Dobra, naprawde ostatni raz, bo widze, ze pisze po proznicy a ty nawet nie probujesz zrozumiec istoty problemu, tylko klepiesz jakas wkuta mantre rodem z Pani Domu i jestes przekonany, ze masz racje, choc sie nawet o nia nie ocierasz. Zachecam do czytania ksiazek, bo wnosze, ze nie zagladasz zbyt czesto, polecam biochemie w pigulce na poczatek, bo troche nie wiesz o czym w ogole rozmawiasz
http://www.drmichala...rowadzajacy.htm
Po 1 nie reżim działa tylko wprowadzony odpowiedni bilans kaloryczny
Znowu używasz demonicznych słów, żeby nacechować negatywnie coś z czym się nie zgadzasz. A jak kończy się odpowiednie jedzenie to wiadomo, że kończy się działanie. W dużym uproszczeniu (bo znowu się przyczepisz) - zaczniesz jeść więcej i inaczej niż potrzebujesz - przytyjesz
Jak człowiek przeżył? A jaki konkretnie okres masz na myśli? Ten w którym jak nic nie upolował to nie jadł tygodniami? Ten w którym jak był gruby to nie umiał UCIEC przed drapieżnikami i ginął? Ten w którym tylko Szlachta miała pod dostatek i była tłusta jak wieprze, a prosty lud głodował czy ten w którym jesteśmy obecnie? Miliony lat to bardzo długi okres, żeby mówić o nim ogólnie 
Rezim to nie jest slowo demoniczne, tobie sie pewnie kojarzy z krwawymi rzadami dyktatorow, ale inne znaczenie slowa rezim to dyscyplina, rygor, ustalony plan zycia, zywienia, pracy etc. Bilans wyznacza wlasnie taki rezim. Po drugie: czlowiek pierwotny nigdy nie byl gruby ani nie jadl tygodniami, mozna przeprowadzac kilkutygodniowe glodowki ale czlowiek dziki mial na celu przetrwanie a nie swiadome glodowki. Miliony lat to akuratny okres do tego typu porownan, nawet ostatnie 10000 lat sa niczym w porownaniu z milionami. Doczytaj pewne rzeczy, gatunek ma na celu przetrwanie.
Zupełnie bezsensowne odniesienia i porównania, ktore nijak się mają do tego o czym rozmawiamy. Jeśli już tak bardzo chcesz iśc w symbolikę to trzymaj się przynajmniej logiki. To trochę tak jakbyś porównywał taniec do rosołu. :/
Odniesienia sa wlasnie oparte na logice, doprawdy dziwne, ze sie powolujesz na logike, kiedy to sa doskonale analogie oparte o twoj tok myslenia: ze czynnik, ktorego jest zdecydowanie malo decyduje o tym z czego cos jest zrobione. Dziury w serze szwajcarskim stanowia 20% wagi sera, czy najistotniejsza rzecza w takim serze sa dziury?
Nie mniej jednak badania naukowe, statystyka i obserwowanie świata zwyczajowo są bardzo pomocne w kreowaniu swojego życia.
Ach
Prosze bardzo, juz wklejalem to badanie naukowe, ktore z pewnoscia zburzy twoj swiatopoglad: To badanie, ktore w takim razie powinno cie przekonac - na dziennym spozyciu 800 kalorii i 3 treningach tygodniowo nie traci sie w ogole masy.
"Effects of resistance vs. aerobic training combined with an 800 calorie liquid diet on lean body mass and resting metabolic rate"
http://www.ncbi.nlm....pubmed/10204826
Chcesz wiecej takich badan?
Zwierzęta mają tylko pierwotne instynkty, którymi się kierują. Jestem głodny - jem. Nie jestem głodny - nie jem. Człowiek jest istotą dużo bardziej złożoną i nie JE np. surowego mięsa tylko po to, żeby zaspokoić głód, a również dlatego, że ma świadomość jaką sprawia mu to przyjemność. Nie ma możliwości powiedzieć, że patrz na zwierzęta kurwa
Zwierzęta również dymają się tylko w celu prokreacji, a do tego nie występuje u nich coś takiego jak monogamia. Rozumiem, że za przykładem zwierząt powinniśmy rzucić instytucję małżeństwa i uprawiać seks na chodniku z przypadkowymi partnerkami w celu spłodzenia jak największej ilości potomstwa? Proszę Cię..
Troche zenujace jest to co tutaj napisales, ja zapytalem czy rozumiesz dlaczego domowe zwierzeta jak psy czy koty tyja a dzikie nie, a ty cos o seksie, malzenstwie...boze drogi....
Jednak jak dosc sensownie zauwazyles, zwierzeta sie kieruja instynktem a ty bilansem, bo jestes "istota zlozona". No gratulacje, zatem wychodzi, ze glupi dziki kot czy malpa sa madrzejsze od ciebie, bo nie bilansuja i nie tyja, ty musisz liczyc, wyglada na to, ze ta lepszosc jest o wiele gorsza. Biologicznie twoj genom jest podobny do myszy w 98% do szympansa w 97% a twoja insulina i inne hormony sa identyczne jak u nich, genow masz polowe mniej niz glupia kukurydza. W czym sie przejawia ta twoja wyjatkowosc, ze wysmiewasz biochemiczne prawa u nich, ktore dzialaja bez zarzutu a ty sam bez tabelki, wzorow i kalkulatora nie wiesz jak zyc? Ochlon, przeczytaj to wszystko co napisalem od nowa, lyknij biochemii z linku, ktory ci wrzucilem, przeczytaj 2 linki ktore wczesniej ci wrzucilem i postaraj sie to przemyslec.
Edited by Salute!, 24 November 2015 - 18:45 PM.