Co do B i T to robię tydzień w miesiącu z rotacją i wychodzi mi w okolicach 100/120 B/T. Choć w sumie to nie jem z wagą pod prawą dłonią i mogą być jakieś niewielkie odstępstwa w rozkładzie
Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!Zaloguj się Zarejestruj się
Dieta tłuszczowa.
Rozpoczęty przez
Dom
, lut 08 2013 22:36
#341
Napisano 27 lutego 2013 - 19:54
Węgle do max 50. To nawet nie chodzi o to, że sobie tak założyłam. Więcej z warzyw nie wcisnę. Owoców nie jem z zasady. Czasami jagodowe.
Co do B i T to robię tydzień w miesiącu z rotacją i wychodzi mi w okolicach 100/120 B/T. Choć w sumie to nie jem z wagą pod prawą dłonią i mogą być jakieś niewielkie odstępstwa w rozkładzie
Co do B i T to robię tydzień w miesiącu z rotacją i wychodzi mi w okolicach 100/120 B/T. Choć w sumie to nie jem z wagą pod prawą dłonią i mogą być jakieś niewielkie odstępstwa w rozkładzie
Każdy ma swego uciekającego króliczka
#342
Napisano 27 lutego 2013 - 21:15
nie może być za mało węgli. jak zaczniesz pachnieć acetonem to wiedź, że spożywasz za mało węgli
sprawdź jak będzie z mniejszą ilością biała. po zaadoptowaniu do diety przy zbyt dużym spożyciu białka można tyć, a przecież Tobie nie o to chodzi 
http://www.dieta-dla...-optymalna.html
http://www.dieta-dla...-optymalna.html
#343
Napisano 27 lutego 2013 - 22:04
Węgli mało jem ze względu na stan zdrowia. Wyleciało sporo z miski i nie wróci zbyt szybko. Na początku stycznia zaczęłam dodawać płatki owsiane-organizm szybko się sprzeciwił. Tym bardziej teraz muszę pilnować jakości pokarmu. Warzyw jem średnio 700-1kg dziennie więc myślę, że powinno być dobrze. Większość to surowizna. Zakładając, że mam 3 treningi siłowe w tygodniu to i tak zbytnich spadków się nie spodziewam.
Rozważę zwiększenie T-tak dla eksperymentu. Dajmy na to na miesiąc. heh mam czas
Rozważę zwiększenie T-tak dla eksperymentu. Dajmy na to na miesiąc. heh mam czas
Każdy ma swego uciekającego króliczka
#344
Napisano 27 lutego 2013 - 22:20
Na podstawie badań ludzi zajmujących się fizjologią sportu stwierdzili że najlepej aby schudnąć ćwiczyć siłowo bo wraz ze wzrostem mięśni wzrasta tempo podstawowej przemiany materii a mięśnie ze względu na swoją masę stanowią bardzo znaczną część tego.
Dodatkowo zwiększając rozmiary mięśni zwiększamy magazyn dla glukozy w formie glikogenu a taka glukoza, która raz dostanie się do mięśni nie jest już w stanie się z nim wydostać, musi być zużyta na procesy energetyczne mięśni.
To jest też taka złota reguła aby przed świętami i innymi nadmiernie sytymi posiłkami ostro potrenować aby ,,opróżnić ten magazyn" i wtedy jedząc, więcej glukozy z krwi zostanie przetransportowanych do mięśni co przełoży się na mniejsze ryzyko zamiany ich w tkankę tłuszczową.
Też byłem zaskoczony ale podobno wysiłek typu bieganie powoduje istotne spalanie tkanki tłuszczowej pod warunkiem biegania co najmniej kilka godzin dziennie. Tak wynika z badań ale jak mówię też mnie to trochę zaskoczyło
Do tego wszystkiego jeszcze zdrowe odżywianie, trochę mniej kalorii i będzie dobry efekt
Dodatkowo zwiększając rozmiary mięśni zwiększamy magazyn dla glukozy w formie glikogenu a taka glukoza, która raz dostanie się do mięśni nie jest już w stanie się z nim wydostać, musi być zużyta na procesy energetyczne mięśni.
To jest też taka złota reguła aby przed świętami i innymi nadmiernie sytymi posiłkami ostro potrenować aby ,,opróżnić ten magazyn" i wtedy jedząc, więcej glukozy z krwi zostanie przetransportowanych do mięśni co przełoży się na mniejsze ryzyko zamiany ich w tkankę tłuszczową.
