Zaloguj się Zarejestruj się
Progresja ciężaru w ćwiczeniach kettlami
#83
Napisano 02 kwietnia 2013 - 18:45
Wysłane z Tapatalk2
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
#84
Napisano 02 kwietnia 2013 - 19:28
a) zrozumie - "rzucanie kostką" itp.
c) przeżyje to
??
Jeśli CZARNA KOTKA nie wyciśnie tego kettla, to należy uznać go za stosunkowo ciężkiego.
Obwodówki są fajne - ale jak już się zna ruchy, dlatego dobrym punktem wyjściowym jest praca nad 2-4 ćwiczeniami.
SWING
TGU
CLEAN
PRZYSIAD (GOBLET/FRONT SQUAT)
I odpowiedz sobie na pytanie, czy kettle to dodatek, czy podstawa.
U mnie to podstawa, a kali jest dodatkiem.
W kettlach jest tyle opcji, że każdy może polecić Ci coś innego, a wszystko może zadziałać
Drabiny, piramidy, łańcuszki, serie, obwodówki - jak nauczysz się kilku ćwiczeń, to sobie pokombinujesz. Spokojnie.
Nie kupuj lżejszego, chyba, że masz parcie, to 8kg może byłoby ok, ale najpierw zawalcz z 12 (to potem kupisz 16
daj sobie (WAM!) trochę czasu!
#85
Napisano 02 kwietnia 2013 - 19:31
Chyba założę temat o treningu jako wiecznie niepewna córka działu
#86
Napisano 02 kwietnia 2013 - 20:10
Dom - czysta logika - gdyby kettle były tym samym, dawały takie same efekty i byłyby wykorzystywane tak samo jak hantle, to by skończyły jak kulolaski, a tymczasem, jak widać, popularność kettli rośnie.
Tylko nie zauważyłeś, że właśnie hantle dają takie same efekty jak kettle.
Tylko marketing zrobił swoje. kettle są drogie, kasa leci bo ludzie myślą, że to coś ze Specnazu to musi być dobre, a tu klops. Ze sztangielkami zrobisz dokładnie to samo, a jest to dużo tańsze.
#88
Napisano 02 kwietnia 2013 - 20:42
Kocie - gratuluję zacięcia. Zrobiłaś całą piramidę?
Następnym razem będę pisał bardziej przejrzyście :-D sorki za skróty myślowe.
Rzut kostką to metoda lodową ustalania ile minut będzie wykonywane ćwiczenie.
Wysłane z Tapatalk2
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
#89
Napisano 02 kwietnia 2013 - 20:55
Rzucanie kostką na prostą logikę zrozumiałam ale przyznam iż mam zagwostkę z :" 2 dzień - wyciskania clean & push press zacznij od 3 drabin z 1,2,3 powtórzenia, potem dodajk kolejną drabinę aż dojdziesz do 4, dodawaj po 1 powtórzeniu co trening, aż do 5 drabin po 1,2,3,4,5 powtórzeń" o co chodzi z "zacznij od 3 drabin"?
Już sprawdziłam iż zostanę w tym tygodniu na samym clean
Zrobiły mi się odciski ale nic z nimi nie robię. Magnezja?
ps. jakbym miała pokazać Wam ilość Waszych skrótów myślowych... heh to nic. Więcej szukam, więcej wiem
#90
Napisano 02 kwietnia 2013 - 21:49
Z tymi drabinami wyjaśniam:
Zaczynasz od 3 serii:
1seria: 1, 2, 3 powtórzenia
2seria: 1, 2, 3 powtórzenia
3seria: 1, 2, 3 powtórzenia
Koniec.
Kolejny trening:
1seria: 1, 2, 3 powtórzenia
2seria: 1, 2, 3 powtórzenia
3seria: 1, 2, 3 powtórzenia
4seria: 1, 2, 3 powtórzenia (ile dasz radę, jak nie do 3 to mniej i zwiekszasz na kolejnym treningu)
Jeśli robisz 4 serie do 3 to musisz zwiększać ilość powtórzeń do 4 w poszczególnych seriach, aż będzie 4 serie do 4 powtórzeń.
Potem znowu dodajesz serię piątą itd. Aż do 5 serii od 1 do 5 powtórzeń.
Odciski jeśli nie pękły to nic nie rób. Jeśli pękły to najlepiej wyfrezowac skórki albo pumeksem albo frezarką i smarować dłonie tłustym kremem (ja używam lipobazy).
:-D
Wysłane z Tapatalk2
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
#92
Napisano 02 kwietnia 2013 - 22:10
Przynajmniej z tego co ja mogę polecić, ale i Bar-Man z tej strony uderza
Jak opanujesz jakotako technikę ćwiczeń, to będziesz mogła się bawić w obwodówki, piramidy itd..
Co do rwań/snatchy - póki co to bym odradzał..
2HAND SWING (poziom low/medium/high)--->1HAND SWING--->HIGH PULL--->SNATCH
Taką kolejność bym zalecał, więc zanim dojdziesz snatchy, to trochę minie.
Jest też alternating swing i pewnie jeszcze kilka opcji..
CLEAN - dobry wybór, bo to praktycznie podstawowy ruch - w końcu trzeba tego kettla złapac do gardy (RACK POSITION)
ENTER THE KETTLEBELL (oraz książki Tsatsouline'a po polsku - te o kettlach i w sumie inne też, bo się tam metody treningowe przewijają)
#93
Napisano 03 kwietnia 2013 - 08:17
Wynik i tak super. Jak dłonie ?
Kano wszystko widzę tu wyprostował
Enter the Kettlebell jest tu podstawą. Niestety ETK nie ma polskiego wydania.
Ale są inne tego autora po polsku.
Tutaj znajdziesz dokładną technikę wykonywania ćwiczeń:
http://www.wydawnict...nikami-kulowymi
Bardzo dużo mi dało oglądanie filmów Steve Cotter'a.
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
#94
Napisano 03 kwietnia 2013 - 08:55
Z dłońmi to mój błąd bo nie zdjęłam obrączki. Dobrze, że na siłce też ćwiczyłam na gołe dłonie i się trochę uodporniłam na ból. Skóra już wróciła do normy.
Nie umiem zapanować nad oddechem. Chaos. Trochę mnie śmieszy wymuszone sapanie ale ma ono sens.
Wiecie co Chłopaki. Tak sobie gdybam jak to wszystko rozpisać.
Ciągle patrzę na plan http://www.kettlebel... treningowy.pdf
i mam konsternację. W pierwszych 4 tygodniach sit up'y i Windmill (no to jest dość ryzykowne ćwiczenie) Tu widzę, że jest bardziej ogólnorozwojowy trening rozpisany. Czy dam rady połączyć go z kali? Wątpię. Tym bardziej, że proponują tutaj 4 dni treningowe w tygodniu. Dzisiaj np moje myśli wypełniły ciepłe słowa i tak sobie schodziłam z 4 piętra. Bywało gorzej
Książki zakupię. Coś czuję, że się z kettlem zaprzyjaźnię na dłużej
ps. kupiliście jakieś maty zabezpieczające podłogę? Młody ma pianki o grubości 5cm jako tarcze do strzał ale chyba by mnie ubił za takie wykorzystanie. Zresztą to musi mieć z metr długości.
pdf pdfem-jest to jakaś propozycja...Muszę się zastanowić co chcę trenować i co w jakim czasie osiągnąć. Mam problem z odpuszczeniem a potem kontuzje wyłączając mnie z wszelakich treningów. W sumie to miałam teraz mieć regenerację po siłowni a wyszło na to, że zaczęłam ćwiczyć coś zupełnie innego i bardziej obciążającego. Nie narzekam
#95
Napisano 03 kwietnia 2013 - 09:25
Przyznam, że miałem podobny dylemat jakiś czas temu. Kettle ciągnęły jak magnes. Jednocześnie zbyt wiele ćwiczeń spowodowało lekkie przetrenowanie, zbyt duże obciążenia mięśni i zamiast progresu pojawił się zastój. Dopiero kiedy nauczyłem się, że 40 latek nie może ćwiczyć jak 20 latek
Myślałem że z dłońmi gorzej. Już miałem wyrzuty sumienia, że ta piramida okazała się zbyt wymagająca.
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
#96
Napisano 03 kwietnia 2013 - 09:48
Bzdury gadasz dom i to wielkie jak domTylko nie zauważyłeś, że właśnie hantle dają takie same efekty jak kettle.
Tylko marketing zrobił swoje. kettle są drogie, kasa leci bo ludzie myślą, że to coś ze Specnazu to musi być dobre, a tu klops. Ze sztangielkami zrobisz dokładnie to samo, a jest to dużo tańsze.
Porównując te same ćwiczenia, które możemy wykonać przy użyciu sztangielki lub odważników kulowych zaobserwować można przewagę odważników w stosunku do sztangielek [1]. Aby się przekonać wystarczy spróbować wykonać następującą próbę – chwycić jedną ręką odważnik (np. 17,5 kg), a drugą sztangielkę o tej samej wadze. I spróbować zważyć na wyprostowanych rękach dla całkowitej pewności. Następnie usiąść na ławce poziomej lub w pozycji stojącej wykonać oburącz kilkakrotnie uginanie ramion czyli najpopularniejsze ćwiczenie na mięśnie dwugłowe ramion (bicepsy). Uginanie ramion z odważnikiem kulowym oraz sztangielką o tym samym ciężarze jednoznacznie udowadnia przewagę odważników kulowych nad sztangielką (rys.1). Każdy od razy zauważy dużą różnicę. Ręka, w której znajdował się odważnik pracowała znacznie silniej a napięcie mięśni było odczuwalne silnie aż do końcowej pozycji ugięcia ramienia, a biceps oraz przedramię znacznie bardziej odczuły wykonywaną pracę.
Z czego to wynika? Efekt silniejszego działania odważnika wynika po prostu z jego konstrukcji. Trzymając w dłoni rączkę odważnika sama kula jest w innej pozycji - punkt ciężkości jest znacznie odsunięty od dłoni. Ponadto w przypadku sztangielki znacznie wcześniej występuje moment zakończenia pracy bicepsa w pełnym napięciu z uwagi na to, że siła grawitacji działa tylko do pewnego momentu pracy (uginanie ramion ze sztangą ma tę samą wadę).
http://www.special-o...znikow-kulowych
#98
Napisano 03 kwietnia 2013 - 18:27

Wysłane z Tapatalk2
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
#99
Napisano 03 kwietnia 2013 - 19:54
TGU się lękam. Nawet na sucho nie łapię równowagi z wyciągnięciem nogi. Zrobiłam takie ćwiczenie. Oczywiście pomyliłam wszystko z liczeniem bo wyszła ni drabina ni piramida. Ach
W sumie to zrobiłam ćwiczenia od 0:30 do 2:10. Tak, nauczę się nazw
Kurcze jak mi się podoba to ćwiczenie "aureola" Chyba się domyślicie
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja





Do góry
Zgłoś







