Jump to content

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Photo

Jaki chleb jest "najzdrowszy"?


  • Please log in to reply
74 replies to this topic

#61
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

nie czytałeś książki to nie wypowiadaj się o czym ona jest.

@Hannibal Wydaje mi się, że on tego i tak nie przeczyta, a szkoda...

Nie rozmawiam o Twojej książce man tylko o teoriach żywieniowych generalnie. Wszystkie opieraja sie na czyichs badaniach czesto robionych nieobiektywnie lub na czyjeś zamówienie. Jeśli nie umiesz zaakceptować, że ktoś może mieć bardziej sceptyczne spojrzenie na świat i teorie naukowców to Twój problem :) Złośliwości sobie podaruj bo nie wiem w czym Ci pomagają :)

Koledze wyżej dziękuję. Poczytam z chęcią. Piona :)

Edited by Merfi84, 15 October 2015 - 18:56 PM.

  • 0

#62
Krzepki Paweł

Krzepki Paweł

    "Jesteśmy tylko marionetkami własnego umysłu"

  • Bywalec
  • 341 posts

Dla mnie odpowiedni bilans kaloryczny to wszystkiego po trochu z ograniczeniem zjadanej ilości kcal do takiej ilości w jakiej potrzebuję. Ja się trzymam w tej chwili proporcji ok 2g białka na kg masy, 1g tłuszczu i reszta ww i od kiedy zacząłem tak jeść czuję się rewelacyjnie, pełen energii i siły, a do tego wszystkiego przestałem chorować (póki co :)) i sylwetka oczywiście leci. Nie wiem jak to jest z tą szkodliwością ww ale mi zdają się nie szkodzić, a i człowiek z tego co wiem je je od początku swojego istnienia więc myślę, że coś w tym jest :)

Natomiast jak zdarzy mi się zjeść za dużo białka (nawet w 1 posiłku) to zaczynają się problemy żołądkowe, bardzo smrodliwe pierdzenie itd. uznaję więc, że mój organizm ostrzega mnie przed takim jedzeniem. Kiedy za to zjem za tłusto (np. grill, golonka czy boczek) to czuję się ociężały i ospały. Nie wiem ale poważnie - tłuszcze nie są widocznie dla mnie :)

 

Też to zauważyłem, że po zjedzeniu większych ilości tłustego żarcia jak goloneczka, czasami czuje się taki "zamulony" ( i wcale nie jem jej przed snem) i jak dla mnie najrozsądniejszym wyjściem jest patrzenie po sobie jakie jedzenie, jaki sposób odżywiania nam szkodzi a jaki służy, bo przecież każdy ma inny smak i nie każdemu będzie służyć to, co służy komuś innemu, zresztą jak ze wszystkim. :)


Edited by Krzepki Paweł, 15 October 2015 - 19:44 PM.

  • 0

#63
deLuxe

deLuxe

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 142 posts

Pytanie czy tą goloneczkę jesz z chlebkiem czy bez, czy wcześniej nie jadłeś za dużo chlebka, ryżku itp. :) Salute, mam ogomną prośbę, jak znalazłbyś chwilę czasu i napisał artykuł o diecie tłuszczowej, najogólniej żeby się nie zatruć, a żeby każdy miał jakiś schemat. Oczywiście nikt nie mówi o układaniu jadłospisów ani o pisaniu fachowym językiem :D. Jak chłop krowie :)


Edited by ax1, 15 October 2015 - 20:24 PM.

  • 0

#64
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 posts

Ja dzięki temu tematowi i udziałowi Salute w nim zainteresowałem się dietą opartą o tłuszcze, zacząłęm czytać "Dietę bez pszenicy", odstawiłem praktycznie wszystkie węgle ( staram się ich jeść bardzo mało, jedyne które jem pochodzą z po 50g rodzynek, siemienia, słonecznika i fistaszków, nabiału, warzyw i jedynego owocu jaki sporzywam 1 góra 2 razy dziennie czyli jakbłku ) i jestem zadziwiony efektami. Po 2 tygodniach zeszło mi z pasa kilka cm, spadło ze 3kg.

 

Jak idę do pracy to nie jestem senny, jedząc tylko śniadanie i jedno jabłko w pracy jestem w stanie wytrzymać 8h w pracy i trening, i nie umieram z głodu, a nie jak kiedyś. Zawsze po jedzeniu chciało mi się spać, oczy same się zamykały, a teraz już tego problemu nie mam, czuję się bardzo dobrze, w nocy nie budzi mnie wilczy głód, mogę zasnąć spokojnie a nie jak kiedyś jak byłem głodny to musiałem szybko zjeść bo nie zasnę, gdy szedłęm do toalety po przebudzeniu to szybciutko zanim do organizmu dotrze, że wstałem i znowu można jeść.

 

Wiem, że do głównego paliwa jakim są węgle już nie wrócę. Czekam, aż dotrze do organizmu, że ma spalać tłuszcz jako główne paliwo i będę cieszyć się wolnością jedzenia :D Dla przyjemności i smaku a nie jak wcześniej, żeby się zapchać i mieć spokój.


  • 1

#65
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Ja jeszcze mam pytanie odnośnie powtarzającej się frazy "zapychałem się węglami". Kurde co Wy macie na myśli? Bo ja czytając coś takiego mam wrażenie, że jedliście pół bohenka chleba na śniadanie.. W moim odżywianiu np. nie spożywam w ogóle pieczywa. Węgle jem głównie w bananach (1 dziennie z samego rana), ew. muesli z dużą zawartością błonnika i w porze obiadowej po treningu z ryżu basmati, makaronu ryżowego, risotto, pieczonych ziemniaków itd. (w zależności co na obiad). Nie mam wrażenia, że "zapycham" się nimi bo nie wiem jak można się zapchać 50 gramami makaronu czy 80 gramami ryżu :/

A co do grilla to nigdy nie miałem w zwyczaju jeść pieczywa. Zazwyczaj karkówka z musztardą i świeży pomidor, ogórek albo np. sałatka grecka. Odkąd jem zdrowo na grillu pojawia się jedynie szaszłyk z piersi z cukinią, papryką, cebulą i pieczarkami + jakaś sałatka i czuje się o niebo lepiej niż jak żarłem tłuste. Byćmoże taki mam organizm, że tłuszcz mi nie służy - po prostu :)


  • 0

#66
Stonish

Stonish

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 133 posts
Ja dzięki temu tematowi i udziałowi Salute w nim zainteresowałem się dietą opartą o tłuszcze, zacząłęm czytać "Dietę bez pszenicy", odstawiłem praktycznie wszystkie węgle ( staram się ich jeść bardzo mało, jedyne które jem pochodzą z po 50g rodzynek, siemienia, słonecznika i fistaszków, nabiału, warzyw i jedynego owocu jaki sporzywam 1 góra 2 razy dziennie czyli jakbłku ) i jestem zadziwiony efektami. Po 2 tygodniach zeszło mi z pasa kilka cm, spadło ze 3kg.
 
Jak idę do pracy to nie jestem senny, jedząc tylko śniadanie i jedno jabłko w pracy jestem w stanie wytrzymać 8h w pracy i trening, i nie umieram z głodu, a nie jak kiedyś. Zawsze po jedzeniu chciało mi się spać, oczy same się zamykały, a teraz już tego problemu nie mam, czuję się bardzo dobrze, w nocy nie budzi mnie wilczy głód, mogę zasnąć spokojnie a nie jak kiedyś jak byłem głodny to musiałem szybko zjeść bo nie zasnę, gdy szedłęm do toalety po przebudzeniu to szybciutko zanim do organizmu dotrze, że wstałem i znowu można jeść.
 
Wiem, że do głównego paliwa jakim są węgle już nie wrócę. Czekam, aż dotrze do organizmu, że ma spalać tłuszcz jako główne paliwo i będę cieszyć się wolnością jedzenia :D Dla przyjemności i smaku a nie jak wcześniej, żeby się zapchać i mieć spokój.


Dokladnie moje odczucia, słowo w słowo mogę potwierdzić. Jak u Ciebie z potrzebą cukru? Ja zawsze slodzilem kawe czy herbatę i nie moglem pić bez cukru. Normalnie obrzydliwe mi się to wydawało. A po zmianie diety raptem mi smakuje herbata czy kawa bez cukru, to jest coś niesamowitego jak dla mnie żeby zmieniając pożywienie potrzeba smaku się zmieniła...

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
  • 0

#67
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2,739 posts
  • LokalizacjaBXL
Np ja to juz od dawna dawna nie słodzę herbaty, a kawy w ogole nie piję.
Jak postanowiłem nie słodzić ? A pomyslalem sobie zrobie cos co komus ciezko to zrobic, inni słodzą im to smakuje, a ja nie bede słodził i tez bedzie mi smakował. ;-)

Merfi84, moze nie dałeś czasu na zaadaptowanie sie do nowego trybu odżywiania.
A z grilla to to zarlo jest takie zdrowe, watpie w to.

Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#68
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Merfi84, moze nie dałeś czasu na zaadaptowanie sie do nowego trybu odżywiania.
A z grilla to to zarlo jest takie zdrowe, watpie w to.

Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka

Ale ja nawet nie próbowałem przechodzić na dietę tłuszczową. Mówię tylko o moich odczuciach a propos tłustych posiłków, które mi się czasami zdarzają chociażby w gościach bo nie chodzę z własnym fit żarciem po ludziach tylko jem co mi dadzą :) Po tłustym zawsze jest mi ciężko i czuję się "ociężały" nie wiem jak to inaczej opisać :) Do tego skoro to jak jem działa na mnie wyśmienicie to po co mam to zmieniać? Ktoś w innym temacie pisał o częstym błędzie "to działa więc czas to zmienić" :) Nie mniej jednak dzięki za te artykuły i rozmowę - dobrze jest wiedzieć jak różne potrafią być podejścia do żywienia i jak wiele odmiennych teorii powstaje na jeden temat. Dzięki temu chyba nasz gatunek jest taki ciekawy jaki jest ;)

 

PS. Cukru też nie używam chociaż zdarzają mi się dni, że łapię parcie na łyżeczkę do herbaty albo parę kostek czekolady. Uznaje wtedy, że organizm się czegoś domaga i mu to daję ;)


Edited by Merfi84, 16 October 2015 - 10:22 AM.

  • 0

#69
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 posts

Narazie z potrzebą cukru walczę chociaż jak przechodzę obok półki ze słodyczmi to dostaję ślinotoku :D

 

Ale np. jogurt naturalny jest teraz smaczny bez cukru czy miodu, jabłka są mega słodkie :)

 

Ogólnie boli mnie, że nie mogę teraz piec i jeść ciast bo uwielbiam to, ale jak już zejdę do odpowiednij wagi to wprowadzę od czasu do czasu jakieś eksperymentalne ciasto na mące z ciecierzycy. Albo będę uskuteczniał jakieś desery na zimno :D

 

Herbaty wogóle nie piję bo nie lubię, kawy też, jeżeli już piłem to raz na od wielkiego dzwonu i wtedy sypałem łyżkę kawy i łyżkę cukru. Ale tak to tylko i wyłącznie woda, czasem świerzowyciskane soki z owoców bo mam w domu wyciskarkę.


  • 0

#70
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts

 Po tłustym zawsze jest mi ciężko i czuję się "ociężały" nie wiem jak to inaczej opisać :)

Nie chce mi sie ciebie przekonywac, bo ty juz "wiesz" swoje, ale pytanie brzmi co to znaczy "jesc tluste?" Dla wiekszosci tlusta karkowka to mieso zjedzone z chlebem albo ziemniakami i surowka. Tylko tutaj ucieka sens tej "tlustosci". Sprobuj zjesc tlusta karkowke, ale bez chleba, conajwyzej z sama musztarda, to wtedy zdanie bedzie mialo sens.

Szwedzi robili badania ile smazonych jajek zje osoba, jezeli zje je bez chleba i z chlebem, z chlebem wyszlo wiecej.

 

Najprosciej sprobowac prawdziwej tlustosci i poczuc ten "limit" sytosci to usmazyc sobie cebule na smalcu, chyba kazdy to lubi.

Potem sprobowac zjesc to bez niczego, conajwyzej posolone. Szybko bedzie dosc, wlasnie od tlustosci. A potem mozna sprobowac to samo z chlebem, gwarantuje, ze da sie jesc dalej, mozna tak zjesc cala patelnie. Bo chleb wytlumi te tlustosc, dziala jak gabka. A potem wszscy zwalaja wine na "tluste" kiedy przyczyna tkwi gdzie indziej.

 

Tylko po czym potem sie czujesz ociezaly, po tlustosci, ktora relatywnie malo miejsca zajmuje w zoladku i w zasadzie blyskawicznie sie trawi (tylko 1 enzym - lipaza i troche zolci), czy moze po chlebowo-tluszczowej pulpie, ktora utknie w zoladku i tam bedzie sie powoli trawic?


Edited by Salute!, 16 October 2015 - 12:59 PM.

  • 0

#71
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Nie chce mi sie ciebie przekonywac, bo ty juz "wiesz" swoje, ale pytanie brzmi co to znaczy "jesc tluste?" Dla wiekszosci tlusta karkowka to mieso zjedzone z chlebem albo ziemniakami i surowka. Tylko tutaj ucieka sens tej "tlustosci". Sprobuj zjesc tlusta karkowke, ale bez chleba, conajwyzej z sama musztarda, to wtedy zdanie bedzie mialo sens.

Szwedzi robili badania ile smazonych jajek zje osoba, jezeli zje je bez chleba i z chlebem, z chlebem wyszlo wiecej.

 

Najprosciej sprobowac prawdziwej tlustosci i poczuc ten "limit" sytosci to usmazyc sobie cebule na smalcu, chyba kazdy to lubi.

Potem sprobowac zjesc to bez niczego, conajwyzej posolone. Szybko bedzie dosc, wlasnie od tlustosci. A potem mozna sprobowac to samo z chlebem, gwarantuje, ze da sie jesc dalej, mozna tak zjesc cala patelnie. Bo chleb wytlumi te tlustosc, dziala jak gabka. A potem wszscy zwalaja wine na "tluste" kiedy przyczyna tkwi gdzie indziej.

 

Tylko po czym potem sie czujesz ociezaly, po tlustosci, ktora relatywnie malo miejsca zajmuje w zoladku i w zasadzie blyskawicznie sie trawi (tylko 1 enzym - lipaza i troche zolci), czy moze po chlebowo-tluszczowej pulpie, ktora utknie w zoladku i tam bedzie sie powoli trawic?

Pisałem przecież, że nie jadam np. chleba na grillu :) Przykładowe tłuste śniadanie na które się natknąłem u znajomego to smażona na cebulce i boczku (duuuużej ilości) jajecznica. Wszystko ociekało wręcz tłuszczem wysmażonym z boczku. Zjadłem talerz (na oko 150-200 gram) z pokrojonym pomidorem ze świeżą cebulą i szczypiorkiem. Pomidor był najlepszym składnikiem tego posiłku po którym odbijało mi się tą tłustą jajecznicą przez pół dnia i miałem wrażenie, że "zalega mi na żołądku". Na ten przykład jajeczniczka którą ja sobie robię jest smażona na 1 łyżce masła ze świeżym szczypiorkiem.

Drugi przykład to obiad u teściów: golonka z kapustą zasmażaną na boczku. Golonka nie była nawet aż tak tłusta jak potrafi być ale do wieczora czułem tłusto.

Pisząc więc tłuste jedzenie mam na myśli takie jak powyżej. Zdecydowanie lepiej czuję się jak sobie grilluje coś z minimalną ilością tłuszczu na patelni grillowej i do tego dorzucam jakieś dobre węgle. Ostatnio nawet z racji tego, że żona kupiła mi na imieniny WOK eksperymentuję bardzo dużo z azjatycką kuchnią. Jest bardzo szybka, syta i przygotowywana z minimalną ilością tłuszczu (maks 1-2 łyżki oleju sezamowego + cycki, czosnek, imbir, makaron bądź ryż i różne warzywa). Kto ma WOK ten wie :)

Nie ciągnę już tematu bo to rzeczywiście nie ma sensu. Trochę jak z religią - Ty wierzysz, że węgle Ci szkodzą, a ja wierzę, że nie. Jeśli mój organizm zacznie kiedyś szwankować i będzie się z nim dziać coś niedobrego to wtedy na pewno będę szukał przyczyny. Póki co jest tak dobrze, że nie mam potrzeby udziwniać swojego żywienia :)


Edited by Merfi84, 16 October 2015 - 13:23 PM.

  • 0

#72
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts

Trochę jak z religią - Ty wierzysz, że węgle Ci szkodzą,

Nigdzie i nigdy tego nie napisalem, weglowodany sa niezbedne do zycia i religia nie ma tu nic do tego. Insulina jest najstarszym hormonem ewolucyjnym i jezeli weglowodany by nie byly potrzebne to nie mialaby racji bytu. Natura przewidziala go jako hormon magazynujacy energie, glownie na zime, kiedy to niedzwiedzie, borsuki czy ptaki gromadza zapasy tluszczu na zime. Co jedza? Nie tluszcz, bo on zjedzony sie nie odklada a miod, nasiona, ziarna, owoce, wszystko co podnosi poziom glukozy we krwi, zeby insulina mogla to wszystko upchnac w tkance tluszczowej, ktora potem przez caly okres snu zimowego bedzie sluzyc za rezerwuar energii. To samo robia ptaki przed odlotem do cieplych krajow. Glukoza jest niezbedna do zycia, ale to nie ma nic wspolnego z obzeraniem sie weglowodanami ponad miare.

 

Swoja droga jezeli ci jajecznica lezy dlugo na zoladku to ja bym sie tym zainteresowal, serio.


  • 1

#73
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Swoja droga jezeli ci jajecznica lezy dlugo na zoladku to ja bym sie tym zainteresowal, serio.


Nie jajecznica. Tłuszcz, boczek i tłuste żarcie. Nawet halibuta nie specjalnie lubię z tego samego powodu.
  • 0

#74
Nowy94

Nowy94

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 66 posts

Czyli z tego co rozumiem to najlepiej nie jeść pieczywa i w ogóle ograniczyć WW a co z np. mąką gryczaną?


  • 0

#75
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2,739 posts
  • LokalizacjaBXL
Czyli z tego co rozumiem to najlepiej nie jeść pieczywa i w ogóle ograniczyć WW a co z np. mąką gryczaną?


Maka gryczana, migdalowa oraz kokosowa sa w porządku.

Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa





1 user(s) are reading this topic

0 members, 1 guests, 0 anonymous users