Jump to content

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Photo

Raczkowanie


  • Please log in to reply
11 replies to this topic

#1
Kupidyn

Kupidyn

    Member

  • Użytkownik
  • 15 posts

Siemanko.

Mam pytanie, czy ktoś może rzucić linkiem/opisem do raczkowania dziecka/niemowlaka?

Chciałem tego spróbować, ale na internecie znalazłem tylko raczkowanie leoparda, pająka i niedźwiedzia, które są za trudne dla mnie obecnie:P.

Ew. powiedzieć w którym momencie Tim pokazuje raczkowanie dziecka w tym artykule:

http://kalistenikapo...-jak-raczkować/

 

Z góry dzięki za pomoc.


  • 0

#2
Luko

Luko

    Advanced Member

  • Bywalec

  • 1,921 posts

Nie pokazuje w artykule. Myślałem że to raczej oczywiste, że jest to raczkowanie na kolanach.

 

 

Tutaj Steve pokazuje akurat inną wariacje, raczkowanie niemowlaka boczne.

 

Ogólnie to nie przejmowałbym się tutaj jakoś pedantycznie techniką, po prostu raczkuj. Jak się okazuje mamy ten wzorzec ruchu dobrze zakodowany w głowie i wystarczy raptem kilka dni by się go nauczyć.

 

Have fun!


  • 0
www.facebook.com/originalstrengthpolska - inspirujemy, dobrze się bawimy, pomagamy w zrozumieniu funkcjonowania ludzkiego ciała. Budujemy kuloodporne organizmy!

#3
Wighzdraf

Wighzdraf

    Member

  • Użytkownik
  • 18 posts

takie male pytanko, raczkowanie dowolna metoda od chocby leoparda, jakie ono miesnie angazuje?
z gory thx:)


  • 0

#4
wattie

wattie

    Amator

  • Użytkownik
  • 201 posts
  • LokalizacjaSłupsk

Załóż plecak z obciążeniem i przejdź się trochę w ten sposób. Za dużo tego by wszystkie wypisywać


  • 0

#5
Luko

Luko

    Advanced Member

  • Bywalec

  • 1,921 posts

Ależ klasyk pytanie :D

 

Na początek nie polecam żadnych talerzy i obciążenia. Po prostu 10 minut non stop raczkowania albo pająka albo leoparda. Myślę że już po 1 minucie znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie.

Tylko pamiętaj głowa przed siebie, tyłek jak najniżej gleby i odcinek dolny ma być wklęsły. Wszystko nie spełniające tych wymagań, to żart!

 

 

Pozdro!


  • 0
www.facebook.com/originalstrengthpolska - inspirujemy, dobrze się bawimy, pomagamy w zrozumieniu funkcjonowania ludzkiego ciała. Budujemy kuloodporne organizmy!

#6
slysz

slysz

    kazek

  • Użytkownik
  • 446 posts
  • LokalizacjaDębno/Rzeszów/Warszawa

Coraz więcej widzę wpisów osób które praktykują lub chcą zacząć to raczkowanie. Jaki jest tego sekret, że jest to tak popularne ?


  • 0

"Cokolwiek umysł może sobie wyobrazić, jest w stanie to osiągnąć"

Skazany na sukces - zapraszam do mojego dziennika !!!

MEGA MOTYWACJA !!!


#7
James

James

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 68 posts

Coraz więcej widzę wpisów osób które praktykują lub chcą zacząć to raczkowanie. Jaki jest tego sekret, że jest to tak popularne ?

Prostota?


  • 0

#8
Luko

Luko

    Advanced Member

  • Bywalec

  • 1,921 posts

Łączy także ciało w jedną całość i nie ma mowy o izolacji. Tyra każdy mięsień w ciele. Buduje olbrzymią siłę i wytrzymałość która przekłada się na każde inne ćwiczenie. Jeśli ktoś chcę to niech spróbuje tylko raczkować przez miesiąc, a potem niech wróci do normalnych ćwiczeń. Będzie niesamowicie zdziwiony, gwarantuje!

 

Przede wszystkim chodzenie na czworaka to nasz prymitywny i pierwotny wzorzec rzuchowy który wykonywaliśmy jako dzieci. Tego rodzaju ruchy jak się okazuje trenują nie tylko nasze ciało ale także mózg. Już kilkukrotnie wyjaśniałem że ruch jest najlepszym lekarstwem istniejącym na tym świecie, więc nie będę się powtarzał.

Ja opieram swoje metody na prostym i jasnym przekazie. Dlatego "Oryginalna siła" Tima tak łatwo do mnie dotarła. Tim wydał także teraz nową książeczkę która przedstawia więcej szczegółów dotyczących ruchu jako leku na nasze dolegliwości. Prosty i jasny przekaz. Jednak jeśli ktoś chcę się zagłębić bardziej w temat i lubi naukowy żargon i wyjaśnienia, to niech poszuka kilka pozycji na temat neuroplastyczności naszego mózgu.

 

Ode mnie w skrócie. Za pomocą ruchu leczymy nasze ciało, ale także trenujemy umysł oraz emocje.

 

A teraz moje prywatne odkrycie, raczkowanie w pozycji niemowlaka na przedramionach (przedramiona i kolana), działa jeszcze lepiej na abs i jeszcze lepiej łączy wszystko ze sobą. Polecam!

Ogólnie każdy rodzaj raczkowania - niemowlak, pająk i leopard ma swoje korzyści. Przede wszystkim poprawia jakość ruchu, odblokowuje naszą oryginalną siłę tkwiącą głęboko w głowie, oraz sprawia że znów funkcjonujemy jako jedna całość, a nie zlepek poszczególnych partii.

Raczkowanie z obciążeniem to już całkiem inna bajka z drugiej strony. Ostatnio robiłem leoparda z plecakiem w którym miałem kette 16 kg i 24kg. Po 5 minutach dosłownie już wysiadłem, brutal as fuck.

 

Podobnie jest zresztą ze wszelkiego rodzaju treningiem zwanym "carry" czyli spacery farmera, noszenie kamieni. Obojętnie co, ważne byśmy się poruszali z jakimś ciężarem. Również można zanotować progres życia, dlaczego? Bo nikt do cholery tego praktycznie nie wykonuje. To również trening z rodzaju "a jakie mięśnie to buduje". "Cholera, wszystkie!". Raczkowanie to taki odpowiednik spaceru farmera na przykład, jeśli ktoś nie ma dostępu do ciężarów. Polecam również wszelkiego rodzaju marsze z obciążeniem. Kompletnie inna bajka. Ciał po kilku tygodniach takiego treningu, dosłownie wydaje się lekkie jak piórko.


  • 2
www.facebook.com/originalstrengthpolska - inspirujemy, dobrze się bawimy, pomagamy w zrozumieniu funkcjonowania ludzkiego ciała. Budujemy kuloodporne organizmy!

#9
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2,739 posts
  • LokalizacjaBXL
Podobnie jest zresztą ze wszelkiego rodzaju treningiem zwanym "carry" czyli spacery farmera, noszenie kamieni. Obojętnie co, ważne byśmy się poruszali z jakimś ciężarem. Również można zanotować progres życia, dlaczego? Bo nikt do cholery tego praktycznie nie wykonuje. To również trening z rodzaju "a jakie mięśnie to buduje". "Cholera, wszystkie!". Raczkowanie to taki odpowiednik spaceru farmera na przykład, jeśli ktoś nie ma dostępu do ciężarów. Polecam również wszelkiego rodzaju marsze z obciążeniem. Kompletnie inna bajka. Ciał po kilku tygodniach takiego treningu, dosłownie wydaje się lekkie jak piórk

 

a co myślisz o truchtaniu z plecakiem, kilka/kilkanaście km ?

komandosi, żołnierze wykonują takie ćwiczenia, my jesteśmy inni i nie powinniśmy się do nich porównywać/dorównywać

stawy to obciąża tak samo jak raczkowanie z plecakiem kamieni czy marsz z kamieniami w plecaku


  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#10
Luko

Luko

    Advanced Member

  • Bywalec

  • 1,921 posts

Tak ale nie musisz przecież wykonywać tego z taką samą częstotliwością jak żołnierze czy komandosi od razu, co nie? Każdy ma swój rozum, zawsze to powtarzam.

 

Co do tej szkodliwości na stawy, to nie do końca się zgadzam. Jest to gadanie trochę moim zdaniem bezpodstawne. Bo ja dzięku marszom ciągnąc za sobą odważniki, wyrobiłem sobie niemalże stalowe stawy biodrowe, a ciało jak wspominałem stało lżejsze i poruszam się znacznie z większą gracją. Dla mnie to jest wyznacznik. Do wszystkiego trzeba podchodzić z głową i przede wszystkim stosować regresje. Jeśli ktoś nie ma nawet minimalnej koordynacji w ciele, to niech maszeruje w miejscu po prostu, wysoko unosząc nogi. Ktoś kto nie ma odpowiednich fundamentów przecież też od razu nie pójdzie i nie zacznie robić wymachów odważnikiem, bo się bardzo szybko uszkodzi. Wszystko trzeba atakować progresywnie i trzeba zostawić ego daleko z tyłu. Jak zauważyłem to opanowanie do perfekcji regresji powoduje że pozostałe kroki stają się łatwe i praktycznie wyklucza się ryzyko urazów.

Tak jest na przykład z wymachami. Najpierw należy zacząć od podstawowych wzorców ruchowych (mostek krótki, dotykanie tyłkiem ściany, dzień dobry, potem ugięcia z objętym odważnikiem, martwy ciąg z odważnikiem, wymach, widzisz jaki łańcuch). Większość urazów i tych rzekomych uszkodzeń bierze się ze zbyt dużego ego co poniektórych ćwiczących jak widzę. Warto się wrócić do podstaw, bo i tak wszystko w końcu wraca do podstaw. Jeśli komuś kiepsko wychodzi muscle up. To niech go nie ciśnie na siłę, niech wróci do regresji czyli dipów i podciągnięć, tam niech się podszlifuje, podbuduje podstawy i niech wróci spowrotem.

Gdy ja czuję że mi rwanie z cięższym odważnikiem zaczyna siadać, to po prostu wracam do wymachów, nie boję się nawet wrócić do dotykania tyłkiem ściany. Tak to ładnie działa, jak sekwencja w łańcuchu. Regresja, potem progresja. Wszyscy jednak zawsze patrzą na progresje a regresje które są bardzo kluczowe są bardzo często pomijane. Podobnie jest z raczkowaniem. Jeśli komuś sprawia problem 1-2 minuty zwykłego leoparda lub pająka, to kompletnie nie widzę sensu by dokładał sobie jakiekolwiek obciążenie.

 

Co do marszów, podoba mi się taka ciekawostka z "Oryginalnej siły". Dawni legioniści rzymscy zawdzięczali dużą siłę i sprawność fizyczną, właśnie między innymi poprzez długie marsze w pełnym, ciężkim ekwipunku. Odkąd również wprowadziłem to w swój trening i widzę jakie to daje korzyści, to wiem że jest to prawda.

 

Tylko powtarzam raz jeszcze wszystko małymi kroczkami. Lubię porównanie Dana Johna ze słoniem. Jeśli Twoim celem będzie zjedzenie słonia, to nie zjesz go naraz, tylko będziesz go gryzł kawałek po kawałku. Dokładnie tak samo to działa w przypadku treningu.

 

Niech przykładem będzie raczkowanie do tyłu z obciążeniem. Jeśli ktoś nie potrafiący raczkować w pozycji niemowlaka rzuci się na to ćwiczenie, to jestem pewien że tylko się nabawi urazu i nie uzyska żadnych korzyści. Najpierw trzeba opanować niemowlaka, potem próbować z leopardem czy pająkiem. Stopniowo wydłużać czas raczkowania. Kroczkami po malutku. Raczkowanie pod tym względem jest bardzo brutalne i szybko kasuje ludzi z dużym ego, którzy mimo że mają dużą sprawność fizyczną, to okazuje się że pająk ich dosłownie rozwala. Skoro nawet takiego zawodnika jak Geoffa rozwala ;]


  • 0
www.facebook.com/originalstrengthpolska - inspirujemy, dobrze się bawimy, pomagamy w zrozumieniu funkcjonowania ludzkiego ciała. Budujemy kuloodporne organizmy!

#11
arby

arby

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 89 posts

Wydaje mi się, że jeśli chodzi o obciążenie stawów to jest ogromna różnica między marszem a biegiem. Sprawdziłem na sobie, że nawet krótki bieg z plecakiem ok. 5 kg skutkuje bólem kolan. A nie mam problemu, żeby cały dzień chodzić po górach z 20 kg na plecach. Żołnierze biegają z obciążeniem, ale chyba nie od razu. I po miękkim podłożu.


  • 0

#12
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2,739 posts
  • LokalizacjaBXL

 Żołnierze biegają z obciążeniem, ale chyba nie od razu. I po miękkim podłożu.

nie wiem, nikt tak od tak nie staje się żołnierzem, super heros'em, komandosem etc...


  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa





0 user(s) are reading this topic

0 members, 0 guests, 0 anonymous users