Środa. Gadaj co i jak z nastawianiem bo kurka mięsny mi zamkną i się galaretą na suto alkoholową imprezkę nie wkręcę ![]()
ps. zanim nam zmarniejesz, i zalejesz się tłuszczem po uszy, to dawaj obiecany4-pak, łydki, uda, (pośladki po 22-giej
)
Nasze strony:
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
Właśnie wróciłem od cudotwórcy ;-)
Nastawił mi dysk, 3 kręgi, barki, zwiększył ruchomość stawów, usunął blokady na więzadłach. No remont generalny haha
Mam lekki stan zapalny i jeszcze boli, biorę leki, kompresy. Powrót do ćwiczeń chyba jutro :-D ale tylko podstawowych kalistenicznych. Mostki, stanie na rękach chyba odpadają. Jeśli chodzi o kettle to chyba zacznę od poziomu przedszkola i to tak za 2-3 tygodnie.
Tłuszczem się nie zaleję i chyba niczym innym też sie nie moge zalać bo to opóźni regenerację ;-)
Nie wracaj tak szybko, nawet do kalisteniki. W przypadku urazów pleców i nie tylko bo każdych innych, ważna jest cierpliwość. Ja wie m że ciężko jest wytrzymać bez treningu, ale odpoczynek całkowity od jakichkolwiek ćwiczeń dużo Ci da. Jak masz możliwość to chodź na basen i dużo spaceruj.
Co do kettli, wróć do Programu Minimum, na parę tygodni i potem mi podziękuj ![]()
Nieuważnie czytaliście dziennik..
"BarMan" od zera, to znaczy:
LCCJ z 2x24 - 100powtórzeń! No i po takiej rozgrzewce jakieś rwania, pewnie przez kwadrans..
DOUBLE BEAST!
Jako, że to rehabilitacja, to dopuszczalna jest przerwa na wymioty.
O kali to już nawet nie wspominam - pewnie 100 muscle upów na finisher..
Ja bym tu widział jeszcze tureckie wstawanie poparte ostrym wymachem !!!
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
Całe szczęście mam tu wokół siebie samych mądrych ludzi, którzy nie pozwolą mi na nierozsądne działania. W tym tygodniu plan jest taki, żeby wydobrzeć. Przyszły tydzień basen i spacery tak jak zaleca dr. lucluca
Stracę pewnie sporo siły ale problemów z kręgosłupem nie można lekceważyć.
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
Wbrew pozorom, może Ci się to wydać dziwne ale nie stracisz wiele siły. Co lepsze, po powrocie będziesz miał znacznie łatwiejsze przyrosty. Przerwa w treningu pozwoli układowi nerwowemu zapamiętać wszystkie ruchy i siłę jaką zbudowałeś. Zobaczysz będziesz w lekkim szoku po powrocie, tylko zaczynaj delikatnie.
Druga sprawa kontuzje to nic innego, jak po prostu drastyczne powiedzenie nam że należy zwolnić.
A co do kontuzji, to nawet nie staraj się dociekać tego jak to się stało. Wszystkie moje urazy pojawiały się z dnia na dzień, trenowałem hardkorowo i do upadłego. Czułem się świetnie, a tu nazajutrz bach, nie mogę z łóżka wstać i nie to nie były zakwasy ![]()
Dlatego zawsze tak patrzę z przymrużeniem oka na wszystkich tych hardkorowców, którzy bez litości na każdym treningu chcą wyciskać maksa, to łatwa droga do kontuzji. Dlatego jak Ci pisałem w PW, jeden krok w tył, dwa do przodu. Obecna Twoja kontuzja to krok w tył, ale jak wrócisz delikatnie i stopniowo gwarantuje że będziesz 2 kroki w przód. I będziesz miał ciekawą lekcje ![]()
Stało się to w dziwnym momencie - kiedy poszedłem za Twoimi wskazówkami i odpuściłem. W piątek i sobote zrobiłem lżejsze treningi zarówno kettlami jak i kalisteniczne. W poniedziałek jechałem wszystkie ćwiczenia na 3/4 pary, powoli, zwracając większą uwagę na technikę. Nie ma co wspominać. Stało się. Teraz trzeba sie powoli pozbierać. Mam nadzieję, że to nie będzie trwało wiecznie. Teraz basen. Mam nadzieje że nie weźmie mnie żeby zostać pływakiem ![]()
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
Teraz basen. Mam nadzieje że nie weźmie mnie żeby zostać pływakiem
No... ![]()
Tak to widzę - 4 długości pod wodą, potem 2km kraulem.. i sam nie wiem co tam jeszcze na basenie..
Ale faktycznie - wyluzowanie obowiązkowe.
Ja bym tu widział jeszcze tureckie wstawanie poparte ostrym wymachem !!!
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
Ja bym tu widział jeszcze tureckie wstawanie poparte ostrym wymachem !!!
Dzisiaj robię sobie delikatną rozgrzewkę i wracam do ćwiczeń. Na początek spróbuję pompki, planche leans i wznosy nóg na drążku. Nacisk maksymalny na poprawność i technikę, bez spięcia i liczenia powtórzeń. Kettli nawet nie tknę. Nooo może sobie "halo" porobię dla ruchomości jakimś dziecinnym ciężarem. Napiszę jak będę po.
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych