http://www.body-fact...ead.php?t=17223
Można się troche pośmiać.
Nasze strony:
I want represent an idea, I want represent possibilities
Wynaturzenia niespełnionego frustrata. Można uchylić powątpiewająco kącik ust a następnie zaorać.
Bawi Cię to? A spróbuj spowolnić fazę negatywną cwaniaczku!
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
To zdanie wygrało XDXDXD ![]()
Piękno i siła, a nie pompa i masa
Ja czytam komentarze. Śmiesznie jest momentami ![]()
Dla niego wyznacznikiem siły jest ilość ciężarów na sztandze, a przejawem męskości ilość mięśni. Bardzo ograniczone myślenie.
I want represent an idea, I want represent possibilities
Sprawność/funkcjonalność/moc/siła/wytrzymałość/mobilność > wygląd
Mięśnie są niczym jeśli nie mają użytku poza siłownią.
Czyli dobrze mi się wydawało, e już to tutaj widziałem ![]()
Szkoda, bo sporo artykułów tego autora jest całkiem do rzeczy. Niestety, jak widać nigdy nawet nie zajrzał do Wade`a ani Lafay`a skoro pisze, że w kalistenice progresować się nie da ![]()
Kalistenika - twoje ciało to najbliższa i najtańsza siłownia, jaką możesz znaleźć, w dodatku czynna całodobowo ![]()
Nie szukaj wymówek. Szukaj sposobów.
Z tym, że niższa waga ułatwia ćwiczenia mogę się zgodzić ale to za słaby argument. Widziałem film o armwrestlerach na którym potężny Rusek (ponad stówkę ważył spokojnie) robił flagę. Więc da się. Z tym, że w Rosji to chyba wszyscy robią flagę ![]()
Sprawność/funkcjonalność/moc/siła/wytrzymałość/mobilność > wygląd
Mięśnie są niczym jeśli nie mają użytku poza siłownią.
Pewnie że się da. Piotr Borecki też potrafi
: ,
Edited by Sebass98, 30 July 2015 - 19:24 PM.
W tym artykule Knife(znany na sfd i innych stronach)pisze na początku że nie jest przeciwnikiem kalisteniki a na końcu że jak chcesz wyglądać jak wychudzona ciota w rurkach rób dalej trening z ciężarem własnego ciała.Przeczytałem całe 7 stron i można odnieść wrażenie że dla tego gościa męski wygląd to wielkie mięśnie i wysoka waga.Znowu natknąłem się na artykuł w którym atakuje kalistenike. http://www.sfd.pl/Wi...t_-t852760.html
Wiać frustrację i lekki wkurw nie mniej jednak nie zapominajcie, że On to pisze z punktu widzenia kulturystyki - czyli budowania mięśni. Ciężko momentami mu nie przyznać racji. Kalistenika jest dość ułomna w tej kwestii ze względu na to, że ciężko jest czasami dobrać precyzyjnie taką progresję, żeby się "zgadzało" obciążeniowo. Na siłowni rzeczywiście można dołożyć 1,25kg i szybciej progresować. Jednak samo porównywanie kulturystyki i kalisteniki jest dość głupie. Tak samo jak głupie jest jeśli ktoś bierze się za kalistenikę po to, żeby zbudować górę mięśni. Jak ktoś chce szybko górę mięśni to raczej siłownia to way to go ![]()
Knife ma po prostu obsesje i co jakis czas mu sie nudzi, to rozpetuje gownoburze. To wszystko sa tylko srodki do celu nic wiecej. Jeden chce zrobic flage a drugi zrobic w martwym ciagu 300 kilo.
smalcownia.pl
I przy tym zostańmy, dla niego nie ma przełożenia siła z kalisteniki w codziennym życiu, bo flaga, front, back, czy planche nie pomogą nam w żadnej życiowej czynności, a dla nas 300kg na martwy jest przesadą i głupotą, bo w życiu na co dzień nie dźwigamy tak wielkich ciężarów. Niech każdy robi swoje i rozwija siłę, cechę którą uważa dla siebie za najodpowiedniejszą.
Sprawność/funkcjonalność/moc/siła/wytrzymałość/mobilność > wygląd
Mięśnie są niczym jeśli nie mają użytku poza siłownią.
On pisze tak pewnie dlatego ,że naczytał się jakiś pseudo fanatyków kalisteniki na jego forum i chciał skończyć z tym pieprzeniem. Jak widzimy potężne bestie czy to wyżyłowane chłopy ze street workoutu z bickami 46+ czy z siłowni pamiętajmy co za tym stoi #roids. A tak w ogóle to skoki narciarskie są lepsze niż biegi bo biegacze nie skaczą wysoko.
Pozdrawiam
Edited by Dante, 14 January 2016 - 15:38 PM.
Co kto lubi, jak dla mnie kalistenika daje lepsze efekty niz cokolwiek innego, ale dobrze jest szanować też inne zdanie.
Tutaj http://www.body-fact...read.php?t=7862 knife pisze o kali i Hannibalu oczywiście w swoim stylu.
Edited by MikeR34, 01 March 2016 - 14:56 PM.
0 members, 1 guests, 0 anonymous users