A jak odprowadzasz łokcie jeśli masz ręce na szerokości barków ? o.O
Generalnie im szerzej, tym mniej udziału bierze triceps, a większą pracę wykonują mięśnie naramienne. Analogicznie w drugą stronę
Łokcie to taki mi idą. Już pokazywałem to kiedyś
Nasze strony:
A jak odprowadzasz łokcie jeśli masz ręce na szerokości barków ? o.O
Generalnie im szerzej, tym mniej udziału bierze triceps, a większą pracę wykonują mięśnie naramienne. Analogicznie w drugą stronę
Łokcie to taki mi idą. Już pokazywałem to kiedyś
Ja zrobiłem właśnie hspu szerokie i łokcie idą tak samo jak Tobie, jak mam wąsko ręce to bardziej do tyłu ;d
no bo plecami do ściany nie ma innej możliwości:) w wolnym staniu zauważ idą do tyłu- technicznie to jest inne ćwiczenie eh! gadałem już o tym nie raz:)
Dobra Dobra, wiemy o co kaman! ;D
Nie za bardzo sprawdziły się drabiny w moim przypadku. Może coś źle robiłem ale nie zwiększyłem liczby powtórzeń w HSPU a to było celem. Mam wrażenie, że moje ciało (układ nerwowy) przyzwyczaiło się do mniejszej liczby powtórzeń w serii. Nie mówię, że drabiny są złe. Weszło trochę rzeźby i wytrzymałości ale na siłę jakoś mi się nie przełożyło. Wracam do konsolidacyjnego, który u mnie lepiej się sprawdza i zobaczymy
Zdarza się, nie ma schematu który działałby na każdego. W każdym razie wiesz co jest dla Ciebie dobre i tym powinieneś się sugerować.
E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.
Panowie naprostujcie mnie - wyczytałem, że robiąc HSPU z techniką na 6+ łokcie powinny być prowadzone przy ciele. Oczywiście zauważyłem lepszą robotę tricepsa, jednak barki aż tak bardzo nie dostają przy tym? Ćwiczę planem PPL i każdy rodzaj ruchu oprócz nóg ćwiczę dwa razy w tygodniu, gdzie jedną sesję treningową mam typowo na triceps(dipy, pompki na jednej ręce na uchwytach + łokieć przy ciele), a drugą skierowaną bardziej właśnie na barki ( zależy mi na sile i masie - więc jaką technikę do HSPU powinienem stosować?)
Panowie naprostujcie mnie - wyczytałem, że robiąc HSPU z techniką na 6+ łokcie powinny być prowadzone przy ciele. Oczywiście zauważyłem lepszą robotę tricepsa, jednak barki aż tak bardzo nie dostają przy tym? Ćwiczę planem PPL i każdy rodzaj ruchu oprócz nóg ćwiczę dwa razy w tygodniu, gdzie jedną sesję treningową mam typowo na triceps(dipy, pompki na jednej ręce na uchwytach + łokieć przy ciele), a drugą skierowaną bardziej właśnie na barki ( zależy mi na sile i masie - więc jaką technikę do HSPU powinienem stosować?)
Barki dostają właśnie najbardziej w momencie w którym prowadzisz łokcie równolegle do ciała tak jak tutaj:
http://www.beastskil...age/fshspu2.jpg
Żeby im jeszcze dowalić do pieca można robić na uchwytach i zwiększyć zakres ruchu w dół (wtedy zaczyna się ostra jazda).
Powinno się też dbać o odpowiednią pozycję taką jak na zdjęciu czyli głowa wychylona w przód (przed rękoma), a nogi za (tak jakby całe ciało pod skosem). Im większy skos i wychylenie tułowia w przód tym mocniej obciążasz barki (największe obciążenie jest przy pozycji planche). Możesz sobie też spróbować zrobić prawidłowy pike pushup to od razu poczujesz. Tak jak tutaj:
http://img.youtube.c...s/sddefault.jpg
Dla utrudnienia można położyć nogi na krześle. Wtedy masz w sumie takie pół hspu ![]()
Potwierdzam-raz byłem na poręczach, zszedłem w dół i powiedziałem sobie-to ja na razie dziękuję![]()
Waham się jeszcze bo w sumie ten system jest fajny. Pablo a drabina malejąca ma jakiś sens? np. 5-4-3-2 itd.
Moim zdaniem jak najbardziej ma. Robisz 5-4-3-2-1 i potem dążysz do 5-4-3-2-2 i potem 5-4-3-3-2 itd. aż dojdziesz do 5-5-5-5-5. Potem utrudniasz. Nie wiem czy to nadal drabina ![]()
ha! Jak 5-5-5-5-5 to już raczej nie drabina będzie:)
ale i tak dzięki za odp.! Popróbuję bo jak jadę rosnącą to szybko wyczerpuję siły
No ale oczywiście jak dojdziesz do 5-5-5-5-5 to zmieniasz znowu ćwiczenie na trudniejsze i jedziesz od początku.
Weźmy np. pistolety:
4-3-2-1-1
5-3-2-1-1
5-3-2-2-1
5-4-2-2-1
5-4-3-2-1
5-4-3-2-2
5-4-3-3-2
5-4-3-3-3
5-4-4-3-3
5-5-4-4-3
5-5-5-4-3
5-5-5-4-4
5-5-5-5-4
5-5-5-5-5
W tym momencie dodajesz sobie powiedzmy 5kg i jedziesz od nowa:
3-2-2-1-1
I znowu do 5-5-5-5-5 ![]()
EDIT: No widzę, że Twoim celem jest zwiększenie ilości powtórzeń więc ja bym np. proponował robić jakiś plan pod hipertrofię (za nią idzie wytrzymałość, a więc zwiększenie liczby powtórzeń) albo ew. jakieś piramidy. Jedziesz do maksa i potem z powrotem. Na pewno krótkie przerwy. Jak hipertroficznie to w zakresie 8-12 powtórzeń na serię i takie ze 4-5 ![]()
Merfi, w przypadku jeśli wyglądałoby to tak idealnie to faktycznie są to drabiny, natomiast jeśli skoki między poszczególnymi powtórzeniami są różne (przykładowo trening wygląda tak: 5,4,2,3,1) to już wtedy mówimy o zwykłym 5x5 ![]()
W każdym razie obydwie metody powinny działać, w przypadku tej pierwszej polecam dodawać powtórzenie poczynając od ostatniej serii aż w końcu przebijemy tą pierwszą (czyli zamiast 5 powtórzeń wykonamy 6 i wtedy taki trening będzie wyglądał: 6,5,4,3,2).
E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.
a to dobra-zostanę jeszcze na tych drabinach tylko tym razem będę robił malejącą. Piramidy nie dam rady bo próbowałem, pewnie za duża była. Przerwy robiłem 1 min. Panowie rzeknijcie jeszcze czy przerwa 1 min 30 s, lub 2 minuty w systemie drabinowym ma jakikolwiek sens
Za długo remix, tyle to przy zwykłych seriach i tak potem to się zmniejsza by manipulować intensywnością, rób minutowe osiągnij wybrany pułap i zmniejsz np. 20 sekund, jak osiągniesz ten pułap drabin z 40 sekund przerwy to gwarantuje że wytrzymałość nieźle wskoczy
Powodzonka, ja dziś natrzaskałem troche hspu już xd
Jeżeli każdą serię robisz na 100% to wtedy nie są to już drabiny. Mniejsza z nazewnictwem, chodzi bardziej o samo progresowanie - polecam wypróbować metodę z mojego poprzedniego posta.
E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.
Piramidy nie dam rady bo próbowałem, pewnie za duża była.
Zrób piramidkę 1-10-1 z przerwami 30 sekund, zdechnąć idzie xd
0 members, 1 guests, 0 anonymous users