) tyle ,że jest to wplecione w poszczególne rodziały i nie jest to jakoś szczegółowo rozwinięte.
  • 0

#244
Dom

Dom

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 1 022 postów
Chyba temat brnie w tę stronę, w którą nie powinien :D
  • 0

#245
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 postów
Właśnie, pora wrócić do meritum tematu :)

Dom może zaproponuj jakiś konkretny problem i pogadamy o nim, oczywiście bez obrażania się nawzajem, tylko tak aby wyciągnąć co najlepsze z diety tłuszczowej dla ludzi żywiących się w inny sposób.
  • 0

#246
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 392 postów
[quote='hotdog' pid='23490' dateline='1361436793']
Odnośnie genomów to możliwe bo jest to podobno dobra książka :)[/quote]
Uwazam, ze sa ciekawsze :) tylko dla niektorych jak cos jest popularnonaukowe to nie jest naukowe :)

[quote='hotdog' pid='23490' dateline='1361436793']
A odnośnie tego metabolizmu to nie rozumiem o co Ci chodzi? Rozumiem, że to 30/30/40 to jest rozkład energii uzykiwanej z danej grupy pokramów... Ja nigdy takiego rozkladu nie podalem więc o co chodzi?
Według zaleceń ,,speców od żywienia" prawidłowo jest 60-65% węgle, 20-25% tłuszcze i pozostałe ok 15% białka, więc nie ma tego waszego magicznego stosunku węgli do tłuszczy 1:1 a jest 3:1 więc chyba jakoś diametralnie nie różni się to od diety tłuszczowej tyle, że głównym żródłem są węgle.[/quote]
No mozliwe ze taki jest rozklad, rzucilem tak orientacyjnie, no ale wlasnie sendem jest fakt, ze taki rozklad to typowy rozklad 'specow od zywienia" czyli typowy, szkodliwy rozklad przecietnego polaka, amerykanina czy grubasa. Czlowieka, ktory sie zywi zle, wiec przykladem "normatywnego egzemplarza" byc nie moze i nie powinien.

[quote='hotdog' pid='23490' dateline='1361436793']
A z tą fruktozą o co Ci chodzi bo się pogubiłem? Podałem Ci jak przebiega włączanie fruktozy w cyklu Krebsa i w zależności od tkanki są 2 drogi, które się trochę różnią. Oczywiście mówimy o fruktozie, która nie została rozłożona na cukry proste:)[/quote]
Tam wczesniej bylo gdzies cytowane. Normalnie fruktoza to jest polecana przez diabetologow z racji ze z powodu braku kontroli nie podnosi tak glukozy we krwi, bo "nadmiar metabolizuje watroba i zamienia na tluszcz", a przeciez w srodblonku jelit jest zamieniana na glukoze i takie tam bajki......no mniejsza z tym, diabetycy przez zarcie fruktozy maja przesrane, bo to utrwala ich syndrom metaboliczny a przeciez powinni go cofnac a nie utrwalac. Ale diabetolodzy radza - zgodnie z akademicka nauka.
[/quote]
 
[quote='Dom' pid='23493' dateline='1361438961']
Chyba temat brnie w tę stronę, w którą nie powinien :D
[/quote]

No tak jakby :D
  • 0

#247
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 postów
[quote='Salute!' pid='23502' dateline='1361443306']
[quote='hotdog' pid='23490' dateline='1361436793']
Odnośnie genomów to możliwe bo jest to podobno dobra książka :)[/quote]
Uwazam, ze sa ciekawsze :) tylko dla niektorych jak cos jest popularnonaukowe to nie jest naukowe :)

[quote='hotdog' pid='23490' dateline='1361436793']
A odnośnie tego metabolizmu to nie rozumiem o co Ci chodzi? Rozumiem, że to 30/30/40 to jest rozkład energii uzykiwanej z danej grupy pokramów... Ja nigdy takiego rozkladu nie podalem więc o co chodzi?
Według zaleceń ,,speców od żywienia" prawidłowo jest 60-65% węgle, 20-25% tłuszcze i pozostałe ok 15% białka, więc nie ma tego waszego magicznego stosunku węgli do tłuszczy 1:1 a jest 3:1 więc chyba jakoś diametralnie nie różni się to od diety tłuszczowej tyle, że głównym żródłem są węgle.[/quote]
No mozliwe ze taki jest rozklad, rzucilem tak orientacyjnie, no ale wlasnie sendem jest fakt, ze taki rozklad to typowy rozklad 'specow od zywienia" czyli typowy, szkodliwy rozklad przecietnego polaka, amerykanina czy grubasa. Czlowieka, ktory sie zywi zle, wiec przykladem "normatywnego egzemplarza" byc nie moze i nie powinien.

[quote='hotdog' pid='23490' dateline='1361436793']
A z tą fruktozą o co Ci chodzi bo się pogubiłem? Podałem Ci jak przebiega włączanie fruktozy w cyklu Krebsa i w zależności od tkanki są 2 drogi, które się trochę różnią. Oczywiście mówimy o fruktozie, która nie została rozłożona na cukry proste:)[/quote]
Tam wczesniej bylo gdzies cytowane. Normalnie fruktoza to jest polecana przez diabetologow z racji ze z powodu braku kontroli nie podnosi tak glukozy we krwi, bo "nadmiar metabolizuje watroba i zamienia na tluszcz", a przeciez w srodblonku jelit jest zamieniana na glukoze i takie tam bajki......no mniejsza z tym, diabetycy przez zarcie fruktozy maja przesrane, bo to utrwala ich syndrom metaboliczny a przeciez powinni go cofnac a nie utrwalac. Ale diabetolodzy radza - zgodnie z akademicka nauka.
[/quote]
 
[quote='Dom' pid='23493' dateline='1361438961']
Chyba temat brnie w tę stronę, w którą nie powinien :D
[/quote]

No tak jakby :D
[/quote]

Bez obrazy ale to się zdecyduj czy dieta wysokowęglowodanowa jest dobra czy nie, przecież ciężko jest zejść poniżej 20% energii z tłuszczy bo to na czym smażymy to tłuszcz, mięso zawiera tłuszcz i tysiące innych potraw zawierają w mniejsze czy większej ilośći tłuszcz. Tyle że jest duża różnica międy węglem złożonym a prostym , między tłusczem nasyconym a nienasyconym itp i to od tego zależy.