Też byłem zaskoczony ale podobno wysiłek typu bieganie powoduje istotne spalanie tkanki tłuszczowej pod warunkiem biegania co najmniej kilka godzin dziennie. Tak wynika z badań ale jak mówię też mnie to trochę zaskoczyło
Do tego wszystkiego jeszcze zdrowe odżywianie, trochę mniej kalorii i będzie dobry efekt
#345
Napisano 27 lutego 2013 - 22:56
To na tłuszcówce na redukcji trzeba mieć taki klasyczny deficyt kaloryczny??
Obniżając W do 50-150g pozbywamy się glikogenu z mięśni, a 1g glikogenu wiąże 3g wody - czyli 500g glikogenu daje nam 2kg na wadze..
Stąd np. efekt szybkiej utraty wagi po kilku pierwszych dniach.
Na forum MH wyczytałem, że w każdym posiłku wskazane są węgle, i właśnie na kolację posiłek węglowodanowy, ale nic dokładniej nie pamiętam.
Na forum Kwaśniewskiego za to było o zachowaniu proporcji:
Białko 1/tłuszcze 2,5/węgle 0,8 - takie coś na redukcję, a wyjściowo 1gB/kgmc

Czysta teoria!!
Obniżając W do 50-150g pozbywamy się glikogenu z mięśni, a 1g glikogenu wiąże 3g wody - czyli 500g glikogenu daje nam 2kg na wadze..
Stąd np. efekt szybkiej utraty wagi po kilku pierwszych dniach.
Na forum MH wyczytałem, że w każdym posiłku wskazane są węgle, i właśnie na kolację posiłek węglowodanowy, ale nic dokładniej nie pamiętam.
Na forum Kwaśniewskiego za to było o zachowaniu proporcji:
Białko 1/tłuszcze 2,5/węgle 0,8 - takie coś na redukcję, a wyjściowo 1gB/kgmc
Czysta teoria!!
#346
Napisano 27 lutego 2013 - 23:59
Nie ma co zasad węglowodanowych wprowadzać do tłuszczowej bo to bez sensu, może nie wszystko, ale jednak 
Im więcej trenujesz tym więcej energii potrzebujesz, w tym wypadku tłuszczu nasyconego. Możesz oczywiście ćwiczyć, ale równie dobrze możesz tylko chodzić na spacery, bądź biegać(przy odchudzaniu raczej nie trzeba ćwiczyć siłowo. albo budujemy masę, albo się redukujemy, ale to już jak chcesz). Pamiętaj, że im więcej trenujesz tym więcej musisz jeść.
O kalorie NIE MUSISZ się martwić, już pisałem. Poprzez samo ograniczenie węgli do niezbędnych się odchudzisz. Tłuszczem się nie przejesz bo szybko będziesz syta. Także biała i węgli nie przekraczaj, a wszystko będzie dobrze.
kano, przy odchudzaniu dajemy mniej tłuszczy. większość węgli spożywamy wieczorem. słyszałem w wywiadzie, że jeden Pan je żółtka z masłem i pół owoca na śniadanie, a potem jedynie 2 ziemniaki i surówka.
Im więcej trenujesz tym więcej energii potrzebujesz, w tym wypadku tłuszczu nasyconego. Możesz oczywiście ćwiczyć, ale równie dobrze możesz tylko chodzić na spacery, bądź biegać(przy odchudzaniu raczej nie trzeba ćwiczyć siłowo. albo budujemy masę, albo się redukujemy, ale to już jak chcesz). Pamiętaj, że im więcej trenujesz tym więcej musisz jeść.
O kalorie NIE MUSISZ się martwić, już pisałem. Poprzez samo ograniczenie węgli do niezbędnych się odchudzisz. Tłuszczem się nie przejesz bo szybko będziesz syta. Także biała i węgli nie przekraczaj, a wszystko będzie dobrze.
kano, przy odchudzaniu dajemy mniej tłuszczy. większość węgli spożywamy wieczorem. słyszałem w wywiadzie, że jeden Pan je żółtka z masłem i pół owoca na śniadanie, a potem jedynie 2 ziemniaki i surówka.
#347
Napisano 28 lutego 2013 - 00:05
Z deficytem to zależy gdzie ucho przystawić. Atkins czy Lutz teoretycznie nie mówią nic o deficycie. Prawda też jest taka, że LC jest zalecane dla osób otyłych gdzie faktycznie przynosi ono efekty do jakiegoś momentu. Przeliczałam propozycje dań z różnych książek o LC i statystyczny mężczyzna ma miskę na poziomie 1800. Miska 1800 dla mężczyzny...chyba musiałby leżeć i pachnieć żeby nie miał większego zapotrzebowania. Zakładając, że dla siebie przyjmę 100T i te 60B to wychodzi mi średnio 1200. Plus te 200kcal z W. Obserwując po sobie stwierdzam iż trudno jest na LC mieć łaknienie na 2000kcal. Co do glikogenu masz słuszność bo obserwowałam u siebie skoki wagi rzędu 2kg z dnia na dzień..choć w sumie kobieta to mizerny okaz do obserwacji ze względu na stan hormonalny.
Mam wielu kolegów trenujących pod maratony. Byli zachwyceni LC jesienią i częścią zimy. Było przyjemnie dopóki nie zaczęli mieć treningów po 3 h dziennie 5 razy w tygodniu. Odcinało im zwyczajnie siły na progres. Zaczęli dodawać W. Teraz idą w kierunku paleo.
Mam wielu kolegów trenujących pod maratony. Byli zachwyceni LC jesienią i częścią zimy. Było przyjemnie dopóki nie zaczęli mieć treningów po 3 h dziennie 5 razy w tygodniu. Odcinało im zwyczajnie siły na progres. Zaczęli dodawać W. Teraz idą w kierunku paleo.
Każdy ma swego uciekającego króliczka
#348
Napisano 28 lutego 2013 - 00:21
Tam gdzie zalecają tłuszcze inne niż nasycone i kolosalne ilościa białka to nie jest dieta, którą polecam. A takie są te Atkinsa i Lutza(?).
Do maratonów wystarczy zjeść smalcu lub wypić śmietanę i mamy energię potrzebna do wysiłku. Dziwie się, że mieli Twoi znajomi problemy skoro akurat ta dieta(a może stosowali tłuszczową, ale nie taką jaka powinni?) jest najlepsza do maratonów, czyli wysiłków wytrzymałościowych.
Tłuszcz syci na dłużej, wolniej się trawi dzięki czemu wykorzystuje wszystkie witaminy w sobie zawarte.
Paleo to węgle i tłuszcze prawie na równi? Zadaj sobie pierw pytanie ile paleo dzisiejszym jest paleo(chociażby polecanie tłuszczy roślinnych na paleo, gdzie ludzie z tamtego okresu nawet nie umieli wytwarzać tak oleju) tego co było. Ja domniemywam, że jednak przewaga tłuszczy była znaczna.
Do maratonów wystarczy zjeść smalcu lub wypić śmietanę i mamy energię potrzebna do wysiłku. Dziwie się, że mieli Twoi znajomi problemy skoro akurat ta dieta(a może stosowali tłuszczową, ale nie taką jaka powinni?) jest najlepsza do maratonów, czyli wysiłków wytrzymałościowych.
Tłuszcz syci na dłużej, wolniej się trawi dzięki czemu wykorzystuje wszystkie witaminy w sobie zawarte.
Paleo to węgle i tłuszcze prawie na równi? Zadaj sobie pierw pytanie ile paleo dzisiejszym jest paleo(chociażby polecanie tłuszczy roślinnych na paleo, gdzie ludzie z tamtego okresu nawet nie umieli wytwarzać tak oleju) tego co było. Ja domniemywam, że jednak przewaga tłuszczy była znaczna.
#349
Napisano 28 lutego 2013 - 09:57
Niedawno gdzies wtemacie byla mowa o posilkach jakie podaja u nas w szpitalach i, ze podobno one sa swietne...mozna popatrzec
http://wiadomosci.ga...erzach.html#Cuk
http://wiadomosci.ga...erzach.html#Cuk
#350
Napisano 28 lutego 2013 - 10:53
Dom, pamiętam zachwyty nad karkówką. Wspominali mi o tym iż mogą wykręcać dłuższe odcinki niż kiedykolwiek bez uczucia głodu. Problem bym z wykonaniem zrywu. To są dorośli panowie, trenujący od lat nastu. Myślę, że znają swoje organizmy bardziej niż ludzie oglądani w "laboratoryjnych" ośrodkach.
Co do paleo. Mówisz oleje. No dobra ale tłuszcze to też migdały, orzechy, ryby. Można to w jakiś sposób przyrównać do aktualnego życia psowatych. Wilki jedzą całą upolowaną zwierzynę zostawiając czaszkę i kręgosłup. Natomiast nie zostawiają kości długich gdzie jest szpik,zwierający głownie jednonienasycone kwasy tłuszczowe. Mój pies jest na BARF'ie odkąd złapała zapalenie trzustki po bardzo dobrej karmie weterynaryjnej. Je surowe mięcho, starte warzywa, ryby, oleje, owoce..tak i szpik. Wystarczy, że syn poczęstuje ją kanapką i już pojawia się świąd. Suka ma 8 lat więc jest to dobry czas by zaobserwować co jej służy.
Salute a wpadł Ci może artykuł o żywieniu przedszkolnym? Myślę, że ponad 40% dań zawiera makarony. Następne 20% oczyszczone mąki. Warzyw dzieci z reguły nie lubią a po co je jeść jak na deser bułka z dżemem i słodka herbatka. Tak to wzrasta sobie młody organizm przez 2-4 lata a potem dostaje 4kg książek na plecy i zaczyna się wesołe kształtowanie skoliozy i innych zwyrodnień.
Przepraszam, odbiegłam od tematu tłuszczowej
Co do paleo. Mówisz oleje. No dobra ale tłuszcze to też migdały, orzechy, ryby. Można to w jakiś sposób przyrównać do aktualnego życia psowatych. Wilki jedzą całą upolowaną zwierzynę zostawiając czaszkę i kręgosłup. Natomiast nie zostawiają kości długich gdzie jest szpik,zwierający głownie jednonienasycone kwasy tłuszczowe. Mój pies jest na BARF'ie odkąd złapała zapalenie trzustki po bardzo dobrej karmie weterynaryjnej. Je surowe mięcho, starte warzywa, ryby, oleje, owoce..tak i szpik. Wystarczy, że syn poczęstuje ją kanapką i już pojawia się świąd. Suka ma 8 lat więc jest to dobry czas by zaobserwować co jej służy.
Salute a wpadł Ci może artykuł o żywieniu przedszkolnym? Myślę, że ponad 40% dań zawiera makarony. Następne 20% oczyszczone mąki. Warzyw dzieci z reguły nie lubią a po co je jeść jak na deser bułka z dżemem i słodka herbatka. Tak to wzrasta sobie młody organizm przez 2-4 lata a potem dostaje 4kg książek na plecy i zaczyna się wesołe kształtowanie skoliozy i innych zwyrodnień.
Przepraszam, odbiegłam od tematu tłuszczowej
Każdy ma swego uciekającego króliczka
#351
Napisano 28 lutego 2013 - 12:11
Szpik też jest polecany, bo czemu nie, to co zwierzęce to dobre
No może prócz kupy, paznokci i tego typu rzeczy, ale to chyba wiadome
Migdały i orzechy też można jeść, jednak głównymi źródłami energii na diecie tłuszczowej powinny być tłuszcze ze zwierząt.
Dzisiaj poczytałem o łączeniu białek z węglowodanami. Inne kwasy wytwarzają się przy trawieniu tego i tego, wychodzi przez to niemożność do pełnego strawienia tych prduktów itd. itd.
Ja ogólnie jadam posiłki białkowo tłuszczowe wcześniej, a jako ostatni jem posiłek złożony z węglowodanów i dodatkowo tłuszczy(frytki na smalcu). Czuję sie wyśmienicie tak jadając. Raz zjadłem węglowodany do posiłku białkowo tłuszczowego i zaczął mnie boleć brzuch. Może za duża porcja(chociaż od tego bym raczej czuł przejedzenie, a nie bóle brzucha), albo właśnie połączenie białek z węglowodanami? Co o tym myślicie?
Dzisiaj poczytałem o łączeniu białek z węglowodanami. Inne kwasy wytwarzają się przy trawieniu tego i tego, wychodzi przez to niemożność do pełnego strawienia tych prduktów itd. itd.
Ja ogólnie jadam posiłki białkowo tłuszczowe wcześniej, a jako ostatni jem posiłek złożony z węglowodanów i dodatkowo tłuszczy(frytki na smalcu). Czuję sie wyśmienicie tak jadając. Raz zjadłem węglowodany do posiłku białkowo tłuszczowego i zaczął mnie boleć brzuch. Może za duża porcja(chociaż od tego bym raczej czuł przejedzenie, a nie bóle brzucha), albo właśnie połączenie białek z węglowodanami? Co o tym myślicie?
#352
Napisano 28 lutego 2013 - 12:43
Pomijasz zasadniczy fakt, że główne miejsca trawienia dla węgli i białek są inne więc tam mogą muszą działać inne enzymy.
Natomiast wspólnym miejscem jest jelito cienkie gdzie zarówno dla węgli, białek i tłuszczy pH wyonosi 7,1-8,5 więc zasadowe więc nie ma takiego problemu jak opisałeś.
Oczywiście gdy jemy rozsądnie bo gdy przesadzimy z ilością pokarmu to zawsze istnieje możliwość, że organizm gorzej zareaguje. W fizjologicznych warunkach u zdrowego człowieka jednak nie ma takiej możliwości
A z tym, że Cię bolał brzuch to widzę takie opcje:
1. Albo kwestia jakiś przyzwyczajeń i organizm żle zareagował bo prawdopodobnei dałeś tego za dużo.
2. Kwestia psychiki, bo jak się chce to ból brzucha się wywoła samym myśleniem o tym
3. Być może Twoja dieta nie jest taka dobra jak mówisz i to widać bo nie tolerujesz normalnych pokarmów zjadanych przez większość ludzi.
4. Być może dorobiłeś się zespołu jelita wrażliwego i żle regujesz na takie mieszanki( oczywiście nie twierdzę, że przez własną dietę bo etiologia tej choroby jest skomplikowana i tak naprawdę mało poznana)
Jakby nie patrząc to każdy posiłek jest węglowodanowo-białkowo-tłuszzowy tylko w róznych proporcjach
Mówię o takim standardowym żywieniu a nie specjalnym unikaniu czegoś 
Nie wiem, która z wyżej wymienionych przyczyn jest prawdziwa, może jest inna ale na pewno nie ma to za wiele wspólnego z tym że na pewnych etapach trawienia tych związków potrzebne są inne warunki bo akurat tam gdzie są końcowe etapy trawienai czyli w jelicie cienkim warunki są takie same dla wszystkich tych związków.
Natomiast wspólnym miejscem jest jelito cienkie gdzie zarówno dla węgli, białek i tłuszczy pH wyonosi 7,1-8,5 więc zasadowe więc nie ma takiego problemu jak opisałeś.
Oczywiście gdy jemy rozsądnie bo gdy przesadzimy z ilością pokarmu to zawsze istnieje możliwość, że organizm gorzej zareaguje. W fizjologicznych warunkach u zdrowego człowieka jednak nie ma takiej możliwości
A z tym, że Cię bolał brzuch to widzę takie opcje:
1. Albo kwestia jakiś przyzwyczajeń i organizm żle zareagował bo prawdopodobnei dałeś tego za dużo.
2. Kwestia psychiki, bo jak się chce to ból brzucha się wywoła samym myśleniem o tym
3. Być może Twoja dieta nie jest taka dobra jak mówisz i to widać bo nie tolerujesz normalnych pokarmów zjadanych przez większość ludzi.
4. Być może dorobiłeś się zespołu jelita wrażliwego i żle regujesz na takie mieszanki( oczywiście nie twierdzę, że przez własną dietę bo etiologia tej choroby jest skomplikowana i tak naprawdę mało poznana)
Jakby nie patrząc to każdy posiłek jest węglowodanowo-białkowo-tłuszzowy tylko w róznych proporcjach
Nie wiem, która z wyżej wymienionych przyczyn jest prawdziwa, może jest inna ale na pewno nie ma to za wiele wspólnego z tym że na pewnych etapach trawienia tych związków potrzebne są inne warunki bo akurat tam gdzie są końcowe etapy trawienai czyli w jelicie cienkim warunki są takie same dla wszystkich tych związków.
#353
Napisano 28 lutego 2013 - 12:48
Jasne, ze wpadl, niejeden. To jest horror. Dzisiaj trzeba byc naprawde swiadomym rodzicem, zeby uchronic swoje dzieci przed tym wszystkim.Salute a wpadł Ci może artykuł o żywieniu przedszkolnym? Myślę, że ponad 40% dań zawiera makarony. Następne 20% oczyszczone mąki. Warzyw dzieci z reguły nie lubią a po co je jeść jak na deser bułka z dżemem i słodka herbatka. Tak to wzrasta sobie młody organizm przez 2-4 lata a potem dostaje 4kg książek na plecy i zaczyna się wesołe kształtowanie skoliozy i innych zwyrodnień.
#354
Napisano 28 lutego 2013 - 12:48
Chyba dla nikogo nie jest normalne jedzenie masła z jajami i ziemniakami + słoniną
Tłuszczowa ogólnie nie jest normalna z punktu widzenia innych ludzi więc ten punkt możemy wykreślić
Raczej specjalnie nie myślę o bólu brzucha by specjalnie mnie bolał więc to też wykreslamy. Zostaje to pierwsze 
Nie twierdze, że trawienie jest akurat takie, po prostu tak wyczytałem o łączeniu B/W
E: no i punkt 4 też możliwy, ale to można połączyć z punktem 1
e2: oczywiście chory nie jestem jakby coś
Nie twierdze, że trawienie jest akurat takie, po prostu tak wyczytałem o łączeniu B/W
E: no i punkt 4 też możliwy, ale to można połączyć z punktem 1
e2: oczywiście chory nie jestem jakby coś
#355
Napisano 28 lutego 2013 - 13:04
O laczeniu produktow jest sporo diet, najbardziej znana i najstarsza z nich jest dieta dr. Haya, jej poczatki to lata 30 ubieglego wieku. Potem jego spuscizne przejelo kilku dietetykow, naajbardziej rozwinal belgijski detetyk Jan Dries, jest u nas w PL jego ksiazka pt "Co z czym". Inna w miare popularna pozycja ale bardziej "pudelkowa" jest "Dieta rozdzielna" Barbary Summ. Hay leczyl ta dieta wielu ludzi z sukcesami, sam ja wymyslil, bo zmagal sie z uporczywymi migreniami jezeli dobrze pamietam.
W wielu aspektach to sie wydaje sensowne, polaczen, ktore dzialaja jest tak naprawde 5 w tym 3 podstawowe. Reszta jest albo wrecz sobie "wroga" albo przynajmniej "trudna". Oparte glownie na tym jakie enzymy sie wydzelaja przy jakim trawieniu i jak one dzialaja miedzy soba, niwelujac swoje dzialanie i wrecz sobie szkodzac. Latwo zauwazyc, ze polaczenia "wlasciwe" to sa te wystepujace w naturze, takie jak duzo weglowodanow i bialka oczywiscie wg tej diety polegajacej na laczeniu/nie laczeniu pokarmow sa zle.
Mozna znalezc ten wykres w necie, piecoiokat na ktorego rogach znajduja sie bialka, tluscze, curky, skrobia oddzielnie i kwasy (produkty kwasotworcze). Pomiedzy nimi sa strzalki, ktore pokazuja jakie sa relacje pomiedzy skladnikami.
W wielu aspektach to sie wydaje sensowne, polaczen, ktore dzialaja jest tak naprawde 5 w tym 3 podstawowe. Reszta jest albo wrecz sobie "wroga" albo przynajmniej "trudna". Oparte glownie na tym jakie enzymy sie wydzelaja przy jakim trawieniu i jak one dzialaja miedzy soba, niwelujac swoje dzialanie i wrecz sobie szkodzac. Latwo zauwazyc, ze polaczenia "wlasciwe" to sa te wystepujace w naturze, takie jak duzo weglowodanow i bialka oczywiscie wg tej diety polegajacej na laczeniu/nie laczeniu pokarmow sa zle.
Mozna znalezc ten wykres w necie, piecoiokat na ktorego rogach znajduja sie bialka, tluscze, curky, skrobia oddzielnie i kwasy (produkty kwasotworcze). Pomiedzy nimi sa strzalki, ktore pokazuja jakie sa relacje pomiedzy skladnikami.
#357
Napisano 28 lutego 2013 - 16:51
Żeby nie być gołosłowną to na jutro wyszło mi łącznie 1400: 80/120/30 BTW Łopatka, śledź, orzechy, lniany, warzywa i jaja. Jakby nie patrzeć wygląda skromnie
Nie chcę się wtrącać ale to chyba wychodzi trochę więcej kalorii niż napisałeś
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś





