Fazy negatywne obciazaja stawy znacznie bardziej niz nasz organizm jest aktualnie na to przygotowany.
Np kiedys robilem taki trening wyciskajac maksymalnie 110kg ladowalem 140 dwoch kolegow podnosilo i ja sam opuszczalem i tak 1-2 razy
po mocnej rozgrzewce. Robilem to cwiczenie tylko raz w tygodniu a i tak mi zaczely padac lokcie...
to samo robi zeby podciagac sie na jednej rece. Podnosisz sie na dwoch i opuszczasz najwolniej jak sie da (ewentualnie z jakims wsparciem)
na jednej natomiast od tego jeszcze bardziej padaja lokcie:)
Tak jak Gymaniak napisal kazdy powinien znac swoj organizm i wiedziec co dla niego jest dobre a co zle i niech sam
podejmuje decyzje.
Ja uwazam ze fazy negatywne sa spoko, jesli potrzebujemy w szybkim czasie zrobic powazny postep w innym wypadku nie stosuje ...
Co do pytan do Pani

dalej mnie interesuje mozliwosc uszkodzenia panewki w stawie barkowym podczasz robienia krzyzy?
Czy to jest tak ze dziecku lat 10 to nie grozi? Czy facetowi 80kg tez to nie grozi? Moj kolega trenowal regluarnie kolka i twierdzi
ze jego trener bardzo ostroznie podchodzil do tematu wszelkich krzyzy i nie pozwalal im robic do momentu odpowiedniego rozbudowania
miesni.