Nie cała fruktoza jest zamieniana na glukozę, a szczególnie gdy dostarczamy jej dużo. Pozatym glikoliza jest kontrolowana w 3 miejscach nie tylko na tym etapie, który fruktoza może pominąć.
Nie wiem co jest nielogicznego w tych zaleceniach diabetologów, zamiast spożyć 200g glukozy to spożywasz 200g fruktozy co w przełożeniu da o wiele mniej czystej glukozy w organiżmie :) Bo 200g fruktozy nie ma możliwości aby rozłożyć na 200g glukozy. Oczywiście nadmiar fruktozy przyczynia się chociażby do szybszego i większego odkładania tkanki tłuszczowej niż glukoza i to właśnie wynika z pominięcia tego 1(najważniejszego etapu kontoroli).
Oczywiście to przykład i nie sugeruj się wartościami tylko schematem.
Z tego co wiem to syndromu metabolicznego gdy mamy uszkodzone komórki wydzielające coś tam się nie cofa bo się nie da, można zapobiegać obajawom poprzez podawanie sztucznych hormonów, leków czy poprostu przez zmianę żywienia, ale wszystko zależy od choroby.

Literatura popularno naukowa jest często dobra tyle, że jest tam masa uproszczeń i jedno niewłaściwie użyte słowo zmienia sens zdania. A dokładając do tego fakt że na 5 osób każdy pewnie to inaczej zinterpretuje to potem się robi takie zamieszanie.
  • 0

#248
Robert

Robert

    Overcoming Gravity

  • Użytkownik
  • 254 postów
  • LokalizacjaBydgoszcz
[quote='Salute!' pid='23502' dateline='1361443306']
[quote='hotdog' pid='23490' dateline='1361436793']
Odnośnie genomów to możliwe bo jest to podobno dobra książka :)[/quote]
Uwazam, ze sa ciekawsze :) tylko dla niektorych jak cos jest popularnonaukowe to nie jest naukowe :)

[quote='hotdog' pid='23490' dateline='1361436793']
A odnośnie tego metabolizmu to nie rozumiem o co Ci chodzi? Rozumiem, że to 30/30/40 to jest rozkład energii uzykiwanej z danej grupy pokramów... Ja nigdy takiego rozkladu nie podalem więc o co chodzi?
Według zaleceń ,,speców od żywienia" prawidłowo jest 60-65% węgle, 20-25% tłuszcze i pozostałe ok 15% białka, więc nie ma tego waszego magicznego stosunku węgli do tłuszczy 1:1 a jest 3:1 więc chyba jakoś diametralnie nie różni się to od diety tłuszczowej tyle, że głównym żródłem są węgle.[/quote]
No mozliwe ze taki jest rozklad, rzucilem tak orientacyjnie, no ale wlasnie sendem jest fakt, ze taki rozklad to typowy rozklad 'specow od zywienia" czyli typowy, szkodliwy rozklad przecietnego polaka, amerykanina czy grubasa. Czlowieka, ktory sie zywi zle, wiec przykladem "normatywnego egzemplarza" byc nie moze i nie powinien.

[quote='hotdog' pid='23490' dateline='1361436793']
A z tą fruktozą o co Ci chodzi bo się pogubiłem? Podałem Ci jak przebiega włączanie fruktozy w cyklu Krebsa i w zależności od tkanki są 2 drogi, które się trochę różnią. Oczywiście mówimy o fruktozie, która nie została rozłożona na cukry proste:)[/quote]
Tam wczesniej bylo gdzies cytowane. Normalnie fruktoza to jest polecana przez diabetologow z racji ze z powodu braku kontroli nie podnosi tak glukozy we krwi, bo "nadmiar metabolizuje watroba i zamienia na tluszcz", a przeciez w srodblonku jelit jest zamieniana na glukoze i takie tam bajki......no mniejsza z tym, diabetycy przez zarcie fruktozy maja przesrane, bo to utrwala ich syndrom metaboliczny a przeciez powinni go cofnac a nie utrwalac. Ale diabetolodzy radza - zgodnie z akademicka nauka.
[/quote]
 
[quote='Dom' pid='23493' dateline='1361438961']
Chyba temat brnie w tę stronę, w którą nie powinien :D
[/quote]

No tak jakby :D
[/quote]

Trochę manipuljesz danymi . Odnosisz się tylko do procentowego rozkładu składników odżywczych ignorując ich ilość oraz to, że węglowodany powinny pochodzić głównie z ciemnego pieczywa.

Jako przykład "normalnego egzemplarza "podajesz ludzi, którzy po prostu generalnie jedzą za dużo , dodatkowo spożywają nadmiar cukrów prostych , Osobiście znam masę zdrowych osób bez nadwagi, którzy się zwyczajnie zdrowo odżywiają nie stosując diety tłuszczowej, Nie bardzo rozumiem skąd to przekonanie, że każdy inny sposób odżywiania poza dietą tłuszczową jest zły.
  • 0

#249
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 392 postów

Bez obrazy ale to się zdecyduj czy dieta wysokowęglowodanowa jest dobra czy nie, przecież ciężko jest zejść poniżej 20% energii z tłuszczy bo to na czym smażymy to tłuszcz, mięso zawiera tłuszcz i tysiące innych potraw zawierają w mniejsze czy większej ilośći tłuszcz.

Ciezko? No wlasnie, to kolejny schemat myslowy - ciezko. Ciezko bo co? Bo sie nie chce czy ciezko bo sie nie da? Da sie.

Dieta wysokoweglowodanowa ma sens tylko wylacznie jezeli jest niskotluszczowa, tak samo jak wysokotlusczowa ma sens tylko wylacznie wtedy, jezeli jest niskoweglowodanowa. To sa bardzo wazne warunki, bo ja mowie o caly czas o tych dietach w takim rozumieniu tego slowa, w kazdym innym wypadku jest to zwykla, miazdycowa, korytowa, smieciowa czy jak kto tam to sobie jeszcze inaczej nazwie, dieta. Bo nalezy sie zdecydowac co bedzie bralo udzial w tworzeniu energii albo ttlusczcze albo weglowodany przetwarzane na tluszcze.

Tyle że jest duża różnica międy węglem złożonym a prostym , między tłusczem nasyconym a nienasyconym itp i to od tego zależy.

To sa tak drobne niuanse przy spelnieniu warunkow glownych, ze w zasadzie nieistotne. Wiadomo, ze skrobia zawsze bedzie lepsza od fruktozy a tluscze nasycone od nienasyconych ale to tak naprawde juz mniej istotne.

Nie cała fruktoza jest zamieniana na glukozę, a szczególnie gdy dostarczamy jej dużo. Pozatym glikoliza jest kontrolowana w 3 miejscach nie tylko na tym etapie, który fruktoza może pominąć.

U zdrowego czlowieka jest metabolizowana indentycznie jaka glukoza, u ZDROWEGO.

Nie wiem co jest nielogicznego w tych zaleceniach diabetologów, zamiast spożyć 200g glukozy to spożywasz 200g fruktozy co w przełożeniu da o wiele mniej czystej glukozy w organiżmie :) Bo 200g fruktozy nie ma możliwości aby rozłożyć na 200g glukozy.

No juz pisalem o jelitach, kosmkach, srodblonku etc, a to co nie zdaza jelita zyla wrotna wraca i watroba to reszte i tak do glukozy. Itd..
Wiec wlasnie sie dziwisz dlaczego to jest nielogiczne? No wlasnie. JEst nielogiczne, bo utrwala ten syntrom metaboliczny, no ale wlasnie o to sie rozchodzi. Leczyc dibatyka fruktoza to jak gasic ognisko benzyna. Mniejsza z tym.

Oczywiście nadmiar fruktozy przyczynia się chociażby do szybszego i większego odkładania tkanki tłuszczowej niż glukoza i to właśnie wynika z pominięcia tego 1(najważniejszego etapu kontoroli).

Ale u osob z juz uposledzonym metabolizmem, nie u osob zdrowych.

Oczywiście to przykład i nie sugeruj się wartościami tylko schematem.
Z tego co wiem to syndromu metabolicznego gdy mamy uszkodzone komórki wydzielające coś tam się nie cofa bo się nie da, można zapobiegać obajawom poprzez podawanie sztucznych hormonów, leków czy poprostu przez zmianę żywienia, ale wszystko zależy od choroby.

Zapobieganie objawom hormonami......wierzysz w to co piszesz? Przykre.
Jak masz krosty na twarzy to zapobiegasz ich objawom pudrujac sobie twarz? Jak boli glowa to lykasz lek przeciwbolowy i choc cialo daje ci znak, ze cos nie tak, ty to ignorujesz? To jest wlasnie podejscie dzisiejszej akademickiej nauki, ukrywanie objawow, choc przeciez objawy nie sa przyczynami, ale usuwaniem przyczyn nauka juz zainteresowanana nie jest, lepiej zwalczyc objaw, zeby pacjent poczul sie lepiej. To tak jakbys pojechal do mechanika, bo ci miga kontrolka, ze oleju brak. Na to mechanik usuwa ci zarowke z kontrolki - prosze bardzo, juz nie swieci! Zrobione! Wszyscy sie ciesza. Do czasu. Potem jeden bedzie sie cieszyl ale temu drugiemu nie bedzie juz do smiechu, bo czekaja go znacznie powazniejsze wydatki i wyrzeczenia.

No nie dogadamy sie po prostu. Inaczej pojmujemy stan rzeczy. Ucza cie funkcjonowac w okreslonych paradygmatach myslowych i tak pozostanie. Bo tak jest najlepiej dla wszystkich. Wielkimi zas odkrywcami z kolei np zostaja ci, ktorzy nie daja sie urobic tymi paradygmatami. To co powiedzial Goethe o autorytetach jest ciagle ponadczasowe.

Co do syndromu metabolicznego to jest ich przeciez kilka, miazdzycowe, cukrzycowe, ZM czy syntrom x to zespoly kilku naraz

Literatura popularno naukowa jest często dobra tyle, że jest tam masa uproszczeń i jedno niewłaściwie użyte słowo zmienia sens zdania. A dokładając do tego fakt że na 5 osób każdy pewnie to inaczej zinterpretuje to potem się robi takie zamieszanie.

Uprosczenia sa po to zeby sobie zwykli ludzie mogli poczytac ale pisza to czesto i przewaznie nakowcy z naukowych ksiazek i bardzo utytulowani, tylko, ze chca ze swoja wiedza dotrzec do innych osob niz tylko srodowiska "akademickie". I to jest ich grzech, bo wiedza nie wolno sie dzielic z motlochem a jezeli juz sie podziela to wtedy sa wysmiewani.

No ale wrocmy do glownego tematu.
 

Trochę manipuljesz danymi . Odnosisz się tylko do procentowego rozkładu składników odżywczych ignorując ich ilość oraz to, że węglowodany powinny pochodzić głównie z ciemnego pieczywa.

Nie wiem skad ten wniosek. Pieczywo to cos czego nie uzywam od wielu lat, cos co jest zbedne calkiwicie w zywieniu czlowieka, co zawsze bylo pokarmem niewolnikow i cos co zapoczatkowalo zmniejszanie sie objetosci mozgu u czlowieka. Doslownie godziny temu ukazala sie ksiazka dr Williama Davisa "Dieta bez pszenicy". Polecam, ta ksiazka naprawde moze pomoc zrozumiec wiele rzeczy http://allegro.pl/di...3047036700.html

Jako przykład "normalnego egzemplarza "podajesz ludzi, którzy po prostu generalnie jedzą za dużo , dodatkowo spożywają nadmiar cukrów prostych , Osobiście znam masę zdrowych osób bez nadwagi, którzy się zwyczajnie zdrowo odżywiają nie stosując diety tłuszczowej, Nie bardzo rozumiem skąd to przekonanie, że każdy inny sposób odżywiania poza dietą tłuszczową jest zły.

Na pewnych dietach nie da sie zjesc "za duzo". Od regulacji sytosci masz osrodek sytosci i mase hormonow, ghreline, obestatyne, insuline, leptyne etc a nie to, ze "brzuch peka w szwach" :)
poza tym przeciez nic nie mowie o innych dietach, temat jest o tluszczowej
  • 0

#250
Robert

Robert

    Overcoming Gravity

  • Użytkownik
  • 254 postów
  • LokalizacjaBydgoszcz
Cytuję: "No mozliwe ze taki jest rozklad, rzucilem tak orientacyjnie, no ale wlasnie sendem jest fakt, ze taki rozklad to typowy rozklad 'specow od zywienia" czyli typowy, szkodliwy rozklad przecietnego polaka, amerykanina czy grubasa. Czlowieka, ktory sie zywi zle, wiec przykladem "normatywnego egzemplarza" byc nie moze i nie powinien"
- tutaj piszesz, że rozkład składników posiłków zalecanych przez dietetyków oraz składników posiłków "grubasa" jest taki sam a to jest manipulacja.
Rzeczywiście "hoddogożerca" czy "potwór ciasteczkowy" zyska na diecie tłuszczowej i stosują ją trudniej o przejedzenie, ale wiele osób nie ma z tym problemu.
Chciałbym się jednak dowiedzieć w czym przejawia się wyższość diety tłuszczowej w stosunku do ogólnie znanych zasad racjonalnego odżywiania poza tym, że stosując dietę tłuszczową możesz zjeść więcej oraz pomijając opowieści dziwnej treści o zmniejszaniu się objętości mózgu i pokarmie niewolników.
  • 0

#251
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 392 postów

- tutaj piszesz, że rozkład składników posiłków zalecanych przez dietetyków oraz składników posiłków "grubasa" jest taki sam a to jest manipulacja.

No pisze, i gdzie niby slowa, ze to jest gorsze czy cos? Takie sa fakty a co z tym zrobisz to twoja sprawa.

Chciałbym się jednak dowiedzieć w czym przejawia się wyższość diety tłuszczowej w stosunku do ogólnie znanych zasad racjonalnego odżywiania

Tzn konkretnie jakie to zasady?

poza tym, że stosując dietę tłuszczową możesz zjeść więcej

Nigdzie tego nie napisalem, nie rozumiem w ogole tego dziwnego stwierdzenia "jesc wiecej". Po co w ogole jesc wiecej?
Kluczem jest zeby jesc mniej, najmniej jak sie da zeby byc najedzonym i sytym. Wlasnie dlatego dieta tluszcowa ma te przewage, na niej sie je mniej, czyli wydaje mniej kasy na jedzenie, czyli zostaje wiecej kasy na przyklad na ksiazki o kalistenice :D

Ale jezeli nie wierzysz to sprobuj organoleptycznie: wez sobie sprobuj zjesc sloik masla orzechowego czy czekolady (wazne zeby to byly weglowodany) i taki sam sloik smalcu.

oraz pomijając opowieści dziwnej treści o zmniejszaniu się objętości mózgu

To nie opowiesci, to fakty, to antropologia, poczytaj "Na poczatku byl glod" M. Konarzewskiego
  • 0

#252
Robert

Robert

    Overcoming Gravity

  • Użytkownik
  • 254 postów
  • LokalizacjaBydgoszcz
W wolnej chwili przeczytam. Ale zakładając, że rzeczywiście to prawda to czy twoim zdaniem jest to dowód na stopniowe obniżanie się inteligencji ludzi o wprowadzeniu do diety pokarmów opartych na ziarnach?
  • 0

#253
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 392 postów
Nie tylko moim. Ziarna to nie jest pokarm stworzony dla ludzi.
  • 0

#254
Robert

Robert

    Overcoming Gravity

  • Użytkownik
  • 254 postów
  • LokalizacjaBydgoszcz
A dlaczego twoim zdaniem to dowód?
  • 0

#255
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 postów
[quote='Salute!' pid='23513' dateline='1361448146']
[quote='hotdog' pid='23507' dateline='1361445621']
Bez obrazy ale to się zdecyduj czy dieta wysokowęglowodanowa jest dobra czy nie, przecież ciężko jest zejść poniżej 20% energii z tłuszczy bo to na czym smażymy to tłuszcz, mięso zawiera tłuszcz i tysiące innych potraw zawierają w mniejsze czy większej ilośći tłuszcz. [/quote]
Ciezko? No wlasnie, to kolejny schemat myslowy - ciezko. Ciezko bo co? Bo sie nie chce czy ciezko bo sie nie da? Da sie.


Dieta wysokoweglowodanowa ma sens tylko wylacznie jezeli jest niskotluszczowa, tak samo jak wysokotlusczowa ma sens tylko wylacznie wtedy, jezeli jest niskoweglowodanowa. To sa bardzo wazne warunki, bo ja mowie o caly czas o tych dietach w takim rozumieniu tego slowa, w kazdym innym wypadku jest to zwykla, miazdycowa, korytowa, smieciowa czy jak kto tam to sobie jeszcze inaczej nazwie, dieta. Bo nalezy sie zdecydowac co bedzie bralo udzial w tworzeniu energii albo ttlusczcze albo weglowodany przetwarzane na tluszcze.

[quote='hotdog' pid='23507' dateline='1361445621']
Tyle że jest duża różnica międy węglem złożonym a prostym , między tłusczem nasyconym a nienasyconym itp i to od tego zależy. [/quote]
To sa tak drobne niuanse przy spelnieniu warunkow glownych, ze w zasadzie nieistotne. Wiadomo, ze skrobia zawsze bedzie lepsza od fruktozy a tluscze nasycone od nienasyconych ale to tak naprawde juz mniej istotne.

[quote='hotdog' pid='23507' dateline='1361445621']Nie cała fruktoza jest zamieniana na glukozę, a szczególnie gdy dostarczamy jej dużo. Pozatym glikoliza jest kontrolowana w 3 miejscach nie tylko na tym etapie, który fruktoza może pominąć.[/quote]
U zdrowego czlowieka jest metabolizowana indentycznie jaka glukoza, u ZDROWEGO.

[quote='hotdog' pid='23507' dateline='1361445621']
Nie wiem co jest nielogicznego w tych zaleceniach diabetologów, zamiast spożyć 200g glukozy to spożywasz 200g fruktozy co w przełożeniu da o wiele mniej czystej glukozy w organiżmie :) Bo 200g fruktozy nie ma możliwości aby rozłożyć na 200g glukozy.[/quote]
No juz pisalem o jelitach, kosmkach, srodblonku etc, a to co nie zdaza jelita zyla wrotna wraca i watroba to reszte i tak do glukozy. Itd..
Wiec wlasnie sie dziwisz dlaczego to jest nielogiczne? No wlasnie. JEst nielogiczne, bo utrwala ten syntrom metaboliczny, no ale wlasnie o to sie rozchodzi. Leczyc dibatyka fruktoza to jak gasic ognisko benzyna. Mniejsza z tym.

[quote='hotdog' pid='23507' dateline='1361445621']
Oczywiście nadmiar fruktozy przyczynia się chociażby do szybszego i większego odkładania tkanki tłuszczowej niż glukoza i to właśnie wynika z pominięcia tego 1(najważniejszego etapu kontoroli).[/quote]
Ale u osob z juz uposledzonym metabolizmem, nie u osob zdrowych.

[quote='hotdog' pid='23507' dateline='1361445621']
Oczywiście to przykład i nie sugeruj się wartościami tylko schematem.
Z tego co wiem to syndromu metabolicznego gdy mamy uszkodzone komórki wydzielające coś tam się nie cofa bo się nie da, można zapobiegać obajawom poprzez podawanie sztucznych hormonów, leków czy poprostu przez zmianę żywienia, ale wszystko zależy od choroby.[/quote]
Zapobieganie objawom hormonami......wierzysz w to co piszesz? Przykre.
Jak masz krosty na twarzy to zapobiegasz ich objawom pudrujac sobie twarz? Jak boli glowa to lykasz lek przeciwbolowy i choc cialo daje ci znak, ze cos nie tak, ty to ignorujesz? To jest wlasnie podejscie dzisiejszej akademickiej nauki, ukrywanie objawow, choc przeciez objawy nie sa przyczynami, ale usuwaniem przyczyn nauka juz zainteresowanana nie jest, lepiej zwalczyc objaw, zeby pacjent poczul sie lepiej. To tak jakbys pojechal do mechanika, bo ci miga kontrolka, ze oleju brak. Na to mechanik usuwa ci zarowke z kontrolki - prosze bardzo, juz nie swieci! Zrobione! Wszyscy sie ciesza. Do czasu. Potem jeden bedzie sie cieszyl ale temu drugiemu nie bedzie juz do smiechu, bo czekaja go znacznie powazniejsze wydatki i wyrzeczenia.

No nie dogadamy sie po prostu. Inaczej pojmujemy stan rzeczy. Ucza cie funkcjonowac w okreslonych paradygmatach myslowych i tak pozostanie. Bo tak jest najlepiej dla wszystkich. Wielkimi zas odkrywcami z kolei np zostaja ci, ktorzy nie daja sie urobic tymi paradygmatami. To co powiedzial Goethe o autorytetach jest ciagle ponadczasowe.

Co do syndromu metabolicznego to jest ich przeciez kilka, miazdzycowe, cukrzycowe, ZM czy syntrom x to zespoly kilku naraz

[quote='hotdog' pid='23507' dateline='1361445621']Literatura popularno naukowa jest często dobra tyle, że jest tam masa uproszczeń i jedno niewłaściwie użyte słowo zmienia sens zdania. A dokładając do tego fakt że na 5 osób każdy pewnie to inaczej zinterpretuje to potem się robi takie zamieszanie.[/quote]
Uprosczenia sa po to zeby sobie zwykli ludzie mogli poczytac ale pisza to czesto i przewaznie nakowcy z naukowych ksiazek i bardzo utytulowani, tylko, ze chca ze swoja wiedza dotrzec do innych osob niz tylko srodowiska "akademickie". I to jest ich grzech, bo wiedza nie wolno sie dzielic z motlochem a jezeli juz sie podziela to wtedy sa wysmiewani.

No ale wrocmy do glownego tematu.
 
[quote='robert' pid='23509' dateline='1361446674']
Trochę manipuljesz danymi . Odnosisz się tylko do procentowego rozkładu składników odżywczych ignorując ich ilość oraz to, że węglowodany powinny pochodzić głównie z ciemnego pieczywa. [/quote]
Nie wiem skad ten wniosek. Pieczywo to cos czego nie uzywam od wielu lat, cos co jest zbedne calkiwicie w zywieniu czlowieka, co zawsze bylo pokarmem niewolnikow i cos co zapoczatkowalo zmniejszanie sie objetosci mozgu u czlowieka. Doslownie godziny temu ukazala sie ksiazka dr Williama Davisa "Dieta bez pszenicy". Polecam, ta ksiazka naprawde moze pomoc zrozumiec wiele rzeczy http://allegro.pl/di...3047036700.html

[quote='robert' pid='23509' dateline='1361446674']Jako przykład "normalnego egzemplarza "podajesz ludzi, którzy po prostu generalnie jedzą za dużo , dodatkowo spożywają nadmiar cukrów prostych , Osobiście znam masę zdrowych osób bez nadwagi, którzy się zwyczajnie zdrowo odżywiają nie stosując diety tłuszczowej, Nie bardzo rozumiem skąd to przekonanie, że każdy inny sposób odżywiania poza dietą tłuszczową jest zły.[/quote]
Na pewnych dietach nie da sie zjesc "za duzo". Od regulacji sytosci masz osrodek sytosci i mase hormonow, ghreline, obestatyne, insuline, leptyne etc a nie to, ze "brzuch peka w szwach" :)
poza tym przeciez nic nie mowie o innych dietach, temat jest o tluszczowej
[/quote]

Da się jeśc sam smalec czy samą czekoladę całe zycie ale po co skoro można się normalnie żywić. Używasz tych samych argumentów na obronę swoich tez ale gdy masz ten sam argument przeciwko Tobie to już go obalasz.

Akurat metabolizm fruktozy przebiega inaczej niż glukozy do pewnego momentu bo potem jest tam samo i tak jest u zdrowych ludzi, wierzyć nie musisz ale bardziej wierzę w słowa profesorów czy lekarzy mających praktykę niż Twoje czy jakiegoś doktoro-naukowca, który musi się przez internet promować.

,,Zapobieganie objawom hormonami......wierzysz w to co piszesz? Przykre.
Jak masz krosty na twarzy to zapobiegasz ich objawom pudrujac sobie twarz? Jak boli glowa to lykasz lek przeciwbolowy i choc cialo daje ci znak, ze cos nie tak, ty to ignorujesz? "

Brak mi słów na Twoją ignorancję... A po co się podaje insulinę, po to aby zapobiegać hiperglikemii i związanych z nia objawom, po co się podaje niektórym osobom hormony tarczycy aby zapobiegać objawom. Ale wiem dla Ciebie to nie są hormony, najwidoczniej inaczej to pojmujesz :)

,,Tyle że jest duża różnica międy węglem złożonym a prostym , między tłusczem nasyconym a nienasyconym itp i to od tego zależy. [/quote]
To sa tak drobne niuanse przy spelnieniu warunkow glownych, ze w zasadzie nieistotne. Wiadomo, ze skrobia zawsze bedzie lepsza od fruktozy a tluscze nasycone od nienasyconych ale to tak naprawde juz mniej istotne."

No jeśli dla Ciebie węglowodan złożony i prosty to praktycznie to samo to widać, że nie masz żadnej wiedzy na ten temat. A tekst że tłuszcz nasycony jest zawsze lepszy od nienasyconego to już mistrzostwo świata :D Powiedz to ludziom z wysokim LDL i poleć żywienie się tylko tłuszczem nasyconym, bo na pewno im to pomoże...

"Na pewnych dietach nie da sie zjesc "za duzo". Od regulacji sytosci masz osrodek sytosci i mase hormonow, ghreline, obestatyne, insuline, leptyne etc a nie to, ze "brzuch peka w szwach" :)

Tyle, że ten ośrodek wysyła sygnał zwrotny dopiero po ok 15-20 minutach więc do tego czasu zdążysz zjeść dużo jeśli będziesz chciał.

Oczywiście się zgodzę, że lepiej leczyć przyczyny ale dieta wysokotłuszczowa czy żadna inna w żadnym wypadku nie leczy przyczyny cukrzycy typu 1 bo przyczyną jest uszkodzenie komórek trzustki a żadna dieta ich nie regeneruje... Dieta ewentualnie redukuje albo zapobiega objawom ale nie leczy choroby bo nadal jesteś cukrzykiem.
  • 0

#256
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 392 postów

Da się jeśc sam smalec czy samą czekoladę całe zycie ale po co skoro można się normalnie żywić. Używasz tych samych argumentów na obronę swoich tez ale gdy masz ten sam argument przeciwko Tobie to już go obalasz.

Rozumiesz co to sa przyklady? To byl przyklad. Taki ktory pomoze zrozumiec.
Poza tym zdefiniuj w koncu co to jest to cale "normalne zyqwienie" bo naprawde nie wiem jak sie odnosic do takich dziwnych konstruktow bez okreslonej formy.

bardziej wierzę w słowa profesorów czy lekarzy mających praktykę niż Twoje czy jakiegoś doktoro-naukowca, który musi się przez internet promować.

Tym sie roznimy, ty wolisz wierzyc a ja wole wiedziec. A reszty zdania nie skomentuje, jest pewien poziom ponizej, ktorego nie bede schodzil, powodzenia. Zapamietaj tylko, ze ci, ktorzy cos odkryli lub dokonali wielkich przewrotow i odkryc, na poczatku zawsze byli wysmiewani i obrazani, ale oni dzieki temu, ze nie wierzyli slepo czyims pogladom dokonali czegos. Wiec zycze powodzenia w zyciu czyimis pogladami i pracy w kieracie.

A Goethe powiedzial "autorytety sa przyczyna tego, ze ludzkosc stoi w miejscu" Kiedys to zrozumiesz, im szybciej tym lepiej :)

Brak mi słów na Twoją ignorancję... A po co się podaje insulinę, po to aby zapobiegać hiperglikemii i związanych z nia objawom, po co się podaje niektórym osobom hormony tarczycy aby zapobiegać objawom. Ale wiem dla Ciebie to nie są hormony, najwidoczniej inaczej to pojmujesz :)

Wiem co to hormony ale to przeciez nie ma zadnego znaczenia. Ty ciagle nie zauwazasz tego co piszesz, to po czesci znak , jak jestes juz wyprany z wlasnego myslenia i klepiesz to co wbijaja ci do glowy.
Ty mowisz o zapobieganiu OBJAWOM. Nie przyczynom, nie powodom a OBJAWOM. Zamiast usunac rzeczywista przyczyne choroby ty chcesz maskowac tylko OBJAWY. To jest wlasnie dzisiejsza medycyna. Wracajac do tego przykladu z mechanikiem, to zamiast dolac oleju do silnika i zlikwidowac PRZYCZYNE swiecenia kontrolki, ty bys usunal OBJAW w postaci migania przez wykrecenie zarowki. Ale to w zadnym stopniu nie likwuduje PRZYCZYNY.
Wysoki cukier jest objawem czego? Wysokie cisnienie czego?
Czym sa przyczyny? Czy usuniecie objawu w postaci podania leku usuwa przyczny? NIE.
W ubiegle wakacje, ni w piec ni w dziewiec dotalem dziwnej kontuzji, nie moglem podniesc reki ani nia ruszac w stawie barkowym. Cos jakby przewianie czy spanie na rece.
Bolalo jak skurwesyn a w niedziele nie mialem sie jak ruszyc zeby nie odnosic wrazenia, ze stawy mi skrzypia. Oczywiscie wszyscy dookola od razu zapropnowali stos pigulek przeciwbolowych, jakies ketonale czy co tam. Ale ja nie wzialem. Bo jakby mnie przestalo bolec pod wplywem leku to bym moze zaraz polecial trenowac zamiast odczekac ten czas i zrobil sobie jeszcze wieksza krzywde. Przemeczylem sie i przeszlo.
To jest bardzo proste ale widze, ze sprawia ci wielki problem. Wiesz dlaczego? Bo tak cie tresuja.

No jeśli dla Ciebie węglowodan złożony i prosty to praktycznie to samo to widać, że nie masz żadnej wiedzy na ten temat. A tekst że tłuszcz nasycony jest zawsze lepszy od nienasyconego to już mistrzostwo świata :D Powiedz to ludziom z wysokim LDL i poleć żywienie się tylko tłuszczem nasyconym, bo na pewno im to pomoże...

No lubie takie bleblanie, wiem wiem, IG i czas reakcji i takie rozne, no mozna tak sobie memlac to, na niskoweglowodanowej diecie to nie ma znaczenia. IG to kolejny straszak, milion razy juz obalony, MOntignac na swoim IG daleko nie zajechal, ale widac jeszcze sa tacy co wierza. Co do tego LDL to powiedz to polinezyjczykom zywiacych sie olejem kokosowym od wiekow, najbardziej nasyconym olejem swiata. Bo maja za niski. Propagujesz jakies paranoiczne poglady, ja mam LDL niemal rowny HDL a nienasyconych jem bardzo malo, no tyle ile ich naturalnie jest niektorych produktach.

Tyle, że ten ośrodek wysyła sygnał zwrotny dopiero po ok 15-20 minutach więc do tego czasu zdążysz zjeść dużo jeśli będziesz chciał.

Wiec nie jedz szybko, problem z glowy :)

Oczywiście się zgodzę, że lepiej leczyć przyczyny ale dieta wysokotłuszczowa czy żadna inna w żadnym wypadku nie leczy przyczyny cukrzycy typu 1 bo przyczyną jest uszkodzenie komórek trzustki a żadna dieta ich nie regeneruje... Dieta ewentualnie redukuje albo zapobiega objawom ale nie leczy choroby bo nadal jesteś cukrzykiem.

A przyczyna uszkodzenia trzustki jest?......
  • 0

#257
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 postów
[quote='Salute!' pid='23564' dateline='1361474579']
[quote='hotdog' pid='23555' dateline='1361471266']
Da się jeśc sam smalec czy samą czekoladę całe zycie ale po co skoro można się normalnie żywić. Używasz tych samych argumentów na obronę swoich tez ale gdy masz ten sam argument przeciwko Tobie to już go obalasz.[/quote]
Rozumiesz co to sa przyklady? To byl przyklad. Taki ktory pomoze zrozumiec.
Poza tym zdefiniuj w koncu co to jest to cale "normalne zyqwienie" bo naprawde nie wiem jak sie odnosic do takich dziwnych konstruktow bez okreslonej formy.

[quote='hotdog' pid='23555' dateline='1361471266']bardziej wierzę w słowa profesorów czy lekarzy mających praktykę niż Twoje czy jakiegoś doktoro-naukowca, który musi się przez internet promować.[/quote]
Tym sie roznimy, ty wolisz wierzyc a ja wole wiedziec. A reszty zdania nie skomentuje, jest pewien poziom ponizej, ktorego nie bede schodzil, powodzenia. Zapamietaj tylko, ze ci, ktorzy cos odkryli lub dokonali wielkich przewrotow i odkryc, na poczatku zawsze byli wysmiewani i obrazani, ale oni dzieki temu, ze nie wierzyli slepo czyims pogladom dokonali czegos. Wiec zycze powodzenia w zyciu czyimis pogladami i pracy w kieracie.

A Goethe powiedzial "autorytety sa przyczyna tego, ze ludzkosc stoi w miejscu" Kiedys to zrozumiesz, im szybciej tym lepiej :)

[quote='hotdog' pid='23555' dateline='1361471266']
Brak mi słów na Twoją ignorancję... A po co się podaje insulinę, po to aby zapobiegać hiperglikemii i związanych z nia objawom, po co się podaje niektórym osobom hormony tarczycy aby zapobiegać objawom. Ale wiem dla Ciebie to nie są hormony, najwidoczniej inaczej to pojmujesz :)[/quote]
Wiem co to hormony ale to przeciez nie ma zadnego znaczenia. Ty ciagle nie zauwazasz tego co piszesz, to po czesci znak , jak jestes juz wyprany z wlasnego myslenia i klepiesz to co wbijaja ci do glowy.
Ty mowisz o zapobieganiu OBJAWOM. Nie przyczynom, nie powodom a OBJAWOM. Zamiast usunac rzeczywista przyczyne choroby ty chcesz maskowac tylko OBJAWY. To jest wlasnie dzisiejsza medycyna. Wracajac do tego przykladu z mechanikiem, to zamiast dolac oleju do silnika i zlikwidowac PRZYCZYNE swiecenia kontrolki, ty bys usunal OBJAW w postaci migania przez wykrecenie zarowki. Ale to w zadnym stopniu nie likwuduje PRZYCZYNY.
Wysoki cukier jest objawem czego? Wysokie cisnienie czego?
Czym sa przyczyny? Czy usuniecie objawu w postaci podania leku usuwa przyczny? NIE.
W ubiegle wakacje, ni w piec ni w dziewiec dotalem dziwnej kontuzji, nie moglem podniesc reki ani nia ruszac w stawie barkowym. Cos jakby przewianie czy spanie na rece.
Bolalo jak skurwesyn a w niedziele nie mialem sie jak ruszyc zeby nie odnosic wrazenia, ze stawy mi skrzypia. Oczywiscie wszyscy dookola od razu zapropnowali stos pigulek przeciwbolowych, jakies ketonale czy co tam. Ale ja nie wzialem. Bo jakby mnie przestalo bolec pod wplywem leku to bym moze zaraz polecial trenowac zamiast odczekac ten czas i zrobil sobie jeszcze wieksza krzywde. Przemeczylem sie i przeszlo.
To jest bardzo proste ale widze, ze sprawia ci wielki problem. Wiesz dlaczego? Bo tak cie tresuja.

[quote='hotdog' pid='23555' dateline='1361471266']
No jeśli dla Ciebie węglowodan złożony i prosty to praktycznie to samo to widać, że nie masz żadnej wiedzy na ten temat. A tekst że tłuszcz nasycony jest zawsze lepszy od nienasyconego to już mistrzostwo świata :D Powiedz to ludziom z wysokim LDL i poleć żywienie się tylko tłuszczem nasyconym, bo na pewno im to pomoże...[/quote]
No lubie takie bleblanie, wiem wiem, IG i czas reakcji i takie rozne, no mozna tak sobie memlac to, na niskoweglowodanowej diecie to nie ma znaczenia. IG to kolejny straszak, milion razy juz obalony, MOntignac na swoim IG daleko nie zajechal, ale widac jeszcze sa tacy co wierza. Co do tego LDL to powiedz to polinezyjczykom zywiacych sie olejem kokosowym od wiekow, najbardziej nasyconym olejem swiata. Bo maja za niski. Propagujesz jakies paranoiczne poglady, ja mam LDL niemal rowny HDL a nienasyconych jem bardzo malo, no tyle ile ich naturalnie jest niektorych produktach.

[quote='hotdog' pid='23555' dateline='1361471266']
Tyle, że ten ośrodek wysyła sygnał zwrotny dopiero po ok 15-20 minutach więc do tego czasu zdążysz zjeść dużo jeśli będziesz chciał.[/quote]
Wiec nie jedz szybko, problem z glowy :)

[quote='hotdog' pid='23555' dateline='1361471266']Oczywiście się zgodzę, że lepiej leczyć przyczyny ale dieta wysokotłuszczowa czy żadna inna w żadnym wypadku nie leczy przyczyny cukrzycy typu 1 bo przyczyną jest uszkodzenie komórek trzustki a żadna dieta ich nie regeneruje... Dieta ewentualnie redukuje albo zapobiega objawom ale nie leczy choroby bo nadal jesteś cukrzykiem.
[/quote]
A przyczyna uszkodzenia trzustki jest?......
[/quote]

Podajesz świetny przykład z tą kontrolką i nie zauważasz że ja uważam tak samo jak Ty, nie zauważasz, że chcę leczyć przyczyny a nie objawy ale dieta tłuszczowa cudownie nie naprawi trzustki.
Przyczyny uszkodzenia trzustki są różne jak już Ci pisałem i o tym na pewno wiesz. Nawet przyjmując że powoduje to zła dieta to jak już zachorujesz to co z tego? Wtedy dieta zapobiega/redukuje objawy ale Cię nie leczy bo trzustki nie regeneruje...

Tak trudno zrozumieć że brak objawów nie równa się wyleczeniu? Czy człowiek u którego rozwija się nowotwór a nie ma objawów jest zdrowy?


,,Tyle, że ten ośrodek wysyła sygnał zwrotny dopiero po ok 15-20 minutach więc do tego czasu zdążysz zjeść dużo jeśli będziesz chciał.[/quote]
Wiec nie jedz szybko, problem z glowy :)"

Więć żywiąc się normalnie też nie jedz szybko i z głowy. Jak widać ma to zastosowanie do każdej diety i nie ma tutaj żadnej wyższości tłuszczowej :) Jako normalną rozumiem wyrzucenie wszystkich gazowanych napoi, chipsow, ciastek, ograniczenie bialego pieczywa, nie przejadanie się, owoce, warzywa w żywieniu oraz inne standardowe potrawy.
Dodam Ci , że ja się żywię normalnie i tez mam w porządku cholesterol i wiele innych wyników. I jaki z tego wniosek? Że można być zdrowym i na tłuszczówce i normalnie się odżywiając :)

I tresować to sobie możesz psa. Nie zwracaj się tak do mnie. To że ktoś patrzy inaczej i znajduje poparte argumenty na podważenie Twoich tez to nie znaczy, że jest gorszy.

PS. Nie wiem jak się żywisz ale jeśli dużo tłuszczy u Ciebie pochodzi ze smalcu to paradokslanie może o tym nie wiesz ale dostarczasz właśnie dużo tłuszczy nienasyconych bo jak ustaliśmy smalec to tylko w ok.40% tłuszcze nasycone.

Uważasz sie za takiego wiedzącego więcej od innych i jak widzę lepszego, nie chcesz przyjąć innych opcji do siebie ale masz do tego prawo :)
Mam nadzieję że chociaż zrozumiałeś czym się różni wyleczenie od redukowania objawów bo to 2 zupełnie inne rzeczy i co jak co ale jak ktoś ma braki hormonów to żadna dieta nie sprawi nagle że przybędzie nam tych hormonów w ilościach odpowiednich do prawidłowego funkcjonowania organizmu, czy zostaną naprawione komórki syntetyzujące dany hormon bo to jest nie możliwe poprostu :) Odpowiednią dieta możemy redukować albo zupełnie pozbyć się objawów w niektórych chorobach ale nadal mamy tego hormonu za mało/ za dużo.
Świetnym przykładem na zrozumienie tego jes fenyloketonuria, w której przez odpowiednią dietę od urodzenia redukujemy, zapobiegamy objawom choroby ale nadal jesteśmy chorzy na fenyloketonurię i gdybyśmy wrócili do żywienia gdzie w pokarmach zawarta jest fenyloalanina to po pewnym czasie pojawią się objawy.
  • 0

#258
Dom

Dom

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 1 022 postów
Ośrodek izraelski opublikował wyniki swych badań. Okazało się, że ludzie na diecie ubogiej w węglowodany, bez ograniczeń kalorycznych, spożywali wprawdzie więcej tłuszczów nasyconych niż inna grupa, która musiała zredukować spożycie i tłuszczów i kalorii, ale tracili więcej na wadze i na koniec badań mieli lepsze wartości cholesterolu. Jest to zaledwie jedno z serii badań, które podważają dotychczasowe zalecenia medyczne na temat nasyconych tłuszczów w diecie. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że wyniki tych badań wyjdą poza 'magiczny krąg" naukowców i będą brane pod uwagę przy kolejnych aktualizacjach zaleceń żywieniowych. I oby jak najszybciej.

wyższość tłuszczów na diecie jest spora, niektóre z nich to: lepsza przyswajalność przez organizm, tłuszcze posiadają wszystko do przetworzenia ich, węglowodany już nie, mniejsze posiłki, większa energia pozyskiwana z tłuszczy, brak wydatkowanej energii na przemiane węglowodanów na tłuszcze.

co do likwidowania przyczyn chorób to na przykład nowotwory karmią się cukrem więc można temu zapobiec eliminując cukier ;]
 
a węglowodany złożone są zamieniane na cukry proste, także niezależnie czy zjesz ciemne pieczywo, czy ryż brązowy i tak spożywasz cukier prosty.
  • 0

#259
Emil

Emil

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 662 postów

Ośrodek izraelski opublikował wyniki swych badań.


A to te badania już nie są sfałszowane jak te, o których uczy się na studiach? :)
  • 0
Dołączona grafika

#260
Robert

Robert

    Overcoming Gravity

  • Użytkownik
  • 254 postów
  • LokalizacjaBydgoszcz


- tutaj piszesz, że rozkład składników posiłków zalecanych przez dietetyków oraz składników posiłków "grubasa" jest taki sam a to jest manipulacja.

No pisze, i gdzie niby slowa, ze to jest gorsze czy cos? Takie sa fakty a co z tym zrobisz to twoja sprawa.

Chciałbym się jednak dowiedzieć w czym przejawia się wyższość diety tłuszczowej w stosunku do ogólnie znanych zasad racjonalnego odżywiania

Tzn konkretnie jakie to zasady?

poza tym, że stosując dietę tłuszczową możesz zjeść więcej

Nigdzie tego nie napisalem, nie rozumiem w ogole tego dziwnego stwierdzenia "jesc wiecej". Po co w ogole jesc wiecej?
Kluczem jest zeby jesc mniej, najmniej jak sie da zeby byc najedzonym i sytym. Wlasnie dlatego dieta tluszcowa ma te przewage, na niej sie je mniej, czyli wydaje mniej kasy na jedzenie, czyli zostaje wiecej kasy na przyklad na ksiazki o kalistenice :D

Ale jezeli nie wierzysz to sprobuj organoleptycznie: wez sobie sprobuj zjesc sloik masla orzechowego czy czekolady (wazne zeby to byly weglowodany) i taki sam sloik smalcu.

oraz pomijając opowieści dziwnej treści o zmniejszaniu się objętości mózgu

To nie opowiesci, to fakty, to antropologia, poczytaj "Na poczatku byl glod" M. Konarzewskiego


1) Manipulacja polega na tym, że stawiasz te dwa różne modele żywieniowe na równi, a nie są takie same. Stosując racjonalne zasady żywienia "grubasem" się nie zostaje więc po co stosować dietę tłuszczową u człowieka, który jest zdrowy?

2) Jeśli tego nie wiesz to wykaż odrobinę wysiłku i sprawdź sam - nie jest to trudne

3) Po pierwsze: jeść więcej pisałem w odniesieniu do spożycia kcal a nie objętości pokarmu. Po drugie: w czekoladzie znajdują się cukry proste ty ciągle piszesz, że cukry proste i złożone są takie same naprawdę nie widzisz różnicy w cukrze z cukierniczki dajmy na to kapusty ?

4) Jeśli nawet zmniejszenie objętości mózgu o którym piszesz rzeczywiście miało miejsce to po pierwsze mogło mieć inne przyczyny niż zmiana diety, po drugie skąd wniosek, że uległa zmniejszeniu część odpowiedzialna z inteligencję?
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych