Różnice oczywiście są, ale w kontekście wyrabiania siły czy wytrzymałości nachwyt zdecydowanie góruje. Poza tym jest bardziej funkcjonalny - argument pewnego parkourowca, który podkreślił że wspinanie się na mur odbywa się za pomocą nachwytu. Poza tym jest to lepsza baza pod muscle upy i inne tego typu ewolucje. Jeśli będziesz robił postępy w podciąganiu nachwytem, to podciąganie podchwytem również się poprawi. Tak jak pisałem wykonywanie obydwu odmian na tym samym poziomie (tj. bez żadnych utrudnień) ma sens wtedy, gdy zajmujesz się wyrabianiem muskulatury, ale nawet wtedy jest to działanie raczej krótkoterminowe, bo będziesz powtarzał cały czas ten sam ruch z jedyną różnicą rozstawu ramion (pomijam możliwość dokładania obciążenia). Mam na myśli oczywiście szeroki nachwyt i wąski podchwyt. W innym wypadku nie ma to sensu.
Oczywiście przy nauce podciągnięcia jednorącz warto najpierw nauczyć się go podchwytem by później przejść na nachwyt, aczkolwiek niejedna osoba opanowała to ćwiczenie trenując wyłącznie nachwytem. Choć wykonywanie podciągnięć nierównych nachwytem czy w końcu negatywy podciągnięć jednorącz jest zdecydowanie trudniejsze niż to podchwytem, ale to też zależy od metodyki osoby ćwiczącej.
Ale oczywiście eksperymentuj i rób jak uważasz, napisałem tylko własne zdanie w tej materii.