Jak nie zależy od nich? Budzik przestawiają i po problemie. Nikt nikomu nie każe kłaść się późno by nie móc wcześniej wstać.
Objętość tez nie jest taką dużą różnica by się jej bać 
Słyszałeś o czymś takim jak chronotyp?

Poczytaj o tym to sporo wyjaśnia i jeśli dla kogoś naturalnie lekko przychodzi siedzenie do 3 w nocy a problemem jest wstawanie o 7 nawet jesli o 22 sie polozy spac to watpie zeby jeszcze specjalnie pol godziny wczesniej wstawal aby dluzej robic posilek.
Oczywiście że jak się chce to można wcześniej wstać ale jak się robić coś wbrew własnej naturze to męczy

Mi się optymalnie wstaje między 7 a 8,30, w sumie póżniej nie wstane nawet jak się o 5 położe spać( oczywiście zawsze trafią się jakieś wyjątkowe dni). A znam ludzi dla których spanie do 12 to żaden problem i przychodzi im to naturalnie łatwo.
Można też łatwo wyjaśnić dlaczego na nocnych zmianach jest niższa wydajność, ludzi gorzej się czują, częściej mają różne dolegliwości niż ludzie pracujący w dzień.
No ale odbiegamy od tematu a nie o to chodzi

W każdym razie podoba mi się Twoje podejście bo jest takie jak moje że jak się chce to można wszystko tylko nie wszystko można ciągnąć w nieskończoność i czasem warto odpuścić.