Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie! Zaloguj sięZarejestruj się
Dzisiaj pierwsza rozmowa z Panem od rehabilitacji. Wszystko w jak najlepszym porządku. Będę ćwiczyła 3 razy w tygodniu po jednej godzinie, głównie będziemy pracować nad moim kręgosłupem ponieważ bardzo ucierpiał (lekarz powiedział, że dzięki mięśniom wokół niego mam władze w nogach) potem zaczniemy pracować nad lewą ręką i lewą naga ale noga to dopiero po zdjęciu usztywnienia z kolana, czyli jeszcze tydzień
+ spotkanie z logopedą i panem od koordynacji myślenie (uderzył w nas synalek bogacza i chce na mnie łożyć to niech łoży;)) no i to dlatego że miałam silny wstrząś mózgu połoczony z utrudnieniem w mowie i pamięci itd.
Mój aktualny stan to obolałe plecy (strasznie), nie mogę ruszać nogą lewą, a prawą cieżko mi się zgina, no i boli cały lewy bok ogólnie i siniaki tu i tam Rozcięta głowa z tyłu;(
3
"You can fight but you won't always win Somehow life finds a way to beat you But I'll come join you in the ring"
Zaczynamy. Wizyty narazie odbywają sie u mnie w domu, dostałam potrzebny sprzęt (nie wiem jak one się fachowo nazywają dlatego pisze sprzęt).
Dzień 1: wyznaczenie celu i najprostsze ćwiczenia.
-robienia okręgów barkami
-pochylanie głowy do tyłu i do przodu
-pochylanie glową na boki
-robienie okręgu głową(nie udało mi się)
-koci grzbiet(na siedząco)
-kiwanie się raz w prawo, raz w lewo tak żeby kręgosłup zmieniał swoje polożenie
-wyciąganie rąk jak najbardziejdo przodu
-zginanie nogi (tej sprawnej)
-lekkie skrety tułowia
Na koniec dostałam niespodzianke;) Przemiły masaż
Aha no i mój cel do 15 marca skończyć z kulami i chodzić
0
"You can fight but you won't always win Somehow life finds a way to beat you But I'll come join you in the ring"
Może i są najprostsze, ale część z nich Pavel Tsatasouline umieścił w programie Super Stawy więc można powiedzieć, że już trenujesz. Trzymam kciuki za 15 marca
Najprostsze oznaczają najlepsze, większość ćwiczeń rehabilitacyjnych to ruchomość stawów, żadnej magii w tym nie ma. Czołowymi przedstawicielami takich treningów są Pavel, Sonnon i każdy rosyjski trener, dlatego te rosyjskie byczki cechują się najlepszą zdrowotnością na świecie
Marta gwarantuje że jeśli codziennie będziesz wykonywać takie sesyjki, a wystarczy od 8-14 minut by poczuć korzyści zdrowotne, wrócisz szybciej niż myślisz. Skup się na bólu i wyobraź sobie skalę od 1-10. 10 to najgorszy ból jaki kiedykolwiek czułaś. W ćwiczeniach staraj się nie przechodzić poza liczbę 3. Spokojnie i wolno. Skup się na procesie i na powolnych płynnych ruchach. Lubrykowanie stawów to długotrwały proces i pełna 100% ruchomość to codzienny trening przez blisko 2-3 lata. Tym bardziej po kontuzji to potrwa dłużej, ale w tym przypadku Twój cel jest inny. Więc mimo wszystko nie poddawaj się, choćby nie wiem co i nigdy nie rezygnuj z ruchomości, to najlepszy lek! Jak Ci się polepszy to daj znać, podrzucę Ci kilka innych ciekawych wskazówek, buźka ;]
więc trening już się zaczął. Brawo!!! Co do celu z odrzuceniem kul, to fajnie, że jest ambitny ale nie przesadzaj. Jeśli rehabilitant uzna, że na to za wcześnie, to lepiej poczekaj:)
Co do celu to wiem, muszę słuchać się lekarzy i rehabilitanta. Mimo to będę do nich dążyć z całych sił. Chce na wiosne wrócić do biegania (tak w kwietniu) Na urodziny chce sama jechac do Olsztyna (też kwiecień) Nie chce żeby to co sie stało pokrzyżowało moje plany.
Dzień drugi i trzeci:
- wyciąganie rąk daleko za siebie
- naprzemienne lekkie skręty tułowia (dynamika ruchu)
- podnoszenie się z łóżka za pomocą linki
- koci grzbiet na siedzącą
- naprężanie mieśni na leżąco
- uginanie nogi w kolanie (prawa noga)
- uginanie sie raz w prawo, raz w lewo
- podnoszenie nogi za pomocą linki i siły barków
- krążenie głową ( nie udało sie w tył)
To chyba wszystko co robiłam przez weekend, oprócz tego mnóstwo ludzi mnie odwiedziło i mnie to denerwuje, ponieważ większość z nich na ulicy udaje, że mnie nie zna.
i był oddech świeżym powietrzem, czyli ja , mój chłopak, moje przepiękne psy (Bruno i Rata) i sanki ( chyba pierwszy raz od czasów przedszkola ktos ciągnął mnie na sankach)
A to coś w co wsłuchuje się od pewnego czasu.
0
"You can fight but you won't always win Somehow life finds a way to beat you But I'll come join you in the ring"
Hey hey hey
Witamy się w dniu czwartym mej rekonwalestencji
Dzisiaj następujące ćwiczenia:
- rozciąganie nóg (nożyce)
- rozciąganie rąk
- ruchome stawy(zestaw ćwiczeń na stawy)
Bardzo spokojny dzień. Moja radość wynika z tego że przeszłam dziś badania i jutro będę miała zdejmowane usztywnienie z nogi i będę mogła zacząć na nią ćwiczyć(ale ostrożnie) No i to też świadczy o tym że jestem bliżej mojego celu. Zostałam pochwalona od pana lekarze a mianowicie powiedział że jestem wytrzymała i wytrwała, no i SILNA
0
"You can fight but you won't always win Somehow life finds a way to beat you But I'll come join you in the ring"
Mam już uwolnioną nogę i jest postep w służbie zdrowia, bo dotałam większe kule, które są dla mnie dobre (lekarz wyprosił )
Noga jest masakrycznie śina i zimna, wydaje mi się że coś jest z nią nie tak ;( boli mnie i czuje takie głupie mrowienie w stopie.
0
"You can fight but you won't always win Somehow life finds a way to beat you But I'll come join you in the ring"
A noga była zbita w miejscach zsinienia? Czy sinienie obejmuje całą nogę czy jest miejscowe (ograniczone do miejsc zbitych). Jak z czuciem w palcach? Miałaś gips na nodze? Czy to już się pojawiło kiedy był gips czy później?
Wysłane z Tapatalk2
0
Najgorszą rzeczą którą mógłbyś spotkać na drodze samodoskonalenia to uczucie spełnienia.
A noga była zbita w miejscach zsinienia? Czy sinienie obejmuje całą nogę czy jest miejscowe (ograniczone do miejsc zbitych). Jak z czuciem w palcach? Miałaś gips na nodze? Czy to już się pojawiło kiedy był gips czy później?
Wysłane z Tapatalk2
Noga była mocno poobijana, była w takiej jakby szynie, a nie w gipsie. Jest śina od połowy łydki do palców i to mnie martwi. Czucie mam (ona nie jest spuchnięta). Dzisiaj jak mi to zdjeli to zauważylam łydke śiną, a później zeszło na palce i jeszcze wstedy byłam w szpitalu to poszłam do tego lekarza co mi zdejmował i powiedział, że nic mi nie poradzi...
0
"You can fight but you won't always win Somehow life finds a way to beat you But I'll come join you in the ring"
Tucha, skoro była w szynie, to chyba ma prawo być sina. Jeśli masz w niej czucie, to OK. Ważne, żeby chodzić i ćwiczyć, bo mięśnie nóg mają szybką tendencję do zaniku, jeśli nie są obciążane. A potem ciężko to odrobić