Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Zwiększenie masy mięśniowej. Ocena planu 4 razy w tygodniu, dla począkującego


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
61 odpowiedzi w tym temacie

#21
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 134 postów

Polecam książkę "Eat, Stop Eat", przytoczona jest masa badań według których można budować masę na deficycie czyli coś co jest niepojęte dla świata fitness i kłóci się z obecnymi teoriami , jednocześnie autor nie jest zwolennikiem diet low carb i takiej nie propaguje, warto czasami spojrzeć na konkurencyjne teorie bo może mają rację? 

Osobiście jem LCHF od półtora roku i zmieniłem nieco sylwetkę mniej więcej straciłem 5 kg tłuszczu a zbudowałem 5 kg mięśni i co najdziwniejsze przez większość czasu nie miałem nadwyżki, jadłem średnio 1800-2300 kcal gdzie "moje zapotrzebowanie" zapewne wynosi grubo ponad 2,5k  a do tego nawet nie ćwiczyłem hipertroficznie tylko siłowo, ale to ja chyba taki dziwny jestem.

 

Ktoś wyżej przytoczył takie osoby jak między innymi kura, trochę to głupi przykład bo akurat ten gość, nie dość że ćwiczy na poziomie 3h dziennie 6 razy w tygodniu to na dodatek nigdy nie liczył kalorii, a masę zrobił :P 

 

Nie zamierzam tu się rozwodzić zbytnio w tym temacie, ale pozostaje jeszcze kwestia jakości jedzenia bo jest chyba oczywiste, że jednym słowem - dobre - jedzenie nie ma realnie takiej kaloryczności jak śmieci, chociażby dlatego, że cukier odkłada się jako tkanka tłuszczowa i nie zostaje wykorzystany w całości do procesów energetycznych, a tłuszcze muszą zostać wykorzystane, więc dostajemy z nich dużo więcej energii niż z cukrów. A potem w rozmowach ze znajomymi słyszę, "ja piję browary, jem praktycznie tylko fast foody, a nie mogę przytyć" i dziwy że jeden chudnie jedząc 2700 kcal a drugi robi masę na 2500 kcal.

 

Co do tego wyzwania roku czasu na masie to przyjąłbym je, merfi pewnie też, ale szkoda mi zmarnowanego roku na budowę bezsensownej masy mięśniowej tylko po to aby w wakacje zrobić lepszą przypinkę na plaży, nie mam celów kulturystycznych jak ogromna część użytkowników tego forum bo i forum nie nazywa się kulturystyczne forum, tylko kalistenika (co oczywiście nie znaczy, że osoby z takim celem mają opuścić forum :D szanuję każdy sport, a przede wszystkim osoby je uprawiające).


  • 0

#22
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Co do tego wyzwania roku czasu na masie to przyjąłbym je, merfi pewnie też

Nie przyjąłbym bo nadbudowane mięśnie to jest ostatnie czego potrzebuję w boksie tajskim. Góra mięśni też nie bardzo idzie w parze z elementami gimnastycznymi, takimi jak planche czy levery. Do tej pory robiłem sobie z ciekawości dwa cykle 6 tygodniowe pod hipertrofię i w obu przypadkach nabrałem ok 1kg czystego mięśnia, co uznaję za wynik wskazujący, że nadwyżka kaloryczna to stan umysłu, a nie wymóg budowania masy. Oprócz wspomnianego kolegi z długim stażem zgłosił się do mnie kiedyś gostek również z celem nabrania mięcha i również buduje je bez nadwyżki - 1-1,5kg na cykl treningowy (6 tygodni). Mało tego - bez supli, białka i bcaa. No ale może my wszyscy jesteśmy genetycznymi orłami i niereprezentatywną grupą społeczeństwa. Tylko się cieszyć :)


  • 0

#23
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Wiekszosc tych kolesi robi mase i sukcesy raczej "mimo" diety a nie "dzieki" niej. Jak ktos cwiczy 3 godziny dziennie 6 dni w tygodniu to i smieci mu za bardzo nie przeszkodza. Do tego wali tony supli i czesto bije sok a potem w necie opowiada bajki dla naiwnych leszczy. Jest tez pare innych ksiazek gdzie sa badania wskazujace, ze liczenie kalorii nie ma wplywu na przyrosty.

Oczywiscie mlodosc ma swoje prawa i sytuacja hormonalna w tym wieku jest duzym plusem, dzieki ktoremu pare aspektow mozna pominac.

 

Zas co do naddatku, to ptaki przed odlotem do cieplych krajow robia wlasnie spory "naddatek" i kumuluja energie zrac wegle (ziarna), ktore sie odkladaja jako tluszcz. W Stryerze stoi, ze to jedyna metoda, bo glikogen jest zbyt ciezki i ptak nie moglby sie uniesc w powietrze. Nadwyzka ta sluzy jedynie temu, ze kilkanascie-dziesiat godzin nieprzerwanego lotu zuzywa duzo energii ale na pewno nie sluzy do zadnego nadmiernego wzrostu. Biorac pod uwage ciezkie cwiczenia jakim jest kilkanascie albo i wiecej godzin lotu, ptaki powinny robic niezla mase.

 

Ale na szczescie kalorie nie decyduja o masie miesniowej.


  • 0

#24
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1 017 postów
  • LokalizacjaSieradz

Ptaki to ptaki, a ludzie to ludzie. Kilogram mięsa w 6 tygodni to zrobi każdy bez nadwyżki, ale już np. 10 kg w rok tak ci nie przybędzie tylko pierwsze 2-3 cykle treningowe będą skutkowały tym 1 kg., ale w końcu będziesz potrzebował więcej tego jedzenia żeby coś zbudować. Nie mówię o liczeniu czy jakiejś durnej nadwyżce, ale siłą rzeczy będziesz jadł więcej, po prostu. Jakbym miał budować masę to prędzej słuchałbym się kulturysty który bierze sterydy niż np. Was, bo śmiem twierdzić, że 80% ćwiczących na siłowni bierze sterydy, a nie każdy wygląda jak kulturysta, więc wiedzę musi mieć żeby zbudować masę mięśniową, Wasze podejście może i zdrowsze, ale kto się kieruje zdrowiem jak chce robić masę, nie mówię tu żeby od razu kłuć dupę, ale samo nabieranie zbędnej masy jest niezdrowe, więc po co kierować się zdrowszym podejściem (Waszym) do jej budowania jak można zbudować ją szybciej jedząc więcej i słuchać tego wg Was "durnego" kulturysty.

 

P.s. Żeby nie było, ja nie liczę, jem śmieci, kompletnie mnie dieta nie obchodzi, dlatego wyglądam jak wyglądam. :D Nie chcę gównoburzy wywoływać tak się luźno wypowiedziałem, bo mogę. :P


  • 0

#25
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Zastanawia mnie tylko czemu tak ciężko jest przekonać do tego prostego faktu ludzi. Rozumiem, że po jednej stronie pojawia się taka złość.. no bo skoro cały czas się objadałem i liczyłem skrupulatnie kcal, a teraz ktoś mówi, że to wszystko było na nic to można być wkurzonym - spoko. Rozumiem też, że dość ciężko od razu wywalić z głowy tak głęboko zakorzenione przekonanie, że skoro od 50 czy 60 lat wszyscy żrą ponad stan to znaczy, że tak trzeba - okej. Ale nie rozumiem dlaczego ktoś, komu czarno na białym tłumaczy się jak jest odrzuca to po prostu. Przecież to nie jest żadna tajemna wiedza. To nie jest żadne czary mary. Wystarczy liznąć trochę podstaw biochemii aby zrozumieć, że NADMIAR energii jest marnowany albo magazynowany. Nic z nim się magicznego nie dzieje, nie otwierają się żadne "hipertroficzne wrota" w naszych mięśniach. To samo zresztą tyczy się aminokwasów. Żarcie codziennie szejków proteinowych i pierdzenie po nich to nie jest oznaka budowania solidnej masy, a jedynie przejadania się białkiem, którego nadmiar i tak jest marnowany albo magazynowany np. w postaci tłuszczu. Tutaj również nie działa zasada - więcej białka, więcej mięśni.

To naprawdę wystarczy nawet bez zaglądania w jakąś mega fachową literaturę usiąść w ciszy na 20 minut i przemyśleć temat. Te wszystkie złote porady budowania mięcha wzięły się od wysterydowanych zawodowców. Nie ma to kompletnie ŻADNEGO przełożenia na życie Franka i Józka. Nie ma to kompletnie zastosowania w życiu gościa co chodzi sobie na siłkę 4 razy w tygodniu i chce urosnąć. Zawsze powtarzam, że to jest tak jakby gość co sobie rekreacyjnie co niedzielę jeździ na rowerze spał w tygodniu w komorze wysokościowej no bo przecież Armstrong tak robi. Uj, że Armstrong jechał na wszystkim na czym się da no ale przecie te komory wysokościowe to niezbędnik dobrej kondycji na niedziele :D

No nic.. temat będzie aktualny jeszcze przez lata więc taka rozmowa powtórzy się jeszcze nie jedna. Ludzie lubią sobie komplikować i utrudniać życie. Co zrobić :)

EDIT:
"Ptaki to ptaki, a ludzie to ludzie. Kilogram mięsa w 6 tygodni to zrobi każdy bez nadwyżki, ale już np. 10 kg w rok tak ci nie przybędzie tylko pierwsze 2-3 cykle treningowe będą skutkowały tym 1 kg., ale w końcu będziesz potrzebował więcej tego jedzenia żeby coś zbudować. Nie mówię o liczeniu czy jakiejś durnej nadwyżce, ale siłą rzeczy będziesz jadł więcej, po prostu."
Nie mniej jednak organizmy żywe działają na podobnej zasadzie. :) Masa na początku idzie szybciej, a potem ciężej ale jest to związane z tym, że nie możemy jej budować w nieskończoność, a nie z tym, że potem brakuje jedzenia lol :D Siłą rzeczy jeśli będziesz jadł tyle ile jesteś głodny to zawsze będziesz jadł tyle ile potrzebujesz. Im się ciężej i dłużej trenuje tym potrzeby są w tym względzie większe. Im się ma więcej mięśni również je się więcej ponieważ one są najbardziej energożerne w naszych organizmach. Przecież to jest logiczne na maksa :)
 


  • 0

#26
czillaut

czillaut

    Advanced Member

  • Moderator
  • 993 postów
  • LokalizacjaPL

To wbiję szpilkę i po proszę o przykład gościa wzrost -80, 10% bf na diecie tłuszczowej :P Tylko udowodniony przykład gdzie gość na tym już zaczynał, nie zrobił redu i dalej na tym pozostał bo takie znam. 

 

Bo jesli to kompletnie nie ma znaczenia to powinien znaleźć się jakiś samozwańczy koks który tak zrobił formę. 


  • 0

#27
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 134 postów

@iamtheweakone ale przecież to oczywista oczywistość, że im ktoś większy to musi żreć więcej, nikt nie mówi, że nie :D Ale też będzie się samo nakręcało i naturalnie będzie Ci się chciało więcej jeść, ale oczywiście też do jakiegoś momentu bo bez sterydów zatrzymasz się powiedzmy na poziomie "wzrost w cm - 100 + 10kg" przy niskim BF i nie zbudujesz więcej mięcha choćbyś jadł magiczne 10k kcal dziennie i zapieprzał codziennie po 10h na siłowni.

Sam chyba przyznasz rację, że teoria teorią a praktyka praktyką, bo w teorii powinieneś trzymać idk 300 kcal deficyt żeby być tak dociętym jak jesteś, a żresz co chcesz. Ale też masz fajny wiek do progresowania czy to z sylwetką czy sportowo, osoby starsze mają ciut ciężej :)

 

Akurat sterydy to jest trudny temat, bo to że 80% bywalców siłowni jest na sterydach (swoją drogą to chyba jednak mocno przeszacowałeś xD) to nie znaczy, że na prawdę są, już tłumaczę o co mi chodzi. Panuje przekonanie, że nie ważne co, nie ważne skąd, nie ważne w jakiej dawce (im więcej tym lepiej :D), wystarczy aby byle jaki diler polecił i już będzie działać i nagle urośnie Ci 10 cm w bicepsie, a tak naprawdę to ludzie kłują się wstrzykując środki o bardzo małym stężeniu lub w ogóle coś innego, albo nieumiejętnie, bo choćby jest coś takiego jak okres półtrwania i jak będzie się brało na przykład za rzadko, to wahania hormonów sprawią, że nic nam to nie da, a tylko spowodujemy problemy z płodnością itp. 

Ja się na tym nie znam, żeby nie było xD ale różnych źródeł się słucha i różne rzeczy słyszy :D


  • 0

#28
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

 Jakbym miał budować masę to prędzej słuchałbym się kulturysty który bierze sterydy niż np. Was, bo śmiem twierdzić, że 80% ćwiczących na siłowni bierze sterydy, a nie każdy wygląda jak kulturysta, więc wiedzę musi mieć żeby zbudować masę mięśniową

To oczywistosc, po porade idzie sie do fachowca w danej dziedzinie. Nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie chca robic mase cwiczeniem kalisteniki, w sumie mozna ale po co tracic czas?


  • 0

#29
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Ale co to jest za szpilka bo nie kumam? Takich szukać ze świecą bo gdziekolwiek nie wbijesz na siłkę, forum, do trenera, dietetyka to każdy i tak Ci powie, że masz robić mięcho na nadwyżce z cyklami masowymi i redukcyjnymi. Tak więc ludzie robią. To samo zresztą było z suplami. Jeszcze 10 lat temu jakbyś zapytał o gościa co zrobił "formę" bez supli to nie dość, że byś został wyśmiany to jeszcze nie znalazłbyś takiego albo bardzo mało. Dzisiaj już mnóstwo ludzi wie, że suple to tylko wyciągarka pieniędzy i sporo ludzi ćwiczy bez nich. Zmienia się tak zwana świadomość. To samo zresztą dzieje się z odżywianiem, liczeniem kcal i wieloma innymi aspektami, które kiedyś były takie, a dziś wiadomo, że są bzdurą i coraz więcej ludzi przekonuje się do innego podejścia. Poczekaj sobie 5-10 lat i gwarantuję, że budujących mięśnie bez nadwyżek będzie więcej.

A zresztą zupełnie najprościej jest zrobić tak jak pisałem. Weź kumpla co ma za cel budowanie masy. Sprzedaj mu rady, które wypisałem wcześniej i niech rok popracuje w ten sposób. Przekonasz się i Ty i On, że zbuduje normalnie mięcho :) No ale zawsze potem znajdzie się ktoś kto powie: genetyka, dobre dna, akurat dobry przypadek, niereprezentatywna grupa jednoosobowa itd :D Życie ;)


  • 0

#30
czillaut

czillaut

    Advanced Member

  • Moderator
  • 993 postów
  • LokalizacjaPL

Ale mi nie chodzi o sam fakt, że jest możliwe "budowanie mięśni" bo to wszyscy wiedzą, po co odpowiadasz setny raz to samo, chodzi mi o zbudowanie SPOREJ ilości mięśni. Sam merfi jem tym stylem (no może ok i tak jem więcej węgli na pewno niż ty, zresztą gadaliśmy) dłużej od Ciebie bo pamiętam jak jeszcze to Ciebie trzeba było przekonywać, mam tak samo kumpla, fanatyka tłuszczówki, ćwiczymy po 6-7 lat i wiemy, że NIE ZROBISZ TAKIM JEDZENIEM SYLWETKI wzrost - 80 i 10% bf. Zrobiłeś KILO mięśnia przy pół roku stażu i założyłeś, że skoro zrobiłeś kilo to gdybyś chciał to byś dobił do setki, no nie bardzo

 

Ciekawe, że WSZYSCY, którzy mówią że się da ważą najczęściej 70 przy 180cm xD Bo przecie zaczynałem ważyłem 65 i miałem brzuch a tera 70 i krata xD ale nie bo my nie ćwiczymy pod hipertrofie, gdybyśmy chcieli to byśmy ważyli 100kg xD bo przecież zjem do syta i mięśnie same rosną hurr durr xD

 

Po za tym poprosiłem o jakieś konkrety a dostałem odpowiedź, która czytałem już dobre setki razy na tym forum. ARGH suple kłujo dupe trenerzy debile wciskajo, a wystarczylo by tluszczyk do syta mister olympia zdobyty


  • 1

#31
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Stary ale my gadamy o naturalnym zbudowaniu dobrego mięcha. Nie mówimy tutaj o przekraczaniu naturalności bo tego bez sterydów i tak się nie da :D O Czym Ty piszesz wzrost -80. Czyli chcesz gościa mojego wzrostu z wagą 100kg? :D :D :D Po pierwsze mało prawdopodobne, że znajdziesz kogokolwiek, kto ma takie rozmiary bez soczków i innej chemii. Nie wiem czy się da naturalnie zbudować taką sylwetkę ale jeśli się da to na pewno nadwyżka kcal nie jest do tego potrzebna tylko porządne 10-12 lat intensywnego treningu :)

I nie.. ja bym nie chciał ważyć 100kg przy moim wzroście bo bym wyglądał jak idiota :)

A tak w ogóle przypomniało mi się, że czytałem kiedyś wywiad z Hannibal For King i on twierdzi, że zrobił swoją masę naturalnie i wcale nie liczył kalorii tylko jadł jak był głodny i nawet sporo śmieciowego żarcia bo np. pizze, burgery itd. :)

EDIT:
Tu masz gościa mojego wzrostu 100kg wagi: http://bundles.sfd.p...961a2545ddf.jpg

Pełen natural! :D


  • 0

#32
czillaut

czillaut

    Advanced Member

  • Moderator
  • 993 postów
  • LokalizacjaPL

 

 

A tak w ogóle przypomniało mi się, że czytałem kiedyś wywiad z Hannibal For King i on twierdzi, że zrobił swoją masę naturalnie i wcale nie liczył kalorii tylko jadł jak był głodny i nawet sporo śmieciowego żarcia bo np. pizze, burgery itd.  :)

Noo i tylko to potwierdza co mówię. Śmieciowe żarło to nie tłuszczówka. Nigdzie nie napisałem, że liczenie kalorii jest kluczem, Boże ile razy gadaliśmy i zgadzaliśmy się, że liczenie kalorii to bzdura.

 

Nie wiem czy się da naturalnie zbudować taką sylwetkę

 

No to nie wiesz czy wiesz bo poprzednie posty świadczą o 100% przekonaniu :P

Świat nie jest czarnobiały, kiedyś trzeba sobie uświadomić, że im więcej wiesz tym bardziej nic nie wiesz, póki nie dostanę empirycznego dowodu zakładam każdy scenariusz. A czasami mam wrażenie, że przeczytałeś biochemię stryera (też czytałem) i osiągnąłeś nirvanę jeśli chodzi o żywienie i budowanie mięsa xD


  • 1

#33
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Matko boska jak my się nierozumiemy/rozumiemy. Albo nie czytasz ze zrozumieniem tego co piszę albo po prostu trolujesz :D

