Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Ćwiczenia unilateralne - czy szkodzą?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#21
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1 013 postów
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

Moje kontuzje odnośnie biegania wiązały się z 'niefartownym' postawieniem stopy. Lekarz mi powiedział, że tego nie dało się uniknąć. No chyba, że bym nie biegał w ogóle lub kontrolował maksymalnie każdy krok, jednak to by się wiązało z takim spowolnieniem biegu, że już lepiej nie biegać... Teraz w ostatni wtorek zrobiłem 22km i zamierzam lecieć dalej z tematem, kontuzje mnie jedynie zagrzewają do dalszej walki :) 
 
Justyna to co piszesz to zależy jak kto biega. To, że 'od tysięcy lat biegali boso (...)' nie dowodzi niczego. Jakbyś wzięła tego biegacza sprzed tysiąca lat i kazała mu teraz się odnaleźć we współczesnym świecie, to pewnie by się czuł tak jak ta bosa stopa biegająca po podłożu, która nawet w domu (sic!) jest obuta w kapeć. Także proces adaptacji jest konieczny żeby sobie nie zrobić krzywdy. Nie mam pojęcia w jaki sposób należałoby się przystosować do biegania na bosaka, ale nie zamierzam się pozbywać obuwia biegowego także mnie to aż tak nie interesuje :)


Mogłabym napisać, w jaki sposób można się przygotować do barefoot running albo zamieścić linki, ale jeśli cię to nie interesuje, to spoko : )) Nie rozumiem stwierdzenia "niefartowne stawianie stopy". W stopach są przecież mięśnie tak samo, jak w tułowiu czy w rękach. Gdybyś niefartownie stawiał dłoń przy pompkach, to też nie starałbyś się tego skorygować? Buty do biegania to wynalazek sprzed stu lat. Najnowsze badania dowodzą, że profilowane podeszwy to pomyłka. Muskulatura stopy przestaje pełnić swoją funkcję i to prowadzi do kontuzji. Organ nieużywany zanika. Ubierz sobie skórzane rękawiczki noś je przez, nie wiem, dwa tygodnie, a potem spróbuj ulepić kilka pierogów : )) A buty nosisz całe życie! Oczywiście są specjalne buty do biegania "boso", bo psie kupy, pety i kapsle po piwie czyhają.
 
 

Jak to wygląda w prostszych wersjach? Pompki jednorącz co prawda nie mogę zrobić nawet przy ścianie. Siłowo daję radę, ale bolą mnie przy tym łokcie. Chociaż znacznie mniej niż kiedyś, pompki wąskie pomogły. Sprawdzam tylko co kilka miesięcy robiąc jedno powtórzenie, by wiedzieć kiedy będę gotowy.
 
Ale ostatnio próbowałem podciągania do poziomu jednorącz i zastanawiam się nad włączeniem do treningu. Zrobię ze 3 powtórzenia w serii, ale na razie nieprawidłowe - nie utrzymam cały czas ciała poziomo. Następnego dnia najszersze grzbietu i ramiona były OK, ale nieźle czułem brzuch i dolne plecy (na moje wyczucie to zakwasy w mięśniach, a nie przeciążony kręgosłup). Chyba dzięki temu mogę się wreszcie nauczyć spinania całego ciała. Dużo ryzykuję takim ćwiczeniem?

 
Jeśli chodzi o pompki przy ścianie jednorącz i ból łokci, to powinieneś jeszcze wzmocnić stawy wykonując prostsze ćwiczenia. Polecam straight arm strength tam typ pokazuje od ćwiczenie na siłę prostych ramion, może ci się przyda. Można też robić to w klęku, jak rocking
 
Podciąganie do poziomu jednorącz nie zaszkodzi na kręgosłup, jeśli pracujesz mięśniami tułowia. Wzmocni cię jeszcze bardziej i jeśli kontrolujesz ten ruch, to nie ma ryzyka. Jeśli zrobisz trzy, to wystarczyłoby robić tylko jedno i dążyć do perfekcji. Szkopuł w tym, ze powinno się dążyć do równowagi w ruchach push i pull, więc jeśli nie robisz pompki na jednej ręce, to za wcześnie na takie podciąganie.
 
Przede wszystkim: nie ma się co rzucać na zaawansowane ćwiczenia, zanim nie opanuje się podstaw - pełnych pompek, przysiadów i podciągnięć. Powodzenia : )
  • 0

#22
Crochu

Crochu

    Lepszy niźli wczoraj

  • Użytkownik
  • 171 postów
  • LokalizacjaStargard

Justyna, nie 'niefartowne stawianie stopy' tylko 'niefartowne postawienie stopy', z podkreśleniem na 'postawienie'. Diabeł tkwi w szczegółach ;) Nie chodzi o technikę ogólnie, lecz raz po prostu za bardzo wysunąłem nogę, może jakiś spadek w podłożu był i bęc, kontuzja gotowa.

 

Co do linków to w sumie wrzuć, obejrzę z ciekawości. Piszesz, że buty do biegania to wynalazek sprzed stu lat, ale wcześniej i tak chyba biegali w butach (sandałach czy czymkolwiek)? Z tymi rękawiczkami to też tak nie do konća, bo w końcu na stopach cały czas hasamy, a dłoni jednak aż tak nie eksploatujemy (myślę o typowym mieszczuchu). Pierogi lepiłem raz w życiu i to ze średnim skutkiem, więc po tych rękawiczkach pewnie nie było by lepiej ;) Bądź co bądź nie jestem gotów na takie poświęcenie, żeby sprawdzać Twoją teorię :P

 

Wg mnie konkluzja jest taka: bieganie boso jest ok - byle z głową. Nie demonizowałbym także butów do biegania czy butów w ogóle. Samo chodzenie nie pozwala na zanik mięśni, a co mówić o osobie aktywnej ruchowo :)

 

.WŚ 'Właśnie przeczytałem Nagiego i nie jest to tak skomplikowane jak sądziłem, wystarczy pamiętać o: (...) i chyba tyle'

Powodzenia z TYLKO tym :)


  • 0
Żyj chwilą, lecz myśl perspektywicznie

#23
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1 013 postów
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

@Crochu: Mam wrażenie, że nie przeczytałeś ze zrozumieniem tego, co napisałam. Mięsień nieużywany zanika. Ręce są "eksploatowane" o wiele bardziej niż stopy. Mięśni ręki używasz nawet pisząc te posty. Oczywiście, że w naszym klimacie trzeba nosić buty. Chodzenie nie chroni przed spadkiem osłabieniem mięśni stóp. Znam sporo osób, które mają płaskostopie mimo, że ćwiczą. Nie wyobrażam sobie, że nagle wyrzucisz swoje buty i zostaniesz Ninja. Nie chcę cię do tego namawiać, chcę po prostu być dobrze zrozumiana. Wygoogluj sobie "barefoot running", jest w necie sporo na ten temat. Ode mnie, tyle, pzdr ; )


  • 0

#24
.WŚ

.WŚ

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 33 postów

 

.WŚ 'Właśnie przeczytałem Nagiego i nie jest to tak skomplikowane jak sądziłem, wystarczy pamiętać o: (...) i chyba tyle'

Powodzenia z TYLKO tym :)

To o czym zapomniałem, mógłbyś napisać? Bo chyba wszystko co jest w tej książce ważnego dla tego treningu wypisałem, nie pisałem o progresjach, bo to jest oczywista-oczywistość, i nikt się nie będzie rzucał na króla pompek czy kozacki pistolet :P


  • 0

#25
Crochu

Crochu

    Lepszy niźli wczoraj

  • Użytkownik
  • 171 postów
  • LokalizacjaStargard

Nie, nie chodzi o to, że zapomniałeś o jakimś aspekcie. Po prostu napisałeś to tak jakby to był banał :) A nie jest. Zresztą sam zobaczysz. Gdybym nie pisał wcześniejszych wypocin to bym się nawet nie zająknął na ten temat, bo przecież to nic nie wnosi ;)


  • 0
Żyj chwilą, lecz myśl perspektywicznie

#26
.WŚ

.WŚ

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 33 postów

Oddychanie przeponą załapałem przed przeczytaniem tej książki, i nie dzięki niej. Napinanie ciała mam samoczynne przy ćwiczeniach, a reszta jakość pójdzie, tylko będę musiał o tym solidnie pamiętać. 


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych