Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się

Top Posters

  • PowadziZdjęcie
    1. Powadzi

    2332 postów

  • HannibalZdjęcie
    2. Hannibal

    1952 postów

  • LukoZdjęcie
    3. Luko

    1921 postów

  • Pablo1Zdjęcie
    4. Pablo1

    1789 postów

  • MichalZdjęcie
    5. Michal

    1598 postów

 Zdjęcie

Układanie drabin w oparciu o proste metody

11 sty 2016

Napisane przez Pablo1 w Trening

Witajcie

 

Drabiny są schematem, który można wykonywać na wiele sposobów. Wcześniej pisałem już o zaletach tej metody - zerknijcie do poprzedniego tekstu jeśli jesteście zainteresowani: http://kalistenikapo...i-wytrzymałość/

 

Pisałem tam głównie o jednym sposobie, mianowicie wykonywanie drabin do czasu, aż w drugiej serii nie wykonamy założonej liczby powtórzeń (przykładowo podciągamy się schematem 1,2,3,4,5. Trening kończy się, gdy w drugiej serii nie zrobimy dwóch powtórzeń, czyli nasza ostatnia drabina będzie wyglądała tak: 1,1.). Jest to dobry sposób i powinien przynieść rezultaty, jednak jego prawdziwe korzyści płyną w momencie trenowania z partnerem treningowym na Waszym poziomie - wówczas drabina kończy się gdy Ty lub Twój partner nie dacie rady pobić poprzedniej serii. Niestety nie miałem możliwości nigdy przetestować tego sposobu ponieważ trenuję samemu, dlatego też przez ostatni czas zajmowałem się nieco innym sposobem, o którym chciałem dzisiaj napisać. Zanim jednak do niego dojdę postanowiłem rozpisać przygotowanie do tego schematu na parę etapów, tak aby łatwiej byłoby Wam ułożyć sobie sensowny plan treningowy.

 

Etap I - ustanowienie bazowych rekordów

Zanim rozpoczniecie swoją pracę z drabinami warto na początku zapoznać się ze swoimi rekordami. Po prostu musicie przetestować maksa w ćwiczeniach, które chcecie poprawić. Oczywiście tyczy się to treningu nakierowanego na wzrost liczby powtórzeń w serii. Warto wcześniej lepiej przygotować się fizycznie i mentalnie na tego typu wysiłek, szczególnie że z reguły nie powtarza się go częściej niż raz na parę miesięcy. Osobiście jeśli mam zaplanowaną sesję z drabinami w jeden z dni tygodnia, to tego samego dnia robię tego typu testy, które zastępują moją normalną sesję. Dodatkowo tydzień wcześniej robię luźniejszy trening (zmniejszam nieco natężenie i intensywność treningu aby w następnym tygodniu się docisnąć). Gdy już nastąpi chwila sprawdzenia się to musicie pójść na całość. Nie ma tutaj miejsca na zostawianie sobie sił w zapasie, bo od tego testu zależy dalszy etap, czyli ułożenie sobie sensownych drabin. Innymi słowy możecie w tym przypadku doprowadzić do upadku mięśniowego, chociaż jest to dosyć niebezpieczne i zdecydowanie odradzam to początkującym (choć zaawansowana osoba też może się uszkodzić jeśli jej ręce odmówią posłuszeństwa i puszczą drążek bez wcześniejszego przygotowania się do lądowania). Co do sposobu wykonywania tego testu to osobiście polecam robić powtórzenia szybko, ale bez kippingu. Co prawda kipping może Wam dodać parę powtórzeń do maksa, ale większość zawodów zabrania jego używania (nie wspominając o testach sprawnościowych), toteż żeby uzyskać nieco wiarygodniejszy wynik osobiście go odradzam. Sprawa wygląda inaczej jeśli przygotowujecie się do jakichś crossfitowych rozgrywek, które akceptują kipping - wówczas oczywiście możecie go dodać.

Jednakże w obu przypadkach nie musicie robić zatrzymań izometryczno-dynamicznych, potrafią one solidnie zwiększyć trudność danego ćwiczenia i co za tym idzie zmniejszyć liczbę powtórzeń w serii, dlatego też nie ma potrzeby aby je dodawać, chyba że interesują Was zawody wymagające robienie krótkich przerw w górnej i dolnej fazie ćwiczenia. Jeśli chodzi o tempo to dopasowujecie do siebie, powinno ono być odpowiednie do uzyskania maksymalnej wartości liczbowej. Nie może ono jednak być zbyt szybkie bo ciężko będzie wam wtedy uzyskać pełen zakres ruchu, który jednak jest niezbędny. Niepełny zakres ruchu jedynie sztucznie zwiększy waszą liczbę powtórzeń i będziecie żyli w przekonaniu, że robicie więcej powtórzeń niż normalnie i nie ułożycie odpowiedniej drabiny.

Oczywiście istnieją pewne metody aby zmaksymalizować liczbę powtórzeń w serii. Poza wspomnianym kippingiem wystarczy nieco odetchnąć w danej fazie danego ćwiczenia. Oprócz tego można zastosować metody napięcia mięśniowego gdy robi się naprawdę trudno. To powinno dodać nam jeszcze 1-3 powtórzenia do uzyskanego wyniku.

 

Etap II - ułożenie drabiny

Przechodzimy do jednej z najistotniejszej rzeczy, mianowicie ułożenie sobie odpowiedniego schematu. Zgodnie z tym co napisałem wcześniej chciałem się z Wami podzielić nieco inną metodą, ale po kolei. Wszystko zależy od Waszego aktualnego rekordu. Ciężko jest podać uniwersalny przykład bo coś takiego w drabinach nie istnieje - wszystko zależy od stopnia zaawansowania. Jedna osoba startuje mając wynik dziesięciu powtórzeń, a inna niedawno dobiła do trzydziestu. Ich drabiny będą się diametralnie różniły. Mimo to postaram się podać Wam pewne wytyczne do ułożenia sensownego schematu. Zaczynacie od ustalenia najwyższej wartości w waszej drabinie, czyli takiej liczbie powtórzeń, którą dacie radę wykonać przynajmniej dwukrotnie w ciągu waszych drabinach. Prosty przykład ode mnie - gdy zaczynałem robiłem 14 powtórzeń, ustaliłem sobie jako "najwyższy szczebel" 5 powtórzeń. Postanowiłem dążyć do niego dodając po jednym powtórzeniu poczynając od jednego, wówczas jedna drabina wynosiła 15 powtórzeń (1+2+3+4+5=15), co już było nieco większym wynikiem. Z początku potrafiłem taką drabinę powtórzyć dwa razy. Wtedy uznałem że ten schemat jest dla mnie odpowiedni, co zresztą po czasie okazało się słuszne. Można zatem łatwo wyróżnić dwie metody - pierwsza to podzielenie maksa przez 2 lub 3 (u mnie lepiej się sprawdza przez 3). Druga z nich polega na wybraniu liczby, po której osiągnięciu przebijecie w każdej drabinie swojego maksa (co u mnie również miało miejsce). Sam lubię łączyć je obydwie dla uzyskania maksymalnie optymalnych wartości liczbowych. Z czasem będziecie w stanie dobierać te wartości bardziej "na czuja" słuchając po prostu swojego organizmu. Jeśli macie dylemat którą wartość liczbową wybrać to zawsze lepiej zacząć od tej mniejszej i po czasie ją delikatnie zwiększyć. Poza tym zależy ona nieco od dalszej części, czyli dobrania pozostałych wartości liczbowych celem dopełnienia drabiny. Tak naprawdę to od tego zależy efektywność tego schematu. Dobór odpowiednich skoków między seriami tak aby dojść do "najwyższego szczebla" drabiny może stanowić pewien mankament. Na wstępie zaznaczę że lubię gdy skoki są takie same między danymi seriami, toteż piszę głównie o tej bardziej "uporządkowanej" metodzie. Nie testowałem nigdy układu, w którym liczba powtórzeń w drabinie jest chaotyczna i póki co nie mam takiej potrzeby - wolę stopniowo dochodzić do wyznaczonej przez siebie granicy, by potem znowu zacząć od początku. Przejdźmy jednak do rzeczy. Załóżmy że Wasz "najwyższy szczebel" drabiny będzie wynosił 8 powtórzeń (polecam taką wartość dla przynajmniej 20 powtórzeń). Teraz najsensowniejszym typem wydaje się być drabina 2,4,6,8 lub 1,2,3,4,5,6,7,8. Druga jest oczywiście zdecydowanie trudniejsze ze względu na większe natężenie. Natomiast nie sądzę żeby ktoś byłby w stanie powtórzyć ją dwa razy jeśli jego maks wynosi coś koło 20 powtórzeń w serii o ile będzie wykonywał je w sposób który podam później. Jak możecie zauważyć, w obydwu tych drabinach największa wartość liczbowa to 8. Jednak łączna liczba powtórzeń w pierwszej wynosi 20, a w drugiej 36 - uwierzcie mi że jest to znacząca różnica dla metody jaką podam później. Dlatego też warto zawsze podliczyć natężenie każdej z drabin i przyrównać to do swojego maksa. Jeśli wynosi on 20 powtórzeń i zdecydowaliście, że odpowiednim "najwyższym szczeblem" drabiny będzie 8 powtórzeń to zdecydowanie polecam typ pierwszy (czyli 2,4,6,8), bo łącznie wychodzi wam 20 powtórzeń i jest to realna wartość do powtórzenia w przeciwieństwie do tej drugiej, która jest odpowiednia dla osób robiących 25+ powtórzeń w serii. Cały ten wywód miał na celu ukazanie Wam różnicy w doborze skoków między seriami. Dlatego ciężko jest dobrać "najwyższy szczebel" bez ustalenia skoków w liczbie powtórzeń. Jeśli zdecydujecie się na skoki wynoszące jedno powtórzenie, to automatycznie zmniejszycie najwyższą wartość liczbową w drabinie. Podobnie jeśli zwiększycie nieco te skoki to będziecie w stanie osiągnąć nieco wyższe wartości. Która z tych metod jest słuszna? Obydwie. Która jest lepsza? To jest kwestia indywidualna, sam do końca nie wiem która lepiej się u mnie sprawdza. Póki co bazuję na dodawaniu po jednym powtórzeniu. Generalnie im wyższy jest Wasz rekord tym większe skoki między powtórzeniami możecie stosować bo tym większy będzie ten "najwyższy szczebel" drabiny. Grunt żeby liczba powtórzeń wynikająca z takiej drabiny wynosiła tyle, ile wasz rekord lub nieco więcej. Natomiast sam dobór liczby powtórzeń w każdej serii jest kwestią indywidualną i potrzeba czasu by dowiedzieć się jaka będzie dla Was korzystniejsza. 

Dobra, załóżmy że już ułożyliście swoją drabinę. Następnym czynnikiem niezbędnym do ustalenia są przerwy. Generalnie polecam robić 30-60 sekundowe przerwy między seriami i całymi drabinami, ale jak zawsze możecie eksperymentować. Powyższe metody pisałem bardziej w oparciu o te 60 sekund, toteż jeśli zdecydujecie się na krótsze przerwy prawdopodobnie będziecie musieli zmniejszyć nieco natężenie o ile zdecydujecie się na taki sposób wykonywania tych drabin, jaki zaraz opiszę. Raczej nie polecam przedłużania przerw powyżej tych 60 sekund bo może to negatywnie wpłynąć na rozwój wytrzymałości, choć w miarę nabierania doświadczenia możecie eksperymentować.

 

Etap III - dobranie sposobu wykonywania drabin

Ten etap najdłużej mnie nurtował, nawet podczas pisania poprzedniego artykułu o drabinach rok temu. Z jednej strony można robić drabiny tak samo jakbyście testowali swojego maksa - dosyć szybko i bez zatrzymań. Z drugiej strony można dodać zatrzymania i robić je nieco wolniej, co dosyć mocno skróci liczbę powtórzeń. Po czasie przekonałem się, że ten drugi sposób jest bardziej uniwersalny ze względu na lepszy bodziec dla mięśni oraz układu nerwowego i dlatego bardziej go polecam. Poza tym nauczyłem się układać drabiny bazując na tym a nie innym sposobie robienia powtórzeń, co niejednokrotnie podkreśliłem w tekście. Dobór "najwyższego szczebla" drabiny, dobór skoków między seriami i przerwy są dostosowane do tego sposobu. Jeśli chcecie robić je inaczej to również powyższe metody mogą ulec zmianie. Na czym dokładnie polega ten sposób? Może to być metoda siłowa lub coś pomiędzy siłową a techniczną. Generalnie osobiście preferuję drugą opcję. Polega to na tym, że wykonujecie każdą serię nieco wolniej niż jakbyście testowali maksa (zachowujecie lepszą kontrolę nad ruchem), natomiast nie wynosi ona z reguły tyle, ile w klasycznym podciąganiu siłowym. Jeżeli chodzi o tempo to dla mnie optymalne jest 3-5 sekund na powtórzenie (przeważnie 3 sekundy) włączając w to krótkie (z reguły sekundowe) zatrzymania izometryczno-dynamiczne w górnej i dolnej fazie ćwiczenia. Oznacza to, że sam ruch trwa około sekundę w górę i sekundę w dół (w przypadku podciągania nieco dłużej). Oczywiście ciało nie zmienia ustawienia podczas całej serii, nie korzystamy też z kippingu. Jeśli ktoś chce to może przetestować wersję siłową gdzie po prostu wydłużacie nieco tempo. Zawsze jednak uważałem, że odpowiednie tempo to takie, w którym mamy odpowiednią kontrolę nad danym ćwiczeniem przez każdy centymetr ruchu. Początkujący mogą zatem robić je dłużej od osób zaawansowanych, ale nawet będąc na bardzo wysokim poziomie nie schodziłbym poniżej 3 sekund na powtórzenie (łącznie z krótkimi przerwami w górnej i dolnej fazie). Zauważyłem że taki sposób wykonywania ćwiczeń wpływa korzystnie na rozwój zarówno siły jak i wytrzymałości, ze szczególnym naciskiem na to drugie. Dlatego też pisałem, że możecie mieć problemy z wykonaniem drabiny zawierającej dużą liczbę powtórzeń w stosunku do Waszego maksa, chyba że postanowicie robić je technicznie co zresztą odradzam, przynajmniej na początku z w/w powodów. 

 

Etap IV - wybranie metody periodyzacji i dobranie odpowiedniej ilości drabin

Czynniki wymienione w tytule są od siebie zależne. Nie będę wymieniał wszystkich sposobów, bo na ten temat można napisać co najmniej książkę, dlatego też pokuszę się o opisanie testowanej przeze mnie metody, o której wspominałem wcześniej. Polega ona na wykonywaniu drabin poczynając od najmniejszej ilości powtórzeń w drabinie, poprzez poszczególne serie aż do "najwyższego szczebla" drabiny. Następnie zaczynamy zabawę od nowa. Metoda ta jest podobna do tej omawianej w pierwszym artykule. Ma jednak pewną różnicę. Zamiast wykonywania drabin aż do niemożności wykonania w drugiej serii zakładanej liczby powtórzeń, robimy ustaloną wcześniej liczbę tych drabin. Dla mnie odpowiednie jest dążenie do wykonania ośmiu pełnych drabin. Nie testowałem zanadto ze zmienianiem tej liczby, ale raczej nie przekraczałbym 10 drabin na trening w przypadku rozwoju wytrzymałości oraz nie przekraczałbym 5 drabin w przypadku rozwoju siły (ale o tym może kiedy indziej). Załóżmy że zdecydowaliście się na robienie ośmiu drabin. Jednak na treningu okazuje się, że nie jesteście w stanie wykonać więcej niż dwie pełne drabiny. Co zrobić w takim przypadku? Po prostu pozostałe 6 drabin robicie wtedy niepełne i dążycie do zrobienia pełnych ośmiu. W ramach Waszej periodyzacji należałoby rozpatrywać ją w okresie mezocyklu (czyli kilku miesięcy), nawet jeśli zamierzacie je wykonywać częściej niż raz w tygodniu. Oznacza to, że robicie krok do przodu co 2-3 tygodnie zwiększając stopniowo liczbę powtórzeń w pozostałych 6 drabinach tak, aby z czasem wykonać je tak samo jak dwie pierwsze. Osobiście robiłem to korzystając z periodyzacji liniowej - po prostu co 2-3 tygodnie dodawałem kolejną serię do niepełnej drabiny aż z czasem wynosiła ona tyle, ile dwie poprzednie. Możecie kombinować i stosować periodyzację nieliniową naprzemiennie cofając się i dodając powtórzenie, albo systematycznie dodawać przez jakiś czas liczbę powtórzeń by potem na jakiś czas cofnąć się w progresji (cykl schodkowy zaliczający się do periodyzacji nieliniowej). Dla zobrazowania każdej z tej progresji postaram się to rozpisać:

1. Periodyzacja prosta (liniowa), cykl liniowy:

pierwszy tydzień: 2 pełne drabiny 3,6,9,12, następnie 5 drabin 3,6,9, ostatnia drabina 3,6

drugi tydzień: 2 pełne drabiny 3,6,9,12, następnie 5 drabin 3,6,9, ostatnia drabina 3,6

trzeci tydzień: 2 pełne drabiny 3,6,9,12, następnie 6 drabin 3,6,9

czwarty tydzień: 2 pełne drabiny 3,6,9,12, następnie 6 drabin 3,6,9

piąty tydzień: 3 pełne drabiny 3,6,9,12, następnie 5 drabin 3,6,9

i tak dalej. Powtarzacie tę operację aż do czasu osiągnięcia 8 pełnych drabin. Jeśli po drodze macie problemy z dopełnieniem którejś z drabin (co jest całkiem prawdopodobne zważywszy na długość wykonywania tego schematu bez robienia luźniejszych sesji po drodze) to możecie wyluzować na jakiś czas (przeważnie jedna łatwiejsza sesja wystarcza) by potem wrócić do standardowej sesji.

2. Periodyzacja nieliniowa:

pierwszy tydzień: 2 pełne drabiny 3,6,9,12, następnie 5 drabin 3,6,9, ostatnia drabina 3,6

drugi tydzień: 1 pełna drabina 3,6,9,12, następnie 6 drabin 3,6,9, ostatnia drabina 3,6

trzeci tydzień: 3 pełne drabiny 3,6,9,12, następnie 5 drabin 3,6,9

czwarty tydzień: 2 pełne drabiny 3,6,9,12, następnie 6 drabin 3,6,9

piąty tydzień: 4 pełne drabiny 3,6,9,12, następnie 4 drabiny 3,6,9

itd. Oczywiście powyższy sposób może się okazać niewykonalny w praktyce, wówczas możecie dodawać i odejmować liczbę powtórzeń w sposób schodkowy (czyli dodajecie ciągle powtórzenia przez 2-3 tygodnie i potem cofacie się na tyle, aby powtórzyć tę operację kończąc na najgorszym tygodniu z poprzedniego cyklu. Później zaczynacie już z większą liczbą powtórzeń niż w pierwszym cyklu).

 

Jak zawsze duże znaczenie ma odpowiednie nastawienie mentalne, wiara w siebie, systematyczność, regeneracja i odżywianie dopasowane do stylu życia więc nie zapominajcie o tym podczas testowania tego układu. Poza tym kluczowe jest tutaj przesuwanie własnych granic bez nadmiernego forsowania organizmu.

 

Źródła: artykuł powstał na bazie własnych doświadczeń i przemyśleń, ale grzechem byłoby nie wymienić pierwszego tomu "Więcej niż Bodybuilding" Pavla Tsatsouline'a, w którym pierwszy raz dowiedziałem się o drabinach.

 

Redaktor KalistenikaPolska: Pablo1

 

 

  818 wyświetleń · 12 odpowiedzi ( ostatnia odpowiedź przez Dejwol )

 Zdjęcie

Wesołych świąt !

24 gru 2015

Napisane przez Orel w Wydarzenia

Zdrowia, szczęścia, motywacji oraz wytrwałości w dążeniu do obranych celów na Nowy Rok.

 

Życzy
Zespół Kalistenika Polska i Kalisteniczni :D

 

wesolych.jpg

 

 


P.S. Jeżeli macie jakieś świąteczne zdjęcia z treningów, to wrzucajcie je tutaj ! :D

  223 wyświetleń · 0 odpowiedzi

 Zdjęcie

Wywiad - Matteo "Deuanuis" Spinazzola

08 gru 2015

Napisane przez Endymo w Wywiady

Z racji, że znalazłem trochę wolnego czasu, a materiał już dostałem - dodaję dla Was kolejny wywiad.

Tym razem z Matteo "Deuanuis" Spinazzolą, którego możecie kojarzyć z jego kanału na youtubie, czy też zawodów.

 

11863274_809258659194578_760780570318996

 

Więc.. kim jesteś? ;)

Cześć! Jestem 23-letnim Włochem, sportowcem uprawiającym kalistenikę, wiele osób kojarzy mnie jako "Deuanuis" (moja nazwa na YouTube). Na ten moment jestem mistrzem mojego kraju w tej dyscyplinie!

 

Jak i kiedy zacząłeś ćwiczyć? Dlaczego?

W lecie 2010 roku. Znalazłem wideo Hannibal for King's na YouTube, kiedy szukałem jakiś ćwiczeń z masą ciała i byłem pod wrażeniem jego ogromnej siły, zacząłem więc trenować ten wspaniały sport!

 

Co zawsze pomagało Ci utrzymać motywacje i dyscyplinę?

Myślenie o moich celach!

 

Jak wyglądają Twoje treningi? Ile poświęcasz na nie czasu?

Trenuję trzy dni po sześć godzin (trzy godziny rano i trzy godziny po południu), a także delikatnie trzy razy dziennie po półtorej godziny. Prawie za każdym razem ćwiczę swoją siłę, a często także nowe elementy, które chciałbym wykonać.

 

Co było dla Ciebie najtrudniejszym ćwiczeniem?

Ciężko powiedzieć...wiem, że nie jest to najtrudniejsza rzecz, którą wykonałem, ale jestem bardzo dumny z mojego najdłuższego hefesto. (29 sekund)

 

Jakie masz cele na najbliższy, średni i najdłuższy okres czasu?

Uważam, że kalistenika to sport, w którym ciągle można robić kolejne progresje...więc moim jedynym celem jest to, aby być jak najsilniejszym!

 

Kto jest Twoim ulubionym sportowcem? Masz jakieś inne podobające Ci się sporty?

Moim ulubieńcem w kalistenice jest Valera Kischenko, i wiele osób z mojej grupy - the Caiman Crew! Lubię również powerlifting, armwrestling i inne siłowe sporty.

 

Przeczytałeś „Skazanego na trening" lub inne książki, czy blogi?

Tak, wiele czytałem w moich pierwszych latach treningu.

 

Czego słuchasz, kiedy ćwiczysz?

Trap, rock, house, dubstep, rap...Aktualnie podoba mi się wiele gatunków, ale to czego słucham zależy od mojego obecnego nastroju.

 

Jakie rady dałbyś początkującemu?

Ćwicz ciężko, pozostań w skupieniu i nie śpiesz się! Szanuj swoje ciało i nie omijaj progresji w żadnym ćwiczeniu.

 

Masz swoją dietę? Jak tak, to jak ona wygląda?

Nie mam żadnej diety, staram się jeść zdrowo...Ale nie jestem w tym dobry, ahaha.

 

https://www.youtube....h?v=N1CmxXKPg84 pamiętasz? Co czułeś na tych zawodach?

Tak, pamiętam to...Zawody te są przyczyną, dlaczego nigdy więcej nie będę uczestniczył w żadnych innych organizowanych przez światową federację. Byłem zadowolony z mojego trzeciego miejsca, ale potem zrozumiałem, że elementy siłowe nie są oceniane sprawiedliwie, więc też cała moja praca; a te wszystkie skoki, czy sztuczki..to najlepsze wyjście. Trenuję kalistenikę dla SIŁY, uważam, że jest to podstawą tego sportu, więc ponowne uczestniczenie w takich zawodach – nie ma sensu, ponieważ byłoby to prawie to samo co zawody pomiędzy innymi dyscyplinami.

 

Dziękuję za wywiad.

Ja również, dzięki!

  1040 wyświetleń · 3 odpowiedzi ( ostatnia odpowiedź przez Pablo1 )

 Zdjęcie

Wywiad - Piotr Gorzela

06 gru 2015

Napisane przez Endymo w Wywiady

Długo oczekiwane wywiady powstają z martwych, zapraszamy do lektury.
 
Wywiad z Piotrem Gorzelą, aktualnie kojarzonym najczęściej ze zdobyciem 1 miejsca w mistrzostwach Polski street workoutu w kategorii siła-wytrzymałość. Na forumowym fanpage'u znalazł się też filmik, kojarzycie?


 
Zaczynamy.
 
Piotr-Gorzela-1.jpg
 
Jak zaczęła się Twoja przygoda z kalisteniką i czemu wybrałeś ten sport?
Trenowałem tenisa stołowego przez 7 lat bez większych efektów. Pewnego dnia chciałem najzwyczajniej w świecie uwypuklić swoje mięśnie, więc zacząłem robić pompki. W późniejszym czasie kupiłem drążek i zacząłem się podciągnąć. Krótko po tym znalazłem film w internecie: Bar Brothers i zobaczyłem muscle upa. Uznałem że to łatwe, wyszedłem na dwór i spróbowałem... Nie wyszło, jednak na drugi dzień wszedł na 2 ręce - tak, nie znam bólu, w którym się uczy muscle upa. Później pojechałem na pierwsze zawody we Wrocławiu w 2013, warto dodać że nadal trenowałem tenisa stołowego i dzień opierał się na zasadzie: szkoła, do domu na 20 minut, trening tenisa stołowego, lekcje i koło 19 miałem czas żeby poćwiczyć te 20-40 minut. Jednak po tym jak poznałem Vadima Oleynika mój światopogląd się zmienił. Można powiedzieć śmiało, że zmienił moje życie po tym jakie rzeczy udało mi się osiągnąć. Setki godzin nękania go, żeby powiedział mi co i jak, z czym się je - przyniosło rezultaty.
 
Nie otrzymywałeś negatywnych komentarzy przez Twoją pasję? Jeśli tak, jak sobie radziłeś?
Nie otrzymywałem, jednakże pozytywnych też nie otrzymuje. Jak się okazuje od osób które znam ze szkół, do których chodziłem większość osób się tym nie interesuje i nie wyrazi swojej opinii nawet dając przysłowiowego lajka.
 
Jak wygląda Twój obecny trening?
Obecnie skupiam się na treningu solowym. UWAGA, SZOK DLA WSZYSTKICH. Robię tylko 2 treningi w tygodniu i zyskałem progres w podciąganiu z 50kg w 3 tygodnie + 2 powtórzenia. To pokazuje jak dużo daje pełna regeneracja. Oczywiście nie jestem zwolennikiem trenowania tylko jednej rzeczy i nie raz pokaże jeszcze klasę w wytrzymałości. Dla mnie kalistenika to nie tylko freestyle tak jak postrzega to większość ludzi, którzy trenują sport. To zarówno trening podzielony na 14 rodzai jak i dieta, i wiedza o swoim ciele.
 
Jak radziłeś sobie z brakiem widocznych postępów? Miałeś swoje upadki?
Są upadki i to zawsze. Chyba każdy ma tak, że 2 miesiące robi coś żeby robić, a później przez 2 tygodnie znajduje tyle mocy, że progres idzie błyskawicznie, jednak warto być lepszym człowiekiem niż większość stojących pod sklepem. Ja to widzę tak - mam dwie ręce, mam głowę, mam dwie nogi. Jest ogrom ludzi, którzy chcieliby ćwiczyć, a przeciwności losu im na to nie pozwalają. Ćwiczę dlatego, że mogę i dlatego, że wiem, że dostałem szansę żeby to robić.
 
Masz swoją dietę, codzienne rutyny?
Mam dietę, jednak nie opiera się na liczeniu kalorii. Coraz bardziej zagłębiam się jak działa nasz organizm, co i jak jeść, jakie są jego reakcję. Tutaj chciałbym podziękować Marcinowi Bladoszowi i Przemkowi Szulkowskiemu za cenne wskazówki. Dzięki!
 
Czego odradziłbyś osobom, które rozpoczynają swoją przygodę z kalisteniką, a co szczególnie byś polecił?
Odradzam zaczynania od trików bez rozgrzewki. Zachęcam do płacenia za cenne wskazówki, chodzenia na seminarium i wybicia z głowy, że ten sport to ideologia sportu za darmo. Chcesz nabawić się ogromu kontuzji jak każdy kto zaczynał i szkoda Ci kasy - nie ma problemu..
 
Co jest Twoim obecnym celem?
1 Dip 120kg, 10 pull ups 50kg, wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza. Jak to osiągne - zmienię cel.
 
Jaki sportowy sukces dał Ci największą radość i frajdę?
Chyba King Of The Bar Fibo – 1 miejsce pull up overall, gdzie razem z Lee Wade Turnerem zrobiliśmy o jedno podciagnięcie więcej niż Adam RAW i Vadim Oleynik.
 
Skąd czerpiesz inspiracje?
Zef (kiedy miał swoje złote lato), Hassan Yasin (wiedza community), Ranjit Bhachu,
Przemek Szulkowski, Łukasz Stępień, Vadim Oleynik i mnóstwo innych osób, które poznaje na zawodach. Dziękuję, że jesteście.
 
Uprawiasz jeszcze jakiś sport poza kalisteniką?
Nie uprawiam.
 
Masz swoją ulubioną treningową muzykę? Motywujący film, książka?
Wszystkie filmy o tematyce sportowej pobudzają mnie do działania i bycia lepszym człowiekiem w świetle sportowym.
Filmik - not step back only forward part 1
Park district bar Sparta
 
Co sądzisz o połączeniu siłowni z ćwiczeniem z masą własnego ciała?
Jak najbardziej można je łączyć, lecz przede wszystkich zachęcam do dodania przysiadów z ciężarem i jeżeli już takowe ćwiczenia mają się pojawić to powinny być one wykonane poprawnie i z głową, bo nie ma większego sensu zakładanie sobie nie wiadomo jakiej ilości ciężaru tylko po to żeby komuś zaimponować, ale zrobić tym kosztem pół ruchu.
 
Może chcesz dodać coś od siebie?
Zacytuję Zefa:
„It is easy to practise a YouTube tricks. It's hard to beat a BAR BARIANS REQUIREMENTS."
Wiem, że nigdy nie będę najlepszy w jednej kategorii. Nie chcę tego. Wolę się rozwijać pod każdym względem. To dla mnie znaczy dużo więcej niż bycie dobrym w jednym.
Jeszcze raz dziękuję ludziom, którzy ze mną są i mnie wspierają.
 
Na koniec 3 rzeczy, takie złote zasady:
1. Quality, not quantity.
2. "Jak wierzysz we mnie, to jestem twoim fanem" - VNM
3. Do what is right, not what easy.

  3348 wyświetleń · 0 odpowiedzi

 Zdjęcie

Wywiady - odnowienie tematu!

01 gru 2015

Napisane przez Endymo w Wywiady

Hej,

 

jestem tutaj, aby kontynuować ten wątek na forum; piszę więc teraz tutaj, abyście mogli podać swoje propozycje, ewentualnie kilka zdań o wybranej przez siebie osobie. (dlaczego jest warta do przeprowadzenia wywiadu?)
Każdy może napisać propozycji ile tylko zechce, nie musi też pisać tego tutaj, można wysłać mi to też poprzez pw. :)
 
Spodziewajcie się wywiadów!

  1146 wyświetleń · 20 odpowiedzi ( ostatnia odpowiedź przez Endymo )


Najnowsze odpowiedzi

  • ChorsZdjęcie
    Slodycze

    Chors - lut 06 2016 13:04

    Głowa pozamiatał :D A tak serio, w moim przypadku stopniowo ograniczałem ich spożycie. Choci...

  • czillautZdjęcie
    Clyde - dziennik

    czillaut - lut 06 2016 12:55

    Chłopie nie przejmuj się. Jesteś jeszcze młody ćwiczysz 1,5 roku, robisz MU, hspu, jest dobrze :)...

  • ancopiZdjęcie
    Plan do oceny

    ancopi - lut 06 2016 12:48

    Oki to zabieram sie Za ta wage przodem,moge ja zrobic w powtorzeniach ale jej nie utrzymam :') dz...

  • GlowaZdjęcie
    Kalistenika i kettlebell

    Glowa - lut 06 2016 11:56

    W kettlach proponuję skupić się przede wszystkim na programie minimum czyli minimalnej ilośc...

  • ElvisZdjęcie
    Dziennik postępu - Elvis

    Elvis - lut 06 2016 11:22

    03.02Bieganie - 5 km 01.02Podciągnięcia do poziomu: 8Podwijanie kolan: 21/20Pompki przy ścia...

Aktualizacje statusu

Wyświetl wszystkie aktualizacje

Najnowsze tematy


  • 79310 Napisanych postów
  • 10081 Wszystkich użytkowników
  • pawelczax Najnowszy użytkownik
  • 1056 Najwięcej aktywnych

263 aktywnych użytkowników (w ciągu ostatnich 60 minut)

23 użytkowników, 239 gości, 1 anonimowych   (Wyświetl pełną listę)


Maciekz, kopek, Bing, XaroN, .Boguś, Chors, czillaut, Yahoo, Google, Krzepki Paweł, zee, qtylovsky, gelu295, ancopi, Mr.Mixer, Merfi84, JonSpartan, JPawel, ZioluS, ax1, MatiPK, usppat, Eagle, Naruto-kun, _Rafał_, Mwalimu


Portal v1.4.0 by DevFuse | Based on IP.Board Portal by IPS