A jednak coś innego.
Niby tak ale jak dla mnie to dopiero w CC Super FAQ jest to opisane. W pierwszej chwili zgodziłem się z tym, że to dwie różne techniki ale po zastanowieniu mam wrażenie, że Wade trochę na silę próbuje je rozdzielić. Moje przemyślenia poniżej.
Sopel czyli czym różni się smarowanie gwintów, trening konsolidacyjny? nie mam FAQ skazanego jest po angielsku. Może tylko tym, że wykonujemy ten program tylko od 1 tygodnia do 2?
Wg Wade'a TK to "odblokowanie" nowych technik. Nie możesz wykonać jakiegoś ćwiczenia - robisz TK aż w końcu, dzięki wielokrotnemu powtarzaniu małej ilości powtórzeń, wyrabiasz technikę i zaczynasz je wykonywać prawidłowo. Tymczasem Smarowanie to wyrabianie siły i zwiększanie ilości powtórzeń.
TK to trening krótko terminowy, a Smarowanie - długoterminowy.
W TK wykonuje się małą liczbę powtórzeń (ktoś kto wykonuje większą ich ilość nie potrzebuje TK), a w Smarowaniu można stosować różne zakresy powtórzeń w zależności od celu.
A co pisze Caculin? Zaleca ograniczyć ilość powtórzeń do 5 lub mniej. Nie wspomina nic ile czasu ma trwać trening, choć z jednej strony podaje żeby sprawdzać swoje "rekordy" najczęściej co 2 tygodnie lub 2 miesiące, a z drugiej strony daje przykłady ludzi, których wyniki zmieniły się po tygodniu.
Podsumowując - jak dla mnie to TK możemy nazwać krótkoterminową wersja Smarowania albo po prostu jedną z opcji w jakiej możemy użyć Smarowania. Nie rozgraniczałbym więc tych dwóch technik. Bo jeśli będę potrafił podciągnąć się dwa razy i zacznę przez tydzień robić trening podciągając się 3 razy dziennie po 1 powtórzeniu, to będzie to TK czy Smarowanie?

A w jaki sposób trenowałeś trening konsolidacyjny? Bo piszesz że zbyt intesywnie
Ja ćwiczyłem podciągnięcia (4-5 powt.), wznosy nóg (4-5 powt.) i pompki pełne (8 powt.). Pierwsza seria była rano, a kolejne dopiero po pracy ok. 18:00 do 23:00. Wtedy robiłem 4 - 5 serii. Ogólnie czułem się obolały po 2 dniach ale ciągnąłem to dalej bo nadal mogłem robić tyle samo powtórzeń czystych technicznie. Po tygodniu, dałem sobie chyba ze 3 dni przerwy i wróciłem do normalnych treningów. Jeszcze przez kilka treningów czułem się lekko obolały. Żadnych efektów w postaci zwiększenia liczby powtórzeń niestety nie zobaczyłem.
A może było za dużo ćwiczeń? Wg Tsatsoulina powinny bać max 2.
Na pewno jeszcze kiedyś spróbuję ograniczając się do jednego ćwiczenia.