Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Jedzenie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
50 odpowiedzi w tym temacie

#41
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 390 postów

Zapewniam cie, ze nie kazdy, Bruce Lee nie mial specjalnie pokaznej i jakos zyl :)

 

Okno oczywiscie jest bzdura, ale nie bede przekonywal, ze nie jest, bo nawet jak ktos wierzy w cos czego nie ma to i tak sila placebo mu pomaga :)

Okno to majstersztyk marketinngu i takich fachowcow jak np Ambroziak, regularnie piszacych do takich kolorowych gazet, ktorzy napisza wszystko za kase, chocby fakty przeczyly wszytstkiemu. Ale wiekszosc woli sie sluchac takich zamiast sprobowac samemu, takie dzisiaj mamy czasy, ze kazdy chce byc w chowie klatkowym a puszczony na wolnosc glupieje ;)

 

@Majlo nie spinaj sie tak, napisalem "fikolki" zartobliwie, tak jak pisza o kalistenice kolesie pokroju Knifa, robiacy wyniki w trojboju. Tak czy siak 2,5 godziny treningu raczej nie sluzy robieniu masy.


  • 0

#42
phillix

phillix

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 213 postów

No dobra, więc ponawiam wyzwanie:

- gość, który się buduje wierząc w okno anaboliczne

- gość, który się buduje 'bez okna', jedząc kiedy organizm się tego domaga


  • 0

#43
Eratoo

Eratoo

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 135 postów
  • LokalizacjaNamysłów
A tak odsuwając budowanie mięśni na bok- węgle proste szybko po treningu (mniej niż 30 min), aby uzupełnić glikogen(?)- nie znam się za dobrze… To też mit? I czemu to konkretnie służy? Odzyskaniu energii i byciu "świeżym" po treningu stricte siłowym?
  • 0

#44
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 postów
Zapewniam cie, ze nie kazdy, Bruce Lee nie mial specjalnie pokaznej i jakos zyl :)
 
Okno oczywiscie jest bzdura, ale nie bede przekonywal, ze nie jest, bo nawet jak ktos wierzy w cos czego nie ma to i tak sila placebo mu pomaga :)
Okno to majstersztyk marketinngu i takich fachowcow jak np Ambroziak, regularnie piszacych do takich kolorowych gazet, ktorzy napisza wszystko za kase, chocby fakty przeczyly wszytstkiemu. Ale wiekszosc woli sie sluchac takich zamiast sprobowac samemu, takie dzisiaj mamy czasy, ze kazdy chce byc w chowie klatkowym a puszczony na wolnosc glupieje ;)
 
@Majlo nie spinaj sie tak, napisalem "fikolki" zartobliwie, tak jak pisza o kalistenice kolesie pokroju Knifa, robiacy wyniki w trojboju. Tak czy siak 2,5 godziny treningu raczej nie sluzy robieniu masy.


Niby dlaczego?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • 0

#45
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 postów
węglowodany proste o wysokim indeksie glikemicznym powodują znaczny skok cukru we krwi. Konsekwencją tego procesu jest wydzielenie hormonu zwanego insuliną. Jej rola polega na uregulowaniu poziomu cukru i transportem składników odżywczych (tłuszcze, białka i węglowodany).

Użytkownik majlo edytował ten post 26 marca 2016 - 19:46

  • 0

#46
Jarowic

Jarowic

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 159 postów

Salute, nie bądźmy faszystami ;) Patrzenie tylko na masę to jedno, ale jeśli ktoś trenuje, ma wyniki siłowe, i zrobi sobie cykl masowy albo popracuje nad zgubieniem tłuszczu by mieć sześciopak to problem? Dobra sylwetka to fajna sprawa, cel jak każdy inny. Oczywiście powinna być celem o mniejszej wartości niż cele siłowe/sprawnościowe.

 

Kalistenika nie jest najlepszym narzędziem do budowania pokaźnej masy, ok. Ale jeżeli ktoś zwyczajnie chce mieć sportową sylwetkę, być szczupły i mieć zarysowane mięśnie to czemu nie? Nie ogarniam tego fanatyzmu że jak ktoś chce lekko przypakować bo chciałby wyglądać inaczej to już jechać po nim. Co innego kulturyści którzy patrzą TYLKO na to, to jest owszem głupota.


  • 1

#47
Bejek

Bejek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 145 postów
  • LokalizacjaSzczecin

Kurcze, ciekawa dyskusja tu powstała. Długie treningi rzeczywiście źle sprzyjają przyrostom, nie wiem zresztą, mówię to po Sobie, moje treningi często trwają 2-3 godziny, kalistenika + ćwiczenia siłowianie typu (wyciskanie na ławeczce, wykrok i obciążeniem, martwy ciąg, wyciskanie żołnierskie, rwanie z ziemi), pół kg na miesiąc mi leci, a siła i wytrzymałość rośnie w górę, to mi chyba najbardziej odpowiada, nawet nie muszę bawić się w Redukcje czy Masowanie bo mi to nie potrzebne, tłuszczu mam około 9,10% i jest go coraz mniej, a masa powolutku rośnie. 

Powiedźcie mi o co chodzi z tym, że coś wszamie i chce po dwóch godzinach potrenować, kiedy przychodzi trening to źle się czuje, nie mam mocy i jestem rozdrażniony, zjadłem 4 kanapki ciemnego chlebu z ogórkiem, jabłko i szklanke dużą cacao, 3 kawałki rolady a tu lipa. Dlatego też szykuje biały ryż + serek wiejski + drzem jako sos, wszamie i trening nóg i brzucha.

Tak na boku, dużo ludzi rzeczywiście mówi o tym katabolizmie, często u mnie na treningach na mieście ludzie do mnie gadają, o już siedzisz tyle? Katabolizm..., kłamstwo wiele razy powtarzane staje się prawdą, może i tu te przyszłowie pasuje :D 


  • 0

#48
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 390 postów

Niby dlaczego?

Ano dlatego, ze chyba podczas 2,5 godziny robisz te serie naprawde co pare minut. Bo jezeli wierzysz w okna anaboliczne to powinienes tez znac glowne prawdy wiary, czyli powtorzenia w zakresie 24-36 to hipertrofia funkcjonalna (przyrost miesni i sily) a zakres 36-50 to hipertrofia strukturalna (przyrost miesni). W wiekszym zakresie (>50) to juz diminuje glownie wytrzymalosc a w mniejszym (<24) to dominujacym efektem jest sila. Jezeli przez 2,5 godziny robisz zakres do 50 powtorzen to musisz sie przez wiekszosc treningu nudzic podczas dlugich przerw, bo wychodzi max 10 powtorzen na pol godziny,  1 powtorzenie co 6 minut.

To pewnie dlatego ci sie wydaje, ze ciezko jest zrobic mase.


 

Salute, nie bądźmy faszystami ;) Patrzenie tylko na masę to jedno, ale jeśli ktoś trenuje, ma wyniki siłowe, i zrobi sobie cykl masowy albo popracuje nad zgubieniem tłuszczu by mieć sześciopak to problem? Dobra sylwetka to fajna sprawa, cel jak każdy inny. Oczywiście powinna być celem o mniejszej wartości niż cele siłowe/sprawnościowe.

No oczywiscie, ze "fajna" (cokolwiek to by mialo znaczyc) sylwetka jest ok, ale od rodzaju sportu zalezy, czy ta sylwetka jest celem samym w sobie czy tylko niejako "efektem ubocznym", bo jedynym sportem gdzie ona jest celem samym w sobie jest kulturystyka. Tam nikogo nie obchodza twoje osiagi dopoki wygladasz fajnie, zupelnie odwrotnie jak w reszcie sportow :) A tutaj mamy jakies rozkminy i wyzwwania wlasnie pod takim katem, mam wrazenie, ze sie zalogowalem nie na to forum, bo myslalem, ze tutaj wazniejsze sa osiagi a nie wypacykowany wyglad.
 


  • 1

#49
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 390 postów

A tak odsuwając budowanie mięśni na bok- węgle proste szybko po treningu (mniej niż 30 min), aby uzupełnić glikogen(?)- nie znam się za dobrze… To też mit? I czemu to konkretnie służy? Odzyskaniu energii i byciu "świeżym" po treningu stricte siłowym?

Ja tez nie wiem czemu to sluzy ale chetnie sie dowiem :)


  • 0

#50
Pablo1

Pablo1

    Advanced Member

  • Administrator
  • 3 444 postów

Co do samego treningu, że się tak wtrącę, to generalnie liczba powtórzeń sama w sobie nie jest wystarczająca do sklasyfikowania celu treningu, ponieważ ważna jest też liczba serii. Z grubsza przedziały wyglądają tak jak Salute napisałeś, ale pewną rolę odgrywa też fakt połączenia ich z liczbą serii. Zakres do 30 powtórzeń można uznać za maksymalny do rozwoju siły maksymalnej (faktycznie często lepszym rozwiązaniem jest zakres 25 czy nawet 10 powtórzeń). Jednocześnie dobrze jest w serii robić 1-5 powtórzeń. W ten sposób uzyskujemy maksymalnie 5-6x1-5 co jest w porządku, wiele osób trenuje w ten sposób. Natomiast w przypadku dalszych przedziałów mamy nieco więcej kombinacji. Dla rozwoju hipertrofii miofibrylarnej ponownie sprawdza się przedział powtórzeń do 5/6 w serii, ale minimalny pułap powinien być już wyższy żeby dać mięśniom bodziec do zwiększenia gęstości. Należy też pamiętać o odpowiednim natężeniu. Po uwzględnieniu tych czynników uzyskujemy schemat 5-10x4-6, który jest optymalny do budowania sylwetki (w końcu używam terminu "hipertrofia") wprost proporcjonalnej do posiadanej siły (tutaj rolę odgrywa przymiotnik "miofibrylarna").

 

Pójdźmy dalej. Następnym zjawiskiem pożądanym przez niektórych sportowców jest hipertrofia sarkoplazmatyczna, czyli wzrost objętości mięśnia. Chyba jest ona najczęściej hejtowana przez środowisko ludzi trenujących pod siłę (wśród trójboistów wielu wyśmiewa kulturystów z tego co mi wiadomo) z wiadomych przyczyn - poprawiamy naszą muskulaturę ale bez uwzględnienia zwiększania siły, toteż jej przyrosty są małe albo nawet w ogóle nie występują jeśli ktoś robi same ćwiczenia izolowane i na maszynach, które dla osób początkujących i średniozaawansowanych nie będą miały przełożenia na ćwiczenia wielostawowe lub ich wpływ będzie bardzo nikły. Zatem musimy tutaj zdecydowanie odstąpić od przedziałów siłowych i zwiększyć liczbę powtórzeń do 8-12 w serii. Maksymalna liczba powtórzeń może wynosić 50 (zbyt duże natężenie wpływa negatywnie na intensywność, a kulturyści nie machają jednak sztangielkami dla Barbie), więc możemy uzyskać przedział 4-6x8-12 (czyli min. 6x8, maks. 4x12). 

 

Kolejną cechą motoryczną jest wytrzymałość (mam na myśli wytrzymałość mięśniową, czyli maksymalną liczbę powtórzeń danego ćwiczenia w serii). Tutaj natężenie powinno być duże jeśli trenujemy metodą zwykłych serii X powtórzenia. W tym aspekcie jest chbya największe pole do popisu, bo schemat może wyglądać 5x10, a może wyglądać 8x8 lub 20x10. Chodzi tutaj bardziej o periodyzację, czyli dokładanie liczby serii i/lub powtórzeń, wyjściowy schemat będący początkiem naszego mezocyklu powinien zawierać te 45-50 powtórzeń.

 

W powyższych rozważaniach pominąłem schematy typu drabiny, piramidy, EDT, interwały, wykonywanie ćwiczeń przez określony czas (np. 5 minut) i wiele innych. Pomijam też zagłębianie się szczegółowo w układanie periodyzacji dla każdego z tych treningów, bo ten post miałby długość artykułu i nie wniósłby szczególnie dużo do mojej wypowiedzi. Zależało mi tylko na udowodnieniu, że sama liczba powtórzeń może stanowić pewien ogólny zarys jakie natężenie może mieć nasz trening, ale sama w sobie nie wystarczy do ułożenia treningu. Szybki przykład - jeśli budowa siły zakłada maksymalnie 25-30 powtórzeń dla jednego ćwiczenia na danej sesji treningowej, to ktoś mógłby ułożyć sobie plan 2x12. Zachowa wtedy to natężenie, ale nie stymuluje układu nerwowego z powodu zbyt małej intensywności. Dlatego należy też pamiętać o zakresach liczby powtórzeń w jednej serii.

 

Oczywiście balansowanie na granicy danych przedziałów nie jest błędem, podobnie również nastawienie się na hipertrofię miofibrylarną nie dyskwalifikuje całkowicie sarkoplazmatycznej i na odwrót. 

 

Same przedziały również podałem dosyć intuicyjnie, w różnych źródłach są podawane nieco inne normy - jednakże jeden czy dwa powtórzenia różnicy mieści się w tolerancji, szczególnie u amatorów.


  • 2

E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.


#51
Jarowic

Jarowic

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 159 postów

 

 

No oczywiscie, ze "fajna" (cokolwiek to by mialo znaczyc) sylwetka jest ok, ale od rodzaju sportu zalezy, czy ta sylwetka jest celem samym w sobie czy tylko niejako "efektem ubocznym", bo jedynym sportem gdzie ona jest celem samym w sobie jest kulturystyka. Tam nikogo nie obchodza twoje osiagi dopoki wygladasz fajnie, zupelnie odwrotnie jak w reszcie sportow  :)

 

I właśnie o to mi chodzi ;) Dla mnie też sytuacja gdzie głównym celem trenowania jest wygląd jest chora. W kalistenice wiadomo, nastawiamy się na zwiększanie sprawności fizycznej. Atletyczna sylwetka jest jedynie dodatkiem, można by rzecz takim miłym skutkiem ubocznym :D Dlatego z jednej strony rozbraja mnie jak wbija ktoś początkujący i pierwsze o co pyta to plan na masę, podczas gdy nie ma wyrobionych nawet podstaw siły i sprawności. Z drugiej zaś strony nie widzę nic złego w tym że osoba ćwicząca na co dzień głównie dla siły i sprawności zrobi sobie lekki "skok w bok" i zrobi sobie mały cykl masowy, żeby trochę się "przypakować" jeśli takie ma życzenie ;)

 

Co do tego okna, Brad Pilon na swoim anglojęzycznym blogu proponuje w pewnym wpisie żeby nie jeść po treningu. Potrenować i iść spać, bez jedzenia ;) Zrobiłem tak kilka razy, jako że trenuję wieczorami. Jakieś 1,5 - 2 h przed treningiem miałem porządny posiłek, potem trening, niedługo po treningu w kimę, nie jedząc nic ;) Jak rano wstałem to byłem potwornie głodny, ssało mnie tak w żołądku że nie wiem ;) Inna sprawa że często nie jadam kolacji, także w dni nie treningowe. Wtedy rano nie jest aż tak głodny, nie mam tego ssania, mimo że też położyłem się do łóżka bez wieczornego posiłku. Więc mimo że nie wierzę w to całe okno i węgle proste po ćwiczeniu, to jednak coś w tym jest że po treningu jest większe zapotrzebowanie na jedzenie.

 

Nikogo nie przekonuję, nie forsuje żadnych teorii. Mówię co zaobserwowałem na sobie ;)


  • 1




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych