Dzięki za wyjaśnienia. Daje repe bo sporo mi to objaśniło
. Ale żeby rozwiać wątpliwości jeszcze chwilkę podrąże temat.
Zgadzam się, że podstawowym błędem nowicjuszy jest nadmierne "katowanie" mięśnia. Wystarczy powiedzmy 10-12 serii, a robią po 20 bo "im więcej tym lepiej" i nic z tego później nie mają oprócz kontuzji. Ale ja tu mówie o 3 (trzech!) lekkich seriach, które mają jedynie "napompować" czyli dokrwić ćwiczony mięsień, bo 5x5 z pewnością już go wcześniej uszkodzi i te pompki nie mają na celu tego zrobić, tylko co najwyżej trochę dobić, a przede wszystkim choć trochę go napompować, bo 5x5 tego nie robi. Wiem, że ta cała potocznie zwana "pompa" to głównie czynnik psychologiczny, jednakże nie można odmówić jej bardzo praktycznego zastosowania. Nie bez powodu sam Weider uznał zasadę pompowania krwi do mięśni za jedną z podstawowych zasad kulturystycznych. Na google można w wielu źródłach poczytać jaki efekt ona daje. Dla przykładu cytuje jedno z nich (www.sportatut.com.pl, żeby nie było że prawa autorskie
):
W związku z towarzyszącym wysiłkowi siłowemu wzrostowi ciśnienia tętniczego, na skutek zamkniętej głośni i zwiększonego ciśnienia śródpiersiowego, obieg krwi jest wzmożony szczególnie w mięśniach aktualnie ćwiczonych. Dzięki temu, krew może dotrzeć dokładniej do wszystkich "peryferyjnych" obszarów mięśnia, doprowadzić substraty energetyczne, budulcowe i mineralne, a także szybciej usunąć produkty przemiany materii. W aktualnie ćwiczonej partii mięśniowej procesy te odbywają się intensywniej niż w mięśniach pozostających jedynie w napięciu czynnościowym.
Także jeżeli nie zaszkodzi to głównemu programowi to dlaczego by tego nie zastosować? Może nic nie da, a może da bardzo dużo. Pytanie tylko czy faktycznie zaszkodzi czy nie, bo jeżeli te 3 głupie lekkie seryjki mają zawalić cały plan to rzeczywiście nie ma sensu. Mi się wydaje, że tego nie zrobią, bo to bardzo lekkie ćwiczenia, ale za mało osiągnąłem, żeby się wymądrzać i wole słuchać się bardziej doświadczonych osób
.
Wracając jeszcze do treningu pozycji statycznych. Czy mógłbym jeszcze prosić o radę jak to trenować? Rozumiem już, że robić to na oddzielnej sesji, czyli np.:
pon - podciąganie
śr - back lever + front lever
pt - dipy
Natomiast w jaki sposób miałby przebiegać środowy trening? Trzymać się założeń 5x5 tylko że w serii zamiast starać się zrobić 5 powtórzeń to dążyć do 5 sekund? Czy w ten system treningowy nie nadaje się raczej do pozycji statycznych i skorzystać z innej metody?