Zaloguj się Zarejestruj się
Dieta tłuszczowa.
#161
Napisano 17 lutego 2013 - 19:18
#163
Napisano 17 lutego 2013 - 20:17
1. Jak kiedyś pisałem 60-65% energii węgle, 20-25% tłuszcz, około 15 białka.Według jakichś tam wykresów żywieniowych. W ten sposób unikniemy magicznego stosunku węgle:tłuszcz 1:1 czego wielu się dziwnie boi.
2. Nie przejadać się, szczególnie przed snem.
3. Więcej mniejszych posiłków, jeść w spokoju, bez pośpiechu, dobrze przeżuwać pokarm.
4. Węglowodany głównie złożone, ograniczyć do minimum cukry proste.
5. Tłuszcze mieszanie ale nie przesadzać z nasyconymi jak i z wielonienasyconymi.
6. Białka, jak najwięcej pełnowartościowego.
Pamiętaj o warzywach i owocach, rośliny nie gryzą a też są smaczne
7. Wyrzucenie wszelkich śmieci typu chipsy, słodycze, napoje gazowane czy nawet zwykłe soki gdzie jest sam cukier prosty. Zastanawialiście się dlaczego ludzi na normalnej diecie często chorują na choroby cywilizacyjne? Bo większość z nich spożywa na potęgę chipsy, słodycze, coca-colę. I nie mówcie mi, że to rzadki obrazek bo ja codziennie widzę dziesiątki ludzi tak się odżywiających
8. Chcesz zmniejszyć ryzyko chorób cywilizacyjnych to zwolnij tempo życia, zwalczaj aktywnie stres, zachowuj conajmniej umiarkowaną aktywność fizyczną.
9. Ogranicz używki.
10. Pamiętaj kebab, pizza czy frytki zjedzone od czasu do czasu nie zaszkodzą, szkodzą w nadmiarze jak wszystko
Myślę, że gdyby ludzie zastosowali się do tych rad chociażby dotyczących żywienia to byłoby o niebo lepiej niż jest a gdyby dorzucili inne równie ważne czynniki byliby o wiele zdrowsi w takim szeroko i mało precyzyjnie rozumianym pojęciu
#164
Napisano 17 lutego 2013 - 20:33
Ja chcę się dokształcić, a nie walczyć o jedną czy drugą dietę!
Dlatego podpytuję..
Rozumiem Cię doskonale. Wiedza to potężna rzecz, ale tylko jeśli znajduje zastosowanie w praktyce, inaczej jest bezużyteczna. Dlatego warto wziąść tylko kilka informacji i sprawdzić w praktyce, aniżeli pochłaniać ją na maksa bo to jest równoznaczne z nadmiernym objadaniem się aż do opychu. Też kiedyś czytałem na maksa tysiące źródeł, książek i publikacji. Każda mówiła co innego i miałem takie halo w głowie że nie wiedziałem w jakim kierunku podążyć. Postanowiłem powoli sprawdzać te informacje w praktyce i całkiem inne doświadczenie - to jest prawdziwe kształcenie! Z rosypanych puzli, pomału stopniowo zacząłem układać obraz tego jak to ma wyglądać. W tym przypadku chodzi o jedzenie. Wciąż się dokształcam i eksperymentuje. A werdykt ostateczny wydaje tylko jeśli to sprawdzę, a nie że ktoś coś napisał w książce i tak mówi.
#166
Napisano 17 lutego 2013 - 21:51
Dziś np. zjadłem rano placki ziemniaczane według przepisu z książki Kwaśniewskiego: 4 żółtka, 1 białko, mąka pełnoziarnista 6g, 100g ziemniaka, sól, smażone na smalcu. Drugi posiłek to jajecznica z 2 jaj, sera żółtego i boczku na maśle + jabłko.
Jutro mam w planach omlecika z 2 jajek na maśle + jakieś warzywa. A w drugim wątróbkę z ziemniakami.
A jeszcze muszę któregoś dnia wypróbować naleśnika na śmietanie.
Jeżeli mam coś usmażyć na smalcu to jedynie ze słoniny. Jest lepsza w smaku niż ta sklepowa.
Na początku liczyłem to wszystko, teraz przymykam na to okoNajważniejsze by organizm czerpał energi z tłuszczy. Węgli małe porcje, tłuszczu do pełna, oczywiście by było zjadliwe
Białko czerpie jedynie z jajek i wątróbki dlatego 2-3 jajka + 100g wątróbki na dzień nie przekraczam.
I Ty się tym najadasz?Wprawdzie nie wiem jakie ilości sera zółtego i ziemniaków jadasz ale przypuszczam że nie przekraczasz 100 g dziennie.
Z wątróbką też nie należy przesadzać i nie powinno jej się spożywać za często, z jajkami mówią różnie ale sądzę że osobie aktywnej fizycznie raczej nie zaszkodzą w żaden sposób
Twoim głównym żródłem tłuszczu widzę że jest smalec a to też nic dobrego i ciekawego. Myślałem że czerpiesz tłuszcze z jakiś tłustych mięs albo innych fajnych potraw o których nie za wiele do tej pory wiem, a widzę że żywisz się podobnie o mnie tyle, że walisz wszędzie gdzie się da smalec na maksa
Nie odbieraj tego jako krytyki ale jak dla mnie jest to mało urozmaicone biorąc pod uwagę chociażby,że czerpiesz białko tylko z jajek i wątróbki.
Oczywiście jeśli Tobie to odpowiada to ja nic do tego nie mam
Pewnie, że się najadam. Przecież bym się nie głodził
Wątróbka najlepsze źródło witamin najłatwiej przyswajalnych przez organizm, jajka to samo, nie rozumiem skąd bierzesz info na temat groźnych skutków jedzenia tych produktów..
Akurat słonina jest pyszna, lekko słonawa, nie to co sklepowa bez smaku. Tutaj znów się dziwie co złego jest w smalcu? Mógłbym jeść inne tłuszcze(masło ostatnio częściej do jajek), śmietane, ale to mi odpowiada.
Mało urozmaicone, też zauważyłem
3jajka + 100g wątróbki - to tego białka niewiele.. Jak dla mnie, tak na oko, to na 2 porcje..
I nie chodzi o to, że jak ktoś je 2 posiłki dziennie to jest OK.
Campbell też pisał, że białko to jedynie 50-90g na dobę i styka...
Niekiedy dodam jakiś ser żółty, bądź jakąś szynka, boczek. Zależy co jest w domu. Dzięki tłuszczowi sycą mnie te posiłki, dla mnie jest OK.
Co z jedzeniem poza domem?
Np. w pracy?
Kostka smalcu może i wygląda jak śnieżynka, ale smakuje inaczej
Są jakieś opcje "nie na gorąco" ??
Poza jajkami na twardo!
Poza domem nie jesteś głodny
Poczytaj na forum MH temat o diecie tłuszczowej/optymalnej i masie mięśniowej - pada sporo propozycji.
Masa czytania i ja odpuściłemTak na wyrywki..
Kawa z 30% śmietanką + kabanos na śniadanie.
Sporo jogurtów - max tłuszczu a min. węgli - trzeba sobie takie wyszukiwać.
Bo jak się chce poszukać przepisów to się znajdzie
#167
Napisano 17 lutego 2013 - 22:11
Ale np. posiłek potreningowy jak powinien wyglądać?
Wrzuca się przykładowo te 50g węgli zaraz po treningu, czy np. trzeba odczekać ileś tam i zjeść coś "na tłusto"?
Standardowo poleca się szybkie węglowodany w celu uzupełnienia glikogenu, a w diecie tłuszczowej??
@lucluca
Czekam na książkę, to w między czasie pytam.
Zanim zacznę coś próbować, to wolę najpierw się dokształcić w temacie (żeby sobie krzywdy nie zrobić).
#168
Napisano 17 lutego 2013 - 23:43
A tak w ogóle gdzie zamówiłeś Książkę kucharską, bo trochę szukałem i straszny problem jest z dostępnością ogólnie książek Kwaśniewskiego. Chętnie przeczytałbym też Dietę idealną.
@hotdog, od razu przyjemniej się czyta jak troszkę zluzowałeś krucjatę przeciw tłuszczom
#170
Napisano 18 lutego 2013 - 00:02
To, że ja jem smalec, jajka i wątróbkę nie znaczy, że cała dieta tłuszczowa opiera się jedynie na tym, proszę nie uogólniać
#172
Napisano 18 lutego 2013 - 00:27
Tak ogólnie pytam, nie proszę o przepisy!
Ale np. posiłek potreningowy jak powinien wyglądać?
Wrzuca się przykładowo te 50g węgli zaraz po treningu, czy np. trzeba odczekać ileś tam i zjeść coś "na tłusto"?
Standardowo poleca się szybkie węglowodany w celu uzupełnienia glikogenu, a w diecie tłuszczowej??
@lucluca
Czekam na książkę, to w między czasie pytam.
Zanim zacznę coś próbować, to wolę najpierw się dokształcić w temacie (żeby sobie krzywdy nie zrobić).
Po treningu jem wtedy jak jestem głodny, nie muszę zaraz co do sekundy po ćwiczeniach
Ja nie uzupełniam glikogenu bo tak musi być, jakoś nie wpłynęło to negatywnie na moje treningi..
#174
Napisano 18 lutego 2013 - 09:53
Ale dlaczego bez sensu? W koncu zycie polega na pozyskiwaniu energii, a ze wszystkie organizmy (przynajmniej na ziemi) dzialaja zgodnie z prawem Leibiga to chyba plepiej zjesc mniej i dostarczyc wiecej energii niz zjesc wiecej i dostrarczyc mniej energii, nie?Mi chodziło o to, że jeśli dieta wysokotłuszczowa ma się opierać na tym że większość albo połowę tłuszczu dostarczamy ze smalcu czy oleju to jest bez sensu.
Niezbyt to samo. Ile jestes zjesc smalcu czy masla a ile cukru czy chleba? Smalcu czy masla powzej progu sytosci nie wepch niesz na sile, chleb mozna jesc az zoladek da znac, ze wiecej nie zmiesci.To tak samo jak na wysokowęglowadanowej bym jadł cukier z cukierniczki czy wodę słodzoną masą cukru byle tylko dobić do pewnej zamierzonej liczby węglowodanów.
Tygrys cale zycie je surowe mieso a krowa trawe, moze ktos by ich zapytal czy ich dety sa urozmaicne i czy na pewno "zbilansowane' ?Poprostu wydaje mi się że nie ma albo jest bardzo nie wiele produktów, które zawierałyby dużo tłuszczu a jednocześnie mało białka i węgli, więc raczej ta dieta wysokotłuszczowa zakładając że chcemy zachować proporcje jest mało urozmaicona.
Wszystko jest w twojej glowie, jezeli sobie urozmaicisz to bedziesz mial urozmaicone.
Proponuje wprost ze zrodla http://forum.dr-kwas...hp?topic=4718.0http://www.menshealth.pl/forum/topic/8537-kulturysta-optymalny-a-z%C5%82ota-proporcja/ Tutaj wydaje mi się taki "must have" dla ludzi naszego pokroju, czyli uprawiających sporty.
Jaki tam problem, na jego stronie masz wszysciutkie.A tak w ogóle gdzie zamówiłeś Książkę kucharską, bo trochę szukałem i straszny problem jest z dostępnością ogólnie książek Kwaśniewskiego.
Mam gdzies w pdf jezeli ktos ma ochote to niech uderzy na privaChętnie przeczytałbym też Dietę idealną.
A tak z ciekawości Dom i Salute, byłby to dla was problem gdybyście zapisywali np. przez tydzień wasze posiłki i później je tutaj wrzucili?
Ciekawi mnie też od praktycznej strony jak ustalacie sobie posiłki. Zakładacie jakąś ilość białka i dokładacie tłuszczu i węgli do proporcji?
Na dzisiaj sobie wzialem do pracy: 6 jaj w opcji 3/6 (zoltka/cale jajka), 250g masla, cala papryka surowa i 200ml smietany 30% president, plus glowka czosnku, ziola , przyprawy etc. Papryke pokroje w cwiartki, takie "lodeczki" w nie wepchne po plastrze masla, na to jajko i czosnek, popije smietana. Do wieczora nie bede glodny, no bo jak? Mozna sobie przeliczyc jezeli ktos lubi bawic sie w te pierdoly ale po prostu jak bedzie za duzo to w pewnym momencie poczuje sytosc.
Jest jedno ale. Biochemia. U Kwasniewskiego masz wszystko elegancko uzasadnione biochemicznie, Campbell powoluje sie na dane statystyczne, ktore jak wiadomo sa nic nie warte, manipuluje danymi, pomija badania, ktore nie pasuja do "ideologii" i chyba nie ma pojecia o biochemii. Pamietam, ze jak to czytalem to nieraz z niedowierzaniem krecilem glowa na to jak ten pan dopasowywal rzeczywistosc do tych historii, ktore powinny wyjsc pod tytulem "Bajki"Tylko teraz pytanie, skoro Campbell pisze o weganizmie jako remedium na choroby cywilizacyjne, a Kwaśniewski/Taubes piszą o diecie tłuszczowej - jako remedium na choroby cywilizacyjne, do tego obaj ładnie argumentują itd (chociaż jeszcze o tłuszczowej nie czytałem!!), to skąd mamy wiedzieć co tak na prawdę jest odpowiednie??
Obie strony sypią przykładami ludzi, badań, sportowców światowej klasy (?)..
Bądź tu mądry..
#175
Napisano 18 lutego 2013 - 11:11
Wziąłeś kostkę masła do pracy?? na jeden posiłek??
Zaraz wyjdzie, że kostka masła wchodzi jak śnieżynka

Pomijam inne śmietanki i jajka..
Gdyby policzyć samo masło:
250g w tym 82% tłuszczu,
205g tłuszczu = 1845kcal..
Pytanie - jak zjeść kostkę masła?
(żartuję! wiem, że to w daniu, ale jednak - kostka masła)
#176
Napisano 18 lutego 2013 - 11:25
Salute! !!
Wziąłeś kostkę masła do pracy?? na jeden posiłek??
Maslo jest pyszne, ja tam je jem jak czekolade na przykladPytanie - jak zjeść kostkę masła?
(żartuję! wiem, że to w daniu, ale jednak - kostka masła)
A takie slone Kerrygold to juz w ogole wciagam bez popity :cool:
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś






