Witaj.
Trenowałeś trójskok? Jeśli miałeś już jakiś kontakt ze sportem to przechodząc na coś innego nie jest tak, że wszystko co wiesz zostawiasz za sobą, wszystko się ze sobą wiąże, bez względu czy to kalistenika, siłownia czy nawet bieganie.
Po pierwsze nie rób tego crossfitowego podciągania, przełożenie na normalne podciąganie jest bardzo małe, a w ogóle nie powinny go robić osoby, które nie mają dobrze opanowanego zwykłego podciągania, bo ryzyko kontuzji jest dużo większe.
Patrząc na Twoją wagę to ja bym postawił sobie za główny cel zrzucenie tłuszczu, oczywiście w żaden sposób nie koliduje to z nabieraniem masy mięśniowej. Dieta nie musi być rystrykcyjna, możesz wciąż jeść do syta i chudnąć. Chcę tutaj zwrócić Twoją uwagę na dietę tłuszczową, LCHF (low carb high fat), a właściwie sposób odżywiania, na naszym forum na ten temat jest już 65 stron
Zanim odrzucisz ten pomysł z uwagi na jego abstrakcyjność polecam przeczytać te kilka artykułów: [1], [2], [3], [4], [5], obecnie wiedza, że przez cukier tyjemy, powoduje on cukrzycę i wiele innych chorób jest ogólnodostępna, mimo to ludzie nadal często wybierają niedojadanie i głodowanie oraz chorowanie, ciężko to pojąć. Tyle na temat diety, jak masz jakieś pytania to śmiało, oprócz artykułów to wyżej w linku do tematu z naszego forum jest również kawał dyskusji, wiedzy i rzeczowych komentarzy, więc warto przejść przez niego całego.
Można też zajeżdżać się na treningach i łatwiej zniechęcić do treningów, ale w taki sposób też da się zrzucić wagę, nie można mówić, że nie.
Fajnie, że wspominasz regenerację, to od niej trzeba uzależnić naszą częstotliwość i ewentualnie intensywność treningów. Skoro jesteś początkujący to dobrze byłoby zacząć lżej, od jakiś obwodów z relatywnie lekką odmianą ćwiczeń. Zalecam przeczytać pigułkę wiedzy bo bez podstawowej wiedzy ciężko nawet operować na pojęciach czy metodach treningowych. My tutaj nie jesteśmy trenerami personalnymi (chyba że ktoś jest
), ale chodzi mi o to, że pomagamy za darmo i nie chodzi nam o to, żeby zalecić byle co, ułożyć za kogoś cały plan, a osoba trenująca nie wiedziała nawet dlaczego ma ćwiczyć tak a nie inaczej.