Jump to content

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Photo

Dieta tłuszczowa.


  • Please log in to reply
1337 replies to this topic

#181
kano

kano

    KB-MASTER !

  • Zasłużony
  • 1,325 posts
Gdzieś tam wyczytałem (pewnie na MH), że żółtka lepiej sycą niż całe jajka.
Szamam ogólnie całe jajka, ale 2 dziennie (niemal codziennie) i mam wyrzuty sumienia, a w DO polecają minimum 4-5sztuk..
 
http://forum.dr-kwas...hp?topic=4718.0

Przestudiowałem 2 pierwsze posty - zbyt dużo biochemii jak dla mnie :)
  • 0

#182
Dom

Dom

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 1,022 posts
Wiedza to potęga ;p Lepiej poczytać i zrozumieć połowę, niż nie przeczytać i nie wiedzieć nic.
Z żółtka powstaje kurczak, białko to śmieci płodowe, że tak to nazwę. Dlatego żółtko jest bardziej polecane. Ale całe jajko ma więcej kolagenu co u sportowców jest ważne.
  • 0

#183
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts

Gdzieś tam wyczytałem (pewnie na MH), że żółtka lepiej sycą niż całe jajka.
Szamam ogólnie całe jajka, ale 2 dziennie (niemal codziennie) i mam wyrzuty sumienia, a w DO polecają minimum 4-5sztuk..
 
http://forum.dr-kwas...hp?topic=4718.0

Przestudiowałem 2 pierwsze posty - zbyt dużo biochemii jak dla mnie :)


Biochemia to podstawa do zrozumienia. Dzieki biochemii wiadomo, ze fruktoza jest rownie bezwartosciowa jak sacharoza ale wielu ja stosuje, bo mysli, ze "jest lepsza", bo "nie podnosci tak" poziomu glukozy we krwi, Tylko prawda jest taka, ze jest metabolizowana identycznie jak glukoza a jezeli nie jest to juz mamy syndrom metaboliczny czyli krotko mowiac jest lipa i poczatki zlego.....
  • 0

#184
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 posts


Gdzieś tam wyczytałem (pewnie na MH), że żółtka lepiej sycą niż całe jajka.
Szamam ogólnie całe jajka, ale 2 dziennie (niemal codziennie) i mam wyrzuty sumienia, a w DO polecają minimum 4-5sztuk..
 
http://forum.dr-kwas...hp?topic=4718.0

Przestudiowałem 2 pierwsze posty - zbyt dużo biochemii jak dla mnie :)


Biochemia to podstawa do zrozumienia. Dzieki biochemii wiadomo, ze fruktoza jest rownie bezwartosciowa jak sacharoza ale wielu ja stosuje, bo mysli, ze "jest lepsza", bo "nie podnosci tak" poziomu glukozy we krwi, Tylko prawda jest taka, ze jest metabolizowana identycznie jak glukoza a jezeli nie jest to juz mamy syndrom metaboliczny czyli krotko mowiac jest lipa i poczatki zlego.....


Jest metabolizowana nieco inaczej, z pominięciem 1 z etapów kontrolnych glikolizy :) Czyli nadmiar fruktozy jest jeszcze gorszy niż nadmiar czystej glukozy :)
  • 0

#185
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts

Jest metabolizowana nieco inaczej, z pominięciem 1 z etapów kontrolnych glikolizy :) Czyli nadmiar fruktozy jest jeszcze gorszy niż nadmiar czystej glukozy :)

Tak ci sie zdaje, bo pewnie tak wystukales z ksiazki, a jak jest naprawde? Czy moze mowisz juz o syndromie metabolicznym czy jeszcze o prawidlowo dzialajacym organizmie?

W koncu Harper podaje, ze fruktoza w kosmkach jelitowych jest w 100% przerabiana na glukoze i w tej formie trafia do wątroby. He?
  • 0

#186
Dom

Dom

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 1,022 posts
wow hotdog, nareszcie się z Tobą zgadzam :D
 
Z tego co wiem, a nie wiem czy wiem na pewno dobrze, to fruktoza jest od razu podawana do krwiobiegu przez co szybciej podnosi poziom glukozy we krwi.
  • 0

#187
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts
Dom, dom, jezeli sie interesujesz dieta tluszczowa to interesuj sie backgroundem i enviromentem :cool:
Prosze bardzio:

nieprawdą jest że: fruktoza pomija główny etap regulacji glikolizy katalizowany przez fostofruktokinazę ponieważ fruktozo-6-fosforan powstaje wyłącznie z glukozo-6-fosforanu, a główną regulacją glikolizy jest stężenie cytozolowe ATP oraz stężenie cytozolowe cytrynianu, który jest kluczowym związkiem przenoszenia acetylo-CoA pochodzenia węglowodanowego niezbędnego do lipogenezy cytozolowej i syntezy ciał ketonowych, cholesterolu frakcji LDL. To syndrom diety korytkowej się nazywa...


Teraz jest rajt? ;)
  • 0

#188
Dom

Dom

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 1,022 posts
rajt :D
  • 0

#189
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts
A mity o fruktozie zostawic dla ludzi chorych na cukrzyce albo inny syndrom metaboliczny. Niech sobie powtarzaja i wierza w to co powtarzaja. Niech jedza duzo owocow i sobie ten odpowiedni syndrom wyhoduja. I wtedy beda mogli powiedziec autorytarnie "u mnie fruktoza pomija glowny etap regulacji glikolizy.." ;)
  • 0

#190
Grzegorz

Grzegorz

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 188 posts
Salute!, Dom i inni stosujący dietę tłuszczową : liczycie poszczególne BTW czy jecie mniej więcej wg odczucia?
Sprawdzacie ketony na paskach?
  • 0
Aby być najlepszym, musisz być lepszym od samego siebie...

#191
Luko

Luko

    Advanced Member

  • Bywalec

  • 1,921 posts
"u mnie fruktoza pomija glowny etap regulacji glikolizy.."
tak na pewno 99% tak powie, LOL.

Możecie się bawić w biochemię, jednak ludzi to nie interesuje i nie każdy ma czas i możliwości by się zagłębiać w naukę biochemii i śledzić wszystkie nowinki naukowe. Jaskiniowcy także z dokładnością sprawdzali każdy produkt? Już to widzę jak barbarzyńca w miniówce zasłaniającej jego przyrodzenie, trzymający w drugiej ręce maczugę mówi do swojej kobiety "Nie jedz tej pomarańczy, bo będziesz mieć fatalny etap regulacji glikolizy". Za bardzo komplikujecie i później naukowcy się dziwią że nikt ich nie bierze na poważnie wśród społeczeństwa. Zawsze będą rządzić książki pisane bez naukowego bełkotu zawierające proste i rzeczowe informacje. Za dużo wiedzy to mętlik w głowie i tak naprawdę dalej nie wie się na czym się stoi. Jedni mówią jedz owoce, następni krzyczą nie jedz. Kolejni jedz mięso, inni spożywaj tylko rośliny. Kolejni pij kawę, kolejni pij herbatę. Hahaha. Potem się żyje jak nieustawione dobrze radio, zamiast pięknej nuty, lecą szmery i trzaski. Ja akurat jem owoce, i zawsze je będę polecał. Jestem w najlepszej formie, nigdy w takiej nie byłem i wcale nie musiałem się pozbywać owoców. Owszem jak ktoś się napycha samymi owocami to ma problem. Ale to także tyczy się mięsa, warzyw, jajek, ryb, orzechów i każdego innego jedzenia. Nadmiar nie służy nikomu. Zawsze powtarzam z jedzeniem jest jak z seksem. Tysiące pozycji i tysiące potraw. Każdy znajdzie coś dla siebie. Nie zaglądajmy nikomu do sypialni, i radzę nie zaglądać nikomu do talerza. To prywatna sprawa co kto je.
  • 0

#192
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts

Salute!, Dom i inni stosujący dietę tłuszczową : liczycie poszczególne BTW czy jecie mniej więcej wg odczucia?
Sprawdzacie ketony na paskach?

Nie licze nic, zadnych kalorii ani stosunkow, paskow nie spawdzam. Od lekkiej ketozy sie nie umiera przeciez. Jedyne na co zwracam uwage to na proporcje ale to po prostu orientacyjnie. Jezeli sie je okreslony typ produktow to sie czuje.
 

"u mnie fruktoza pomija glowny etap regulacji glikolizy.."
tak na pewno 99% tak powie, LOL.

Możecie się bawić w biochemię, jednak ludzi to nie interesuje i nie każdy ma czas i możliwości by się zagłębiać w naukę biochemii i śledzić wszystkie nowinki naukowe. Jaskiniowcy także z dokładnością sprawdzali każdy produkt? Już to widzę jak barbarzyńca w miniówce zasłaniającej jego przyrodzenie, trzymający w drugiej ręce maczugę mówi do swojej kobiety "Nie jedz tej pomarańczy, bo będziesz mieć fatalny etap regulacji glikolizy". Za bardzo komplikujecie i później naukowcy się dziwią że nikt ich nie bierze na poważnie wśród społeczeństwa. Zawsze będą rządzić książki pisane bez naukowego bełkotu zawierające proste i rzeczowe informacje. Za dużo wiedzy to mętlik w głowie i tak naprawdę dalej nie wie się na czym się stoi. Jedni mówią jedz owoce, następni krzyczą nie jedz. Kolejni jedz mięso, inni spożywaj tylko rośliny. Kolejni pij kawę, kolejni pij herbatę. Hahaha. Potem się żyje jak nieustawione dobrze radio, zamiast pięknej nuty, lecą szmery i trzaski. Ja akurat jem owoce, i zawsze je będę polecał. Jestem w najlepszej formie, nigdy w takiej nie byłem i wcale nie musiałem się pozbywać owoców. Owszem jak ktoś się napycha samymi owocami to ma problem. Ale to także tyczy się mięsa, warzyw, jajek, ryb, orzechów i każdego innego jedzenia. Nadmiar nie służy nikomu. Zawsze powtarzam z jedzeniem jest jak z seksem. Tysiące pozycji i tysiące potraw. Każdy znajdzie coś dla siebie. Nie zaglądajmy nikomu do sypialni, i radzę nie zaglądać nikomu do talerza. To prywatna sprawa co kto je.

No ale o co ci chodzi, to w koncu jest temat o diecie a udzial nie jest obowiazkowy, nikt nikomu sie nie kaze spowiadac. Co do tego czy ludzi interesuje biochemia i wiedza to racja, to ich interesuje dopiero potem, jak lekarz wypisuje recepte na obnizenie cholesterolu i nadcisnienia i trzeba wywalic troche siana na torbe lekow. Sluszna uwaga, nie ma sie co zbytnio tym interesowac, bo to lezy w interesie twojego lekarza i farmaceuty zebys zbyt duzo nie wiedzial i powielal powtarzane mity jako prawde. Takie jak ten o fruktozie.

Dzikusy zywili sie intuicyjnie, nie "urozmaicali" swoich posilkow na sile, zeby je "zbilansowac". Nie jedli 6 posilkow dziennie i nie dodawali do kazdej porcji owocow i warzyw. Jadl to co mogl upolowac a potem to co mogl zebrac jezeli nie wyszlo. A objetosc mozgu czlowieka przez ostatnie 12 tysiecy lat zmniejszyla sie o 10% Wiesz z czym to jest zwiazane? Z neolitem i "udomowieniem" zboz. Zamiast pisac farmazony siegnij cos z dziedziny antropologii, bardzo dobra ksiazka jest np "Na poczatku byl glos" prof Marka Konarzewskiego. Nikt nigdy sie nie zajadal owocami na taka skale jak dzisiaj. Trzustka nie byla/jest ewolucyjnie przystosowana do takich skokow poziomu cukru we krwi jaka jej sie dzisiaj funduje.

Co do tej formy, - Tsatsouline w jednej ksiazce napisal takie zdanie "tylko miernoty sa caly czas w formie" ;)
  • 0

#193
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 posts


Jest metabolizowana nieco inaczej, z pominięciem 1 z etapów kontrolnych glikolizy :) Czyli nadmiar fruktozy jest jeszcze gorszy niż nadmiar czystej glukozy :)

Tak ci sie zdaje, bo pewnie tak wystukales z ksiazki, a jak jest naprawde? Czy moze mowisz juz o syndromie metabolicznym czy jeszcze o prawidlowo dzialajacym organizmie?

W koncu Harper podaje, ze fruktoza w kosmkach jelitowych jest w 100% przerabiana na glukoze i w tej formie trafia do wątroby. He?


Poczytaj najpierw jakim szlakiem fruktoza jest włączana do glikolizy to porozmawiamy.Rózne są szlaki dla wątroby a inny dla mięsni i tkanki tłuszczowej. Masz to zawarte w Harperze, którego nawet Dom nazwał,, biblią biochemiczną" no i muszę się zgodzić bo to jedna z najbardziej kompletnych książek chociaż średnio napisana.

I głównym etapem kontrolnym jest etap katalizowany przez PFK czyli przeksztalcenie fruktozo-6 fosforanu do fruktozo 1,6-bisfosforanu.

Zgodzę się natomiast że na aktyność/nieaktywnosć tego enzymu wywiera wpływ sporo związków i jednym z nich jest cytrynian, który hamuje aktywność tego enzymu.


Odnosnie owoców: nikt normalny nie twierdzi że są złe ale że nadmiar fruktozy jest gorszy niż nadmiar czystej glukozy. Owoce trzeba jeść w rozsądnych ilościach ale to jak wszystko przecież :)
  • 0

#194
Mageusz

Mageusz

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 224 posts
Ale słyszeliście gdzieś w mediach albo u lekarza, że owoce są ok, ale trzeba je ograniczać? Ja nie, słyszałem za to że człowiek powinien zjadać 5 porcji owoców albo warzyw dziennie. Ciekawe czy Kowalski zje 5 porcji brokułów czy pochłonie pomidora, 2 jabłka i 2 szklanki soku.

Jeśli chodzi o biochemię, to w normalnych czasach nie trzeba by było się nią interesować. Obecnie niestety musimy. Chociaż ja generalnie uważam, że zagadnienia biologiczno-chemiczne powinny być bliskie każdemu człowiekowi bo to dotyczy nas bezpośrednio. Niestety jest zupełnie na odwrót, ludzi nie uczy się myślenia w tych sprawach tylko słuchania "mądrzejszych". Jeśli są oni dobrzy w swoim fachu to jest ok, gorzej gdy stawia się na jedną kartę i niestety nie wychodzi.

Ewentualnie można dalej żyć na podstawie wiedzy z onetu (uwielbiam te artykuły, ostatnio się dowiedziałem, że mniejszą łyżką zjemy mniej kalorii :D). Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz, podobno.
  • 0
"Ilekroć znajdziesz się po stronie większości zastanów się przez chwilę" Mark Twain

#195
Emil

Emil

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 662 posts

Zamiast pisac farmazony siegnij cos z dziedziny antropologii, bardzo dobra ksiazka jest np "Na poczatku byl glos" prof Marka Konarzewskiego.


Chyba głód :) Czytałem tą książkę. Bardzo ją lubię aczkolwiek jak dla mnie w żaden sposób nie przemawia ona za dietą tłuszczową.
 

Ale słyszeliście gdzieś w mediach albo u lekarza, że owoce są ok, ale trzeba je ograniczać? Ja nie, słyszałem za to że człowiek powinien zjadać 5 porcji owoców albo warzyw dziennie.


Ale nie rozumiem. To jakiś problem zjeśc 5 porcji czy nawet 10 warzyw i owoców? Ja potrafię je zmieścić nawet w jednym posiłku.

Ewentualnie można dalej żyć na podstawie wiedzy z onetu (uwielbiam te artykuły, ostatnio się dowiedziałem, że mniejszą łyżką zjemy mniej kalorii :D). Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz, podobno.


Ale co wspólnego mają teksty z onetu z medycyną? Chyba tylko tytuł :)
  • 0
Dołączona grafika

#196
hotdog

hotdog

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 451 posts
Panowie a co traktujemy jako porcje? Mala manadarynke, 100g owocu czy jedna porcja to jablko + banan? :D
  • 0

#197
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts


Zamiast pisac farmazony siegnij cos z dziedziny antropologii, bardzo dobra ksiazka jest np "Na poczatku byl glos" prof Marka Konarzewskiego.


Chyba głód :) Czytałem tą książkę. Bardzo ją lubię aczkolwiek jak dla mnie w żaden sposób nie przemawia ona za dietą tłuszczową.

Tak, glod, literowka :) A o przemawianie za tluszczowa mi nie chodzilo, bardziej o historie jak to sie ksztaltowalo, bez zadnych bajek o bilansach. Zreszta kiedy czlowiek byl padlinozerca to byl na typowej tluszczowce, najpierw podroby (wnetrznosci) potem mozg, szpik, a bialka niewiele, bo "krolicza glodowka" szybko sie zjawiala. Drapiezniki tez tak robia, glownie wnetrznosci, mozg, szpik, miesni nie ruszaja zbytnio.
  • 0

#198
Konto usunięte

Konto usunięte

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 316 posts
Niestety w dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi choruje na ortoreksję :(
A pismakom to jest na rękę, bo mogą wpajać ludziom kolejne bzdurne teorie jak ta, że od jedzenia owoców się tyje (fruktoza). Ah ile ja się tego naczytałem. Nie jedz owoców, węglowodanów itp bo przytyjesz. Równocześnie każdy taki tekst kończył się wymienieniem kilku bardzo atrakcyjnych odżywek białkowych lub był pisany przez jakiegoś gościa który siłkę widział tylko przez szybę.

Ja już to kiedyś napisałem wiec powtórzę raz jeszcze. Z mojego doświadczenia ludzie na siłowni którzy najbardziej wczuwali się w szczególiki i stosowali super wyliczone plany mieli kiepsko średnie efekty lub nie mieli ich wcale. Zamiast ogarnąć całokształt formy treningu, skupić się na ogóle, to dłubali w szczegółach zaniedbując całą resztę.

"A bo jak zjeb jedno jajeczko więcej to przekroczę wyliczoną co do milimetra podaż kaloryczną".
"a jak zrobię dwa powtórzenia więcej to trening siły przestanie mieć znaczenie".

I nie. Nie przeczę, że wiedza na tematy żywieniowe jest zbyteczna. Właśnie dzięki szczegółom można dłubać przy ogółach. Tyle tylko, że większość ludzi podnieca się szczegółami a ogół u nich leży i kwiczy.

Wracając do tematu. Kiedyś bawiłem się w dietę tłuszczową. Ciekawa sprawa, ale raczej jej nie polecam. Po pierwsze przy DOBRYM treningu człowiek dłużej na tym czymś nie pojedzie (a przynajmniej będzie miał straty). Po drugie gorzej się czuje. A i tak nie jest tak skuteczna jak dieta białkowa i przyśpieszanie metabolizmu.
Sam kiedyś byłem maniakiem żywienia. Różne sposoby, różne teorie, liczone do milimetra żarcie. Z perspektywy czasu twierdzę, że to wszystko nie ma takiego znaczenia jak piszą w artach. Nawet te sławetne pięć posiłków wcale nie jest takie ważne (inna sprawa że po prsotu tak się łatwiej je). Ja przez całe lata tak jadałem, potem to odstawiłem na bardziej naturalny sposób żywienia i NIC się nie zmieniło. Ani ubytków w sile, ani w formie itp.
Są rzeczy bardziej ważne niż takie pierdoły. Chcę chudnąć? Ogólnie zmienię proporcje białka do węglowodanów i to wystarczy. Chcę przybrać siłę? Ogólnie zmniejszę liczbę sesji/serii i zwiększę ciężar. Itp.

Wiecie co jest jednak najgorsze w tym wszystkim? Że właśnie taka wiedza, skupianie się na pierdołach, poniekąd zastraszanie w artykułach ogranicza nasze działanie. Znam kilkoro ludzi, którzy przestali jeść po 17 godzinie, bo wyczytali w artykułach, że tak jest zdrowo. Jedna moja znajoma nabawiła się przez to bulimii.

Kiedyś najwięksi ludzie (Arnold, Zane) wcinali biały ryż i nic nie wiedzieli o indeksie glikemicznym. A jak wyglądali każdy wie. Może po prostu skupiali się na ogólnej pracy, a nie wyliczali w tabelkach ile kalorii jest w 1 nakrętce oliwy z oliwek i czemu ona jest lepsza od oleju rzepakowego.

Moim zdaniem ważne jest by jeść normalnie, zdrowo żyć, czasami poćwiczyć i nie gustować w śmieciach. Tych w formie jedzenia jak i medialnej papki. To wystarczy.
  • 0

#199
Emil

Emil

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 662 posts

Tak, glod, literowka :) A o przemawianie za tluszczowa mi nie chodzilo, bardziej o historie jak to sie ksztaltowalo, bez zadnych bajek o bilansach. Zreszta kiedy czlowiek byl padlinozerca to byl na typowej tluszczowce, najpierw podroby (wnetrznosci) potem mozg, szpik, a bialka niewiele, bo "krolicza glodowka" szybko sie zjawiala. Drapiezniki tez tak robia, glownie wnetrznosci, mozg, szpik, miesni nie ruszaja zbytnio.


O ile pamiętam autor przedstawia tam też kilka innych hipotez dotyczących tego jak odżywiali się pierwotni ludzie. Było tam więcej o roślinach bulwiastych, a mniej o mięsie. Dokładnie nie pamiętam, odświeżę sobie książkę wieczorem :)
  • 0
Dołączona grafika

#200
Luko

Luko

    Advanced Member

  • Bywalec

  • 1,921 posts


Salute!, Dom i inni stosujący dietę tłuszczową : liczycie poszczególne BTW czy jecie mniej więcej wg odczucia?
Sprawdzacie ketony na paskach?

Nie licze nic, zadnych kalorii ani stosunkow, paskow nie spawdzam. Od lekkiej ketozy sie nie umiera przeciez. Jedyne na co zwracam uwage to na proporcje ale to po prostu orientacyjnie. Jezeli sie je okreslony typ produktow to sie czuje.
 

"u mnie fruktoza pomija glowny etap regulacji glikolizy.."
tak na pewno 99% tak powie, LOL.

Możecie się bawić w biochemię, jednak ludzi to nie interesuje i nie każdy ma czas i możliwości by się zagłębiać w naukę biochemii i śledzić wszystkie nowinki naukowe. Jaskiniowcy także z dokładnością sprawdzali każdy produkt? Już to widzę jak barbarzyńca w miniówce zasłaniającej jego przyrodzenie, trzymający w drugiej ręce maczugę mówi do swojej kobiety "Nie jedz tej pomarańczy, bo będziesz mieć fatalny etap regulacji glikolizy". Za bardzo komplikujecie i później naukowcy się dziwią że nikt ich nie bierze na poważnie wśród społeczeństwa. Zawsze będą rządzić książki pisane bez naukowego bełkotu zawierające proste i rzeczowe informacje. Za dużo wiedzy to mętlik w głowie i tak naprawdę dalej nie wie się na czym się stoi. Jedni mówią jedz owoce, następni krzyczą nie jedz. Kolejni jedz mięso, inni spożywaj tylko rośliny. Kolejni pij kawę, kolejni pij herbatę. Hahaha. Potem się żyje jak nieustawione dobrze radio, zamiast pięknej nuty, lecą szmery i trzaski. Ja akurat jem owoce, i zawsze je będę polecał. Jestem w najlepszej formie, nigdy w takiej nie byłem i wcale nie musiałem się pozbywać owoców. Owszem jak ktoś się napycha samymi owocami to ma problem. Ale to także tyczy się mięsa, warzyw, jajek, ryb, orzechów i każdego innego jedzenia. Nadmiar nie służy nikomu. Zawsze powtarzam z jedzeniem jest jak z seksem. Tysiące pozycji i tysiące potraw. Każdy znajdzie coś dla siebie. Nie zaglądajmy nikomu do sypialni, i radzę nie zaglądać nikomu do talerza. To prywatna sprawa co kto je.

No ale o co ci chodzi, to w koncu jest temat o diecie a udzial nie jest obowiazkowy, nikt nikomu sie nie kaze spowiadac. Co do tego czy ludzi interesuje biochemia i wiedza to racja, to ich interesuje dopiero potem, jak lekarz wypisuje recepte na obnizenie cholesterolu i nadcisnienia i trzeba wywalic troche siana na torbe lekow. Sluszna uwaga, nie ma sie co zbytnio tym interesowac, bo to lezy w interesie twojego lekarza i farmaceuty zebys zbyt duzo nie wiedzial i powielal powtarzane mity jako prawde. Takie jak ten o fruktozie.

Dzikusy zywili sie intuicyjnie, nie "urozmaicali" swoich posilkow na sile, zeby je "zbilansowac". Nie jedli 6 posilkow dziennie i nie dodawali do kazdej porcji owocow i warzyw. Jadl to co mogl upolowac a potem to co mogl zebrac jezeli nie wyszlo. A objetosc mozgu czlowieka przez ostatnie 12 tysiecy lat zmniejszyla sie o 10% Wiesz z czym to jest zwiazane? Z neolitem i "udomowieniem" zboz. Zamiast pisac farmazony siegnij cos z dziedziny antropologii, bardzo dobra ksiazka jest np "Na poczatku byl glos" prof Marka Konarzewskiego. Nikt nigdy sie nie zajadal owocami na taka skale jak dzisiaj. Trzustka nie byla/jest ewolucyjnie przystosowana do takich skokow poziomu cukru we krwi jaka jej sie dzisiaj funduje.

Co do tej formy, - Tsatsouline w jednej ksiazce napisal takie zdanie "tylko miernoty sa caly czas w formie" ;)

Nie jem sześciu posiłków dziennie, żywię się intuicyjnie. Mam gdzieś rady żywieniowe lekarzy, farmaceutów, dietetyków a także Twoich guru od żywienia. Przeczytałem kilka książek w tym temacie i resztę stosuje w praktyce, co genialnie mi działa. Naczytałem się bzdur typu 'nie jedz owoców bo zawiera fruktozę, będziesz miał słabe samopoczucie i będziesz tył'. Wcinam naprawdę dużo owoców, a sześciopak ani drgnął, mhm. Także radzę podchodzić sceptycznie do niektórych nowinek naukowych. A ludzie nawet chorujący na raka płuc, gdzieś mają fizjologię i biochemię oni chcą tylko 'środka' który ich wyleczy, ich naprawdę nie interesują mechanizmy. Taki świat.
Nie zgadzam się z Pavlem w tej kwestii.
  • 0




0 user(s) are reading this topic

0 members, 0 guests, 0 anonymous users