Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Jaki chleb jest "najzdrowszy"?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
74 odpowiedzi w tym temacie

#21
Krzepki Paweł

Krzepki Paweł

    "Jesteśmy tylko marionetkami własnego umysłu"

  • Bywalec
  • 341 postów

Hannibal, d

 

Ale zwierzynę tez trzeba zdrowo odżywić ;) i to dodatkowe koszty wychodza zeby produkt bio dac swoim zwierzętom. Bo nie kupisz byle czego do zjedzenia bo bedziesz sam potem jadł podobnej jakości produkt.

I jak tu zyc.

Od papierosów i dopalaczy, narkotyków czy alkoholu szybciej wyniszczy sie organizm niz od zjedzenia ciemnego chleba na śniadanie.

Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka

Haha, dokładnie :D

Eragon3d:
Tak, tylko zauważmy, że gdy coś jest zmodyfikowane genetycznie np jakieś warzywo, to nie trzeba stosować tak wielu środków ochrony chemicznej (opryski itp), gdyż ta roślina jest już sama w sobie na to odporna. A co za tym idzie, takie GMO jest zdrowsze niż zwykła roślina 10 razy opryskana na robaki i inne :). Tak więc dochodzimy do kolejnego problemu, co jest bardziej szkodliwe, GMO czy 10 chemicznych oprysków (w sumie w wielu przypadkach  gdyby nie te opryski to byście mieli same korzonki zamiast warzyw hehe). :)
Jak dla mnie takie wojenki są bez sensu, nikt nie umrze od zjedzenia kilku kromek chleba ani nie zmienicie się w jakieś jaszczury z kolcami na grzbiecie i widzące w podczerwieni od zjedzenia czegoś GMO, jak pszenżyto. No chyba, że ktoś lubi nie kończące się kłótnie, to kwestie żywieniowe są do tego idealne.  :D


Użytkownik Krzepki Paweł edytował ten post 28 września 2015 - 17:57

  • 0

#22
Neo

Neo

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 42 postów

Nie ma co popadać w ekstrema, jeśli chcemy znaleźć jakaś publikację, że dany produkt czy grupa produktów jest szkodliwa to ja znajdziemy.

 

Żyjemy w czasach w jakich żyjemy, co ma swoje plusy i minusy, musimy się żywić tym co mamy i co jest dostępne na nasz budżet. Ja chętnie jadłbym głównie zdrowe rzeczy hodowane w perfekcyjnych warunkach, ale coś takiego praktycznie nie istnieje w cywilizowanym świecie, a mimo to jeśli ktoś o siebie dba, je rozsądnie, ćwiczy to w zdecydowanej większości przypadków będzie się czuł bardzo dobrze jedzac warzywa, mięsa, zboża z supermarketów.

 

Nie zrozumcie mnie źle, sam staram się kupować część produktów w mniejszych sklepach mięsnych gdzie maja (mam nadzieję) lepszej jakości towar czy na targach itp. Kiedyś rozmawiałem z Panią sprzedającą owoce i warzywa w niewielkim sklepiku przy targu. Wszystkie produkty kupuje na giełdzie warzywnej i opowiedziała mi o przypadku, że jakaś wielka partię bodajże bakłażanów wysłano do Niemiec, ale badania w Niemczech wykazały, że produkt nie nadaje się do spożycia według ich standardów (normy przekroczone wielokrotnie) - bakłażany wysłano na ta giełdę z lekko niższa cena i rozeszły się w ciągu dnia.

 

To jest jedna przypadkowo usłyszana historia, ile takich musi być o których nikt nic nie wie to wolę nawet nie myśleć.

 

Co do samego tematu to ja wybrałbym jakiś dobry, ciemny chleb z solidnej piekarni. Po samym chlebie i tym jak wyglada po kilku dniach zazwyczaj widać czy to jest produkt jakiego oczekujemy czy tani zamiennik. Ostatnio popularne i promowane jako bardzo zdrowe sa chleby z amarantusem oraz nasionami chia. Osobiście nie zaglębiałem się w temat więc nie wiem jak te produkty wpływają na organizm, ale próbowałem obu z tych chlebów i były bardzo smaczne. 

 

Nie wiem czy stosujesz jakaś dietę jeśli chodzi o kalorie i makroskładniki, jeśli tak to weź pod uwagę, że wiele z tych chlebów promowanych jako zdrowe z różnego rodzaju pestkami i nasionami jest bardzo bogata w tłuszcze. Sa to tłuszcze korzystne dla organizmu, ale często taki chleb może mieć sporo dodatkowych kalorii.


  • 0

#23
Krzepki Paweł

Krzepki Paweł

    "Jesteśmy tylko marionetkami własnego umysłu"

  • Bywalec
  • 341 postów

Rok temu specjalnie obsialiśmy pole amarantusem, żeby robić chleb z jego dodatkiem. Jest to zboże bogate w białko, nie zawiera glutenu, z tego co czytałem łatwo przyswajalne dla organizmu i wiele innych witamin oraz makroelementów. Zresztą wystarczy wpisać w google "składniki odżywcze amarantus" i mamy wszystko jak na tacy. jedno z najstarszych, bo uprawiali go już aztekowie. Niestety ziarno jest drobne niczym kasza manna i nie sposób tego zebrać :D. Ale jak dla mnie bardzo fajnym dodatkiem do chleba jest ziarno amarantusa. Tylko, że jest bardzo drogie jeśli by się kupowało w torebkach po pół kilograma.


  • 0

#24
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Ja tam uważam ze jak zjem 3kromki chleba raz w tygodniu to nic mi nie będzie.

Oczywiscie, ze tak, az taka trucizna to nie jest. Tak samo jak od 3 butelek piwa raz w tygodniu nikomu nic nie bedzie. Idac tym tropem mozna spokojnie dodac "a moj dziadek pali cale zycie, ma 95 lat i ma sie dobrze". Faktem jest, ze generalnie zboza jak i cukier maja silne wlasciwosci uzalezniajace, sa supstancajmi oddzialywujacymi silnie na receptory opioidowe w mozgu i dlatego budza tyle kontrowersji. Kazdy chce byc zdrowy, silny i piekny i jednoczesnie jesc chlebek i pic piwko. Polecam swietna ksiazke Williama Dufty'ego "Cukrowy Blues" (Sugar Blues), ktora wyjasnia sporo rzeczy na te tematy. To czy ktos je czy nie je kompletnie mnie nie obchodzi, w koncu kazdy ma prawo zyc i chorowac na swoj rachunek.


  • 0

#25
Powadzi

Powadzi

    Wymówki domeną ludzi słabych

  • Administrator

  • 2 335 postów
  • LokalizacjaGorzów Wlkp

sporo na podobny temat było pisane np w tym temacie:

http://kalistenikapo...je-i-nie-tylko/

 

 

I tak jak ktoś napisał wyżej, każdy potrafi podać kilkadziesiąt badań na poparcie swojej tezy. Ale tu nie chodzi o teoretyczny bełkot, tylko o nasze zdrowie.

Ja teoretyczne badania na temat pszenicy i górującej ilości węgli w diecie przeobraziłem w praktykę i stosuję od prawie roku. Efekty bardzo zadowalające. Wyżej w wątku i w innych postach opisywałem szczegółowo.

 

Zamiast gdybać i rozmyślać, spróbujcie zrezygnować z pszenicy. Skoro można bez niej żyć, to może warto spróbować się uwolnić? 

Moim zdaniem samo rozmyślanie "który chleb jest zdrowszy" powoduje, że nie chcę zjeść żadnego :)  bo skoro w chlebie nie ma nic egzogennego dla człowieka, to po co ryzykować?


  • 0

Piękno i siła, a nie pompa i masa


#26
Chors

Chors

    Ad Astra

  • Bywalec
  • 354 postów
  • LokalizacjaPrawie Tatra

Niezłą awanturę rozpętałem, zupełnie niezamierzoną. :D 

 

Zrobię test. Przez miesiąc postaram się bardzo ograniczyć pieczywo. Czy macie propozycję substytutu na "kanapki" do pracy, itp? Może jakieś wafle ryżowe? 


  • 0

#27
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Papryka. Rozcinasz czerwona papryke na 3-4 "lodki", napychasz do srodka czego tam chcesz i masz super wypasiona kanapke. Ja tak robie do pracy na przyklad. Wsadzam maslo, gotowane jajko, ogorek kiszony, plaster kielbasy albo innego miesa a na wierzch jakis ketchup. Jest duzo lepsze od zwyklej kanapki, bo lodeczka nie jest plaska i fajnie sie zamyka.


  • 1

#28
Pletwal

Pletwal

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 67 postów

Salute! czy wg Ciebie wnętrze papryki nadaje się do czegokolwiek? Ja to zawsze wyskubywałem zarówno te ziarna jak i tą białą, nieco gumowatą część przyklejoną do wnętrza właściwej części papryki. Przepraszam za beznadziejny opis ale nie znam się na profesjonalnej terminologii.

 

Drugie pytanie, ile takich łódek bierzesz ze sobą do pracy? Wiem że to kwestia indywidualna i pytam się z ciekawości.


  • 0

#29
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

No oczywiscie, ze wnetrze wykrajam, zostawiam same czerwone scianki. Do pracy biore cala, srednia papryke, rozkrajam na 4 cwiartki z reguly.


  • 1

#30
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Ja od 20 czerwca zrezygnowałem z pieczywa całkowicie ale nie mogę powiedzieć, że spadła mi waga i brzuch tylko od tego bo zacząłem od wtedy również ćwiczyć i całościowo jeść bardziej zdrowo i świadomie. Zdarza mi się zjeść bułkę albo jakieś inne pieczywo raz na miesiąc może bo akurat nic innego nie było albo podali do sałatki w knajpie. Potwierdzam, że bez pieczywa da się żyć i nie jest to jakiś ogromny problem, a i śniadania dużo lepsze. Zamiast dwóch kajzerek z niezdrowym serem i wędliną - wędzony filet z pstrąga i sałatka z sałatą, szpinakiem, pomidorami, oliwkami i cebulką. Zjadłem takie dwa śniadanka i już raczej nigdy nie wrócę do zapychaczy  postaci bułek :)

Ale każdy jest inny i tak jak wielokrotnie wyżej było pisane - zdrowy rozsądek i znajomośc siebie to podstawa zdrowego życia :)


Użytkownik Merfi84 edytował ten post 01 października 2015 - 12:51

  • 0

#31
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2 739 postów
  • LokalizacjaBXL
Ja nie wiem, kiedy ostatnio jadlem jakakolwiek kiełbasę czy wędlinę. Mozna? Mozna nie jesc tego. Sera tez od dawna nie tykam.

Chleba z ciemnego pieczywa o d swieta dotknę jak nie ma nic innego do spożycia. A biale pieczywo to sztuczne zapychacze.
Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#32
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 postów

Czytam sobie teraz Daviesa, trochę przejżałem forum i kilka pozycji znalazłem. Ale znalazłem też kilka nie przedstawionych na forum, a które mnie zaciekawiły i chciałbym się dowiedzieć czy ktoś ma wiedzę czy te książki są warte przeczytania

 

1. Niebezpieczne zboża, Bożena Przyjemska

2. Cukier, sól, tłuszcz, Michael Moss

3. Bez cukru, Martina Fontana

4. Mleko cichy morderca, Sharma Kishare Nand

5. Nie jedz tego, Hans Ulrich Grimm

6. Grain brain. Zbożowa głowa, David Prelmutter


  • 0

#33
Stonish

Stonish

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 133 postów

Czytam sobie teraz Daviesa, trochę przejżałem forum i kilka pozycji znalazłem. Ale znalazłem też kilka nie przedstawionych na forum, a które mnie zaciekawiły i chciałbym się dowiedzieć czy ktoś ma wiedzę czy te książki są warte przeczytania

 

1. Niebezpieczne zboża, Bożena Przyjemska

2. Cukier, sól, tłuszcz, Michael Moss

3. Bez cukru, Martina Fontana

4. Mleko cichy morderca, Sharma Kishare Nand

5. Nie jedz tego, Hans Ulrich Grimm

6. Grain brain. Zbożowa głowa, David Prelmutter

 

Ja jestem świerzo po lekturze Grain Brain. Książka dzięki której/przez którą boje się jeść większe ilości węgli. I to tak poważnie, jak ktoś kusi mnie cukierkami w czekoladzie i zjem więcej niż 4 to zaczynam mieć obraz w głowie jak tłuszcz odkładam na własne życzenie, a na widok smakowitego spaghettii z miesem mielonym gdzie oczywiście ślinka mi cieknie przypominają mi się wizje chorób, które one wspomagają/mogą być przyczyną. Naprawde staram się nie świrować na ten temat, ale autor przedstawia tak dobitnie swoje stanowisko, popierając je badaniami i liczbami, że ciężko potem jeść węgle bez myślenia o tym co się przeczytało. Mój ojciec ma cukrzycę więc dałem mamie przeczytać żeby jej było łatwiej kontrolować co mu gotuje. Naprawde godna uwagi i mogę ją polecić.

 

Taka mała informacja gdyby ktoś po tej książce układał sobie dietę - zapytałem na FB tego Dr Prelmuttera na temat węgli w diecie bo ciężko mi było osiągnąć odpowiedni poziom kalorii pod moje zapotrzebowanie i odpowiedział, że w moim wieku i trybie życia "nie siedzącym" ilość węgli jakie mogę spokojnie przyjmować to 80g-100g dziennie. Odpowiada mi to w sumie bo przed/po treningu się przyda. Jeśli chodzi o rezultaty takiej diety to po tygodniu widzę różnicę skupienia, przestałem być senny (całkowicie) w dzień i mam mniej momentów, w których czuje się głodny/nie dojedzony. (Pracuję ~4h między przerwami na posiłki, jak jadłem coś z węglami to zazwyczaj po półtorej do dwóch godzin byłem znowu głodny, a teraz spokojnie po 3-3,5 godziny dopiero zaczynam głód odczuwać) Ale nie o tym temat więc na tym zakończę. Miłej lektury!


  • 3

#34
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk
WW to najważniejszy składnik energetyczny dla organizmu. Jak można się ich bać? :D nie wyobrażam sobie jakbym funkcjonował gdybym nie zjadał tych 200-220 gram dziennie. Przecież to właśnie węgle sycą najbardziej, a te złożone na bardzo długo. Jak się nazywa ta książka? Bo z chęcią zajrzę tam z ciekawości :)
  • 0

#35
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

WW to najważniejszy składnik energetyczny dla organizmu..

Jestes w wielkim bledzie.

. Przecież to właśnie węgle sycą najbardziej, a te złożone na bardzo długo.

Tutaj jeszcze w wiekszym.

No ale kazdy ma prawo sie mylic, wazne zeby tej swojej niewiedzy nie propagowal, bo to juz jest zle.
  • 0

#36
Stonish

Stonish

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 133 postów

WW to najważniejszy składnik energetyczny dla organizmu. Jak można się ich bać? :D nie wyobrażam sobie jakbym funkcjonował gdybym nie zjadał tych 200-220 gram dziennie. Przecież to właśnie węgle sycą najbardziej, a te złożone na bardzo długo. Jak się nazywa ta książka? Bo z chęcią zajrzę tam z ciekawości :)

 

Grain Brain - jak wspomniałem w poście. I jak salute wspomniał - mylisz się i to mocno, więc naprawde zachęcam do lektury.


  • 0

#37
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk
Dobra matma. Wątroba zdrowo przetrawi ok 30g białka jednorazowo. Zakładamy, że jecie zdrowo 5-6 posiłków. Czyli dostarczamy 150-180g białka w ciągu dnia, głównego budulca mięśni. W kaloriach 600-700. Mięśnie potrzebują też tłuszczu aby przyswoić białko. Liczy się ok 1g na kg masy. Dajmy na to 80g dla chłopa. W kaloriach ok 700. Czyli mamy 1400 kalorii. Skąd chcecie wziąć energię w takim razie? Więcej białka które zakwasi organizm bo wątroba nie przerobi czy z tłuszczu, którego nadmiar jest niezdrowy? Kurde pierwszy raz się spotykam z teorią, że węgle szkodzą poważnie :D Są na to jakieś uzasadnienia oprócz książki?
  • 0

#38
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk
A jeszcze co do sycenia to być może indywidualne poczucie ale nic mnie nie syci na tak długo jak 50g makaronu ryżowego albo 50g ryżu basmati. Tak z ciekawości czym się najadacie na dłużej?

Użytkownik Merfi84 edytował ten post 14 października 2015 - 19:59

  • 0

#39
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 postów

Dzięki za odpowiedź Stonish :)

 

Czy pozostałe książki również są warte przeczytania? Albo ich autorzy są godni polecenia, np Hans Urlich Grimm napisał jeszcze kilka innych książek? Pytam bo nie chcę stracić pieniędzy wydanych na bezwartościowe pozycje, które jeszcze bardziej pogłębia błedne nawyki.


Użytkownik eragon3d edytował ten post 14 października 2015 - 20:41

  • 0

#40
Stonish

Stonish

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 133 postów

Skąd chcecie wziąć energię w takim razie? Więcej białka które zakwasi organizm bo wątroba nie przerobi czy z tłuszczu, którego nadmiar jest niezdrowy? Kurde pierwszy raz się spotykam z teorią, że węgle szkodzą poważnie :D Są na to jakieś uzasadnienia oprócz książki?

 

Przykład moich posiłków z poniedziałku: 208g białka, 59g węgli, 269g tłuszczu. To w 5 posiłkach - wiem, że za dużo białka było, ale ciągle dopracowuje dietę. Reszta w normie. To jest razem 3700 kalorii (celowałem w 3500). W książce masz 300 stron uzasadnień - mówię całkiem poważnie. To czy chcesz zagłębić wiedzę i ją przeczytać to Twoja sprawa, ale...

 

...ale kazdy ma prawo sie mylic, wazne zeby tej swojej niewiedzy nie propagowal, bo to juz jest zle.

 

no właśnie ;-)


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych