Dipsiarz, miałem napisać, żebyś nie porównywał matematyki do sportu, ale w międzyczasie pomyślałem, że to wcale nie takie złe porównanie, pewnie każdy spotkał się z czymś takim, że nie rozumiał jakiegoś zagadnienia, lub ktoś inny nie rozumiał mimo skupienia gdy wykładał to nauczyciel a wystarczyło kilka zdań od kolegi z ławki (który wcale nie był w tym ekspertem bo sam dopiero co to załapał) i nagle ten ktoś zrozumiał i po chwili liczy lepiej niż ten co mu tłumaczył
Oczywiście, że nauczyciel, który sam czegoś nie umie to kogoś nie nauczy, ale np. mój wykładowca część materiału zadaje nam do domu, na zajęciach nawet tego nie dotykając i musimy to ogarnąć ![]()
Akurat Murinho i inni trenerzy piłkarscy mają trochę inne zadanie, bo nie uczą piłkarzy grać, jak mają podawać, jak kopać piłkę, od tego są inni trenerzy, ich głównym zadaniem jest wymyślenie taktyki, nauczenie piłkarzy zgrania, dopasowania stylu pod możliwości zawodników i modyfikowanie w zależności od rywala. Nic z tego nie musi umieć piłkarz, który jest tylko egzekutorem planu nakreślonego przez trenera. Oczywiście wszyscy to wiemy, ale nie myślimy i czytamy potem takie dziwne porównania. Nauczenie kogoś w gimnastyce czy innym sporcie indywidualnym opiera się głównie na obserwacji (sami się nie widzimy, nawet jak się nagramy to nie jest to w takiej jakości oraz 3D jak ludzki oko), znajomości odpowiedniej techniki, oraz metod nauki (które można znaleźć w książce czy w internecie), pomaga posiadanie tej umiejętności bo, gdy samodzielnie się tego uczyliśmy mogliśmy odkryć jakiś klucz, złoty środek, detal, który pomoże uczonej przez nas osobie, jednak nie jest to niezbędne bo trenując jakiś czas takie rzeczy widzimy na swoich podopiecznych, których jest dużo i możemy dużo więcej na nich odkryć i być lepszym w trenowaniu.
Wiem, Ameryki nie odkryłem ![]()



Sign In
Create Account




Back to top
Report





