Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Jaki chleb jest "najzdrowszy"?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
74 odpowiedzi w tym temacie

#41
Rucik

Rucik

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 103 postów

Po jajecznicy na boczku rano przed szkołą na 7:10 mogę nie zjeść w szkole nic, potem jeszcze iść potrenować i dopiero koło 16-17 wcinam obiad. Węgle zapychają żołądek, ale za chwilę znów chce się jeść. Ogólnie już ponad miesiąc węgle nie licząc zielonych warzyw to jem tylko z tych bardziej cukrowych warzyw (np. ziemniaki) i jeden owoc dziennie no lubię. Jestem głodny dużo rzadziej a po posiłkach jestem najedzony a nie napchany, polecam :) Szczególnie śniadanie bez węgli to wygoda na połowę dnia.


  • 0

#42
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Dobra matma. Wątroba zdrowo przetrawi ok 30g białka jednorazowo.  Skąd chcecie wziąć energię w takim razie? Więcej białka które zakwasi organizm bo wątroba nie przerobi

Skad wziales te rewelacje, z osiedlowej pakerni? Bo to wyglada jak mit sprzed 20 lat krazacy na pakerniach. Nigdzie nie ma takiego limitu, ktos ci naopowiadal bzdur - najpredzej to kolorowe pisma pakerskie gdzie reklamuja sie producenci supli, to oni wytworzyli ten mit zebys odpowiednio czesto siegal po odzywki i szybko zjadal kolejne pudla. I kupowal kolejne itd itp

 

Co do sycenia to tluszcze maja ponad 2 razy wiecej kalorii wiec syca conajmniej 2 razy bardziej albo inaczej - nie trzeba ich tyle jesc zeby dostarczyc tyle samo energii.

Pomijam juz fakt, ze bilans kaloryczny to tylko teoria, ktora ma juz ponad 100 lat i dawno zostala obalona, ale widze, ze wciaz sa ludzie, ktorzy w nia wierza, mimo, ze nikomu jeszcze sie jej nie udalo udowodnic.

 

Co do zakwaszenia - nie istnieje cos takiego, to kolejny "produkt" marketingu parafarmaceutycznego i suplementacyjnego.

 

Zrodla: dowolna biochemia ew fizjologia zywienia.


Użytkownik Salute! edytował ten post 14 października 2015 - 20:54

  • 0

#43
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk
O boziu tyle tłuszczu :D To ja podziękuję za takie diety i zatłuszczone organy ale jeśli Tobie służy to gratulacje :) przeczytam przy okazji na pewno ale rewelacje neurologa, który układa swoje teorie pod swoją dziedzinę jest bardzo wątpliwe :) wybacz sceptycyzm ale ciężko go nie mieć w rozmowie o zdrowiu z przejadaniem prawie 300 gram tłuszczu :D
  • 0

#44
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2 739 postów
  • LokalizacjaBXL
Dobra matma. Wątroba zdrowo przetrawi ok 30g białka jednorazowo. Zakładamy, że jecie zdrowo 5-6 posiłków. Czyli dostarczamy 150-180g białka w ciągu dnia, głównego budulca mięśni. W kaloriach 600-700. Mięśnie potrzebują też tłuszczu aby przyswoić białko. Liczy się ok 1g na kg masy. Dajmy na to 80g dla chłopa. W kaloriach ok 700. Czyli mamy 1400 kalorii. Skąd chcecie wziąć energię w takim razie? Więcej białka które zakwasi organizm bo wątroba nie przerobi czy z tłuszczu, którego nadmiar jest niezdrowy? Kurde pierwszy raz się spotykam z teorią, że węgle szkodzą poważnie :D Są na to jakieś uzasadnienia oprócz książki?

Energie mozna czerpać z:
* węglowodanów i nadmiar odkłada sie w tkance tluszczowej
* bialka i również nadmiar odkłada sie w tkance tłuszczowej
* z tłuszczy i nadmiar jest spalany, bo jak chcesz pozbyc sie tluszczu to tylko tłuszczem.

A po za tym dieta tłuszczowa jest dobra w sporcie wytrzymałościowym czy innych sportach.
Energia jest czerpana bardziej wydajniej na tych tłuszczach.
Sa bardziej sycace, nie zapychają brzucha i sa zdrowsze i nie podwyższają cholesterolu ani trójglicerydów.


Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#45
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

O boziu tyle tłuszczu :D To ja podziękuję za takie diety i zatłuszczone organy ale jeśli Tobie służy to gratulacje :)

Wiesz jak sie stluszcza watrobe? Np gesiom? Sypie im sie w gardlo za pomoca lejka karme kukurydziana. Jak myslisz, jaki skladnik dominuje w kukurydzy? NIe sa to tluszcze a weglowodany. Jacy ludzie maja czesto stluszczona watrobe? Alkoholicy. Czy alkoholik to taki co je duzo tluszczu?

 

Generalnie nie ogarniasz tematu a chcesz dyskutowac, kazdy nadmiar weglowodanow watroba musi z mozolem i stratami energii rozbic na trojglicerydy i cholesterol vldl oraz zmagazynowac nadmiar jako tluszcz zapasowy. Tak to wyglada, mozesz sobie doczytac np tutaj http://www.drmichala...weglowodany.htm


  • 0

#46
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2 739 postów
  • LokalizacjaBXL
O boziu tyle tłuszczu :D To ja podziękuję za takie diety i zatłuszczone organy ale jeśli Tobie służy to gratulacje :) przeczytam przy okazji na pewno ale rewelacje neurologa, który układa swoje teorie pod swoją dziedzinę jest bardzo wątpliwe :) wybacz sceptycyzm ale ciężko go nie mieć w rozmowie o zdrowiu z przejadaniem prawie 300 gram tłuszczu :D


Albo tu do zastanowienia sie:
http://www.drmichala...niejadalne.html

Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#47
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk
Nigdzie nie napisałem ze jestem ekspertem, spokojnie. W dzisiejszych "fit" czasach pojawia się mnóstwo rewelacji i wybaczcie ale jestem sceptyczny. Póki co bardziej ufam temu co widzę po sobie i swoim organizmie oraz dietetykom niż ludziom którzy np. niedawno wymyślili ze gotowanie jedzenia jest rakotwórcze i należy jeść tylko surowe produkty. Koniec końców ty tez opierasz się na czyjejś wiedzy i czyichś badaniach wiec spokojnie z tym mówieniem, że ktoś jest w błędzie bo ty akurat poczytałeś inne artykuły :) chyba, że sam jesteś naukowcem badającym jedzenie. Wtedy jednak nadal będziesz miał tylko swoją teorię w ręku i nic więcej :) Peace.

Użytkownik Merfi84 edytował ten post 14 października 2015 - 21:30

  • 0

#48
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2 739 postów
  • LokalizacjaBXL
Tutaj 20 atletów światowej rangi na diecie paleo.
http://www.stayfitce...rets-to-success

Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#49
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Albo tu do zastanowienia sie:
http://www.drmichala...niejadalne.html

Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka

Generalnie cala strona Michalaka z wykladami z biochemii jest bardzo dobra na poczatek. To dosc skondensowana "pigulka" wiedzy biochemicznej w sporym skrocie.

Kazdy powinien to przeczytac zeby zrozumiec pare rzeczy, zwlaszcza metabolizm weglowodanow, tluszczy i bialek.

A potem to juz mozna rozwijac tematy w szczegolach, to jest bardzo proste i bardzo uzyteczne zwlaszcza w epoce siania broscience i pseudowiedzy w internacie, na kanalach yt i blogach oraz pakerskich forach. Oczywiscie mowie glownie o aspekcie zdrowotnym i naturalnym, bo jak sie komus gdzies spieszy to licza sie efekty a zdrowie ma w de.

 

Zeby bylo jasne: dopoki sie nie miesza paliw (wegle albo tluszcz) to jest ok. Dopoki sie jest na diecie wysoko-ww z relatywnie niskim IG (tylko na takiej diecie IG ma znaczenie) to tez jest ok. Cala reszta to patologia, ktora prowadzi do odkladania zapasu przez co ludzie zwiekszaja cwiczenia zeby to "wypalic", bledne kolo i generalnie robota glupiego.


  • 0

#50
Stonish

Stonish

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 133 postów

O boziu tyle tłuszczu :D To ja podziękuję za takie diety i zatłuszczone organy ale jeśli Tobie służy to gratulacje :) przeczytam przy okazji na pewno ale rewelacje neurologa, który układa swoje teorie pod swoją dziedzinę jest bardzo wątpliwe :) wybacz sceptycyzm ale ciężko go nie mieć w rozmowie o zdrowiu z przejadaniem prawie 300 gram tłuszczu :D

 

Wypraszam sobie. Tu nie chodzi o to kto ma racje. Ty nie masz wiedzy na ten temat a wypowiadasz się jakbyś wiedział lepiej. Chłopaki podali Ci linki do różnych artykułów itp dzięki, którym zrozumiałbyś, że to co mówisz powyżej wyklucza się całkowicie. Tak więc po raz ostatni z mojej strony - poczytaj, (nie ważne czy to książke czy gdzie indziej bo tego jest mnóstwo) i wtedy wróć do tematu.


  • 0

#51
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Co do sycenia to tluszcze maja ponad 2 razy wiecej kalorii wiec syca conajmniej 2 razy bardziej albo inaczej - nie trzeba ich tyle jesc zeby dostarczyc tyle samo energii.

Pomijam juz fakt, ze bilans kaloryczny to tylko teoria, ktora ma juz ponad 100 lat i dawno zostala obalona, ale widze, ze wciaz sa ludzie, ktorzy w nia wierza, mimo, ze nikomu jeszcze sie jej nie udalo udowodnic.

 

Co do zakwaszenia - nie istnieje cos takiego, to kolejny "produkt" marketingu parafarmaceutycznego i suplementacyjnego.

 

Zrodla: dowolna biochemia ew fizjologia zywienia.

Z tego co ja się orientuję uczucie sytości i głodu jest regulowane głównie poprzez ilość cukrów krążących we krwi, a nie przez kaloryczność makroskładników. Co dla mnie jest kolejnym dowodem niezbędności węglowodanów w dobrze zbilansowanej diecie. Tłuszcz może być dwa razy bardziej kaloryczny ale nie oznacza to, że będzie sycił dwa razy bardziej. Mało tego, z tego co się orientuję i z tego co czytałem to właśnie tłuszcz jest najmniej sycący po białku i ww. Z bilansem kalorycznym nie zrozumiałem. Chodzi Ci o to, że nie ma znaczenia ile kcal zjadamy dziennie?

A z zakwaszeniem to nie jest tak przypadkiem, że nadmiar aminokwasów jest zamieniany w amoniak? Z kolei nadmiar amoniaku, z którym nie radzi sobie wątroba powoduje zakwaszenie organizmu i obciążenie oraz uszkadzanie nerek?

Generalnie tylko rozmawiam, a nie twierdzę, że mam rację i jeśli ktoś to odebrał inaczej to przepraszam. Uważam, że w "teoriach żywieniowych", które się dość często zmieniają trzeba mieć też zdrowy rozsądek bo to, że doktor Michalak czy Maliniak czy inny Kowalski napisał, że ma rewelacyjne wiadomości o żywieniu jeszcze o niczym nie świadczy. To, że 20 atletów na ponad 7 miliardów ludzi na diecie paleo wygląda dobrze też nic nie znaczy. To, że jakiś kulturysta z tytułami jest wege też nic nie znaczy. Tak samo jak nic nie znaczy, że jakiś strongman je tylko stejki i mienso ;)

 


  • 0

#52
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Z tego co ja się orientuję uczucie sytości i głodu jest regulowane głównie poprzez ilość cukrów krążących we krwi, a nie przez kaloryczność makroskładników. Co dla mnie jest kolejnym dowodem niezbędności węglowodanów w dobrze zbilansowanej diecie.

Uczucie sytosci i glodu jest regulowane przez osrodek sytosci w mozgu, ktory jest informowany o tym za pomoca hormonow i neuroprzekaznikow takich jak grelina, leptyna, obestatyna. U cukrzykow poziom cukrow we krwi jest ciagle podniesiony, wiec wg tego co twierdzisz, caly czas powinni miec uczucie sytosci.

A z zakwaszeniem to nie jest tak przypadkiem, że nadmiar aminokwasów jest zamieniany w amoniak? Z kolei nadmiar amoniaku, z którym nie radzi sobie wątroba powoduje zakwaszenie organizmu i obciążenie oraz uszkadzanie nerek?

Od tego sa odpowiednie bufory, bo przeciez zwykly wysilek fizyczny czyli stres wysilkowy zakwasza i organizm musi sobie z tym radzic od poczatku istnienia. Takich buforow czyli "opcji awaryjnych" organizm ma mnostwo i ok, niektore maja okreslona pojemnosc


  • 0

#53
MarekBania92

MarekBania92

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 72 postów
  • LokalizacjaJZ represent
Moim zdaniem niema co sie sprzeczać bo każdy ma swoje racje. Wyznacznikiem zawsze będzie forma jaka prezentujemy. Jeden lepiej funkcjonuje na węglach drugi na facie i zawsze każdy będzie przekonywał drugiego do swoich racji bo taka juz ludzka natura.
  • 0

#54
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Moim zdaniem niema co sie sprzeczać bo każdy ma swoje racje.

Tu nie chodzi o racje a o prawde, a to roznica.
  • 0

#55
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Tu nie chodzi o racje a o prawde, a to roznica.

Więc Ty swoją prawdę opierasz o swoje laboratoryjne badania czy o konkretną wiedzę i badania opracowane przez Dr. X? Nie ma znaczenia, że Dr. Y też prowadził badania i wyszło mu zupełnie inaczej? Skąd wiesz, że prawda Dr. X to jest ta jedyna prawda? Wydaje mi się, ze jak w wielu kwestiach rozchodzi się o wiarę. Jeśli bardziej prawdopodobne wyda Ci się to co głosi jedna teoria to wybierzesz wiarę w nią właśnie. Dla mnie tak jak napisał kolega wyżej o ludzkiej naturze to strzał w dziesiątkę :) Dlatego też między innymi jedni powiedzą Ci, ze rozgrzewka powinna trwać 3-4 minuty, a drudzy, że min 30 min. Każdy ma swoje teorie.


  • 0

#56
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Oczywiscie, ze wiara ma wielkie znaczenie, czesto wrecz jest podstawa sukcesu. Jednak pewnych rzeczy nawet wiara nie przeskoczy. Jezeli ktos wygra na loterii, to swiat wydaje mu sie wspanialy, jasny i radosny. Jezeli kogos wywalili z pracy to swiat wydaje mu sie koszmarny, ciemny i ponury. Ta sa ich racje. Jednak to jest ciagle ten sam swiat, na ktory oni patrza swoimi oczyma i to jest wlasnie prawda, ktora jest niezalezna od tego, jak ktos na nia patrzy.

 

Kazdy moze opowiadac rozne historie o tym co mu daje sytosc ale prawda jest taka, ze jeden bedzie syty zjadajac np 3kg zielonej salaty a drugi zjadajac smazone na tluszczu jajka. Jeden bedzie mial wypchany brzuch do granic mozliwosci, 3 kilo salalty to spore wiadro ale tak naprawde tam nic nie bedzie. Drugi nie zapelni sobie zoladka nawet  w 1/4 ale mechanizmy sytosci dadza predko znac, ze nie trzeba niczym dopychac. Bo stosujac te teorie bilansu kalorycznego wiadro salaty bedzie mialo kilka kalorii a tlusta jajecznica kilkaset choc objetosciowo bedzie wprost odwrotnie. Dopoki sytosc bedzie mylona z wypchanym do granic mozliwosci bebzunem tak bedzie sie dzialo.


Użytkownik Salute! edytował ten post 15 października 2015 - 12:10

  • 0

#57
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Oczywiscie, ze wiara ma wielkie znaczenie, czesto wrecz jest podstawa sukcesu. Jednak pewnych rzeczy nawet wiara nie przeskoczy. Jezeli ktos wygra na loterii, to swiat wydaje mu sie wspanialy, jasny i radosny. Jezeli kogos wywalili z pracy to swiat wydaje mu sie koszmarny, ciemny i ponury. Ta sa ich racje. Jednak to jest ciagle ten sam swiat, na ktory oni patrza swoimi oczyma i to jest wlasnie prawda, ktora jest niezalezna od tego, jak ktos na nia patrzy.

 

Kazdy moze opowiadac rozne historie o tym co mu daje sytosc ale prawda jest taka, ze jeden bedzie syty zjadajac np 3kg zielonej salaty a drugi zjadajac smazone na tluszczu jajka. Jeden bedzie mial wypchany brzuch do granic mozliwosci, 3 kilo salalty to spore wiadro ale tak naprawde tam nic nie bedzie. Drugi nie zapelni sobie zoladka nawet  w 1/4 ale mechanizmy sytosci dadza predko znac, ze nie trzeba niczym dopychac. Bo stosujac te teorie bilansu kalorycznego wiadro salaty bedzie mialo kilka kalorii a tlusta jajecznica kilkaset choc objetosciowo bedzie wprost odwrotnie. Dopoki sytosc bedzie mylona z wypchanym do granic mozliwosci bebzunem tak bedzie sie dzialo.

Dla mnie odpowiedni bilans kaloryczny to wszystkiego po trochu z ograniczeniem zjadanej ilości kcal do takiej ilości w jakiej potrzebuję. Ja się trzymam w tej chwili proporcji ok 2g białka na kg masy, 1g tłuszczu i reszta ww i od kiedy zacząłem tak jeść czuję się rewelacyjnie, pełen energii i siły, a do tego wszystkiego przestałem chorować (póki co :)) i sylwetka oczywiście leci. Nie wiem jak to jest z tą szkodliwością ww ale mi zdają się nie szkodzić, a i człowiek z tego co wiem je je od początku swojego istnienia więc myślę, że coś w tym jest :)

Natomiast jak zdarzy mi się zjeść za dużo białka (nawet w 1 posiłku) to zaczynają się problemy żołądkowe, bardzo smrodliwe pierdzenie itd. uznaję więc, że mój organizm ostrzega mnie przed takim jedzeniem. Kiedy za to zjem za tłusto (np. grill, golonka czy boczek) to czuję się ociężały i ospały. Nie wiem ale poważnie - tłuszcze nie są widocznie dla mnie :)


Użytkownik Merfi84 edytował ten post 15 października 2015 - 13:15

  • 0

#58
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2 739 postów
  • LokalizacjaBXL
Tutaj masz kawal wiedzy:

http://gurbacka.pl/s...i-bez-pszenicy/

http://www.hellozdro...zenica-samo-zlo

http://paleosmak.pl/...-without-bread/

https://pracownia4.w...kowęglowodanowa

http://www.stachurska.eu/?p=3359


Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#59
Stonish

Stonish

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 133 postów

Więc Ty swoją prawdę opierasz o swoje laboratoryjne badania czy o konkretną wiedzę i badania opracowane przez Dr. X? Nie ma znaczenia, że Dr. Y też prowadził badania i wyszło mu zupełnie inaczej? Skąd wiesz, że prawda Dr. X to jest ta jedyna prawda? Wydaje mi się, ze jak w wielu kwestiach rozchodzi się o wiarę. Jeśli bardziej prawdopodobne wyda Ci się to co głosi jedna teoria to wybierzesz wiarę w nią właśnie. Dla mnie tak jak napisał kolega wyżej o ludzkiej naturze to strzał w dziesiątkę :) Dlatego też między innymi jedni powiedzą Ci, ze rozgrzewka powinna trwać 3-4 minuty, a drudzy, że min 30 min. Każdy ma swoje teorie.

 

Autor ksiażki przedstawia najróżniejsze badania wykonywane przez różnych naukowców z całego świata jako potwierdzenia swoich teorii. Druga sprawa to fakt, że węgle są przedstawione w taki a nie inny sposób wynika właśnie z tego jakie rezultaty tych badań był. Najpierw były badania, a potem było szukanie przyczyn, którym okazały się węgle. Równie dobrze mogło się okazać, że to tłuszcz jest wszystkiemu winien, ale tak się nie stało. Autor w pewnym rozdziale przedstawia odpowiednie wyniki badań krwi jakie każdy człowiek powinien mieć, potem zaleca zrobienie sobie takowych badań zanim przejdzie się na dietę wysokotłuszczową i zapewnia, że wyniki poprawią się z biegiem czasu. Zapewnia bo przerabiał to z wieloma swoimi pacjentami i jest pewien tego co mówi. Miałem się już nie udzielać, ale myślałem, że przestaniesz się wypowiadać na temat o którym nie masz pojęcia, jednak się przeliczyłem - nie czytałeś książki to nie wypowiadaj się o czym ona jest.

 

@Hannibal Wydaje mi się, że on tego i tak nie przeczyta, a szkoda...


Użytkownik Stonish edytował ten post 15 października 2015 - 14:18

  • 0

#60
MarekBania92

MarekBania92

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 72 postów
  • LokalizacjaJZ represent
Merfi84 bo pewnie do grilla wcinasz jakies węgle i to po nich tak czujesz. Pozatym wnioskuje ze grill wieczorem a wieczorem nasyconych sie nie je. Niewiem jak jest na tluszczowce moze jest inaczej
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych