m4thew, nie rozumiem.... Że niby praktykując świadome oddychanie wyznajemy jakąś religię i działamy niezgodnie z zasadami chrześcijaństwa ?
Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!Zaloguj się Zarejestruj się
Wyluzuj! Trening kontrolowania napięć mięśniowych
Rozpoczęty przez
Luko
, mar 09 2013 09:50
#24
Napisano 08 kwietnia 2013 - 17:36
Właśnie sam się nad tym głowię. Oddycha każdy człowiek.
Troszkę rozumiem te zarzuty, pod adresem tej techniki. Religia chrześcijańska jest przeciwna praktykom jakie stosują religie dalekowschodnie typu tantra, taoizm, joga czy medytacja. Świadome oddychanie kojarzy się ludziom tylko głównie z medytacjami, Kundalinim czy trzecim okiem. Nie oceniam czy to są dobre czy złe rzeczy. Po prostu ludzie żyjący w tamtej kulturze, doskonale wiedzieli że oddech to potężne narzędzie i świetnie je wykorzystali. Tendencją jednak tamtejszych religii jest przypisywanie wszystkim rzeczom i metodom całej tej duchowej otoczki. Rosjanie stworzyli tę metodę na potrzeby jednostek specjalnych, a Scott Sonnon je udostępnił całemu światu. Nie ma tutaj magii ani czarów. Prawda jest taka że oddech kontroluje procesy fizjologiczne jak np. bicie serca - o czym wspomina nawet Pavel w 'Rozciąganiu odprężonym', pozwala niwelować złe emocje oraz kontrolować stres a przede wszystkim kontrolować napięcia dzięki czemu możemy być gibcy i wolni, tutaj inspiracja Pavla widoczna co do oddechu kontrastowego. Ja zebrałem tę wiedzę w jedną całość, stosuje od blisko 1,5 roku i jest fantastyczna. Jeśli ktoś chce trenować niech trenuje, jeśli nie to niech po prostu tego nie robi. Ale śmiesznie się czyta komentarze w stylu 'czai się zło', bo odnoszę wrażenie że powinienem zostać spalony na stosie
Sorki za moją wrzutkę w stronę religii. Mam swoje zdanie na temat religii i lepiej niech zostanie moim, ewentualnie kiedyś w cztery oczy możemy pogadać
Troszkę rozumiem te zarzuty, pod adresem tej techniki. Religia chrześcijańska jest przeciwna praktykom jakie stosują religie dalekowschodnie typu tantra, taoizm, joga czy medytacja. Świadome oddychanie kojarzy się ludziom tylko głównie z medytacjami, Kundalinim czy trzecim okiem. Nie oceniam czy to są dobre czy złe rzeczy. Po prostu ludzie żyjący w tamtej kulturze, doskonale wiedzieli że oddech to potężne narzędzie i świetnie je wykorzystali. Tendencją jednak tamtejszych religii jest przypisywanie wszystkim rzeczom i metodom całej tej duchowej otoczki. Rosjanie stworzyli tę metodę na potrzeby jednostek specjalnych, a Scott Sonnon je udostępnił całemu światu. Nie ma tutaj magii ani czarów. Prawda jest taka że oddech kontroluje procesy fizjologiczne jak np. bicie serca - o czym wspomina nawet Pavel w 'Rozciąganiu odprężonym', pozwala niwelować złe emocje oraz kontrolować stres a przede wszystkim kontrolować napięcia dzięki czemu możemy być gibcy i wolni, tutaj inspiracja Pavla widoczna co do oddechu kontrastowego. Ja zebrałem tę wiedzę w jedną całość, stosuje od blisko 1,5 roku i jest fantastyczna. Jeśli ktoś chce trenować niech trenuje, jeśli nie to niech po prostu tego nie robi. Ale śmiesznie się czyta komentarze w stylu 'czai się zło', bo odnoszę wrażenie że powinienem zostać spalony na stosie
Sorki za moją wrzutkę w stronę religii. Mam swoje zdanie na temat religii i lepiej niech zostanie moim, ewentualnie kiedyś w cztery oczy możemy pogadać
#25
Napisano 08 kwietnia 2013 - 19:07
Kiedyś czytałem co nieco o Św. Ignacym Loyola. Jak dla mnie bardzo ciekawa osobowość. W latach młodości należał do elitarnej gwardii przybocznej Wicekróla Nawarry, później walczył na wojnie. Założył zakon Jezuitów i opracował jego kodeks. Zwrócił już w tamtych czasach uwagę na to że ludzie mają skłonność do rozleniwiania się nawet jeśli to mocno im w dłuższej perspektywie zaszkodzi. Stworzył medytacje Ignacjańskie, które wymykały się z dotychczasowego kanonu formuły modlitw.
Św. Ignacy Loyola nie przejmował się tym co za dobrą modlitwę uważają inni księża, tylko próbował i próbował aż opracował własna technikę. Tacy ludzie popychają nasz świat naprzód.
Mogę się założyć że ludzie ćwiczący szermierkę ciężką bronią białą, zaczynający trening od lat dziecięcych, zwracali uwagę na napinanie mięśni oraz oddech w czasie treningu.
Św. Ignacy Loyola nie przejmował się tym co za dobrą modlitwę uważają inni księża, tylko próbował i próbował aż opracował własna technikę. Tacy ludzie popychają nasz świat naprzód.
Mogę się założyć że ludzie ćwiczący szermierkę ciężką bronią białą, zaczynający trening od lat dziecięcych, zwracali uwagę na napinanie mięśni oraz oddech w czasie treningu.
#26
Napisano 08 kwietnia 2013 - 19:48
Religia chrześcijańska jest przeciwna praktykom jakie stosują religie dalekowschodnie typu tantra, taoizm, joga czy medytacja.
Kiedy właśnie nie do końca. Tantra owszem, ale joga już mniej, a medytacja jest już od dobrych kilkunastu (kilkudziesięciu?) lat bardzo mocno obecna w chrześcijaństwie. Problem jest raczej z nadgorliwymi neofitami, którzy wszędzie widzą szatana.
#27
Napisano 08 kwietnia 2013 - 20:05
Loyola urozmaicił, mógł narzucić cień głębszej, bardziej nowoczesnej modlitwy, ale ani centymetra dzięki akurat Jego medytacjom świat nie poszedł naprzód. Wytłumaczenie jest proste. Bo liczy się modlitwa, treść, a nie jej forma.
Jeśli bym powiedział że widziałem egzorcyzmy, że praktykowałem kiedyś NLP, hipnozę, metodę kontroli umysłu wg. Silvy i wiele innych rzeczy po czym jak z tym skończyłem zacząłem się nawracać i czytać książki egzorcystów, demonologów, ludzi rozpracowujących New Age(ciekaw jestem czy ktoś tu się natknął na to pojęcie), wszelkie opracowania psychologów duchownych wspartych badaniami świeckich lekarzy, to nieważne co bym na ten temat powiedział i jaką miałbym wiedzę bo przaśna lewica ubóstwia ateizm, zabobony, neopogaństwo, powszechne zepsucie, zgniliznę i postępującą laicyzację państwa Polskiego. Mój odzew na temat świadomego oddychania to pewien odruch, bo jak czytam taką ciemnotę to mnie aż boli. Wschodnie praktyki bez religii, bez duchowości - to na pewno największy haczyk na który dają się złapać otumanione pseudoautorytetami lemingi epoki oświecenia, skąpane w marksistowskich i utopijnych ustrojach "demokratycznych". A mówią że kościół, że katolicy to ciemnogród. Najwyraźniej instytucja która ma ponad 2000 lat jako jedyna ostała się w opozycji kontrolowanego oddychania odbytem, bo prawdę powiedziawszy nie interesuje mnie czym to robicie, ale sory, nie przemawiają do mnie techniki super relaksacji, bo takich jest setki, tylko bierze się jakiś podstawowy parametr ludzki po czym przeważnie nawiedzony hinduista, oświecony nadprzyrodzonym bytem wymyśla nadzwyczajne właściwości czegoś tam lub modernizuje stare praktyki, które prócz czystego wschodu zawierają dodatki np. szamanizmu, mediumizmu czy channelingu. Szukają takich łebków, łatwowiernych, podatnych na psychomanipulację i kółeczko się kręci. Dobry cyrk ma wzięcie.
Jeśli bym powiedział że widziałem egzorcyzmy, że praktykowałem kiedyś NLP, hipnozę, metodę kontroli umysłu wg. Silvy i wiele innych rzeczy po czym jak z tym skończyłem zacząłem się nawracać i czytać książki egzorcystów, demonologów, ludzi rozpracowujących New Age(ciekaw jestem czy ktoś tu się natknął na to pojęcie), wszelkie opracowania psychologów duchownych wspartych badaniami świeckich lekarzy, to nieważne co bym na ten temat powiedział i jaką miałbym wiedzę bo przaśna lewica ubóstwia ateizm, zabobony, neopogaństwo, powszechne zepsucie, zgniliznę i postępującą laicyzację państwa Polskiego. Mój odzew na temat świadomego oddychania to pewien odruch, bo jak czytam taką ciemnotę to mnie aż boli. Wschodnie praktyki bez religii, bez duchowości - to na pewno największy haczyk na który dają się złapać otumanione pseudoautorytetami lemingi epoki oświecenia, skąpane w marksistowskich i utopijnych ustrojach "demokratycznych". A mówią że kościół, że katolicy to ciemnogród. Najwyraźniej instytucja która ma ponad 2000 lat jako jedyna ostała się w opozycji kontrolowanego oddychania odbytem, bo prawdę powiedziawszy nie interesuje mnie czym to robicie, ale sory, nie przemawiają do mnie techniki super relaksacji, bo takich jest setki, tylko bierze się jakiś podstawowy parametr ludzki po czym przeważnie nawiedzony hinduista, oświecony nadprzyrodzonym bytem wymyśla nadzwyczajne właściwości czegoś tam lub modernizuje stare praktyki, które prócz czystego wschodu zawierają dodatki np. szamanizmu, mediumizmu czy channelingu. Szukają takich łebków, łatwowiernych, podatnych na psychomanipulację i kółeczko się kręci. Dobry cyrk ma wzięcie.
#28
Napisano 08 kwietnia 2013 - 20:33
#29
Napisano 08 kwietnia 2013 - 21:07
#30
Napisano 08 kwietnia 2013 - 21:15
Odnośnie popychania świata naprzód, chodziło mi ogólnie o ludzi którzy nie postępują tylko i wyłącznie utartymi schematami, ale robią coś nowego. Tak z historycznego punktu widzenia Mahomet i Jezus byli ludźmi innowacyjnymi często łamiącymi schematy.
Tu Cię zaskoczę. Jezus nie łamał schematów, tylko uzupełniał prawo swojego Ojca. Prawo nie jest schematem, ale sprawiedliwość wynikająca z regularnych mniej lub bardziej zdarzeń jego wypełniania - możliwe. Po za tym Jezus jest Bogiem i człowiekiem i to poróżnia Go z Mahometem.
#32
Napisano 08 kwietnia 2013 - 21:24
Myślę, że można by nawet zamknąć ten temat. lucluca podał kilka z kilkudziesięciu możliwości jak nie kilkuset relaksu oddechem, także nie zdążyłby się z nami podzielić nowymi doznaniami z nowo poznanych metod relaksacji i usuwania stresu oddechem i to zostaje do zbadania dla nowej rzeszy internautów tu zaglądających, a obecny temat można uznać za poglądowy. Tak uważam.
#33
Guest_zahir11_*
Napisano 08 kwietnia 2013 - 22:41
Guest_zahir11_*
Panowie, mam wrażenie, że zrobił się straszny off top a dyskusja nie jest prowadzona w duchu wzajemnego poszanowania:( Wątek przekonań religijnych jest bardzo ważny dla wielu ludzi i ważne jest by każdy mógł wypowiedzieć tu swoje zdanie. Nie mniej jednak warto zrobić to w duchu poszanowania zdania innych.
M4thew, chciał zwrócić uwagę na podejście Chrześcijaństwa do wschodnich form kultu które są innymi religiami. Wiele z nich ma w swoim arsenale techniki medytacyjne i oddechowe. Raczej trudno jest je oddzielić od religii, gdyż są one często integralną częścią modlitw i innych form kultu. Tak popularna u nas medytacja buddyjska jest formą modlitwy. Jeśli więc ktoś podejmuje takie praktyki, ważne by był świadomy ich połączeń z innymi religiami i tego, że może to być sprzeczne z wyznawaną przez niego wiarą. Czym innym jest medytacja Chrześcijańska, czy też medytacje Ignacjańskie mające z kolei integralny związek z Chrześcijaństwem i takież korzenie.
Mam nadzieję, że wyjaśniłem w dość prosty sposób istotę problemu i że temat ten możemy zamknąć.
M4thew, chciał zwrócić uwagę na podejście Chrześcijaństwa do wschodnich form kultu które są innymi religiami. Wiele z nich ma w swoim arsenale techniki medytacyjne i oddechowe. Raczej trudno jest je oddzielić od religii, gdyż są one często integralną częścią modlitw i innych form kultu. Tak popularna u nas medytacja buddyjska jest formą modlitwy. Jeśli więc ktoś podejmuje takie praktyki, ważne by był świadomy ich połączeń z innymi religiami i tego, że może to być sprzeczne z wyznawaną przez niego wiarą. Czym innym jest medytacja Chrześcijańska, czy też medytacje Ignacjańskie mające z kolei integralny związek z Chrześcijaństwem i takież korzenie.
Mam nadzieję, że wyjaśniłem w dość prosty sposób istotę problemu i że temat ten możemy zamknąć.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja



Temat jest zamknięty
Do góry
Zgłoś







