Polecam książkę "Eat, Stop Eat", przytoczona jest masa badań według których można budować masę na deficycie czyli coś co jest niepojęte dla świata fitness i kłóci się z obecnymi teoriami , jednocześnie autor nie jest zwolennikiem diet low carb i takiej nie propaguje, warto czasami spojrzeć na konkurencyjne teorie bo może mają rację?
Osobiście jem LCHF od półtora roku i zmieniłem nieco sylwetkę mniej więcej straciłem 5 kg tłuszczu a zbudowałem 5 kg mięśni i co najdziwniejsze przez większość czasu nie miałem nadwyżki, jadłem średnio 1800-2300 kcal gdzie "moje zapotrzebowanie" zapewne wynosi grubo ponad 2,5k a do tego nawet nie ćwiczyłem hipertroficznie tylko siłowo, ale to ja chyba taki dziwny jestem.
Ktoś wyżej przytoczył takie osoby jak między innymi kura, trochę to głupi przykład bo akurat ten gość, nie dość że ćwiczy na poziomie 3h dziennie 6 razy w tygodniu to na dodatek nigdy nie liczył kalorii, a masę zrobił
Nie zamierzam tu się rozwodzić zbytnio w tym temacie, ale pozostaje jeszcze kwestia jakości jedzenia bo jest chyba oczywiste, że jednym słowem - dobre - jedzenie nie ma realnie takiej kaloryczności jak śmieci, chociażby dlatego, że cukier odkłada się jako tkanka tłuszczowa i nie zostaje wykorzystany w całości do procesów energetycznych, a tłuszcze muszą zostać wykorzystane, więc dostajemy z nich dużo więcej energii niż z cukrów. A potem w rozmowach ze znajomymi słyszę, "ja piję browary, jem praktycznie tylko fast foody, a nie mogę przytyć" i dziwy że jeden chudnie jedząc 2700 kcal a drugi robi masę na 2500 kcal.
Co do tego wyzwania roku czasu na masie to przyjąłbym je, merfi pewnie też, ale szkoda mi zmarnowanego roku na budowę bezsensownej masy mięśniowej tylko po to aby w wakacje zrobić lepszą przypinkę na plaży, nie mam celów kulturystycznych jak ogromna część użytkowników tego forum bo i forum nie nazywa się kulturystyczne forum, tylko kalistenika (co oczywiście nie znaczy, że osoby z takim celem mają opuścić forum
szanuję każdy sport, a przede wszystkim osoby je uprawiające).



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś







