przepraszam ale zrobiłem to tak szybko, że nawet nie przeczytałem posta autora

, czytając tylko temat, myślałem, że mam udzielić rady komuś kto chce zacząć bieganie

, dobra niech już zostanie ten post, może komuś pomoże
Cześć, nie chce mi się czytać wszystkich poprzednich postów, niewiem czy już ktoś podobnie się wypowiadał, ale powiem coś od siebie.
Od roku trenowałem bieganie i przez ten czas mogę przyznać, że wiem mniej więcej o co chodzi. Po pierwsze nie powienieneś robić tak, jak często jest to proponowane czyli wdychanie nosem i wydychanie ustami. Technika ta sprawdza się tylko przy bardzo, ale to bardzo wolnym biegu lub przy bardzo ale to bardzo dużym mrozie. Gdy ja biegam zazwyczaj cały czas oddycham przez usta, ponieważ organizm bardziej się dotlenia i nie łapie nas tak szybko zadyszka czy zmęczenie. Oczywiście usta ma się tylko lekko otworzone, bo im rzeszej otwarte, tym więcej łapiesz zimnego powietrza, (o i właśnie dlatego polecane jest oddychanie przez nos, bo oddychając nosem powietrze jest lekko ogrzewane, ale powietrze jest także wolniej dostarczane do organizmu).
Ja po roku biegania, mniej więcej 4:40min/km to często nie skupiam się wcale na oddychaniu, po prostu oddycham, nie myślę czy teraz powienienem wziąć wdech czy wydech. Tak samo proponuję tobie, skup się na czymś innym a oddech sam się unormuje. Pamiętaj żeby bieg zaczynać wolniej, a potem po woli zwięszać tempo, nawet przez kilometr możesz zwiększać tempo, a dzięki temu nie złapie cię zadyszka i oddech się unormuje. Wszystkie te informacje podaję Ci z własnych doświadczeń więc nie wiem czy zgadzają się z naukowymi teoriami innych osób.