Jump to content

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Photo

Czego unikać. Czyli czego nie jeść i nie pić!!!!!!!


  • Please log in to reply
149 replies to this topic

#101
Sopel

Sopel

    Kaboom!

  • Użytkownik
  • 747 posts
No to z tym się jak najbardziej zgadzam. Pisałem tylko, że BCAA występują w białkach, a nie w węglowodanach, więc to może być argument za spożywaniem właśnie białek po treningu.
  • 0
Shut up and get moving.

#102
Bar-Man

Bar-Man

    Bodyweight, Bags, Bells & Barbells

  • Bywalec
  • 826 posts
  • LokalizacjaToruń
Tak. Pomyłka. 0,1g na kg wagi ciała. Ale to tylko jedna zalecana porcja. Zaleca sie 3-4 takie porcje dziennie. Po przebudzeniu, przed snem, przed i po treningu. Droga taka suplementacja ale akurat BCAA działa. Ja biorę przed tr. jak mam zły dzień, po tr. jak czuje że sie naprawdę styrałem.

Wysłane z Tapatalk2
  • 0

Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.

http://kalistenikapo...y-odosobnienie/


#103
Mageusz

Mageusz

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 224 posts
Przejrzałem ten wątek, mam w końcu trochę czasu i wydaje mi się, że pewne rzeczy wymagają chyba sprostowania.

1. Po treningu jemy taki posiłek, który pasuje do wybranej przez nas diety (sposobu odżywiania). Czyli albo węglowodanowo-białkowy (tutaj są spory czy to powinny być węgle proste czy złożone, ale generalnie stosunkowo szybko po treningu) albo tłuszczowo-białkowy (tutaj poleca się zjedzenie gdy po prostu zrobimy się głodni). NIE jemy samego białka, chyba, że bardzo bardzo zależy nam na efekcie odchudzającym, ale nie jest to dobry sposób. Białko jest elementem budulcowym i w takim celu mamy go dostarczać, nigdy w celach energetycznych.

2. pierwsze słyszę o tym, że kwas fitynowy jest aż tak zabójczy, żeby trzeba było moczyć orzechy przez jakieś ogromne ilości czasu (nie znam chyba nikogo kto tak robi) i paranoidalnie jeść biały ryż zamiast brązowego. Pierwsze co podpowiedział google to antynowotworowe właściwości kwasu fitynowego, a jeśli przeszkadza we WCHŁANIANIU (czyli mniej dostarczymy w tym konkretnym posiłku, a nie "wyssaniu" ich z organizmu) pewnych minerałów to wypadałoby powiedzieć w jakim stopniu.

3. GMO...w Polsce przerażająca jest totalna niewiedza z zakresu nauk biologiczno-chemicznych. Pomijam informacje typu kwejka "jedzmy gmo, będziemy bez rączek", bo to jest po prostu...głupie. O ile rozumiem, że nasi rodzice nie muszą się na tym znać, o tyle beka zawsze z ludzi młodych. Bez urazy, ale co ci wszyscy przeciwnicy GMO robili na lekcjach biologii w liceum, rysowali po marginesach? Inżyniera genetyczna to przyszłość, czy ktoś tego chce czy nie (bo jest niedoinformowanym ignorantem), mało tego człowiek stosuje ją, tak na prawdę, od kiedy tylko zaczął coś uprawiać/hodować, tyle, że teraz przybrała bardziej kontrolowaną, naukową formę. Nie widziałem chyba jeszcze merytorycznego argumentu przeciwko GMO od strony biologiczno-chemicznej, natomiast dostrzegam problemy związane z bardziej techniczną stroną (a może biznesową) i na pewno trzeba ustalić jasne prawa co można, a czego nie (coś jak z bronią jądrową).

To takie pierwsze co mi się rzuciło w oczy.
  • 0
"Ilekroć znajdziesz się po stronie większości zastanów się przez chwilę" Mark Twain

#104
Sopel

Sopel

    Kaboom!

  • Użytkownik
  • 747 posts
No bo przecież zdrowsze jest jabłko spryskane toną pestycydów niż takie zmodyfikowane genetycznie :D Zresztą nie ma w najbliższym czasie "zagrożenia" pojawienia się GMO w Polsce, więc w sumie mniejsza o to.
Co do węglowodanów po treningu, masz jakieś źródła mówiące o tym że NIE blokują produkcji HGH?
  • 0
Shut up and get moving.

#105
Mageusz

Mageusz

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 224 posts
Generalnie to zgadzam się, węgle zaburzają gospodarkę hormonalną (i dlatego na diecie tłuszczowej można całkiem ładnie budować mięśnie), ale hormon wzrostu akurat z tego co pamiętam wydziela się prawie tylko i wyłącznie podczas snu, więc tutaj bardziej ta kwestia z węglowodanami przed snem byłaby istotniejsza.

Z tym, żeby nie jeść samego białka chodzi właśnie bardziej o to, że w momencie gdy organizm po treningu potrzebuje energii (nie tylko po treningu zresztą, ale w ciągu dnia tak samo) to potrafi "przerobić" białka w glukozę, ale jest to nieefektywne i obciążające niepotrzebnie. Łatwiej i lepiej dostarczyć mu paliwa w postaci albo węgli albo tłuszczów (w zależności jaki model żywienia wybraliśmy)
  • 0
"Ilekroć znajdziesz się po stronie większości zastanów się przez chwilę" Mark Twain

#106
Sopel

Sopel

    Kaboom!

  • Użytkownik
  • 747 posts
Czyli porządna jajecznica wystarczy, nie trzeba dodawać do tego węgli?
  • 0
Shut up and get moving.

#107
Mageusz

Mageusz

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 224 posts
Tak, jajecznica na masełku/boczku jak najbardziej, węgli wręcz nie powinno się do jajek (i innych pokarmów ze sporą zawartością tłuszczu/cholesterolu) dodawać, a już na pewno nie prostych.

Swoją drogą widziałem, że Ty i chyba Bar-Man jecie ogromne jajecznice, a chyba nie jesteście mega dużymi gośćmi, gdzie wy to mieścicie :D Ja po 3-4 jajach już jestem pełny, a drugie tyle to bym chyba przez godzinę musiał wpychać. Chyba już się trochę za bardzo przystosowałem do mniejszych, a częstszych posiłków (co już mnie swoją drogą trochę męczy ;p)
  • 0
"Ilekroć znajdziesz się po stronie większości zastanów się przez chwilę" Mark Twain

#108
Bar-Man

Bar-Man

    Bodyweight, Bags, Bells & Barbells

  • Bywalec
  • 826 posts
  • LokalizacjaToruń
Ja potrafię zjeść jajecznicę na boczku z 10 jaj, sałatkę o objętości litra, do tego zagryźć 3 pajdami chleba z serem, wędliną, 100g orzechów, herbata z łyżeczką miodu i to wszystko poszło dziś na śniadanie. A węgle i chleb dlatego,że mam przerwę 2 tygodnie od treningów z powodu przetrenowania przedramion i dla mnie to jest taka trauma i żałoba że koniec :-( dlatego musiałem se życie osłodzić. Ja - ten co od czasu kiedy rozpoczął przygodę z kali nie opuścił ani jednego treningu bez względu na miejsce, czas, choroby, wyjazdy, spotkania. Nigdy :-( a tu taki klops :-(

(Musiałem sie wyżalić - sorry za OT)

Wysłane z Tapatalk2
  • 0

Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.

http://kalistenikapo...y-odosobnienie/


#109
Maycky

Maycky

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 73 posts
Do jajecznicy najlepiej jeśli jemy z jakimś mięsem lub cebulą dodać pomidora który ma charakter zasadowy i znautralizuje resztę ;)
Tak dla lepszego trawienia.
  • 0

#110
SerbianTerminator

SerbianTerminator

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 28 posts

Do jajecznicy najlepiej jeśli jemy z jakimś mięsem lub cebulą dodać pomidora który ma charakter zasadowy i znautralizuje resztę ;)
Tak dla lepszego trawienia.


Pomidor ma odczyn kwaśny, i to nieźle kwaśny. W skali ph moze miec 3-2 stopień, jezeli sie mylę niech mnie ktos poprawi.
  • 0

#111
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 posts
Ja znalazłem że pH pomidora to około 4,5(odczyn kwaśny i to dość mocno) ale w tym samym artykule jest napisane że pomidor to produkt alkalizujący więc przyznam się że nie bardzo to rozumiem:)
  • 0

#112
Bar-Man

Bar-Man

    Bodyweight, Bags, Bells & Barbells

  • Bywalec
  • 826 posts
  • LokalizacjaToruń
Bo produkt może sam w sobie być kwaśny, ale po dostarczeniu go do naszego żołądka wytwarza się w nim środowisko całkiem odmienne.
  • 0

Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.

http://kalistenikapo...y-odosobnienie/


#113
Revo

Revo

    Advanced Member

  • Bywalec

  • 659 posts

Bo produkt może sam w sobie być kwaśny, ale po dostarczeniu go do naszego żołądka wytwarza się w nim środowisko całkiem odmienne.

dokładnie chłopaki nie mylić tego
  • 0

#114
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 posts
Nie wiem o czym mówicie... Jedyne co mi przychodzi na myśl to to że w żołądku jest pH w graniach 2 ten pomidor ma 4,5 więc jest mniej kwaśny i w pewnym sensie alkalizuje ale idąc tym tokiem rozumienia to prawie wszystko alkalizuje żołądek( z pominięciem związków zawierających kwasy).
  • 0

#115
Grzegorz

Grzegorz

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 188 posts
Najprościej rzeczy ujmując by strawić kwas organizm musi stworzyć środowisko zasadowe. By strawić zasadę organizm musi stworzyć środowisko kwaśne. To dlatego mięso, sery ogólnie białko powodują zakwaszenie organizmu a np. cytryna ma dla organizmu działanie alkalizujące.
  • 0
Aby być najlepszym, musisz być lepszym od samego siebie...

#116
cassi

cassi

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Zasłużony
  • 1,496 posts
Najgorsze u mnie było, że wcześniej nie jadłem prawie wcale sera przez rok. A przed seminariami zjadłem ser żółty i twarożek 1:30 godziny przed i mogę powiedzieć, że mnie wzdęło niesamowicie i nigdy czegoś takiego nie miałem. Myślę, że jest to spowodowane, że organizm wtedy zatruł się i doznał szoku. Nie wiem jak to powiedzieć?
  • 0

#117
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 posts
Poprostu żołądek i przewód pokarmowy był nieprzyzwyczajony do takich potraw, do tego nałożyły się inne czynniki jak chociażby zmęczenie, czy emocje związane z seminarium :)

Zatruć się nie jest tak łatwo, nasz organizm radzi sobie codziennie z niezliczoną liczba przeszkód więc tak łatwo nie jest go zatruć :)
  • 0

#118
Revo

Revo

    Advanced Member

  • Bywalec

  • 659 posts
poprawka, tylko białko zwierzęce poza izolatem białka serwatki, roślinne nie zakwasza
  • 0

#119
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 posts

poprawka, tylko białko zwierzęce poza izolatem białka serwatki, roślinne nie zakwasza


A czemu akurat tak jest? :) Masz może odnośnik do jakiegoś zródła bo jestem tego ciekawy...
  • 0

#120
Luko

Luko

    Advanced Member

  • Bywalec

  • 1,921 posts
w swoim odżywianiu, stosuje się do prostej zasady kolorów: zielone>brązowe>białe. Pozbyłem się białych produktów, bo one zazwyczaj oznaczają kłopoty i duży brzuch. O fast foodach i słodyczach nie muszę, chyba wspominać.
  • 0




1 user(s) are reading this topic

0 members, 1 guests, 0 anonymous users