Najgorzej być takim życiowym napaleńcem. Wszystko na już i najlepiej podane na tacy. Osobiście jak zacząłem śmigać na drążki w grudniu postawionym celem było zrobić w rok 10 podciągnięć nachwytem i podchwytem. Tylko tyle. Dla większości może wydawać się to bardzo śmieszny cel. Tylko jak to pisało w Skazanym "ten nadgorliwy nie odkładał siły do banku, na początku miał szybki progres ale nie dotarł ostatecznie do celu i się wypalił a drugi, który brnął do celu żółwim tempem osiągnął ten cel i kontynuuje dalej" - no jakoś tak to było. To chyba najlepsza droga do sukcesu bo cytując stare jak świat powiedzenie "jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy" ![]()
Zaloguj się Zarejestruj się
Lecimy z gimnastyką! Mokre sny o sylwetkach (Merfi84)
#381
Napisano 07 czerwca 2017 - 11:35
#382
Napisano 08 czerwca 2017 - 14:25
Hej!
Wczoraj na treningu na ćwiczeniach sparingowych znowu dętka :/ Nie wiem czemu tak słabo z tą kondycją u mnie ale po konsultacji z trenerem dostałem zalecenie, żeby więcej odpoczywać, a mniej trenować i skompresować treningi do 4 dni w tygodniu. Do tego wszystkiego mam sobie dorzucić interwały biegowe. Jako, że obecnie mega zależy mi na poprawieniu wydolności to zastosuję się do porad. W każdym razie tak to sobie wymyśliłem, że w pon./śr. kiedy mam sztuki walk nie będę już nic poza tym robił (a często trenowałem przed treningiem albo po treningu jeszcze) - natomiast czwartek i sobotę zostawię sobie na interwały. W czwartek mam basen i saunę więc aby nie obciążać niepotrzebnie organizmu ograniczę się do biegania natomiast sobota zostanie na trening kalisteniczny/gimnastyczny. Tak spróbuję przez miesiąc i zobaczymy co to zmieni z punktu widzenia wydolnościowo-wytrzymałościowego. Jeśli nic się nie zmieni to będę już wtedy pewny, że to wiek jest ograniczeniem w tej kwestii i po prostu potrzebuję więcej czasu/cierpliwości aby dojść do poziomu 3 rundy po 3 minuty ![]()
Pozdrowionka!
#383
Napisano 08 czerwca 2017 - 17:48
A może byś tak zrobił trening kalisteniczny w formie obwodowej czy nawet czasowej, 3 minuty wysokiej intensywności, 1 minuta odpoczynku i tak trzy razy? Choć to trochę kolidowałoby z Twoim świeżym założeniem żeby zmniejszyć intensywność.
Teraz tak mi się skojarzyło z doświadczenia, że żeby poprawić wytrzymałość trzeba było jednak to obciążenie zwiększać, a nie zmniejszać, bardziej się przykładać a nie oszukiwać. Zmęczenie na treningu czy sparingu to co innego a forma na zawodach co innego, na zawody robi się kilkudniową czy dłuższa przerwę, wychodzisz świeży i zregenerowany.
To mówię na bazie intuicji, w sportach walki nie mam doświadczenia ![]()
#384
Napisano 08 czerwca 2017 - 18:47
Wiec nie polecam sauny i biegania w ten sam dzien.
I jak masz do tego o interwaly.
Zamiast na saunie sie regenerować mozesz efekt byc odwrotny od zamierzonego.
Jak to saunę parowa mozna zastosowac.
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:
* siłą bezwzględna * siła względna * siła maksymalna * siła ogólna * siła szybkościowa * siła specjalna * siła wytrzymałości mięśniowej * siła biegowa
#385
Napisano 12 czerwca 2017 - 08:28
No hej!
Tak więc zluzowałem tak jak było założone. Jeśli chodzi o to co napisałeś James to być może byłoby to ok ale nie pod sztuki walki. Dostałem informację, że nic tak nie przygotowuje kondycyjnie pod ten sport jak sprinty i być może właśnie dlatego, że ich nigdy nie robiłem mam taką dość słabą kondycję w sparingach. Przekonamy się ![]()
Tak więc w czwartek poza basenem i sauną odpoczywałem, w piątek tak samo. W sobotę poszedłem zrobić te 5 razy 100 metrów i powiem szczerze, że się zdziwiłem
Pierwszy jeszcze poszedł jako tako ale od drugiego miałem problem dociągnąć do końca i ledwo łapałem powietrze. Jakby tego było mało do dzisiaj mam tak ogromne zakwasy na pachwinach i tak jakby piszczelach i w stawach skokowych, że masakra
Boję trochę o dzisiejszy trening Muay Thai ale jakoś dam chyba radę.
Oprócz sprintów postałem dużo na rękach i zaczynam czuć się naprawdę stabilnie. Pracuje też nad tym, żeby móc wyprostować głowę i patrzeć na horyzont, a z czasem wręcz na nogi
Cały czas też szlifuję nadgarstki pod false grip i jest coraz lepiej. W tej chwili próbuję przyzwyczaić się do podciągania w tej pozycji:
https://www.instagra.../p/BVMG_NJFjCj/
Robię też parę wejść do tuck planche ale to tak dla utrwalania pozycji bardziej niż dla progresu póki co. Niedziela była bardzo spacerowa i odpoczynkowa. Generalnie w tej chwili wychodzi mi, że treningi kalisteniczne/gimnastyczne ograniczą się właśnie do jednego dnia (sobota) ale zamierzam również smarować gwinty pewnymi pozycjami tak jak z tym tuck planche. Jak poprawię kondycję to wracam znowu na pełne obroty
Na zakończenie niedzielna beka z żoną ![]()
https://www.instagra.../p/BVM3WqPFqqd/
Pozdrowionka!
#388
Napisano 12 czerwca 2017 - 20:47
Sparingi często są w tej strefie.
I pierwszy sprint musi byc tak samo dobrze wykonany jakościowo jak ostatni.
I nie zwalniasz do ostatniego.
Jak predkosc spada. To musiałbyś cos zmienic.
A chyba truchtales badz skakales na skakance przed wykonaniem tych sprintow?
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:
* siłą bezwzględna * siła względna * siła maksymalna * siła ogólna * siła szybkościowa * siła specjalna * siła wytrzymałości mięśniowej * siła biegowa
#389
Napisano 13 czerwca 2017 - 08:58
Hannibal ciężko jest robić sprint w strefie tlenowej, bo to wtedy trucht nie sprint. Natomiast jeśli w piątej serii biegniesz z taką samą prędkością jak w pierwszej to dla mnie tylko znak, że pierwszą biegłeś na pół gwizdka
Jak się biegnie cały czas na swojego maksa to nie ma możliwości, żeby się nie zmęczyć i ostatniej serii nie biec wolniej. Moim zdaniem tu bardziej chodzi o walkę ze sobą i robienie maksa niż tempo, które zupełnie naturalnie będzie spadać wraz ze wzrastającym zmęczeniem i odcięciem tlenu.
W każdym razie nie wiem czy te zluzowanie z treningami pomogło czy już jedne sprinty tak mi ruszyły płuca ale wczoraj na treningu zdecydowanie lepiej. Może to kwestia psychiki? Było odczuwalnie lepiej z tlenem i kondycją. Zrobiłem nawet 4 progresje (2, 4, 6, 8, 10) z przekopkami i ciosami przeplatane brzuchami, padnij powstań, scyzorykami itd. Byłem dość zaskoczony ![]()
Wczoraj po treningu byłem tak naładowany, że jeszcze w domu zrobiłem 3 serie wiszenia na nadgarstkach pod false grip i 3 serie planche. Trochę nie mogę tego zrozumieć ale mam takie dni, że robię dość wysokiego tuck planche na ziemi i utrzymam bez problemu 10s, a mam takie dni, że utrzymanie nóg nad ziemią w oparciu o 2 książki sprawia mi problem. Zastanawiam się czy może technika kuleje czy barki nie dają rady. Nie wiem czy nie wrócić do planche lean ale to z kolei krok w tył tak naprawdę. Może jakieś porady? ![]()
Pozdrowionka.
#390
Napisano 13 czerwca 2017 - 11:17
Merfi, też ostatnio miałem podobnie, zrobiłem sobie test na 100 metrów i 300 metrów po rocznej przerwie od biegania i po początkowym zmęczeniu i bólu płuc, później miałem energii jak nigdy, sam nie wiem z czym jest to związane ![]()
A jak chcesz zwiększać pojemność płuc, to ja zawsze po biegu na 300m najbardziej czułem ich ból.
#391
Napisano 13 czerwca 2017 - 11:28
Merfi, też ostatnio miałem podobnie, zrobiłem sobie test na 100 metrów i 300 metrów po rocznej przerwie od biegania i po początkowym zmęczeniu i bólu płuc, później miałem energii jak nigdy, sam nie wiem z czym jest to związane
A jak chcesz zwiększać pojemność płuc, to ja zawsze po biegu na 300m najbardziej czułem ich ból.
Być może taki czynnik silnie stresujący całe ciało i układ nerwowy tak działa. Ciekawe. W każdym razie ja nie chcę zwiększać pojemności płuc tylko wytrzymałość i wydolność tlenową. W walce potrzeba jest bardzo dużo kondycji do pracy beztlenowej jak wspomniał Hannibal wyżej. Tego mi brakuje bo na treningu jest ok, na technice jest ok, na zadaniówkach też ale jak tylko przychodzi do sparingu to po 1 minucie jestem wypstrykany z całej siły i całego tlenu i ledwo łapię powietrze/stoję na nogach. Muszę doprowadzić do sytuacji w której będę w stanie przewalczyć przynajmniej 2x2 minuty bez utraty całego tlenu. Być może właśnie te sprinty
Zobaczymy.
#392
Napisano 13 czerwca 2017 - 11:53
Mam podobnie z planche. Raz elegancko advanced tuck wchodzi a innym razem ledwo co. Co do planche, to odczuwacie może efekty przeciążenia kości w okolicach przedramienia? Bo ja po każdym podejściu czuje spore przeciążenie mniej więcej na środku przedramienia, co wiąże się z bólem w tym miejscu (w sumie nawet logiczne, bo jakby nie patrzeć ogromny ciężar spoczywa właśnie na tych okolicach podczas tego ruchu). Tak się zastanawiam, czy może ktoś jeszcze się z tym boryka.
Użytkownik Krzepki Paweł edytował ten post 13 czerwca 2017 - 11:55
#393
Napisano 13 czerwca 2017 - 18:42
Być może taki czynnik silnie stresujący całe ciało i układ nerwowy tak działa. Ciekawe. W każdym razie ja nie chcę zwiększać pojemności płuc tylko wytrzymałość i wydolność tlenową. W walce potrzeba jest bardzo dużo kondycji do pracy beztlenowej jak wspomniał Hannibal wyżej. Tego mi brakuje bo na treningu jest ok, na technice jest ok, na zadaniówkach też ale jak tylko przychodzi do sparingu to po 1 minucie jestem wypstrykany z całej siły i całego tlenu i ledwo łapię powietrze/stoję na nogach. Muszę doprowadzić do sytuacji w której będę w stanie przewalczyć przynajmniej 2x2 minuty bez utraty całego tlenu. Być może właśnie te sprinty
Zobaczymy.
Merfi, zwiększanie pojemności płuc jest równoważne z wytrzymałością tlenowa.
A wydolność tlenowa to nie to samo co wydolność beztlenowa.
Na sparingu wykorzystuje sie wydolnośc beztlenowa lecz bez wątpienia wydolność tlenowa tez bedzie użyteczna.
Aby budowac dobrze wydolnosc beztlenowa potrzeba tobie wytrzymałości tlenowej. Na tym opiera sie fundament szlifowania formy.
Mozesz robic same sprinty, nie mowie, ze zle, ale przesuwając swoje granice, bedzie trzeba równocześnie popracowac nad wytrzymałością tlenowa. Bonw koncu gdzie się zatrzymasz w rozwoju i osiągnięsz swoj sufit.
Fajnym urozmaiceniem są sprinty pod górkę od 8s do 12s.
Ew. Mozesz dawac dluzsze.
Na krótszych bedziesz pracowal nad szybkością maksymalna i dynamika oraz sila.
A im dluzsze podbiegi to granica bedzie sie przesuwać w stronę wytrzymałości siłowej i wydolności beztlenowej.
Ale uwazaj przy dobieraniu kata podbiegu.
Te sprinty od 8 do 12s robi sie pod mocnym nachyleniem.
Dluzsze pod mniejsze nachylenie.
Technicznie musisz je poprawnie wykonywać.
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:
* siłą bezwzględna * siła względna * siła maksymalna * siła ogólna * siła szybkościowa * siła specjalna * siła wytrzymałości mięśniowej * siła biegowa
#394
Napisano 14 czerwca 2017 - 20:04
http://www.naszeligi...ilki-noznej.htm
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:
* siłą bezwzględna * siła względna * siła maksymalna * siła ogólna * siła szybkościowa * siła specjalna * siła wytrzymałości mięśniowej * siła biegowa
#395
Napisano 15 czerwca 2017 - 13:46
Hej! Dzięki Hannibal - obczaję ![]()
We wtorek zrobiłem sobie sprinty i trening. Skupiłem się głównie na próbach wejścia z frog stand do handstand. Póki co mam zdecydowanie za słabe barki ale dojdziemy do tego
Wyglądało to mniej więcej tak:
https://www.instagra.../p/BVST-GmFVpP/
Do tego trochę negatywów free hspu, wznosów nóg, podciągania i taki luźny trening
Z nowości wczoraj sobie strzeliłem tatuaż. Biomechanikę stania na rękach jako, że jest to moje ukochane i bardzo ważne dla mnie ćwiczenie
Tak wyszło:
https://www.instagra.../p/BVVUu61B31W/
Dzisiaj i jutro luzuję, a w sobotę znowu sprinty i trening! Pozdrowionka ![]()
#397
Napisano 16 czerwca 2017 - 13:20
Może się przyda jako wzór,
Jak masz dwie jednostki, to bieganie lepiej wykonać rano a po południu trening MT czy siłownia/pliometryka etc..
Na pierwszych dwóch screenach masz trening wydolności pod boks 4x w tygodniu.
Na ostatnim jest kompletny cykl przygotowania pod boks na 12 tygodni.
Jak by ktoś chciał wiedzieć jak wygląda przygotowanie profesjonalne w boksie.
Załączone pliki
Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:
* siłą bezwzględna * siła względna * siła maksymalna * siła ogólna * siła szybkościowa * siła specjalna * siła wytrzymałości mięśniowej * siła biegowa
#398
Napisano 16 czerwca 2017 - 14:19
Jak masz dwie jednostki, to bieganie lepiej wykonać rano a po południu trening MT czy siłownia/pliometryka etc..
Z taką samą opinią spotkałem się u jednego z triatlonistów, który argumentował to podwyższonym kortyzolem z rana.
Mógłbyś podać źródło tych schematów? Wyglądają solidnie.
Edit. Wybacz Merfi za potworny offtop w Twoim dzienniku, ale sądzę że też skorzystasz z tych wpisów ![]()
E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.
#399
Napisano 16 czerwca 2017 - 14:52
Z taką samą opinią spotkałem się u jednego z triatlonistów, który argumentował to podwyższonym kortyzolem z rana.
Mógłbyś podać źródło tych schematów? Wyglądają solidnie.
Edit. Wybacz Merfi za potworny offtop w Twoim dzienniku, ale sądzę że też skorzystasz z tych wpisów
Zródło masz w załączniku. [pierwszy załącznik z 2 linijkami]
Jeden schemat jest w jednym e-booku, a drugi w drugim e-booku.
Jeszcze może te inne e-booki się przydadzą.
Załączone pliki
Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:
* siłą bezwzględna * siła względna * siła maksymalna * siła ogólna * siła szybkościowa * siła specjalna * siła wytrzymałości mięśniowej * siła biegowa
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś






