Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Lecimy z gimnastyką! Mokre sny o sylwetkach (Merfi84)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
526 odpowiedzi w tym temacie

#361
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Hej! Z racji tego, że widzę iż forum ruszyło postanowiłem wpisać się :) Niedawno co prawda akurat miałem przerwę od intensywnej aktywności ze względu na kontuzję kręgosłupa (uwypuklenie się dysku w odcinku szyjnym) ale powoli wracam :)

PLANCHE!
Wcześniej znowu szlifowałem planche i zrezygnowałem z uchwytów na rzecz rozciągnięcia nadgarstków. Nie powiem - był to duży przeskok i tak jak na uchwytach coś tam trzymałem tak na ziemi nie było różowo. Po 2-3 tygodniach treningów doszedłem do takiej formy mniej więcej:

https://www.instagra.../p/BRvTtuzlnOd/

 

L-SIT!
Postanowiłem również zabrać się za L-sit zaczynając od wersji tuck. Oczywiście tak samo jak w przypadku planche stawiam w tej chwili na wykonywanie ćwiczeń na ziemi. Nie wiem ale mam wrażenie, że są bardziej wymagające i jest mniej miejsca na oszustwa. Forma była taka:

https://www.instagra.../p/BROYVMohr2D/

 

HSPU!
Dużo ostatnio też skupiam się nad pracą pod HSPU. W tej chwili jestem w stanie wykonać pompkę ale z beznadziejną formą, wygiętymi plecami i przeniesieniem ciężaru nad głowę - dzięki czemu jest łatwiej. Jednak strasznie nie podoba mi się ta "bananowa forma" dlatego pracuję pod ładne PROSTE HSPU. Robię np. declined pike pushups, dużo negatywów hspu (mam kontrolę w zejściu w dół) i ogólnie bawię się różnymi ćwiczeniami wzmacniającymi barki bo czuję, że to w nich jest moja pięta :)
https://www.instagra.../p/BSL3zaNF2_f/
https://www.instagra.../p/BR6CGLPlzu4/

https://www.instagra.../p/BSc9MFxlExo/

HANDSTAND!
Bardzo dużo się bawię w poprawianie sylwetki żeby uzyskać jak najpiękniejszą formę i ogólnie bawię się balansem, żeby dojść do porządnej minuty pewnego stania. Idzie powoli ale do przodu! Takie zabawy:

https://www.instagra.../p/BSZThS1lhig/
https://www.instagra.../p/BSydL4IF6y7/
https://www.instagra.../p/BTwE_iyFIJq/

Tutaj sprawdziłem sobie na zdjęciu jak jest w stosunku do linii i nie jest najgorzej. Jedyne co chcę jeszcze poprawić to przodopochylenie miednicy, żeby nie było tego wgięcia w odcinku lędźwiowym :)
https://www.instagra.../p/BT1gBwHF6AS/

Na sam koniec moja 2 letnia przemiana. Zdjęcie koniec czerwca 2015 kontra początek maja 2017 :) Ja tam jestem naprawdę zadowolony!
https://www.instagra.../p/BTrVJhxlwKq/

 

Nie wiem czy to forum jeszcze odżyje czy nie ale trochę mi go brakowało więc mam nadzieję, że się rozrusza na nowo! Pozdrowionka dla czytających.


  • 1

#362
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Hej!

Ci co czytają dobrze wiedzą, że trochę zmieniły mi się priorytety jednak cały czas tam powolutku coś sobie robię w kierunku figur :) Może mniej intensywnie ale jednak. Jestem świeżo po swojej pierwszej walce bokserskiej, którą niestety przegrałem ale jest motywacja aby pracować dalej. Jakby ktoś chciał zobaczyć fragment to tutaj: (niebieski kask to ja) :D

https://www.instagra.../p/BUWf_OYBIyb/

Teraz w związku z tym, że jest już po, będę miał więcej czasu na inny (niż bokserski) trening! Zamierzam więc przynajmniej 2 dni w tygodniu wrócić do progresji planche, front i back starym schematem. Wplotę to sobie prawdopodobnie przed walenie w worek ;)

Aha no i w końcu wziąłem się za false grip bo mnie wkurza, że tego nie umiem :D Zacząłem od wzmacniania nadgarstków:

 

https://www.instagra.../p/BUeTZzCFYs7/

Do usłyszenia! :)


  • 0

#363
czillaut

czillaut

    Advanced Member

  • Moderator
  • 993 postów
  • LokalizacjaPL

No dawaj dawaj michale bo jak Ci wychwaliłem HS to wstyd mieć tyle kółka i siłą na nie jeszcze nie wchodzić ! :P


  • 0

#364
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Hehe no to trochę racja :D Nie mniej jednak bez false grip niewiele zrobię dlatego w końcu ogarniam :D W ogóle muszę wrócić do kółek :D Stęskniłem się ;)


  • 0

#365
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 134 postów

Fajna walka, dzieje się więcej niż w walkach profesjonalnych :D Przegrałeś na punkty czy nokaut? Ile rund po ile minut to trwa?


  • 0

#366
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

W profesjonalnych walkach to oni muszą rozłożyć siły na 10 rund po 3 minuty więc się nie dziwię, że nie szaleją jak koguty ;) Przegrałem na punkty głównie dlatego, że miałem 3 razy liczenie, a to sporo w tył. Gość po prostu szedł jak taran i kondycyjnie mnie zajechał :) Technicznie byłem ciut od niego lepszy. Walka trwała jedynie 2 rundy po 1,5 minuty ale kto nie był w ringu niech wie, że to dla amatora jest wieeeeeeeeeeczność :D Muszę zdecydowanie popracować nad kondycją bo to u mnie najbardziej kulało :)


  • 0

#367
Pablo1

Pablo1

    Advanced Member

  • Administrator
  • 3 444 postów

Jak to mawia Pudzianowski, dojście do poziomu gdy przewalczył pełne 3 rundy w dobrym tempie zajęło mu 7-8 lat intensywnych treningów, choć - jak mówił - nadal nie jest w stanie przetrwać tych rund przy bardzo dużym tempie. Oczywiście on musiał zmienić strukturę włókien mięśniowych ze sportów siłowych itd. ale jednak daje do myślenia, nawet jeśli jest to nieco inna dyscyplina.


  • 0

E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.


#368
Bueno

Bueno

    May the force be with you!

  • Bywalec
  • 314 postów
  • LokalizacjaRzeszów

Znawcą nie jestem ale da się zauważyć, że gość zasypuje Cię ciosami i kulisz się, chowasz i cofasz. Wiadomo, że nikt na początku nie będzie bujał się na boki jak przysłowiowy balas ^^ ale musisz poćwiczyć nad tą kwestią. Musisz wyćwiczyć na treningach odruchy i zakładam, że jakieś ćwiczenia w tym kierunku macie. Ktoś Cię atakuje swoją prawą to ty przyjmujesz i ogień odpowiedź z automatu lewą. Wiem, że łatwo napisać a ciężej zrobić ale uświadomienie sobie tego jakie to ważne niesie ogromne korzyści w trakcie walki. Nie bać się kontratakować. To sport kontaktowy i nie można dać się zamknąć w objęciach gardy bo jak ktoś zauważy, że nagminnie tak robisz to wygrał tą walkę już na podłożu psychicznym a stamtąd niedaleko do fizycznej wygranej. Dobrze, że masz nagrania to przeanalizuj sobie nad czym wypada solidnie popracować :). Pewnie o pracy nóg słyszałeś dużo. Mówi się, że boksuje się głównie nogami. No i wyćwiczone kombinacje ciosów też pomagają. Grunt właśnie aby nie zapomnieć o nich w sparingach czy już w samej walce. Bijatyka taka opiera się głównie na wyćwiczonych odruchach. Ćwicz i sukcesów życzę!


  • 0

#369
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2 739 postów
  • LokalizacjaBXL
My ćwiczyliśmy przed lustrem (do przodu/do tylu) proste, sierpowe, haki, lekkie kombinacje, uniki, z przejściem nogami i bez, z obciążeniem (1-1.5kg) i bez. Minimum 30-60 minut przed glownym treningiem, potem technika z partnerem i na koniec sparingi, niby nudna zabawa ta przed lustrem i dziwnie to wygladalo, kazdy tak robil a efekty są fajne.

Lecz to nie jest męczący trening ten przed lustrem.

Trener musi byc przy tym, aby pokazal jak wykonac poprawnie kazdy cios no i bez pospiechu to te cwiczenia sie wykonuje.

Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#370
Bueno

Bueno

    May the force be with you!

  • Bywalec
  • 314 postów
  • LokalizacjaRzeszów

W sumie nie obracam się jakoś mocno w środowisku osób trenujących sztuki walki i o lustrach nie słyszałem. Brzmi nawet ciekawie. Wydaje mi się, że mając już jakieś doświadczenie i obycie z ciosami przy takich lustrach można samemu siebie lekko skorygować, wychwycić kulejące drobnostki. U mnie osobiście trening kickboxingu wyglądał tak, że na początku oczywiście rozgrzewka: bieg wkoło sali, wszelkie skipy, raczki, zbieranie grzybków itp, później w miejscu bieg bokserski, pajace, burpees, pompeczki, next ubranie sprzętu, walka z duchem na dogrzanie i przejście do trenowania techniki z partnerem lub obwodowe stacje do ćwiczenia technik. Na koniec 2 minutowe sparingi mieszane a po wszystkim rozciąganie i brzuszki na the end. Od czasu do czasu typowo trening wzmacniająco-wytrzymałościowy, że przez cały trening lecieliśmy obwodowo po przeróżnych stacjach. Luster nie było :(


  • 0

#371
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2 739 postów
  • LokalizacjaBXL

W sumie nie obracam się jakoś mocno w środowisku osób trenujących sztuki walki i o lustrach nie słyszałem. Brzmi nawet ciekawie. Wydaje mi się, że mając już jakieś doświadczenie i obycie z ciosami przy takich lustrach można samemu siebie lekko skorygować, wychwycić kulejące drobnostki. U mnie osobiście trening kickboxingu wyglądał tak, że na początku oczywiście rozgrzewka: bieg wkoło sali, wszelkie skipy, raczki, zbieranie grzybków itp, później w miejscu bieg bokserski, pajace, burpees, pompeczki, next ubranie sprzętu, walka z duchem na dogrzanie i przejście do trenowania techniki z partnerem lub obwodowe stacje do ćwiczenia technik. Na koniec 2 minutowe sparingi mieszane a po wszystkim rozciąganie i brzuszki na the end. Od czasu do czasu typowo trening wzmacniająco-wytrzymałościowy, że przez cały trening lecieliśmy obwodowo po przeróżnych stacjach. Luster nie było :(

Trenowanie w klubie kickboxingu gdzie jest limit 1.5-2h na dobe a w klubie MMA gdzie nie ma limitu, trener boksu niemal nocuje tam, przebywa non stop, jedynie w poludnie wyskoczy cos zjesc. A treningi boksu ang są od 11h-12h30/13h i potem wieczorem od 16h do 21h.
Wiec nie ma co sie nudzic tam.
Sam teraz chodzilem tam gdzie jest kickboxing, i tez widze, raz poprawi uderzenie a raz nie, kilka razy pokaze o co chodzi, a np w pracy nog to cicho jest.

Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#372
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Hej!

No więc ostatnio cały czas szlifuję false grip i wzmacniam barki bo doszedłem do wniosku, że je chyba mam najsłabsze. We wszystkich elementach, które wymagają silnych barków ja trochę kuleje. Tak więc robię takie rzeczy:

 

https://www.instagra.../p/BU9lTeXFMtN/
https://www.instagra.../p/BVAJgHKFsEw/

 

W celu wzmocnienia core i barków właśnie. Oprócz tego bawię się trochę pod One Hand Pullup:

https://www.instagra.../p/BU2H7sGlFjj/

 

Generalnie póki co nie robię żadnego ułożonego planu, a bardziej bawię się treningiem. Póki co mam z tego frajdę więc tak będę działał. Jak nie będzie żadnych wymiernych treningów to ułożę sobie znowu jakiś system :) Staram się też poprawić elksplozywność i dynamikę bo tutaj też nie jest za dobrze ;)

Pozdrowionka!


  • 0

#373
Pablo1

Pablo1

    Advanced Member

  • Administrator
  • 3 444 postów

Czyli bierzesz teraz OAP na tapetę?


  • 0

E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.


#374
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Na tapetę to za dużo powiedziane ale ćwiczę sobie różne wariacje ćwiczeń pod ten ruch. Generalnie moje treningi ostatnio wyglądają tak, że robię to na co akurat mam ochotę i dużo improwizuję. Podciągam się, potem np. próbuję jakieś figury, potem kombinuję pod obręcz barkową, potem stoję na rękach, potem np. próbuję negatywów z OAP itd itd. Nie mam systemu, nie mam planu tak jak na muay thai. Po prostu bawię się treningiem wokół różnych elementów gimnastycznych i kalistenicznych :) No ale chciałbym kiedyś zrobić OAP. Kozacko wygląda ten ruch ;)

Z ciekawostek jeszcze napiszę, że ostatnio tak z dupy spróbowałem sobie zrobić full back lever i utrzymałem 4 sekundy. Zdziwiłem się trochę bo nie ćwiczyłem dawno pod ten element ale widocznie moje inne treningi przynoszą korzyści, które przekładają się na całość ;)


  • 0

#375
Pablo1

Pablo1

    Advanced Member

  • Administrator
  • 3 444 postów

Rozumiem, niekiedy taki freestyle w treningu jest dobrą alternatywą dla sztywnych schematów, cyklów i całej periodyzacji. Można odpocząć od cyferek ;)


  • 1

E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.


#376
Bueno

Bueno

    May the force be with you!

  • Bywalec
  • 314 postów
  • LokalizacjaRzeszów

Prawdziwa pasja :D trx'y z kółkami w kuchni. Nieźle Merfi ^^


  • 0

#377
Krzepki Paweł

Krzepki Paweł

    "Jesteśmy tylko marionetkami własnego umysłu"

  • Bywalec
  • 341 postów

Też lubię ćwiczyć w taki sposób, że nie mam sztywno wyznaczonych ćwiczeń na trening, choć jakieś tam założenia są, np, że podciąganie danego dnia. Taka zabawa w różne chwyty, ruchy itp jest bardzo spoko, bo pozwala uniknąć znudzenia oraz ewentualnego zdemotywowania, jak ma to miejsce podczas zwykłych treningów, gdzie z góry jest coś w stylu: "Ok, dzisiaj 5 serii podciągnięć nachwytem, zobaczymy czy jest jakiś progress." No i niestety często jest taki niewielki, że wręcz niezauważalny, co może troszkę dołować. Zawsze miałem dość sztywno ustalone ćwiczenia na dany trening, ale takich schemat jaki sobie teraz obrałeś, czyli freestyle jakoś bardziej do mnie przemawia i od jakiegoś czasu też ćwiczę właśnie w ten sposób. A to raz zwykłe podciągnięcia, raz na kółkach, raz na kółkach w l-sicie itp. Plusem jest też ćwiczenie pod różnymi kątami, co zawsze daje jakiś inny bodziec dla mięśni, ewentualnie uruchamia inne ich partie. Mimo wszystko myślę, że i tak można progresować, i to bardzo dobrze takim trybem ćwiczeń, tylko, że może jest to trochę cięższe do wychwycenia, bo w końcu na każdym treningu robimy co innego.


Użytkownik Krzepki Paweł edytował ten post 07 czerwca 2017 - 10:40

  • 0

#378
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Kółka gimnastyczne to moim zdaniem najbardziej wszechstronne i najlepsze narzędzie do ćwiczeń :) Za nic w świecie nie zamieniłbym na cokolwiek innego. Zakochałem się od pierwszego dotknięcia ;)

Dokładnie tak Krzepki. W sensie ja nie miałem nigdy problemu z motywacją i póki co ćwiczenie po prostu weszło mi mocno w krew ale jednak czuję benefity z braku schematów. Przede wszystkim jest lekkie podniecenie bo nie wiem co dzisiaj będzie. Jak się wkręcę w szlifowanie HS to potrafię 2h to robić, a jak akurat nie mam dnia do tego to sobie robię różne ćwiczenia pod planche czy nawet dynamikę albo piramidki w podciąganiu.

Tak jak pisałem - zobaczymy co mi to przyniesie w perspektywie czasu ale nie mam parcia na szczegółowe monitorowanie postępów. Jakoś bardziej mnie ostatnio jara trening i trenowanie samo w sobie niż to czy idę do przodu jak burza czy tylko troszeczkę ;) W każdym razie na pewno nigdzie mi się nie spieszy :)


  • 0

#379
Krzepki Paweł

Krzepki Paweł

    "Jesteśmy tylko marionetkami własnego umysłu"

  • Bywalec
  • 341 postów

Yhm, ja na początku, jak to początkujący byłem mocno napalony na postępy, założyłem dziennik (zwykły, w zeszycie) i niestety było to dla mnie jedynie źródłem rozczarowań, bo patrzyłem daleko wstecz i postępów właściwie nie widziałem. Teraz, po już tych paru latach też mi trening już wszedł w krew i w pewien sposób uzależniłem się od niego, a od jakiegoś roku, dwóch nie patrzę już na postępy. Co najlepsze, to okazuje się, że im mniej przykładam do nich uwagę i po prostu ćwiczę, tym lepsze osiągam rezultaty. A wszystko przez ten prosty fakt, że nie monitoruję ich z treningu na trening jak oszalały, lecz dowiaduję się o nich zazwyczaj dość spontanicznie, gdy nagle coś, co kiedyś było czymś nieosiągalnym teraz naglę wchodzi, bądź jest po prostu dużo prostsze. W ogóle zauważyłem taką tendencję u siebie, że postępy przychodzą takimi skokami, czyli np. przez parę miesięcy naprawdę jest z nimi cienko, a potem nagle wskakuje na inny poziom. Wtedy też, z perspektywy kilku miesięcy a nawet roku czy więcej, naprawdę widzimy, jak bardzo poszliśmy do przodu przez ten czas, co jest niezauważalne, gdy chciałoby się takie postępy sprawdzać co trening. Niestety, potrzeba tutaj cierpliwości. ktoś już kiedyś napisał, że ten sport jest dla żółwi. Podpisuje się pod tym obiema rękami. Rozumiem też, jakie to może być frustrujące dla początkujących, co swoją drogą też wciąga ich potem w nurt jakichś super odżywek czy w skrajnych przypadkach sterydów, które mają cudownie pomóc. Ja bardzo ciesze się z tego, że nigdy nie brałem żadnych suplementów, a przegoniłem siłą wszystkich napinaczy w szkole, którzy chcieli na szybko coś osiągnąć i oczywiście: Pierwsze treningi na siłce od razu białeczko, kreatynka i typowo kulturystyczne, beznadziejne podejście do treningu. Oczywiście każdy trening do ostatniego powtórzenia, no bo musi być POMPA. Nie wspominając już o izolowaniu mięśni, no bo wiadomo człowiek składa się z bicepsu tricepsu i klaty przede wszystkim, co nie?!

Na szczęście cierpliwość wygrywa ten pojedynek. Trochę się zdenerwowałem hehe.

 

PS Też ćwiczę do planche, jakie ćwiczonka najbardziej polecasz? U mnie to są podejścia do najcięższej wersji, którą umiem, czyli obecnie advanced tuck planche, oraz pseudo planche push ups.

@Pablo1 Nic dodać nic ująć :)


Użytkownik Krzepki Paweł edytował ten post 07 czerwca 2017 - 11:48

  • 1

#380
Pablo1

Pablo1

    Advanced Member

  • Administrator
  • 3 444 postów

Cierpliwość w tej dziedzinie (mam na myśli wszelkie sporty siłowe) to domena pewnej "dojrzałości" w treningu, ponieważ łatwo jest się ponieść i zaangażować w niepotrzebny wyścig szczurów - ile razy się podciągniesz, ile weźmiesz na klatkę, czy zrobisz taką a taką ewolucję itd. Oczywiście rywalizacja w zawodach czy przygotowywanie się pod określone testy nie jest niczym złym, ale nie można od tego zwariować. Tym bardziej jeśli przytoczymy słowa Pudzianowskiego, który twierdzi, że sport jest w życiu dodatkiem a nie na odwrót - życie dodatkiem do sportu. Przynajmniej taka jest moja opinia, bo choć często trenuję dla ściśle określonych celów i nieraz mam ograniczony czas, to nie gonię za cyferkami jakby od tego zależało moje życie.


  • 1

E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych