Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!Zaloguj się Zarejestruj się
wstęp do kalisteniki + siłownia
Rozpoczęty przez
orba
, mar 05 2013 12:25
#22
Napisano 06 marca 2013 - 22:02
E tam, sama byłam. Było gorzej jak z ławki spadłam po unoszeniu nóg w leżeniu. Trzymałam się drabinki a potem nie wiem co się stało ale leżałam pod ławeczką. Tego też nikt nie widział
a przynajmniej ja nic o tym nie wiem. O albo jak odebrałam telefon biegnąc interwały na bieżni...no wtedy nazłaziło się ludzi, chlip, ale zęby mam nadal własne
Niestety widzą jak wiszę ale co tam, najwyżej runę za którymś razem
Koniec nabijania. Tu ciężka praca ma być przedstawiona
Niestety widzą jak wiszę ale co tam, najwyżej runę za którymś razem
Koniec nabijania. Tu ciężka praca ma być przedstawiona
Każdy ma swego uciekającego króliczka
#24
Napisano 07 marca 2013 - 00:15
Skoro celujesz w kalistenikę i kettle, to olej siłkę i zajmij się od razu kalisteniką, a z czasem dokupisz kettla..
Zazwyczaj to najpierw ludzie robią trening bodyweight, a potem próbują się na siłowni, a Ty chcesz odwrotnie - jakby siłka miała przygotować do kalisteniki..
Trochę to bez sensu, a te kilka miechów siłki (karnet) to masz już kettla, czy matę do ćwiczeń, czy co tam chcesz
Chyba, że siłka za darmo...
Zazwyczaj to najpierw ludzie robią trening bodyweight, a potem próbują się na siłowni, a Ty chcesz odwrotnie - jakby siłka miała przygotować do kalisteniki..
Trochę to bez sensu, a te kilka miechów siłki (karnet) to masz już kettla, czy matę do ćwiczeń, czy co tam chcesz
Chyba, że siłka za darmo...
#25
Napisano 07 marca 2013 - 13:55
kano mam jeszcze na 2 miesiące karnet. Mężuś swego czasu stwierdził iż robię się nieznośna więc dostałam pakiet na pół roku
Plan wykonany:
Trening B.
przyciąganie drążka dolnego siedząc do klatki 4x8x5szt/6/7/6szt ..8 nie weszło. Nikt nie wie ile ważą sztabki
ściąganie drążka górnego do klatki szeroko z nachwytem 4x8x15/20/25/30
Martwy ciąg 4x10x45 i tyle. Nowy pan instruktor stwierdził iż muszę utrwalić swoją technikę bo jest bardzo dobra i więcej ciężaru nie dostałam.
chodzony 4x7 wypadów na nogę z 7kg na łapę
Pompki tyłem 4x10..nogi prawie wyprostowane
i tadam
wisiałam i wisiałam i nijak nie umiałam zrozumieć na czym ma polegać ruch przy podciąganiu. Nie umiałam też podciągnąć się z ławki. Bywa. Zrobiłam 2 krok ze skazanego i wyszło mi 4x8. Wydaje mi się że powinnam dłużej wytrzymać w podciągnięciu..sprawdzę w poniedziałek.
Wyciskanie sztangielką 3x8x4/7,5/9...tu były 4 wznosy i dokończyłam 7,5 Kwestia jeszcze jest taka, że czułam zmęczenie przy tym ćwiczeniu. Powtórzę w poniedziałek
Plan wykonany:
Trening B.
przyciąganie drążka dolnego siedząc do klatki 4x8x5szt/6/7/6szt ..8 nie weszło. Nikt nie wie ile ważą sztabki
ściąganie drążka górnego do klatki szeroko z nachwytem 4x8x15/20/25/30
Martwy ciąg 4x10x45 i tyle. Nowy pan instruktor stwierdził iż muszę utrwalić swoją technikę bo jest bardzo dobra i więcej ciężaru nie dostałam.
chodzony 4x7 wypadów na nogę z 7kg na łapę
Pompki tyłem 4x10..nogi prawie wyprostowane
i tadam
wisiałam i wisiałam i nijak nie umiałam zrozumieć na czym ma polegać ruch przy podciąganiu. Nie umiałam też podciągnąć się z ławki. Bywa. Zrobiłam 2 krok ze skazanego i wyszło mi 4x8. Wydaje mi się że powinnam dłużej wytrzymać w podciągnięciu..sprawdzę w poniedziałek.
Wyciskanie sztangielką 3x8x4/7,5/9...tu były 4 wznosy i dokończyłam 7,5 Kwestia jeszcze jest taka, że czułam zmęczenie przy tym ćwiczeniu. Powtórzę w poniedziałek
Każdy ma swego uciekającego króliczka
#27
Napisano 07 marca 2013 - 14:08
Możliwe Dominiku. Choć te w suwnicach na nogi to chyba są 10 ale wiadomo, gdybam 
W ramach kalisteniki mostek obczaiłam i mogę robić 2 poziom ale to stanie na głowie mnie martwi. Jakbym tak przeszła do kruka a potem się jakoś to stanie wplotła...
aha żurawia nikt nie umiał zrobić więc chodzony załatwił swoje, jutro będzie cudnie
W ramach kalisteniki mostek obczaiłam i mogę robić 2 poziom ale to stanie na głowie mnie martwi. Jakbym tak przeszła do kruka a potem się jakoś to stanie wplotła...
aha żurawia nikt nie umiał zrobić więc chodzony załatwił swoje, jutro będzie cudnie
Każdy ma swego uciekającego króliczka
#28
Napisano 07 marca 2013 - 14:26
Tak to jest jak się daje rady kulturystyczne dla faceta a pyta się kobieta :} Dałem tyłu że aż niemiło.
Osobiście gdybym cię miał trenować to skupił bym się na ćwiczeniach prostych (kalistenicznych). Sztangi czy podobne to byłby minimalny dodateczek.
Samymi pompkami itp ćwiczeniami można zrobić taki trening że się nie da stać a i kobitka tak trenująca jest super widokiem. Pozatym najczęściej taki trening jest mocno tlenowy a i ogólnie nie zaburza tak organizmu jak ćwiczenia izolowane.
Co do podciągania. Nie wczuwaj się w wypychanie klatki, co bardzo często uczą trenerzy. Po prostu się podciągaj. Jak nie możesz, wtedy jak macie bramę z gryfem, to sobie go ustaw na mniejszej wysokości i opierając nogi na ławeczce zacznij się podciągać (nawet stojąc twardo na ziemi można tak się podciągać kontrolując ruch że pali jak diabli). Są setki wariantów łatwiejszych niż ten podstawowy. Pokombinuj, a jak ktoś się będzie śmiał daj mu gonga.
Martwy ciąg. Nie musisz go robić. Jak macie regulowane linki na siłowni, wtedy mozesz np podstawić ławkę pod taką bramę, stanąć na niej i ściągać linki z dołu. Albo najprościej i najbezpieczniej - wiosłowanie sztangielką w opadzie tułowia. Osobiście lubiłem wariant z oparciem się ręką o coś (nie ten poziomo na ławeczce). Jak będziesz chciała to wrzucę ci film jak to się robiło :}
Osobiście gdybym cię miał trenować to skupił bym się na ćwiczeniach prostych (kalistenicznych). Sztangi czy podobne to byłby minimalny dodateczek.
Samymi pompkami itp ćwiczeniami można zrobić taki trening że się nie da stać a i kobitka tak trenująca jest super widokiem. Pozatym najczęściej taki trening jest mocno tlenowy a i ogólnie nie zaburza tak organizmu jak ćwiczenia izolowane.
Co do podciągania. Nie wczuwaj się w wypychanie klatki, co bardzo często uczą trenerzy. Po prostu się podciągaj. Jak nie możesz, wtedy jak macie bramę z gryfem, to sobie go ustaw na mniejszej wysokości i opierając nogi na ławeczce zacznij się podciągać (nawet stojąc twardo na ziemi można tak się podciągać kontrolując ruch że pali jak diabli). Są setki wariantów łatwiejszych niż ten podstawowy. Pokombinuj, a jak ktoś się będzie śmiał daj mu gonga.
Martwy ciąg. Nie musisz go robić. Jak macie regulowane linki na siłowni, wtedy mozesz np podstawić ławkę pod taką bramę, stanąć na niej i ściągać linki z dołu. Albo najprościej i najbezpieczniej - wiosłowanie sztangielką w opadzie tułowia. Osobiście lubiłem wariant z oparciem się ręką o coś (nie ten poziomo na ławeczce). Jak będziesz chciała to wrzucę ci film jak to się robiło :}
#29
Napisano 07 marca 2013 - 14:36
kartofelku nic nie szkodzi
trochę mi może powieka drgnęła jak przeczytałam zalecenia
noi nawkładałam sobie od leszczy
Właśnie dzisiaj podciągałam się na bramie ale stopy miałam na podłodze. Dobrze czułam ruch i wiedziałam jak go wykonać. Może kiedyś mnie olśni i podciągnę się z wisielca. Zobaczmy. Pewnie wcześniej będzie opuszczanie.
Wiosłowanie sztangielką w opadzie jest dość wymagające. Czasami się za to biorę jak mam nad sobą instruktora. Mam tendencję do wysuwania łokcia wraz z wyprostem.
Jak coś to jestem otwarta na sugestie
Właśnie dzisiaj podciągałam się na bramie ale stopy miałam na podłodze. Dobrze czułam ruch i wiedziałam jak go wykonać. Może kiedyś mnie olśni i podciągnę się z wisielca. Zobaczmy. Pewnie wcześniej będzie opuszczanie.
Wiosłowanie sztangielką w opadzie jest dość wymagające. Czasami się za to biorę jak mam nad sobą instruktora. Mam tendencję do wysuwania łokcia wraz z wyprostem.
Jak coś to jestem otwarta na sugestie
Każdy ma swego uciekającego króliczka
#30
Napisano 07 marca 2013 - 18:22
Po to trenerzy każą wypychac klatkę by maksymalnie spiąć łopatki, właśnie o to chodzi w podciąganiu, nie żadne podciąganie brodą nad drążek bo to często u początkujących powoduje rozpięcie, a nie spięcie łopatek i jak tu mają plecy pracować? Łapami się nie podciagamy, tak jakby ktoś nie wiedział. Łapy najbardziej pracują gdy oczy są mniej więcej ponad wysokością drążka, zalezy też od długości kończyn.
Może trener ma dyplom instruktrażu kulturystycznego? Wtedy jak najbardziej to co napisałem się sprawdzi
A kalistenicznie(?) oczywiście najlepiej podciagać się do klatki, oczywiście stopniowo, ale już mówię o wersji finalnej, na przyszłość
A co do suwnic to pewnie Masz racje, tam przeważnie więcej ciężaru się daje. Chociaz ja nigdy nie spotkałem suwnicy ze stosem
e: co do wiosłowania to możesz też robić je leżąc na ławeczce, podobne do tego jednorącz, tylko nie odbiążasz tak kręgosłupa. Tutaj raczej Ci się nic nie stanie, chociaż po ostatnich Twoich wywrotkach może być różnie
Może trener ma dyplom instruktrażu kulturystycznego? Wtedy jak najbardziej to co napisałem się sprawdzi
A kalistenicznie(?) oczywiście najlepiej podciagać się do klatki, oczywiście stopniowo, ale już mówię o wersji finalnej, na przyszłość
A co do suwnic to pewnie Masz racje, tam przeważnie więcej ciężaru się daje. Chociaz ja nigdy nie spotkałem suwnicy ze stosem
e: co do wiosłowania to możesz też robić je leżąc na ławeczce, podobne do tego jednorącz, tylko nie odbiążasz tak kręgosłupa. Tutaj raczej Ci się nic nie stanie, chociaż po ostatnich Twoich wywrotkach może być różnie
#31
Napisano 07 marca 2013 - 20:43
Tak czytam plan ze skazanego. Myślę, że spróbuję wejść w dobre sprawowanie. Tak mniej więcej bo te stanie na rękach
FBW trochę zwolnię żeby się nie wykończyć. Pod koniec miesiąca pewnie będzie z tydzień regeneracji. Kali myślę, że 2 serie stykną. Ewentualnie będę korygować na bieżąco.
Pon- pompki, wznosy
Wt-FBW
śr- podciąganie, przysiad
Czw- FBW
Pt- kruk, mostek...to tak w ramach jak się uda.
sob- leżę i pachnę
niedz- basen
Pon- pompki, wznosy
Wt-FBW
śr- podciąganie, przysiad
Czw- FBW
Pt- kruk, mostek...to tak w ramach jak się uda.
sob- leżę i pachnę
niedz- basen
Każdy ma swego uciekającego króliczka
#32
Napisano 07 marca 2013 - 20:56
#33
Napisano 07 marca 2013 - 21:36
Mnie właśnie też głowa bolała od stania na głowie, nie chciało mi się latać po poduszki bo i tak kilka by ich musiało być, jednak znalazłem w necie sposób by stać na przedramionach.
http://www.ashtangay...-w-nim-kontuzji
http://www.ashtangay...-w-nim-kontuzji
#34
Napisano 07 marca 2013 - 22:08
cytat: "kochanie takie debilizmy to rób na macie a nie mi tutaj z asekuracją"
mam zbite kolano, wiedziałam że wywalę się na bok ..Wybiłam się za pierwszym razem i dotknęłam ściany
Nadal uważam iż kruk jest dobrą opcją
już dawno nie sprawiłam takiej radości mojej rodzinie. Ostatnio chyba jak nie wypięłam się z pedałów i zaliczyłam trawnik. Kurde moja rodzina jest nieczuła na to co mi się przytrafia, hym...zupełny brak współczucia
mam zbite kolano, wiedziałam że wywalę się na bok ..Wybiłam się za pierwszym razem i dotknęłam ściany
Nadal uważam iż kruk jest dobrą opcją
już dawno nie sprawiłam takiej radości mojej rodzinie. Ostatnio chyba jak nie wypięłam się z pedałów i zaliczyłam trawnik. Kurde moja rodzina jest nieczuła na to co mi się przytrafia, hym...zupełny brak współczucia
Każdy ma swego uciekającego króliczka
#37
Napisano 07 marca 2013 - 23:13
Hej DOM. Ja z tym podciąganiem dobrze wiem. Ileż ja się tego natrenowałem i zawsze ludziom wyjaśniałem że właśnie tak się podciąga. Ale w praktyce dla osoby niekulturystycznej, która po prostu chce trenować imo nie ma to takiego znaczenia. Powiem więcej - może nawet szkodzić. Czemu?
Dzięki normalnemu podciąganiu szybko wejdziesz na wejściówki, co będzie super bodźcem do następnych ćwiczeń. Dodatkowo będziesz mógł kombinować z różnymi wariantami.
A technika na klatkę? Jak się jej wyuczysz na pamięć, to potem ciężko cokolwiek zrobić spod drążka. Ja przynajmniej zauważyłem to u siebie, że musiałem się trochę przestawiać do normalnego podciągania.
Wiem, że to trochę gadanie na przekór teoriom, ale widzę po swoich znajomych. Maja bardzo dobre rezultaty, a mimo tego nigdy się nie koncentrowali na celowaniu m.p.w. pod drążek. Z drugiej strony widziałem na siłowni ludzi którzy natrętnie skupiali się na tej technice a rezultatów szczególnych nie mieli. Znaczy się mieli ale to od czegoś innego :}
Każdy wariant podciągania dobrze trenuje plecy, a ta technika z klatką "na baczność" jak dla mnie nieco zbyt to taka typowo kulturystyczna. Albo mi się we łbie poprzestawiało. Też tak może być...
Dzięki normalnemu podciąganiu szybko wejdziesz na wejściówki, co będzie super bodźcem do następnych ćwiczeń. Dodatkowo będziesz mógł kombinować z różnymi wariantami.
A technika na klatkę? Jak się jej wyuczysz na pamięć, to potem ciężko cokolwiek zrobić spod drążka. Ja przynajmniej zauważyłem to u siebie, że musiałem się trochę przestawiać do normalnego podciągania.
Wiem, że to trochę gadanie na przekór teoriom, ale widzę po swoich znajomych. Maja bardzo dobre rezultaty, a mimo tego nigdy się nie koncentrowali na celowaniu m.p.w. pod drążek. Z drugiej strony widziałem na siłowni ludzi którzy natrętnie skupiali się na tej technice a rezultatów szczególnych nie mieli. Znaczy się mieli ale to od czegoś innego :}
Każdy wariant podciągania dobrze trenuje plecy, a ta technika z klatką "na baczność" jak dla mnie nieco zbyt to taka typowo kulturystyczna. Albo mi się we łbie poprzestawiało. Też tak może być...
#38
Napisano 07 marca 2013 - 23:18
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś







