Nie robię rozgrzewki przed. Nie rozciągam się po.
Dużo resetów, dużo ruchu. Trenuje pod szpagat, ale to zupełnie inny rodzaj treningu.
Uściślając resety to forma dynamicznego rozciągania. Dynamiczne rozciąganie powoduje pełny zakres ruchu w stawach. Rozciąganie odprężone jak sama nazwa wskazuje rozciąga mięśnie poprzez relaksowanie i odprężanie układu nerwowego. To sprawa psychiki.
Ogólnie zalecam minimalizm w tej kwestii. 5-10 minut resetów przed treningiem, a po treningu rozciąganie zginaczy bioder, dwugłowych oraz kręgosłupa.
To wystarcza 99% ludziom. Natomiast jeśli kogoś interesuje ponadprzeciętna gibkość, to musi uzbroić się w duuuuuuuużą cierpliwość. Moja sesja treningowa pod szpagat trwa od 1-2h. Jeśli ktoś nie ma tyle czasu lub cierpliwość, lepiej niech odpuści bo wyrządzi sobie tylko krzywdę.
I przeczytaj "Super stawy" oraz "Rozciąganie odprężone" Pavla. To wszystko co Ci potrzeba w tym temacie.
Na forum jest także artykuł mojego autorstwa dotyczący treningu pod szpagat. Pewne informacje i poglądy w tym temacie mi się zmieniły, aczkolwiek wciąż to działa z laserową precyzją.