Wytłumacz mi tą ściemę, bo nie rozumiem
Jak ktoś kupuje kreatynę czy białko i myśli, że od tego będzie ogromnym mięśniakiem, a widzi jedynie zero efektów to może uznać wszystkie 'prochy' za ściemę. Efekty są jak ktoś tego używa z głową.
Generalnie sciema polega na tym, ze inni mysla za ciebie i myslisz, ze zwalnia cie to z odpowiedzialnosci za myslenie. Nie mam zamiaru cie przekonywac o ty co dziala a co nie (na bodyfactory jest dobry art o tym), bo raczej nie jestes zainteresowany tym. Chcesz jesc suple, bo suple pozwalaja skrocic te dluga droge, a dzisiaj sa takie czasy, ze prawie wszyscy chca miec wszystko szybcie i mniejszym nakladem.
Generalnie sytuacja wyglada tak, ze twoja obecna forma rowna sie ty+suple, ktore aktualnie bierzesz. Twoja "prawdziwa" forma jest kiedy nie beierzesz tych supli, czyli generalnie zawsze mniej niz 100%. Ktos, kto nie bierze tego syfu wciskanego przez marketing zawsze wie na ile go stac, bo nie wspomaga sie tymi sztucznymi substancjami.
Zeby sobie uzmyslowic bezsens tego postepowania warto sobie uzmyslowic na przyklad, ze zawartosc bialka w mleku matki wynosi od 1 do 5% w pierwszych miesiacach zycia a mimo to dziecko przez pierwsze pol roku podwaja swoja wage. No jak to tak, przeciez to sie kloci z tym, ze trzeba szamac 3g/kg albo cos w tym styluy. Ale na ten temat napisal bardzo sensowny artykul Paul Wade w Skazanym2.



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś







