Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie! Zaloguj sięZarejestruj się
WODA!
Rozpoczęty przez
Fire.Of.Olympus
, lip 04 2015 18:59
Nie będe dyskutował bo to temat rzeka i szkoda mi czasu. Coś jak dyskusja o jedzeniu mięsa. Macie swoją zajawkę, to spoko, nie przeszkadzacie mi, ja wam tez nie będę i pomogę na tyle na ile dam radę.
Osobiście stosuję dietę zaleconą przez żonę: MŻ - mniej żryj i spożywam wszystko tylko z umiarem. Na zdrowie i samopoczucie nie narzekam. Na figurę też.
Jak ktoś nie rozumie to podsumowanie jest proste - nie ma badań klinicznych które by potwierdziły działanie lecznicze wody zjonizowanej. Biznes napędzają kampanie reklamowe producentów urządzeń, które sa bardzo drogie, jak już zauważyliście.
To samo się tyczy zakwaszenia organizmu, magnetycznych wkładek doodbytniczych (tak, nie żartuję, nazywają się Magnetoplag) i innych na homeopatii kończąc. Ta ostatnia po kilku wieloletnich procesach została wykreślona z list leków w połowie państw europejskich.
Jak to mówi mój kolega - możecie nawet koguta zarżnąc o północy jeśli wam to ma poprawić nastrój, ale na nic nie pomoże.
ALe nie zniechęcam was od zgłębiania wiedzy - dowiecie się jak działa organizm i niedługo dojdziecie do tego co dobre a co jest ściemą.
Wiecie dlaczego teraz jest takie modne wszystko bio, bez laktozy, bez glutenu, bez czegoś tam jeszcze, ta woda jonizowana? Bo to dobry biznes. Pracuję w sporzywce i widzę ile takie rzeczy kosztują. Po prostu masakra. A to wszystko nie dlatego, że nagle odkryto, że coś jest złe, jest złe dlatego, że człowiek tak to zrobił.
Kiedyś nabiałem się wszyscy zajadali i nie było problemu, to samo dotyczy pieczywa. Wszyscy byli zdrowi. A teraz nagle pieczywo jest be bo ma gluten. Nabiał jest be bo ma laktozę. A kiedyś nie miało? Oczywiście, że miało tylko jest jedno małe ale. Kiedyś nie były to produkty sztuczne, naszpikowane chemią. Dziś jest tam więcej chemii niż możemy sobie wyobrazić. Środowisko jest tak zanieczyszczone, że głowa mała.
Tak apropo glutenu. Oglądał ktoś z Was ostatnio reklmę nestle corn flakes? Nagle okazuje się, że są bez glutenu, że trzeba o tym napisać na opakowaniu i zrobić szumną reklamę, chociaż wszyscy wiedzą, że są bez glutenu. To wszystko jest jeden wielki biznes.
Według mnie dobrym przykładem jest mąka pszenna i nabiał. Teraz jest na nią nagonka bo jest zła, ma gluten i wogóle mąka z niej jest nic nie warta. A dlaczego? Ano dlatego, że teraz się z niej zabiera wszystko co wartościowe i sprzedaje nam totalne g...., tak samo mleko. Otwórz dowolne mleko z butelki, które powinno stać w lodówce. Normalne mleko skisło by po kilku dniach, nawet w lodówce. Takie z biedry postoi 2-3 tygodnie. Teraz z wszystkich tańszych produktów wysysa się wszystko co wartościowe. Natomiast te, które jeszcze mają coś dobrego w sobie są sprzedawane pod nazwą bio kilkakrotnie drożej.
Dziś dowiedziałem się, że istnieje coś takiego jak woda jonizowana. Nagle teraz tradycyjna woda jest zła. Jak dla mnie to absurd. Rozmawiałem z żoną, która jest pielęgniarką i powiedziała, że woda zjonizowana jest wodą specjalnego użytku medycznego i stwierdziła, że to głupota i fanaberia, że zdrowy człowiek stosuje wodę zjonizowaną zamiast zwykłej.
Nie dajmy się zwariować, ostrożnie i z dystansem pdochodźmy do nowinek. Wiele badań można sfałszować na potrzeby chwili i biznesu. Wypowie się jakaś "mądra" głowa i już wszystkim wali na dekiel bo jakiś dr czy prof powiedział, że coś jest dobre i już wszyscy muszą to brać i robić. Kiedyś zrobią badania, że ludzki kał jest mega odżywczy i ludzie będą się zażerać własnymi bobkami bo pan profesor XYZ powiedział, że to dobrze robi na cerę lub wzrost mięśni.
Pod tym linkiem pieknie pokazany jest schemat działania. Polecam też książkę pani Bożeny Nykiel "Pułapka gender". Książka z innego działu, ale w niej również pięknie pokazane są naukowe manipulacje i jak się je stosuje.
Także nie dajmy się zwariować i podchodźmy do wszystkiego z głową. Pozdrawiam.
A z tym alzheimerem przez herbatę z cytryną to jest tak, że wystarczy cytrynę dodać po wyciągnięciu torebki bądz odcedzeniu herbaty. Ponieważ kwas cytrynowy wyciąga glin z liści i wtedy się z nim wiąże. Cały glin/aluminium (a przynajmniej większość) zostanie w liściach jeżeli cytryny dodamy później... Tak słyszałem
Jak już jeśli chodzi o jony w wodzie itp. to polecam się zainteresować srebrem koloidalnym. To też chyba woda z jonami, tylko że konkretnego metalu. Uważam że ten specyfik działa.
Srebro to zwykly lek. Jezeli wyreczasz swoj organizm w walce z chorobami lekiem, to naturalne mechanizmy immunologiczne po jakims czasie stana sie uposledzone. Generalnie zarcie suplementow zawsze konczy sie slabo.
Tyle lat przewijam się przez fora i dopiero przeczytałem, że do wody powinno sie coś dodawać... Powiedzcie mi tylko (bo teorie rozumiem dokładnie z tego co tu przeczytałem) jak to się ma z tymi dodatkami. Czy są konkretne składniki, które sprawią że ta woda przeze mnie tak szybko nie przeleci? Bo z tego wątku wyczytałem tylko przykłady, ale generalnie czym się kierować? No i co z tą solą kuchenną - gdzie nie czytam o odżywianiu to pisza, że sól jest szkodliwa dla organizmu i to, że używamy jej dla poprawy smaku to czysta wygoda ludzka, a tu raptem jej do wody jeszcze dodawać?
No i takie pytanie troche z innej beczki - skoro mam do wody dodać np kilka truskawek - co za różnica dla organizmu czy ja wypije najpierw wodę, a potem zjem truskawkę czy też wypiję wodę, która w sobie ma "rozpuszczone"/"zmiksowane" truskawki?
Tyle lat przewijam się przez fora i dopiero przeczytałem, że do wody powinno sie coś dodawać... Powiedzcie mi tylko (bo teorie rozumiem dokładnie z tego co tu przeczytałem) jak to się ma z tymi dodatkami. Czy są konkretne składniki, które sprawią że ta woda przeze mnie tak szybko nie przeleci?
Nie wiem gdzie to wyczytales ale do wody nie trzeba NIC dodawac. Woda to woda, tak zostala stworzona przez nature i nie widze powodu zeby po niej cos poprawiac. Oczywiscie w dzisiejszych czasach biznesu i marketingu, mnostwo osob i reklam bedzie sie staralo ci wmowic, ze to nieprawda, bo oni akurat maja do sprzedania NIEZBEDNE przedmioty, ktore to poprawia te wode w cudowna wode, lepsza niz to natura zaprogramowala. I zechca ci wcisnac mineralizatory, filtry, strukturyzatory, poprawiacze smaku i wlasciwosci, krystalizatory i inne potrzebne ci urzadzenia, o ktorych wczesniej nie miales pojecia. A tymczasem woda to po prostu woda, ma swoje konkretne funkcje do spelnienia w organizmie, przez tysiace i miliony lat ludzi pili wode z rzek, strumykow, kaluz i nie przejmowali sie, ze nie jest strukturyzowana czy nieutleniona. Nie daj sie nabrac, bo wywalisz kupe kasy w bloto, kazda reklama obieca ci niesamowite efekty ale prawda jest taka, ze jedynym efektem bedzie nabita kabza tego sprzedawcy. Woda to woda.