Dzięki Pablo
Tak, rzeczywiście jeszcze niedawno marzyłam o zwykłym podciąganiu ![]()
Zaloguj się Zarejestruj się
„Nie rezygnuj z celu, bo osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.”
#422
Napisano 23 lipca 2015 - 01:27
W czwartek próbowałam zrobić muscle up z użyciem gumy gtx
Oczywiście nie udało się, ale zaparłam się stopami o rack maszynę i wlazłam tam na górę, i robiłam negatywy. Przynajmniej już wiem, jakie to uczucie mniej - więcej ![]()
W piątek miałam sporo pracy, ale w sobotę zrobiłam pull. W niedzielę rest, w poniedziałek bawiłam się pompkami i podciąganiem.
Dzisiaj core - 50 kroków raczkowania, "rowerek" w zwisie na drążku, wycieraczki w leżeniu, wznosy nóg na drążku - 3 obwody. Oprócz tego trochę zabawy - rolowanie, robak, jakiś pilates i podciąganie.
Codziennie raczkuję 10 minut. Próbuję w jednej linii raczkować nie dotykając kolanami ziemi - fajnie pracują ręce.
Aha, no i zawsze po zajęciach w pracy robię te podciągnięcia nachwytem w ilości 5 - 6 i jakieś dipy. Myślę, że to ma sens, takie mini - treningi.
#423
Napisano 24 lipca 2015 - 20:26
Wczoraj jakiś przełomowy trening. W siłowni. Podciąganie nachwytem 5, 5, 4 +1(zeskoczyłam na chwilę, ale zaraz wkoczyłam i jeszcze jedno weszło), 3, potem poczekałam 5 minut i weszło jeszcze 4 nachwytem i bez schodzenia z drążka zmieniłam chwyt na neutralny i jeszcze raz się udało podciągnąć ![]()
Później robiłam dipy: 5, 5, kątem oka zauważyłam, że ktoś po mnie zrobił 7, więc jak przyszła moja kolej, to zrobiłam... 8!
Rekord życiowy - 8 dipów w trzeciej serii
Wszystko jest w głowie, niema co. Strasznie lubię rywalizować. I nie tylko ja, bo potem ten sam człowiek zrobił 8 w drugiej serii też ![]()
Robiłam 3 min przerwy między seriami, w tym czasie lajtowo sobie chodziłam na orbitreku.
Dzisiaj tylko raczkowanie, czuję przyjemnie całe plecy i ramiona : )
Przypomniało mi się, że miałam tłumaczyć... Obiecuję poprawę, bo weekend w końcu wolny
![]()
#424
Napisano 24 lipca 2015 - 20:35
Przypomniało mi się, że miałam tłumaczyć... Obiecuję poprawę, bo weekend w końcu wolny![]()
![]()
W pierwszej kolejnosci wlasny trening, a w drugiej tlumaczenia tekstow.
Sam mam malo czaso na forum i nikt nie krzyczy na mnie z tego powodu
I gratuluje progresu!
Fajnie sie czyta jak ktos nieprzerwanie od dlugiego czasu ma male sukcesy, ktore skladaja sie na wieksze. Kiedys walczylas o 1 podciagniecie, a teraz machasz 5
wysłane za pomocą TapaTalk
Piękno i siła, a nie pompa i masa
#425
Napisano 25 lipca 2015 - 08:14
#429
Napisano 25 lipca 2015 - 21:39
Bardzo podoba mi się Twoje nieustanne dążenie do bycia lepszą. Udany trening to coś pięknego, a jaka radocha później z tego.
Jak osiągam coś czego jeszcze miesiąc/dwa temu nie byłem w stanie zrobić to ze 2 dni o tym myśle i ciesze się z tego. To najbardziej napędza mnie do dalszych treningów, ciągły rozwój.
I want represent an idea, I want represent possibilities
#432
Napisano 08 sierpnia 2015 - 15:40
Dwa tygodnie bez wpisów, ale żyję i mam się dobrze : )
Od ostatniego wpisu poszłam dalej w siłę, podjęłam (nieudaną) próbę podciągnięcia się 10 razy, ale w sumie 8 też dobrze: )
https://www.facebook...?type=2
Później miałam wyjazd i gości, więc i dieta lekko kulała (lody...), i treningi luźne albo wcale.
Od poniedziałku powoli wkręcam się w wytrzymałość - codziennie 10 min raczkowania (ostatnio już zdecydowanie większość bez dotykania kolanami podłoża). Rozkminiam kettla, ale bazuję na ćwiczeniach, co do których jestem pewna, że mam dobrą technikę - swing, mc, goblet squat. Łączę też ćw z odważnikiem z ćw a masą ciała, np tak:
10 swingów 1 ręką, 10 drugą, 10 pompek, 10 podc do poziomu. Potem po 9, 8... i tak do 1 powt. Przyjemne treningi na takie upały, bo ciężar jednak wymusza koncentrację i precyzję, oraz można się zamęczyć w ciągu pół godziny i potem mieć spokój ![]()
W najbliższym czasie (4tygodnie) mam zamiar trenować w ten sposób - kettle, animal flow, zwisy, pływanie w jeziorze, kalistenika bardziej na "masę", może obwodówki. Od września znowu siła - 10 podciągnięć musi się udać ![]()
Myślę, że "hanging challenge" od Ido dużo mi da - przedramiona i siła prostych rąk to ciągle moje słabe punkty. Do tego stopnia, że po pierwszym dniu miałam zakwasy : /
#435
Napisano 09 sierpnia 2015 - 14:43
45 s w pasywnym? To jest bardzo dobrze! a w aktywnym ma być właśnie około 30 s na początek. Silna babka z ciebie. Zwisy warto rozłożyć na cały dzień wtedy spokojnie 7 minut będzie. Przy twistach paradoksalnie jest łatwiej bo jak się ciało kołysze to moim zdaniem część napięcia mięśniowego jest zdejmowana z samych rąk
#436
Napisano 27 sierpnia 2015 - 21:27
Haha dzięki : ) Zaczęłam zwisy i przerwałam... wakacje... zapuściłam się trochę, ale zrobiłam sporo innej pracy. Dzisiaj już mini trening- w domu animal flow, zwisy i 5 podciągnięć pojedynczych w sylwetce i jak największym zakresie ruchu. potem na siłowni przed pracą 3 dipy 3 podciągnięcia, 5 wznosów nóg powt. dwa razy.
Chcę się zapisać na jakieś zajęcia grupowe w Krakowie. Kalisteniki.
#437
Napisano 27 sierpnia 2015 - 23:22
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś





