Nie powiedziałbym, że zwykłe.. takie w sumie dziwne, nigdy takich nie widziałem wcześniej.. o grubości kciuka/ 3/4 kciuka
Szukam w google grafika czegoś podobnego, jak znajdę to wkleję
Zaloguj się Zarejestruj się
Dziennik dipsiarza!:D
#162
Napisano 24 listopada 2015 - 20:54
Dziś przećwiczyłem klatkę i barki:))
10x10 full HSPU (Progres z 10 x 8) dziś niestety bez zwiększonego zakresu ruchu bo książki podczas wykonywania strasznie mi się suwały i to irytowało i było niebezpieczne...
10x20 pompki zwykłe z maksymalnym dodatkowym zakresem ruchu
10x20 pompki diamentowe
10x25 bench dips
Wróciłem spowrotem z 7 do 10 serii i w sumie nie żałuję ![]()
Swoją drogą dziś postanowiłem sprawdzić swoją siłę na drążku tj nawaliłem wszystkiego co ciężkie miałem w pokoju do plecaka + pas z obciążeniem 10 kg w plecaku było jakieś 15-20 kg bo był znacznie cięższy od pasa no i takich czyściutkich podciągnięć zrobiłem 5 z przynajmniej dwupowtórzeniowym zapasem sił, chyba wrzucę to do treningu
Na dodatek młodszy brat (coś koło 47 kg) usiadł mi na nogach i wykonałem z nim poprawne podciągnięcie, nie próbowałem więcej, choć myślę, że dałbym radę ale plecy ćwiczyłem wczoraj wiec meybe next time ![]()
po za tym trochę front levera z jedną nogą, striddle, advanced tuck coś też pełnego próbowałem, ale jeszcze nie wychodzi:/ za to back lever idzie coraz lepiej, dawno nie wykonywałem i praktycznie zapomniałem jak się go wykonuje XD
#164
Napisano 24 listopada 2015 - 21:35
#165
Napisano 24 listopada 2015 - 22:03
Wcześniej też się podciągałem z obciążeniem zaczynając od +5kg w dwa tygodnie do 10 kg, bo nie czułem praktycznie różnicy, z 10 kg. przez jakiś miesiąc od sierpnia do września 3-4 cykle po 7 powt, pod koniec miesiąca 2 cykle po 8 i jeden 7 (jeden cykl = 6 serii). Moim zdaniem nie ma konkretnej reguły na siłę
) W sumie spróbuję jakoś podbudować wytrzymałość z obciążeniem w plecaku tak z 15 kg+pas 10 kg spróbuję wyprogressować do 3 cykli po 10 powt. pewnie ze 3-4 miesiące to zajmie ale spróbuję, wrzucę to w ten sposób, że w pn będę robił podciąganie z obciążeniem a w czwartki bez obciążenia tak aby połączyć trening bardziej siłowy z wytrzymałościowym. Niby schemat którym trenuję, mówi się, że jest bardziej na masę ale warto pamiętać, że długość i masa mięśnia to 2 czynniki kształtujące siłę, część czynników z artykułu na głównej tyczy się zasobów siłowych (czy zjedliśmy dobre śniadanie) itp rozgrzane mięśnie silniejsze, więc odejmując te 2 zostaje nam 7 czynników głównych kształtujących siłę. Moim zdaniem ten trening dobrze też trenuje układ nerwowy czyli w zasadzie powiedziałbym, że punkt 1 i 2 ze strony głównej można podsunąć pod mój trening, łączę dynamikę z powolnym podciąganiem ( np wszystkie nachwyty dynamicznie a podchwyty bardzo powoli i na następnym treningu odwrotnie) więc 9 punkt też spełniony jako tako co do 3 i 4 punktu to nie mam pewności ale i tak myślę, że takie 5/7 to taki w miarę wynik. Oczywiście możecie się nie zgodzić co do tego, ale tak prawdę mówiąc to każdy trening łączy wszystkie te punkty w jakimś stopniu, biologiem nie jestem, ale tak na moje oko oceniłem swój plan pod kątem tego artykułu i tak mi wyszło:) Nie twierdzę, że mój plan jest idealny, ale myślę, że jest oryginalny i ponieważ mi się dobrze nim ćwiczy to jest dobry, paru forumowiczów z tego co wiem to trenuje opierając się o ten mój trening np Mateusz01, który świetnie wyprogressował tym planem:)
Cloud99, spróbuj kiedy, raczej na tym nie stracisz, a wiadomo?
może i tobie przypadnie do gustu i da efekty ![]()
#166
Napisano 24 listopada 2015 - 22:34
#167
Napisano 24 listopada 2015 - 23:00
Wiadomo, wszystko ma pewne plusy i minusy a eksperymentowanie jest istotnym aspektem w nabieraniu doświadczenia toteż droga wolna - byleby to robić z głową.
Faktycznie fajny progres siłowy, spory ciężar dokładasz do zwykłych podciągnięć trenując dosyć nietypowym planem jeśli chodzi o rozwój siły. Trzymaj tak dalej ![]()
E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.
#168
Napisano 24 listopada 2015 - 23:25
Generalnie sam postanowiłem dobijać do 10-12 powt. danego ćwiczenia w serii. Z tego względu, że po przeczytaniu artykułu nt. budowania masy mięśniowei i siły (chyba Pablo1 był autorem z tego co pamiętam) i wydało mi się, że próg 10-12 powtórzeń to jest najlepszy jak dla mnie próg + duża liczba serii , łączy siłę i masę w sposób który tak jakby najbardziej mi odpowiada wg. tego artykułu. Nie stosuję go do wszystkiego, bo nie wiem co bym musiał zrobić, żeby 12 zwykłych pompek dało mi popalić, nawet ze zwiększonym zakresem ruchu do maximum te 12 to idzie aż za lekko... a robić jedną pompkę przez 20 sekund ... :/ to nie dla mnie, dlatego w ćwiczeniach łatwych takich jak pompki zwykłe stosuję przedział 20(ze zwiększonym zakresem ruchu do maksimum)- 30 zwykłych a chcę wyprogressować do 40, pompki diamentowe to wyprogressowałem na przestrzeni nie wiem.. 2 mies.? z 12 do 20, moim celem będzie 30 ( zachowując 10 serii) jeśli chodzi o podciąganie to mógłbym bez problemu zrobić dowolnym chwytem 10x12 ale myślę, że mieszając chwyty, w lepszy sposób działam na mięśnie więc łącznie wychodzi 18 serii po 10
będę się starał bez obciążenia wyprogressować do 18 serii po 12 a potem zredukuję ilość serii do 10 i będę się starał wyprogresować tak aby robić te 10 serii po 15-20 powt (wtedy trening 2 chwytami, czyli te moje 6 chwytów rozbije się na 3 treningi:) ). ale to już odległa przyszłość
z obciążeniem 20-25 kg te 18x10 by zupełnie wystarczyło, więcej obciążenia jak 25 kg raczej nie będę dawał do stałego treningu, generalnie myślę, aby przysiąść w weekend nad planem i go w pełni zmodyfikować, pomysłów mnóstwo, zobaczymy jak to wyjdzie:) co do tych 15 powtórzeń co mówisz Cloud99, chodzi ci o 15 w serii czy 15 zrobione po prostu raz za jednorazowym podejściem? Jeśli za jednorazowym to dobra opcja, a jeśli w seriach, to mozolnie
Nie miałem żadnych większych kontuzji ćwicząc tym swoim sposobem, raczej jak już to takie lekkie jak ten łokieć czy ból nadgarstka, wszystkie raczej po paru dniach przechodziły:) jedynie z kręgosłupem borykałem się ze 2 tyg ( naciągnąłem prostownik/i grzbietu) więc raczej nie było źle.
Pablo1, dzięki za miłe słowa, w sumie kreatywność, niekonwencjonalność i oryginalność to chyba najlepsze co może być w tworzeniu planu treningowego, wiadomo, z głową wszystko trzeba robić ![]()
#169
Napisano 25 listopada 2015 - 20:04
Dziś nogi i brzuch:))
10x 20 przysiadów zwykłych
10x 20 przysiadów wąskich
trochę wspięć na palce
5x 10 wznosów nóg do drążka
5x 12 wycieraczek
5x 8 krążenia prostymi nogami od ziemi do drążka po 4 na stronę
5x 10 wznosów nóg do pozycji "L"
5x 20 półbrzuszków
trening brzucha mimo iż tylko po 5 serii to dał w kość
na drążku pewny chwyt w końcu, zero kippingu, wszystko w 101% siłowo:) przysiady, których łącznie wyszło 400 zrobione tradycyjnie w 40 min:))
Na śmierć zapomniałem dodać... HUMAN FLAG!!! odhaczone
zdjąłem dziś buty na hali i siłowo się wypchnąłem i utrzymałem idealnie poziomo jakieś 3 sekundy, potem nogi opadły mi o jakieś 20 cm
nie spodziewałem się szczerze
Bez butów jednak różnica jest duuuuża
#170
Napisano 25 listopada 2015 - 22:04
Chodziło za jednym podejściem
#171
Napisano 25 listopada 2015 - 22:38
Powiem Ci, że nie do końca
jeśli machniesz od razu maxa i będziesz leciał maxem na treningu to po 2 seriach się spompujesz i pompa będzie Ci strasznie przeszkadzać i kolejne serie wyjdą słabe... bo tego sposobu już próbowałem, generalnie progresuje w ten sposób aby ćwiczyć na pograniczu "pompy" żeby jakby trochę podpompowało ale nie spompowało na maxa... Bo na pełnej pompie to nie mogę przesadzić brody za drążek bo biceps przeszkadza w dogięciu ręki XD Zgodzę się, że w pierwszych seriach tak tego nie czuć, ale dajmy na to .. od 10 serii.. wtedy ciśniesz już tak jakby maxem, a od 14 do 18 to już jest 120% wręcz. 5x15 też można ale też z podciąganiem to tak średnio.. musiałbyś to robić jednym chwytem i co trening zmieniać chwyt albo robić 5 różnymi chwytami
#173
Napisano 26 listopada 2015 - 00:03
Kura, (kura handstand) ostatnio zrobił 500 HSPU podczas treningu robiąc 50 serii po 10 w ok. 90 minut, więc koksem się nie czuję xD Hspu robię praktycznie bez dotykania ściany, bo robię jakby przy takim filarze a w zasadzie jest to przejście pomiędzy pokojami i nogi prowadzę delikatnie po bokach tego "filaru". Wydaje mi się, że ogólnie robię to idealnie pionowo, bądź delikatnie jestem wygięty w tył
Muszę też spróbować z przenoszeniem ciężaru tak jakby bardziej w przód. Generalnie to tak średnio u mnie z samym handstandem bo jak już wejdę do HS to mogę stać i stać bez podparcia, bo wchodzę siłowo opierając plecy o filar, jak już wzniosę nogi to odrywam plecy od filaru i praktycznie jest balansowanie. Do siłowego wejścia do HS mam jakąś barierę psychiczną, myślę, że całkiem prawdopodobne, że by mi się udało, ale nie mogę jakoś przełamać strachu :/ ogólnie myślę, że nauczyłbym się tego wybicia i utrzymania w HS w jakieś max 2 dni ale zawsze jakoś tak albo to odkładam albo zapomnę i o :/ za mało praktyki...
Co do flagi.. Też za mało praktyki .. zrobiłem może 5 razy trening pod flagę i tym tak jakby próbowałem zapoznać ciało z pozycją, ogarnąć jakoś technikę.. sprawą która nie ułatwia mi robienia flagi to 185 cm wzrostu + 85 kg wagi:P No i nie robiłem negatywów flagi, tylko co trening coraz większe wypchnięcie ciała. Plus nie robiłem flagi brzuchem do góry, tylko tą całkowicie boczną. Siła z barków była cały czas, bo z wypchnięciem nie mam żadnych problemów i to się czuje ale barki całej flagi nie robią...nóg jakoś tak nie mogłem podciągać, wydaje mi się, że muszę bardziej przykatować mięśnie skośne brzucha i będzie git, bo niby czuję, że są mocne, ale skoro we fladze jeszcze miękną to znaczy, że trochę więcej wycieraczek, ruchów okrężnych nogami i side planka je utwardzi:)
#178
Napisano 26 listopada 2015 - 17:57
Powiem Ci, że nie do końca
jeśli machniesz od razu maxa i będziesz leciał maxem na treningu to po 2 seriach się spompujesz i pompa będzie Ci strasznie przeszkadzać i kolejne serie wyjdą słabe... bo tego sposobu już próbowałem, generalnie progresuje w ten sposób aby ćwiczyć na pograniczu "pompy" żeby jakby trochę podpompowało ale nie spompowało na maxa... Bo na pełnej pompie to nie mogę przesadzić brody za drążek bo biceps przeszkadza w dogięciu ręki XD Zgodzę się, że w pierwszych seriach tak tego nie czuć, ale dajmy na to .. od 10 serii.. wtedy ciśniesz już tak jakby maxem, a od 14 do 18 to już jest 120% wręcz. 5x15 też można ale też z podciąganiem to tak średnio.. musiałbyś to robić jednym chwytem i co trening zmieniać chwyt albo robić 5 różnymi chwytami
Moim zdaniem to kwestia czasu. Jak ktos ma po 2 godziny czasu na treningu to moze sobie robic po 10 serii kilka cwiczen. Ja natomiast nie mam type czasu i wole machnac za pierwszym razem maksa a po ten zrobic dodatkowo kilka serii na dobicie i praktycznie zostanie wykonana taka sama praca
#179
Napisano 26 listopada 2015 - 18:20
To kwestia czasu, fakt bo wytrzymałość ci wzrośnie po kilku mies. tak, że nie będzie Cię aż tak pompować, ale wtedy znowu zwiększysz i znów zacznie... Generalnie przez pompę spada Ci siła a nie rośnie, i to im bardziej mięśnie spompowane tym gorzej.. bo zrobisz 2x15 a do trzeciej jesteś już tak spompowany, że zrobisz 10-11 czwarta robisz już jakieś 7-8 a piąta 5-7 no chyba, że robisz przerwy tak długie, że pompa schodzi. Nie pochwalam tej metody
Praca nie zostanie wykonana taka sama, bo pompa obniża Ci siłę i wytrzymałość i nie wykorzystujesz przez to pełnego potencjału mięśni, jak pompa całkowicie zejdzie to okazuje się, że możesz z miejsca zrobić jakieś 13 podciągnięć, a w piątej serii przez pompę zrobiłeś tylko 5-7
EDIT
Właśnie skończyłem workout pleców z obciążeniem:)) stwierdziłem, że najbardziej optymalnym ciężarem jak dla mnie póki co jest 17 kg:) tyle miałem odważników to tyle dałem i po treningu stwierdzam, że to dobra opcja, i dobrze, że nie zacząłem od 20, bo mógłbym niedociągać ostatniego powtórzenia w niektórych seriach. Generalnie wszystko fajnie, podciągnięcia czyściutkie, tylko dłonie bolą od odcisków jak cholera... nie wiem już co z nimi robić, bo odciski to pumyksem muszę ścierać... i ogólnie bolą no :/ gdyby nie one to myślę, że wycisnąłbym z siebie jakieś 10-15 % więcej.. Najgorzej bolą przy najszerszym nachwycie :/ no nic może się jeszcze "wprawią" xd
Podciąganie:
Szeroki nachwyt
Chwyt neutralny na wys. barków
nachwyt
podchwyt
wąski neutralny chwyt
wąski podchwyt
2 cykle z obciążeniem 17 kg po 7 powt (co daje 12 serii po 7 = 84 podciągnięcia) + 1 cykl z obciążeniem 13 kg po 7 powt. ( 6 serii po 7 = 42) co daje łącznie 126 podciągnięć z obciążeniem. Plus jeszcze bez obciążenia trenowałem "chodzenie/tańczenie" w powietrzu w podciąganiu, nie liczyłem, ale całkiem sporo tego było
Ale fajnie to wygląda
#180
Napisano 27 listopada 2015 - 09:30
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś





