Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie! Zaloguj sięZarejestruj się
Jestem tutaj nowa i kalestenika też jest dla mnie nowa
Panowie, skończcie już. Ten temat chyba nie dotyczy tego czy człowiek jest mięsożercą, czy roślinożercą czy kimkolwiek innym. A jeśli nadal chcecie się wykłócać to proponuję prywatnie.
Pozdrawiam i bez spiny
Spina była jak mnie zaatakowali - wytykali brak wiedzy, zerowy poziom tylko z tego powodu że nie mogli znaleźć lepszych argumentów. Skoro tak manipulują no to co stoi na przeszkodzie wyciągnąć parę przykrych faktów o tych osobach. Kto mieczem wojuje... Ale i tak wiem że nie odpuszczą i dalej będą pyskować byle tylko zmieszać mnie z błotem.
Ja mogę już na tym skończyć rozmowę ale podniosą mi ciśnienie to znowu w kólko macieju To działa na zasadzie plują ci w twarz a ty udajesz że deszcz pada... Jak wspomniałem to prowokatorzy - brakuje im argumentów - zburzyłem ich jedyne to zaczynają mnie wyprowadzać z równowagi - ale nie argumentami czy pokazując gdzie ja się mylę tylko po prostu mnie oczerniają.
Użytkownik rytualnedzialanie edytował ten post 25 sierpnia 2016 - 20:16
Panowie, skończcie już. Ten temat chyba nie dotyczy tego czy człowiek jest mięsożercą, czy roślinożercą czy kimkolwiek innym. A jeśli nadal chcecie się wykłócać to proponuję prywatnie.
Pozdrawiam i bez spiny
Spina była jak mnie zaatakowali - wytykali brak wiedzy, zerowy poziom tylko z tego powodu że nie mogli znaleźć lepszych argumentów. Skoro tak manipulują no to co stoi na przeszkodzie wyciągnąć parę przykrych faktów o tych osobach. Kto mieczem wojuje... Ale i tak wiem że nie odpuszczą i dalej będą pyskować byle tylko zmieszać mnie z błotem.
Ja mogę już na tym skończyć rozmowę ale podniosą mi ciśnienie to znowu w kólko macieju To działa na zasadzie plują ci w twarz a ty udajesz że deszcz pada... Jak wspomniałem to prowokatorzy - brakuje im argumentów - zburzyłem ich jedyne to zaczynają mnie wyprowadzać z równowagi - ale nie argumentami czy pokazując gdzie ja się mylę tylko po prostu mnie oczerniają.
Dam ci mądra radę, wyloguj się na 48h, wyłącz komputer, odlacz internet, i wyjdź do lasu pobiegaj, dobrze ci to zrobi. I zapomnij to co napisałeś i co inni pisali, zresetuj swój umysł.
Twoim tokiem myślenia i agresja i kiepskim nastawieniem odstraszyles autorkę tego tematu, i widzisz co narobiłeś? Nieładnie.
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
2
Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:
Widzę, że jesteś nowy na tym forum, wyluzuj stary. I czerp wiedze z kilkunastu źródeł, nie bądź zamknięty tylko i wyłącznie na jedną informację. Otwórz swój umysł i badz gotowy poszerzać swoje horyzonty na różnych frontach.
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
0
Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:
Widzę, że jesteś nowy na tym forum, wyluzuj stary. I czerp wiedze z kilkunastu źródeł, nie bądź zamknięty tylko i wyłącznie na jedną informację. Otwórz swój umysł i badz gotowy poszerzać swoje horyzonty na różnych frontach.
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
Nie sądzę by autorka poczuła się urażona tym co napisałem. Nie ładnie tak oczerniać innych - mama cię nie nauczyła ? Braków w wychowaniu nie da się przeskoczyć Bronisz swoich kolegów z forum i twoje gadanie że to ja jestem zamknięty na inne myślenie jest lekko mówiąc nie fair. Co by było gdyby rozmowa toczyła się bez żadnych nicków, lajków i.in. Sytuacja odwróciła by się na moją korzyść no ale trudno taki los nowego na forum hahaha Ręki nie przyłożę do budowy waszego imperium kochani
Użytkownik rytualnedzialanie edytował ten post 25 sierpnia 2016 - 21:43
Åšmieszny jesteÅ› szkoda czasu na ciebie przyjacielu.
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
Dokładnie, nie pierwszy i nie ostatni taki na forum, przyjdzie, pogada, zobaczy że nikomu nie zaimponował i wróci tam gdzie ma poparcie - do Ciemnogrodu. Sorki, nie mam zamiaru obrażać, ale otwórz swój umysł na inne teorie, poczytaj choćby Anatomię Żywienia, a najlepiej Biochemię, jeśli jesteś taki uczony jakiego zgrywasz to lektura w sam raz dla Ciebie. Pewnie znów odbierzesz to jako atak na Ciebie i zaczniesz rzucać wyzwiskami (bo chyba nie masz świadomości, że to robiłeś), jeśli wyczułeś na początku sarkazm to dlatego, że on tam był, Ci co się tutaj wypowiadali mają zupełnie odmienne poglądy niż Ty i mają swoje powody, których ty albo nie znasz, albo nie chcesz przyjąć do wiadomości.
Poprę Cię z jednym, że człowiek nie powinien jeść za dużo mięsa, to prawda, dzienne ilości białka powyżej 1g na kg masy ciała (o ile są dobrej jakości, czyli zwierzęce) nie mają żadnego pozytywnego skutku, jedynie szereg negatywnych.
Dokładnie, nie pierwszy i nie ostatni taki na forum, przyjdzie, pogada, zobaczy że nikomu nie zaimponował i wróci tam gdzie ma poparcie - do Ciemnogrodu. Sorki, nie mam zamiaru obrażać, ale otwórz swój umysł na inne teorie, poczytaj choćby Anatomię Żywienia, a najlepiej Biochemię, jeśli jesteś taki uczony jakiego zgrywasz to lektura w sam raz dla Ciebie. Pewnie znów odbierzesz to jako atak na Ciebie i zaczniesz rzucać wyzwiskami (bo chyba nie masz świadomości, że to robiłeś), jeśli wyczułeś na początku sarkazm to dlatego, że on tam był, Ci co się tutaj wypowiadali mają zupełnie odmienne poglądy niż Ty i mają swoje powody, których ty albo nie znasz, albo nie chcesz przyjąć do wiadomości.
Poprę Cię z jednym, że człowiek nie powinien jeść za dużo mięsa, to prawda, dzienne ilości białka powyżej 1g na kg masy ciała (o ile są dobrej jakości, czyli zwierzęce) nie mają żadnego pozytywnego skutku, jedynie szereg negatywnych.
Oczywiście że jest to atak - erystyczne zagranie, nie potraficie nic udowodnić - dajcie może jakieś cytowanie z książek bo własnymi słowami nic przekonywującego nie zdołaliście przekazać - gdyby było inaczej mógłbym uznać że sami te wymienione książki przeczytaliście a tak każdy normalny człowiek uzna wasze samozwańcze zapędy za agresywne. W przeciwieństwie do was nikomu nie chcę tutaj zaimponować bo nie próbuje się przypodobać - jak to wy robicie Ciemnogród to brak logicznego myślenia w wykonaniu co niektórych Nie musisz mnie w niczym popierać chłopcze bo ewidentnie liżesz dupsko swoim kolegom - najprawdopodobniej razem trenujecie w realu.
Ja tam sie ciesze, ze wpadl merytoryczny nowy user. Dzieki niemu dowiedzialem sie, ze kipie nienawiscia, jestem manipulatorem, jestem dziecinny, jestem Hitlerem i potrzebny mi psycholog Od dawna czulem, ze ze mna cos nie tak i chcialem isc do lekarza a tutaj dostalem diagnoze zupelnie za darmo i to nie placac ani zlotowki
Czuje, ze jak go mama nakarmi kolacja, to znowu wpadnie i jeszcze mi cos zdniagnozuje za free
Napiszę krótko -> TOWARZYSTWO WZAJEMNEJ ADORACJI -> nie wiem już nawet w którym momencie normalna rozmowa się skończyła - chyba po tym jak pokazałem błędy w myśleniu pana salutuj. Od tego momentu zrobiono ze mnie ostatnią zarazę
"Ci co się tutaj wypowiadali mają zupełnie odmienne poglądy niż Ty i mają swoje powody, których ty albo nie znasz, albo nie chcesz przyjąć do wiadomości." -> mógłbym je uznać jako słuszne ale gdyby przynajmniej były tutaj przedstawione - mówię o powodach nie poglądach bo na razie dowiedziałem się od was że jesteście mięsożercami z ostrymi trzonowcami Najprostsza i najskuteczniejsza metoda zakończenia rozmowy bez podania choć jednego logicznego argumentu -> zarzucić listą lektur i nazwać niedouczonym. To ja chciałbym widzieć wasze douczenie - dajcie mi choć jeden powód bym mógł tak myśleć - zero logicznych argumentów.
Przestańcie proszę! To miało być po prostu przedstawienie się. W życiu nie myślałam, że spowoduję tak zagorzałą dyskusję, że aż trafiła do "gorącego tematu".
Myslę, że nie ma sensu kłócić się czy człowiek jest mięsożercą czy roślinożercą skoro wszyscy sprzeczający się jedzą mięso, które według mnie jest trucizną, ale wiem, że wy macie na ten temat inne zdanie i ani ja was nie przekonam ani wy mnie.
Ktoś wcześniej zapytał dlaczego weganie nie jedzą mleka czy jajek. Nie będę się rozpisywać tylko wstawię linka do mojego starego bloga, w którym podałam kilka informacji http://szalonawegank...p/weganizm.html
Ktoś inny zapytał czy coś suplementuję, myślę, że ta osoba nie śledziła wszystkich moich wypowiedzi bo już pisałam, że biorę B12.
Ktoś zapytał o tłuszcze jakie spożywam. Szczerze powiedziawszy, moja dieta jest bardzo nisko tłuszczowa. Używam oleje na zimno tłoczone: rzepakowy, z oliwek, czasami lniany. Oprócz tego jem awokado, dużo orzechów, słonecznika i tak dalej. Nigdy nie liczę kalorii ani ilości wartości odżywczych, jem jak jestem głodna i to na co mam w danej chwili ochotę. Jestem świadoma, że wkrótce mogę być zmuszona to zmienić ponieważ zaczęłam ćwiczyć, ale jak do tej pory daję radę na mojej dotychczasowej diecie, nie zauważyłam zwiększonego łaknienia choć ostatnio zdziwiłam się stając na wadze bo ważę prawie o kilo więcej. Nie wiem dokładnie bo nigdy tego regularnie nie sprawdzam, ale od jakiś 15 lat waga waha mi się od 50-52 kg, a ostatnio jak na nią stanęłam wyskoczyło mi 52.8, może była zepsuta?
Jeśli były jeszcze jakieś pytania do mnie to przepraszam, ale pewnie mi umknęły w tej długiej wymianie niezbyt uprzejmych postów.
Pamiętajmy, że jest to blog o kalistenice. Tak a propos, dzięki za poprawienie, myślę, że ten błąd najbardziej pokazuje to, że nie tylko ćwiczenia, ale i słownictwo jest dla mnie bardzo nowe, choć nie ukrywam bardzo ciekawe i z dnia na dzień jestem bardziej oczarowana.
Dodam jeszcze, że Frank Medrano nadal mnie fascynuje pomimo to, iż obejrzałam filmiki wstawiane przez niektórych z was i ten naprawdę mi się spodobał, ale Frank zainspirował mnie przede wszystkim dlatego, że jest weganinem i jest niesamowicie inspirujący, jak dla mnie wcale nie musi być najlepszy w ćwiczeniach, jest napewno najlepszy w inspiracji i nie wiem jak on to robi.
A dla tych, którzy nadal uważają, że nie można ćwiczyć na diecie wegańskiej podeślę tylko stronkę z informacjami o kilku wegańskich atletach http://www.greatveganathletes.com/. Niestety lista jest niepełna, jest tam tylko kilku z nich, może tych najbardziej znanych choć naszej Oktawi Nowackiej tam nie ma, zresztą Franka też nie, ale jest nasz wegański strong man http://www.greatvega...vegan-strongman
Użytkownik upior edytował ten post 25 sierpnia 2016 - 23:42
Zapomniałam zupełnie o roślinnej dietetyce. 29 sierpnia będzie webinar o budowaniu sylwetki na diecie roślinnej https://strefarozwoj...754.1470842434
Przestańcie proszę! To miało być po prostu przedstawienie się. W życiu nie myślałam, że spowoduję tak zagorzałą dyskusję, że aż trafiła do "gorącego tematu".
Myslę, że nie ma sensu kłócić się czy człowiek jest mięsożercą czy roślinożercą skoro wszyscy sprzeczający się jedzą mięso, które według mnie jest trucizną, ale wiem, że wy macie na ten temat inne zdanie i ani ja was nie przekonam ani wy mnie.
Ktoś wcześniej zapytał dlaczego weganie nie jedzą mleka czy jajek. Nie będę się rozpisywać tylko wstawię linka do mojego starego bloga, w którym podałam kilka informacji http://szalonawegank...p/weganizm.html
Ktoś inny zapytał czy coś suplementuję, myślę, że ta osoba nie śledziła wszystkich moich wypowiedzi bo już pisałam, że biorę B12.
Ktoś zapytał o tłuszcze jakie spożywam. Szczerze powiedziawszy, moja dieta jest bardzo nisko tłuszczowa. Używam oleje na zimno tłoczone: rzepakowy, z oliwek, czasami lniany. Oprócz tego jem awokado, dużo orzechów, słonecznika i tak dalej. Nigdy nie liczę kalorii ani ilości wartości odżywczych, jem jak jestem głodna i to na co mam w danej chwili ochotę. Jestem świadoma, że wkrótce mogę być zmuszona to zmienić ponieważ zaczęłam ćwiczyć, ale jak do tej pory daję radę na mojej dotychczasowej diecie, nie zauważyłam zwiększonego łaknienia choć ostatnio zdziwiłam się stając na wadze bo ważę prawie o kilo więcej. Nie wiem dokładnie bo nigdy tego regularnie nie sprawdzam, ale od jakiś 15 lat waga waha mi się od 50-52 kg, a ostatnio jak na nią stanęłam wyskoczyło mi 52.8, może była zepsuta?
Jeśli były jeszcze jakieś pytania do mnie to przepraszam, ale pewnie mi umknęły w tej długiej wymianie niezbyt uprzejmych postów.
Pamiętajmy, że jest to blog o kalistenice. Tak a propos, dzięki za poprawienie, myślę, że ten błąd najbardziej pokazuje to, że nie tylko ćwiczenia, ale i słownictwo jest dla mnie bardzo nowe, choć nie ukrywam bardzo ciekawe i z dnia na dzień jestem bardziej oczarowana.
Dodam jeszcze, że Frank Medrano nadal mnie fascynuje pomimo to, iż obejrzałam filmiki wstawiane przez niektórych z was i ten naprawdę mi się spodobał, ale Frank zainspirował mnie przede wszystkim dlatego, że jest weganinem i jest niesamowicie inspirujący, jak dla mnie wcale nie musi być najlepszy w ćwiczeniach, jest napewno najlepszy w inspiracji i nie wiem jak on to robi.
A dla tych, którzy nadal uważają, że nie można ćwiczyć na diecie wegańskiej podeślę tylko stronkę z informacjami o kilku wegańskich atletach http://www.greatveganathletes.com/. Niestety lista jest niepełna, jest tam tylko kilku z nich, może tych najbardziej znanych choć naszej Oktawi Nowackiej tam nie ma, zresztą Franka też nie, ale jest nasz wegański strong man http://www.greatvega...vegan-strongman
Ten sam zawodnik, rok później. Jedna z moich pierwszych motywacji. Technika przede wszystkim.
Nie ważne czy trenował by on pod okiem najlepszych specjalistów kulturystycznych na siłowni - zdobył by maksymalnie z 25% więcej mięśni...
Większość trenujących na siłowni myśli że jeśli waga idzie do góry to znaczy że budują czystą masę mięśniową a później okazuje się że to co "zbudowali" odżywkami to w jakieś 80% masa tłuszczowa. Na youtube jeśli ktoś poleca jakieś suplementy ma na koszulce nazwę firmy itd. i mówi że jest naturalny to wiec że coś się dzieje Tzn. oszukuje potencjalnych klientów - oni wierzą mu że da się zdobyć taką masę jak on naturalnie - a prawda jest taka że pomaga sobie sterydami - robi on to dla własnych korzyści finansowych - dzięki niemu firma zdobywa więcej klientów.
Każdy kolejny rok treningów to możliwość maksymalnego wzrostu wagi mięśni całego ciała o max wzrost wagi mięśni całego ciała roku poprzedniego / 2.
Początkujący da rade w pierwszym roku ćwiczeń przybrać np. 10kg mięśni - drugi rok ćwiczeń da radę zdobyć 5 kg i tak dalej - jesteśmy genetycznie ograniczeni. - oczywiście jeśli każdy rok został maksymalnie wykorzystany (dieta i trening).
Przez pierwszy rok treningów jesteśmy w stanie zdobyć tyle mięśni ile przez kolejne mniej więcej 4 lata - ale sama masa mięśniowa to nie wszystko.
Wiadomo że nie należy wrzucać każdego do jednego worka i niektórzy mają grube nadgarstki, są wysocy - oni będą zdobywać większą masę mięśniową na rok.
Użytkownik rytualnedzialanie edytował ten post 26 sierpnia 2016 - 12:21
Ten sam zawodnik, rok później. Jedna z moich pierwszych motywacji. Technika przede wszystkim.
Ten Simonster to Kozak Mega! Też mam to samo podejście do sportu od samego początku. Nawet jak robiłem pompki o ścianę to żyleta z ciałem i pozycją. Mam wrażenie, że mi się to teraz odpłaca bo nawet tak patrząc na tej siłce to techniczne jestem lepszy niż większość tam ćwiczących co robią półruchy, kipingi i inne oszustwa, żeby sobie ułatwić
Nie ważne czy trenował by on pod okiem najlepszych specjalistów kulturystycznych na siłowni - zdobył by maksymalnie z 25% więcej mięśni...
Większość trenujących na siłowni myśli że jeśli waga idzie do góry to znaczy że budują czystą masę mięśniową a później okazuje się że to co "zbudowali" odżywkami to w jakieś 80% masa tłuszczowa. Na youtube jeśli ktoś poleca jakieś suplementy ma na koszulce nazwę firmy itd. i mówi że jest naturalny to wiec że coś się dzieje Tzn. oszukuje potencjalnych klientów - oni wierzą mu że da się zdobyć taką masę jak on naturalnie - a prawda jest taka że pomaga sobie sterydami - robi on to dla własnych korzyści finansowych - dzięki niemu firma zdobywa więcej klientów.
Każdy kolejny rok treningów to możliwość maksymalnego wzrostu wagi mięśni całego ciała o max wzrost wagi mięśni całego ciała roku poprzedniego / 2.
Początkujący da rade w pierwszym roku ćwiczeń przybrać np. 10kg mięśni - drugi rok ćwiczeń da radę zdobyć 5 kg i tak dalej - jesteśmy genetycznie ograniczeni. - oczywiście jeśli każdy rok został maksymalnie wykorzystany (dieta i trening).
Przez pierwszy rok treningów jesteśmy w stanie zdobyć tyle mięśni ile przez kolejne mniej więcej 4 lata - ale sama masa mięśniowa to nie wszystko.
Wiadomo że nie należy wrzucać każdego do jednego worka i niektórzy mają grube nadgarstki, są wysocy - oni będą zdobywać większą masę mięśniową na rok.
Rich Piana (wiadomo - steryd) zdobył 23 kg. czystych mięśni w rok, także nie mów że się nie da. Wiadomo na początku zawsze wszystko idzie super do przodu, masa, rzeźba, siła, wytrzymałość. Pierwszy rok treningów to jest normalnie tak jakbyś miał jakiś naturalny steryd w organizmie.