Potem zacząłem stosować inne metody. Interwały na skakance (40sek wolniutko, 20 sek maksimum - widziałeś to w rockym 4), lub wbieganie sprinem pod górkę sprawdzało się u mnie najlepiej. Szczególnie to pierwsze, bo biegi ogólnie odbierały siły.
Ale najlepsze rezultaty miałem wtedy gdy połączyłem z mocniejszym treningiem dietę. Mocniejszym to znaczy, że nie robiłem wielogodzinnych długich serii, a trening krótki a intensywny.
Po takim treningu robiłem bieganie... 6-10 min
Oczywiście do tego trzeba dorzucić dietę. Te wszystkie diety białkowe, tłuszczowe itp próbowałem, ale najlepiej sprawdzał się trening na obciążeniach i zwyczajna "dieta" (właściwie normalne jedzenie).
Temat brzuszków był już tutaj wałkowany wielokrotnie. Rób je raz, max 2 razy w tygodniu. Ćwiczenie mięśni brzucha ma ci go wzmocnić. Uwydatnić ma to dieta. Uwierz mi. Sam przez to przechodziłem.
Niestety w necie panuje błędne przekonanie że trzeba robić dużo i na maksa. Błędne przekonanie.



Sign In
Create Account




Back to top
Report