Ja: "Nie wiem czy się da naturalnie zbudować taką sylwetkę"
Ty: "No to nie wiesz czy wiesz bo poprzednie posty świadczą o 100% przekonaniu"
Znowu ja: Man ja mam 100% przekonanie co do tego, że żadna nadwyżka kcal nie jest potrzebna aby budować masę mięśniową, a nie jaka sylwetka jest naturalna. Trzeba jeść tyle ile woła organizm i do syta. Trzeba zadbać o możliwie dobrą jakość produktów, unikać używek, które obniżają poziomy teścia i HGH oraz dostarczyć sobie możliwie najlepszej jakości biologicznej aminokwasy (np. jajka, mięso, ryby). Tyle wystarczy od strony żywieniowej. Nie trzeba nic wyliczać, przeliczać, analizować i jeść z wagą/zegarkiem. Natomiast rozmawiamy o naturalnym budowaniu mięśni czyli do tego momentu, w którym organizm nam już nie pozwoli ich dalej nadbudować. Nie da się rosnąć w nieskończoność (wyjątkiem jest tkanka tłuszczowa). W tym punkcie i tak choćbyś się zesrał nie urośniesz więc jeśli kogoś interesuje bycie bykiem na miarę Burnejki czy Pudziana to i tak musi się kłuć i tak więc wiadomo, że wtedy lepiej jest to zrobić od razu niż po 12 latach treningu i dojściu do ściany :D

Dlatego nie mieszaj dwóch tematów. Tak jak pisał Salute! jeśli kogoś interesuje startowanie w zawodach kulturystycznych czy spieszy mu się do nagród za sylwetkę to na 100% niech od razu wali soki i robi to kulturystycznie bo naturalnie nigdy nie dogoni kolegów na wspomagaczach albo będzie już wtedy za stary. Jeśli natomiast kogoś interesuje nabranie zdrowej, dobrej jakościowo masy mięśniowej to żadne obżeranie się ponad stan mu w tym nie pomoże. Nabierze dokładnie tyle samo ile by nabrał bez tego :)


  • 0

#34
czillaut

czillaut

    Advanced Member

  • Moderator
  • 993 postów
  • LokalizacjaPL

Man ja mam 100% przekonanie co do tego, że żadna nadwyżka kcal nie jest potrzebna aby budować masę mięśniową. 

Ja: Boże ile razy gadaliśmy i zgadzaliśmy się, że liczenie kalorii to bzdura.

 

???

 

 Nabierze dokładnie tyle samo ile by nabrał bez tego  :)

 

Ale empirycznych dowodów to ni ma? xP

 

Nie wiem kto tu nie czyta ze zrozumieniem bo ja cały czas odpowiadam do tematu a ty mam wrażenie, że masz już kopiuj/wklej przygotowany post xD

 

Dobra kończę bo coś trzeba zrobić w robocie a nie siedzieć tu xD (no dobra pewnie i tak tu wróce)


  • 1

#35
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Ja: "Nie wiem czy się da naturalnie zbudować taką sylwetkę"
Ty: "No to nie wiesz czy wiesz bo poprzednie posty świadczą o 100% przekonaniu"
Znowu ja: "Man ja mam 100% przekonanie co do tego, że żadna nadwyżka kcal nie jest potrzebna aby budować masę mięśniową, a nie jaka sylwetka jest naturalna."

Chcesz empirycznych dowodów to mówiłem, bierz kumpla z celami sylwetkowymi i niech rok tak przepracuje :) Ja na sobie to sprawdziłem, na kumplu ze stażem to sprawdziłem, na podopiecznym to sprawdziłem i w zasadzie więcej nie potrzebuję. Zresztą, żeby wiedzieć, że jak włożysz widelec do gniazdka to kopnie Cię prąd wystarczy znajomość podstawowych praw fizyki. Wcale nie musisz sprawdzić empirycznie-osobiście ilu ludzi na 100 kopnie prąd w takiej sytuacji.. no ale możesz pewnie :)


  • 0

#36
czillaut

czillaut

    Advanced Member

  • Moderator
  • 993 postów
  • LokalizacjaPL

Przecież zdanie o przekonaniu było pod twoim cytatem 

"Nie wiem czy się da naturalnie zbudować taką sylwetkę"

 

a nie o kaloriach ; o chodziło mi o to, że na to, że napisałem że przecież już sto razy się zgadzaliśmy w temacie kalorii ty odpisałeś MAN JA WIEM ŻE KALORIE. 

 

A potem pod cytatem o naturalnej sylwetce znowu dodałeś ten wątek mimo, że się go nie ima xD

 

zresztą *ebać


  • 0

#37
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

W takim razie które moje poprzednie posty świadczą o moim 100% przekonaniu, że da się zrobić sterydową sylwetkę naturalnie? lol :D Jedyne o czym ciągle piszę to to, że tyle mięcha ile dasz radę zbudować na swoim ciele naturalnie i bez soczków zbudujesz bez wymuszanej nadwyżki kcal. Skoro się w tym zgadzamy to po co dalej jest ten temat bo nie kumam :D

 

/że się nie da, potem było "nie wiem" 


Użytkownik czillaut edytował ten post 09 sierpnia 2017 - 15:06

  • 0

#38
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk
/że się nie da, potem było "nie wiem"

Co? XD Weź Ty przeczytaj tą rozmowę jeszcze raz i wytłumacz mi o co Ci chodzi bo sie zgubiłem.
  • 0

#39
czillaut

czillaut

    Advanced Member

  • Moderator
  • 993 postów
  • LokalizacjaPL

W sumie przepatrzyłem i jest jeszcze lepiej bo zaprzeczyłeś sam sobie w tym samym poście, zdanie koło zdania

 

Nie mówimy tutaj o przekraczaniu naturalności bo tego bez sterydów i tak się nie da  :D O Czym Ty piszesz wzrost -80. Czyli chcesz gościa mojego wzrostu z wagą 100kg?  :D  :D  :D Po pierwsze mało prawdopodobne, że znajdziesz kogokolwiek, kto ma takie rozmiary bez soczków i innej chemii.

 

następne zdanie:

 

Nie wiem czy się da naturalnie zbudować taką sylwetkę

 

Więc z Twojego postu wynika

- wzrost minus 80 to muszą być sterydy

- z drugiej strony nie wiesz czy można naturalnie zbudować taką sylwetkę

 

I mój post o 100% przekonaniu dotyczył tego i tylko tego a Ty wcisnałeś jeszcze do tego kalorie :P i już wgl się zagmatwało


  • 0

#40
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk
Jak się cytuje kawałkami to rzeczywiście łatwo zarzucać komuś, że sobie zaprzecza :)

"Nie wiem czy się da naturalnie zbudować taką sylwetkę ale jeśli się da to na pewno nadwyżka kcal nie jest do tego potrzebna tylko porządne 10-12 lat intensywnego treningu"

Z mojego postu wynika:
- myślę, że 100kg przy wzroście 180cm i 10% BF jest mało prawdopodobne bez sterydów ale jeśli jednak można zbudować taką sylwetkę naturalnym treningiem to na pewno długimi latami i na pewno można wtedy to zrobić bez nadmiaru kcal w diecie bo to nie ona buduje mięśnie.
A jeszcze z drugiej strony łopatologicznie:
- jeśli takiej sylwetki się nie da zrobić naturalnie to i tak Ci nie pomoże nadwyżka kcal bo trzeba wtedy wspomóc się hormonami.

Suma sumarum cały czas chodzi tylko o to, że nadwyżka kcal przy treningu na masę mięśniową to idiotyzm i rzecz zbędna. O niczym więcej nie pisze :)

Troche na siłę się już czepiasz słówek i wyrywasz zdania z kontekstu i bóg wie o co Ci chodzi w zasadzie :)
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych