Zaloguj się Zarejestruj się
Dziennik dipsiarza!:D
#147
Napisano 16 listopada 2015 - 19:24
Dzis zamienilem trening plecow na trening klatki i barkow
)
Postanowilem, ze zwieksze zakres ruchu w HSPU i dolozylem sobie pod rece po ksiazce, takiej calkiem grubej no i tak zrobilem, od razu duuuzo ciezej:)
Wpierw wykonalem pare serii po 10 (ze 3 lub 4) dalej 10 serii po 6 powt. z tymi ksiazkami:)
do tego 7 x 20 pompek zwyklych z maksymalnie zwiekszonym zakresem ruchu
7x20 pompek diamentowych
7x25 bench dips:))
do tego troche nauki w freebalancing handstandzie, powoli cos tam idzie:) Generalnie pompki robie we freebalancingu bo robie je tak jakby przy takim filarze i rzadko dotykam nogami do niego
problem w tym, ze jeszcze nie potrafie wejsc do handstandu nie liczac stawania na glowie
#148
Napisano 16 listopada 2015 - 23:51
Wysłane z mojego LG-H440n przy użyciu Tapatalka
#149
Napisano 17 listopada 2015 - 18:33
Ja właśnie pompki mogę robić w balansowaniu ale zbyt mocno się zawsze wybijam lub za lekko, popróbuję dziś jeszcze trochę z kruka poprzechodzić albo z elbow levera bo stać na głowie potrafię w pełni balansując, nawet kilkadziesiąt sekund, więc z HS też nie mam większych problemów, problem jest z samym wejściem :/ Co do poradnika kury, to oglądałem, ale tutaj raczej praktyki więcej potrzebuję
niby mogę wejść siłowo do pewnego momentu ale włącza mi się jakby jakaś blokada, że polecę do przodu i tak w połowie wysokości ![]()
Dziś baardzo skromny workout bo leje jak cholera i nie mam gdzie się podciągać
na dodatek zamkneli mi dziś siłownie po 10 min. zdążyłem się tylko rozgrzać i zrobić 5x 10 podciągnięć różnymi chwytami ... Spróbuję się jeszcze popodciągać trochę na schodach nachwytem, tylko lipa bo lakierowane i ręce się ślizgają :/ chyba kupię jakiś drążek do sufitu ..
do tego 7x 25 rozjazdów w przód ![]()
#151
Napisano 17 listopada 2015 - 19:39
Na normalnej belce podciągać się to pół biedy, gorzej, jeśli jest ona śliska... podciągać się na tych schodach to masakra, wystarczy, że dłoń jest lekko spocona i już ręka się ześlizguje po 2-3 powt. dlatego chwyt palcami musi byc maksymalny, machnąłem kilka serii po 7, nie liczyłem ile ale lepsze to niż nic :/ Każdy trening zawsze na +
#152
Napisano 18 listopada 2015 - 19:12
Dziś brzuch i nogi:)
7x7 dragon flag
7lub8 (nie pamiętam ale raczej 8) x 12 wycieraczek
ponad 10 x 12 wznosów prostych nóg w zwisie do pozycji "L" (bardzo przyjemnie się dziś to ćwiczyło)
Plank 5 x 1,5 min
Side plank 6 x 1,5 min
7x20 Wznosy nóg w leżeniu do pozycji "L"
Przysiady
7x20 zwykłych
7x 20 wąskich
7x 20 wykroków
Sporo wspięć na palce
Godzina zegarowa piłki nożnej:)
#153
Napisano 19 listopada 2015 - 19:16
Dziś tradycyjnie plecy, ale zrobione szybciej niż zwykle:) Takie wrażenie solidniejszego treningu mam:)
Podciąganie:
Nachwyt
podchwyt
szeroki nachwyt
wąski podchwyt
nachwyt do karku
jedna ręka nachwyt druga podchwyt
3 takie cykle, 2 po 10 powt. a trzeci po 9 powt
do tego 10 serii po 12 podciągania australijskiego, z przerwami rzędu 10-20 s
Następnym razem będzie już modyfikacja planu o nowe sposoby podciągania (prawdopodobnie wyjdzie ich już 8 i spróbuję zwiększyć liczbę powt. tak aby robić 3 cykle (8 serii w cyklu) po 10 powt
) W sumie to mogłem już dziś machnąć te 3 cykle po 10 ale łokieć mnie jakoś bolał :/
#154
Napisano 20 listopada 2015 - 21:56
Dziś niestety musiałem opuścić workout:( łokieć niestety po wczoraju jakoś pobolewa, ale myślę, że jutro będzie ok:) Przyszedł mi drążek :3 niestety nie mogłem, go dziś zamontować, ale jutro już na 100% będzie już testowany, wygląda na solidny, kołki i śruby do mocowania dali naprawdę potężne, więc nie boję się, że go urwę
Wytrzymałość do 250 kg, więc póki co starczy ![]()
W sumie porzucałem dziś trochę w kosza, ale łokieć bardziej rozbolał i lipa, na szczęście nauczyłem się już rozpoznawać bóle i ten jest góra kilkudniowy:)
#155
Napisano 23 listopada 2015 - 18:58
Niestety przez łokieć muszę odpuścić dzisiejszy workout i prawdopodobnie jutro też będę do tego zmuszony, ale w środę myślę, że już będzie w 100% ok.
Wczoraj i przedwczoraj trochę mnie nosiło bo drążek zamontowałem no i machnąłem parę pullupów itp i pewnie gdyby nie to to było by już dziś ok a takto ... :/
#157
Napisano 23 listopada 2015 - 21:54
Fotka w załączniku. Drążek od K-sport, wytrzymałość do 250 kg (tak podaje producent) 2 lata gwarancji, cały komplet montażowy w zestawie tj drążek (jednoczęściowy) 8 solidnych (naprawdę solidnych) kołków rozporowych i naklejki. Prawdę mówiąc bałem się, że się spierniczę wraz tym drążkiem, bo wszystkie siły działają pionowo w dół.. ale nie mogę powiedzieć złego słowa:)) drążek pierwsza klasa, bardzo stabilny, nawet przy gwałtowniejszych ruchach ani drgnie
do tego cena nie wygórowana bo zapłaciłem 105 zł (już z przesyłką kurierską pobraniową) także polecam, jedyny minus to w sumie same rączki, fakt, że ręka się nie ślizga ale odciskają się na dłoniach, ale ja sobie ćwiczę w rękawiczkach i mi to nie przeszkadza no i mogłoby coś być na klasyczny nachwyt/podchwyt jakaś guma, ale w rękawiczkach to nie ma różnicy ![]()
Nie wytrzymałem...
stwierdziłem, że nie mogę odpuszczać treningów. Szczególnie podciągania.. no i przyznam, że jestem zaskoczony, łokieć po wykonaniu 2-3 serii ustąpił i przestał boleć, z czego bardzo się ucieszyłem, bo to taki dziwny ból był i teraz (jak już ostygłem ) też nie boli, dziwna akcja, ale czytałem gdzieś jakiś artykuł, że drobne kontuzje można zwalczać odpowiednio ćwicząc i to jest fakt, bo kiedyś robiąc pompki wyleczyłem nadgarstek:)) generalnie powolny ruch bez szarpnięć w pierwszych seriach + porządna rozgrzewka
Swoją drogą PROGES XD
3 cykle po 10 powt =18 serii po 10 = 180 podciągnięć w godzinkę także not bad
Szeroki nachwyt
wąski neutralny chwyt
nachwyt
podchwyt
normalny neutralny chwyt
wąski podchwyt
te 6 sposobów to jeden cykl (6 serii)
Jestem mile zaskoczony bo podciągnięcia prawidłowe, bez kippingu, na dodatek ostrożne bo nie miałem przekonania co do łokcia.
Załączone pliki
#158
Napisano 23 listopada 2015 - 22:36
#159
Napisano 23 listopada 2015 - 22:48
Półtora tygodnia temu siadło 400 podciągnięć (poprzednia strona), co prawda nieco innym systemem ale wyrobiłem wtedy normę 2,5 standardowego treningu xD
te 180 też cieszy bo wykonywane samymi dyszkami:) chyba generalnie rozdzielę sobie spowrotem na podciąganie z masą własnego ciała i z ciężarem 20-25 kg (w plecaku książek ile wejdzie + pas z obciążeniem 10 kg) trochę się ilościowo zredukuje np do 7 powt/cykl i ze 3 takie cykle
No właśnie ja też miałem psychiczny opór przed tym. Najlepiej jeśli jest możliwość to podejść, chwycić gdzieś takiego drążka, zawiesić się na nim ( ja z początku bardzo nieufnie robiłem choćby zwis, ale już wyczułem, że jest naprawdę bardzo stabilny, myślę, że naprawdę patent godny polecenia, mn. z tego względu, że w każdej chwili można skorzystać, jak najdzie chęć zrobić jakiegoś front levera czy coś
) jak przechodzę to prawie zawszę muszę się chwycić i coś zrobić np chodzenie w podciąganiu, też fajna opcja
fajna "zabawka" xd Przerażało mnie też 8 sporych dziur w suficie ale doszedł drążek, nic nie widać to się uspokoiłem
)
od ściany jest 60cm więc na spokojnie starcza, z obu stron wygodnie:))
Użytkownicy przeglądający ten temat: 4
0 użytkowników, 4 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś






