Utrzymywanie dystansu jest oczywiście związane z pracą nóg. To dlatego w boksie tak wielką wagę przywiązuje się do ćwiczeń na skakance. Jednak pomimo jej wielu zalet (poprawy pracy nóg, kształtowaniu lekkiego poruszania, wyrabianiu skoczności i podnoszeniu kondycji) nie jest ona w stanie rozwinąć wszystkich niezbędnych w walce umiejętności i ma bardzo poważne ograniczenia. Najważniejszym jest to, że ćwicząc na skakance skaczesz do góry a skracając (lub zwiększając) dystans poruszasz się do przodu (lub do tyłu) i właśnie te ruchy musisz mieć opanowane do perfekcji. Jak to zrobić?
Ćwiczenie pierwsze: żabki. Wszystkim znane żabki (skoki do przodu na kucaka) wyrabiają właśnie ruch w pożądanym kierunku. To dlatego są tak często włączane do treningów różnych sztuk (sportów) walki. Jeśli chcesz wyrobić wszechstronność ruchu skacz w różnych kierunkach a nie tylko do przodu.
Ćwiczenie drugie: skoki z miejsca. Wiktor Suworow, były oficer specnazu i sowiecki szpieg który uciekł na zachód, opisywał w jednej ze swoich książek, że radzieccy instruktorzy werbując potencjalnego kandydata do specnazu robili mu prosty test. Rysowali linię, kazali na niej stanąć i skoczyć w dal z miejsca. Jeśli kandydat skoczył wystarczająco daleko, przechodził tę wstępną fizyczną selekcję. Nie ma w tym żadnej przesady. Skok z miejsca jest ważnym elementem sprawdzającym sprawność fizyczną. Równie ważne jest to ćwiczenie w treningu walki wręcz. Jeśli nauczysz się odpowiednio szybko i daleko skakać, będziesz w stanie wypracować bezpieczny dla Ciebie dystans. Podobnie jak w ćwiczeniu pierwszym skaczemy wszechstronnie. Najczęściej do przodu ale nie zapominamy o innych kierunkach.
Ćwiczenie trzecie: Skracanie dystansu z obciążeniem.Zakładamy obciążniki na nogi lub opasujemy się w pasie taśmą elastyczną przymocowaną za plecami, lub trzymaną przez kolegę. Stajemy w pozycji walki z gardą i zgodnie z zasadami naszej sztuki walki stosując odpowiednią technikę (pracę nóg) ruszamy do przodu (lub tyłu). Jeden z moich kolegów osiągnął niesamowite rezultaty dzięki temu ćwiczeniu. Trenował z dętką od ciągnika, bo standardowe taśmy były dla niego zbyt delikatne. Po paru miesiącach takich ćwiczeń skracał lub wydłużał dystans w mgnieniu oka i był w walce nieuchwytny. Zdaje sobie sprawę, że to ostatnie ćwiczenie, to już nie jest czysta kalistenika ale wielu z nas traktuje ją jako trening uzupełniający, lub łączy ją z innymi formami aktywności fizycznej. Poza tym chyba nikomu z nas nie chodzi o to, by zamykać się na wiedzę
Chciałem napisać dużo więcej ale trochę się przestraszyłem, że tekst jest zbyt długi. Jeśli jednak będziecie zainteresowani, to mogę napisać o specjalistycznych ćwiczeniach wyrabiających umiejętność "łapania równowagi" w poruszaniu się (oczywiście podczas walki).



Logowanie »
Rejestracja




Guest_zahir11_*
Do góry
Zgłoś








