Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Twaróg - macie jakieś smaczne pomysły?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
114 odpowiedzi w tym temacie

#81
Stonish

Stonish

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 133 postów

Super, dzięki. Zrobiłem sobie teraz drugi raz bo tak dobrego "ciasta-nieciasta" dawno nie jadłem :D Wrzuciłem 2 łyżki borówek amerykańskich, super zestawienie.

 

Tylko co ja teraz zrobię z czubatym kubkiem białek :D

 

EDIT: Przeczytałem cały temat w poszukiwaniu kolejnego przepisu na twaróg, a tam 5 stron o białkach jajek haha... No trudno, chyba czas zacząć wyrzucać je w przestworza, tylko temat doczytam jeszcze troche :D


Użytkownik Stonish edytował ten post 06 kwietnia 2016 - 17:27

  • 0

#82
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Dawaj pakerom, oni wywalaja zoltka z kolei


  • 0

#83
Victus

Victus

    Brak

  • Użytkownik
  • 5 postów

W głowie mi się nie mieściło jak dowiedziałem się, że można wyrzucić żółtko. Akurat wczoraj z ciekawości oglądałem film czym i jak się żywią elyty polskiej kulturystyki i zobaczyłem na własne oczy jak koleś do zlewu wyrzuca taki cenny pokarm, masakra. Ale co tam witaminki/aminokwasy lepiej w tabletkach przyjmować :D


Użytkownik Victus edytował ten post 06 kwietnia 2016 - 18:31

  • 0

#84
Stonish

Stonish

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 133 postów

Wbrew pozorom w internecie ciężko jest znaleźć jakieś artykuły na temat wyrzucania białek. Wpisałem w google sobie should you throw away egg whites, a tam same stronki typu "throw away egg yolks" wtf, wujku google zawiodłeś mnie :ph34r:


Użytkownik Stonish edytował ten post 06 kwietnia 2016 - 18:37

  • 0

#85
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Bo tak naprawde nikomu dzisiaj nie zalezy zeby ktos byl zdrowy, samowystarczalny i przede wszystkim niezalezny. Z niewiedzy ludzi zyja tysiace jak nie miliony ludzi z wielu galezi przemyslow spozywczego, farmaceutycznego/suplementacyjnego, sportowo-fitnessowego itp. Jezeli ktos sie dowie, ze w zoltku jest prawie wszystko oprocz witaminy c, mnostwo tej cennej choliny, ktora ma az 3 grupy metylowe i to za w zasadzie psi pieniadz, to ktos z tego powodu nie zarobi, bo przeciez zamiast jednego zoltka mozna komus wcisnac garsc fajnych pigulek. I z wszystkim tak jest. Dlatego kulturysci beda wyrzucac zoltka a inni nie beda jesc tlusczu, bo w ostatnim zdaje sie numerze PB taki "tuz" tematu, farmaceuta Ambroziak przekonywal, ze od tluszczu sie tyje, choc jako farmaceuta powinen znac te biochemie jak jehowy biblie -  na pamiec. Ale jak ktos zaplaci to mozna powiedziec wszystko, w koncu to tez dla kasy. I tak to dziala.


  • 0

#86
Stonish

Stonish

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 133 postów

Przyznam się, że Salutowy sernik z patelni z jakimiś jagodami/jabłkiem/truskawkami w ilości kilku sztuk króluje póki co jeśli chodzi o wykorzystanie twarogu. Placki soldierowe są spoko, ale tego sernika niestety nie przebiją... Znacie jeszcze coś ciekawego co można zrobić z twarogiem? :D


  • 0

#87
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

U mnie w lecie jest to tzw przysmak sniadaniowy, tak to kiedys nazwalem. Mieszasz tlusty twarog ze smietana, kroisz szczypior, opcjonalnie cebule, czosnek i kiszony ogorek w drobna kostke, mieszasz a do tego na koniec wrzucasz pokrojone 3-4 smazone zoltka i sypiesz pieprz ziolowy, cayenne, przyprawy co tam chcesz. Bardzo syte i smaczne. Mozna nawet zblendowac ale to juz nie to. Oczywiscie profil aminokwasowy idealny.


  • 1

#88
Ambu

Ambu

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 201 postów

Jezusie, 1/4 kostki masła.

Ja wiem, że dieta low carbo / tłuszczowa jest bardzo fajna, zdrowa, działająca i przede wszystkim ostatnio bardzo modna.

W pewnym sensie podziwiam, ale też w pewnym sensie współczuję ludziom, którzy się tak żywią. Nigdy nie lubiłem tłustego żarcia - po prostu nie smakują mi i nigdy nie smakowały ociekające tłuszczem potrawy, poprzerastane mięso itd. - fuj! 100x bardziej smakuje mi chude jedzonko, z niewielką ilością tłuszczy i też dużo lepiej po takim jedzonku się czuję. A za serniczek, gdzie tak naprawdę kostka twarogu pływa sobie w maśle to podziękuję ;/. Już na samą myśl wsunięcia na raz ponad 100g tłuszczu robi mi się niedobrze :P - tyle to ja jem w ciągu całego dnia :D.

 

Nie chcę tu nic krytykować - po prostu takie rzeczy nie dla mnie :). Wole bardziej klasyczną formę posiłków z większą ilością węgli i mniejszą tłuszczy.

Fajny, dietetyczny serniczek który za to bardzo mi się spodobał zapodał soldier - na pewno wypróbuję. Dzięki!

Ale jak na 5 stron o twarogu to trochę mało pomysłów dla siebie wydobyłem, bo tylko ten jeden przepis :D. Temat świetny, no ale dalej ciężko sobie urozmaicać :P. Dzielcie się swoimi sposobami, im więcej ciekawych przepisów tym lepiej :).

 

Zapodam swój sposób - często jem takie na śniadanko:

 

Placuszki!

Do miski wrzucamy pół kostki twarogu, dwie łyżki mąki (ja daje orkiszową pełnoziarnistą), jedno jajko, jeden banan pokrojony w kostkę - i to jest baza do placków.

Dodatkowo ja jeszcze wsypuje: płatki owsiane, siemię lniane, pokruszone orzechy włoskie, trochę odżywki białkowej, rodzynki i żurawinę suszoną. Czasami troszkę kakao.

Czyli reasumując: do miski ląduje obowiązkowo "baza" + dodatki jakie lubisz, czy co tam sobie chcesz. Jak lubisz minimalizm - sama baza :).

 

I teraz jak mamy to już wszystko w misce to wlewamy mleko/wodę na tyle, żeby się wszystko zlepiło i utworzyło gęstą, jednolitą masę.

Nabieramy na łyżkę i nakładamy na rozgrzaną patelnie, lekko ubijamy żeby uformował się kształt placka (płaski)  :). I tak aż się patelnia zapełni - mi wchodzi zazwyczaj 6-7 placków na turę. Obsmażamy z obu stron aż się zarumienią.

Bardzo smaczne i pożywne, smacznego!


Użytkownik Ambu edytował ten post 29 kwietnia 2016 - 14:17

  • 0

#89
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów
pożywne

Co to znaczy?


  • 0

#90
kano

kano

    KB-MASTER !

  • Zasłużony
  • 1 325 postów

Mi tam pasują pomysły Soldiera.
Temat jest otwarty - jak ktoś ma sprawdzony przepis na wysokowęglowodanowy posiłek z twarogiem, to chyba też może tu wrzucić - bez spinki, że to czy tamto jest zdrowe czy nie.. Niech każdy znajdzie coś dla siebie :-)


  • 0

Ja bym tu widział jeszcze tureckie wstawanie poparte ostrym wymachem !!! :D


#91
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

No wiadomo, z tym, ze kwestie zdrowotnosci powinny w tym wszystkim byc wazne moim zdaniem, bo nie jestesmy zawodowcami, ktorzy zdrowie maja gdzies. Dla mnie aspekt zdrowia jest dosc istotny w calym zyciu treningowym, nigdzie sie nie spiesze, z nikim sie nie scigam, nie musze nic robic szybciej kosztem zdrowia. A w przepisie wyzej kolega proponuje smazenie chemii spozywczej pod postacia odzywki i do tego nasiona lnu pelne wielonienasyconych omeg i glikozydow cyjanogennych, a wiadomo co sie dzieje z wielonienasyconymi podczas obrobki termicznej. Ja bym tego nie wzial do ust, bo tam jest pol Tablicy Mendelejewa.


  • 0

#92
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 postów

Jezusie, 1/4 kostki masła.

Ja wiem, że dieta low carbo / tłuszczowa jest bardzo fajna, zdrowa, działająca i przede wszystkim ostatnio bardzo modna.

W pewnym sensie podziwiam, ale też w pewnym sensie współczuję ludziom, którzy się tak żywią. Nigdy nie lubiłem tłustego żarcia - po prostu nie smakują mi i nigdy nie smakowały ociekające tłuszczem potrawy, poprzerastane mięso itd.

 

W diecie w której podstawą jest tłuszcz jedzenie nie ocieka tłuszczem! Nie mam pojęcia skąd bierze się ten pogląd. Tłuszcz ma być integralną cześcią jedzenia, a nie z niego ciec. Kubek śmietanki 330ml ma 99g tłuszczu, a wcale nie czuć żeby była jakaś tłusta, a tym bardziej ociekająca tłuszczem, 100g żółtek ma 32g tłuszczu, z nich również nie wycieka tłuszcz.

 

A tak poza tym to tłuszcz jest nośnikiem smaku.


  • 0

#93
kano

kano

    KB-MASTER !

  • Zasłużony
  • 1 325 postów

Miałem na myśli to, że to temat zawierający przepisy a nie gdybanie - czy tłuszczówka, czy jednak weganizm... itd :-)

Smacznego! i na zdrowie!


  • 0

Ja bym tu widział jeszcze tureckie wstawanie poparte ostrym wymachem !!! :D


#94
LeszE30k

LeszE30k

    Brak

  • Użytkownik
  • 9 postów

Ja to jako zwolennik klasyczki nawiązując do wątku przewodniego polecam leniwce. Wykonanie banalne, ja zdążam je zrobić zanim zagotuje się woda w garze, potem pogotować aż wypłyną do wierzchu i smacznego z masełkiem i tartą bułką, chociaż ja to wolę ze śmietaną akuratnie. Niektórzy to lubią z cynamonem i cukrem ale ja nie polecam. Ewentualnie placki z twarogu, to się robi rzadkie ciasto (na kostkę twarogu jajko i jakaś łyżka mąki ziemniaczanej, deczko soli), otoczyć w mące i na masełku na rumiano, to ze śmietaną się zajada. Ewentualnie fajnie wychodzą na słodko z rodzynkami i wtedy cukier-puder, co krzepi.:)

Delicja to kluski-knedelki z twarogu i manny. Wciepać mannę do twarogu należy, jajko, kapka soli i zostawić tak na pół godziny, coby to napęczniało. Potem otoczyć w mące i ugotować, jak chodzi o mnie najlepiej smakują mi takie, że z zewnątrz normalnie ugotowane, a w środku jeszcze nie do końca, ale to ciężko opisać jak to wyczuć. 

Krążą jeszcze przepisy na np. knedle z ciasta jak na leniwce, zawinąć w takie ciasto grubości 1cm kawałek jabłka i to ugotować, usmażyć. Ja nie testowałem. No i z ciasta serowego sporo rzeczy można upiec sobie na zaś jak kto woli.

Kiedyś też robiłem serniki bez spodu. Sam ser, jajka, piana osobno coby spulchniło, deczko mąki, proszku do pieczenia, soli i to chyba było wsio, tylko to tak po spartańsku. Fajne serniki wychodzą na budyniach śmietankowych, na 1kg sera to ze dwa wdupić trzeba. Albo z kakao kiedyś robiłem, tylko trzeba oszczędnie z tym, bo jak za dużo to gorzkie  jak sam skurwisann.

Szamałem też "pyry z gzikiem" - polecam. Kartofle w mundurkach, do twarogu wkroić cebulę, deko śmietany coby się to rozsmarowało i smacznego.

Kasza z serem w sumie średnio, makaron nie jadłem. Naleśniki z serem kozaczek, ale to już słodkie na niedzielę raczej, no chyba, że nazywasz się Hellboy.

A na kanapki to zwykła buła z serem robi dobrą robotę.;) Tylko nie sam ser i nie za dużo, masełko obowiązkowo.

A tak poza tym - tu jest Polska i tu się je po polsku, kiedyś to i sam twaróg jadłem albo sam z rodzynkami itp. ale to jest szajs nie jedzenie, jak to trzeba wmuszać w przełyk. Jedzenie to smaczne ma być i jak już nie piję, nie ćpam, nie palę i nie rucham to chociaż pojeść sobie można smacznie, ja?


  • 1

#95
Ambu

Ambu

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 201 postów

No wiadomo, z tym, ze kwestie zdrowotnosci powinny w tym wszystkim byc wazne moim zdaniem, bo nie jestesmy zawodowcami, ktorzy zdrowie maja gdzies. Dla mnie aspekt zdrowia jest dosc istotny w calym zyciu treningowym, nigdzie sie nie spiesze, z nikim sie nie scigam, nie musze nic robic szybciej kosztem zdrowia. A w przepisie wyzej kolega proponuje smazenie chemii spozywczej pod postacia odzywki i do tego nasiona lnu pelne wielonienasyconych omeg i glikozydow cyjanogennych, a wiadomo co sie dzieje z wielonienasyconymi podczas obrobki termicznej. Ja bym tego nie wzial do ust, bo tam jest pol Tablicy Mendelejewa.

 

Rozumiem, że mój post mógł Cię trochę sprowokować (jak tak to przepraszam, nie miałem tego w zamiarze) bo skrytykowałem Twój przepis (a może nie tyle co skrytykowałem, tylko po prostu się odniosłem do siebie, że to po prostu nie dla mnie) i też naprawdę podziwiam Cię Salute! za Twój ogrom wiedzy dietetycznej i biochemicznej, no ale Twoja krytyka jest trochę niepoważna.

 

Podałem przepis bardzo elastyczny, którego baza to zaledwie kilka składników, a dodatki każdy dodaje sobie (lub nie) według uznania - takie jakie lubi czy jakie mu pasują. Jak Ci się nie podoba usmażenie ćwierć miarki odżywki (bo więcej nie potrzeba dawać - placki i tak są obfite w białko i odżywka idzie bardziej dla smaku) albo odrobiny siemia lnianego, w którym po tych 2 min smażenia (i to nie bezpośredniego, bo są obtoczone "ciastem") pewnie nawet nie zdąży zajść żadna reakcja chemiczna, to zawsze możesz tego nie dawać, albo dać w to miejsce coś innego (np. 1/4 kostki masła :D).

 

To co podałem jako zawartość dodatkowa to tylko propozycje - sam zachęcam do eksperymentowania i modyfikowania go pod własne upodobania.


  • 0

#96
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Rozumiem, że mój post mógł Cię trochę sprowokować (jak tak to przepraszam, nie miałem tego w zamiarze) bo skrytykowałem Twój przepis

Nie przesadzaj, to tylko forum ;) Krytyka konstruktywna zawsze mile widziana :) , ja sie tylko odnioslem, do smazenia sztucznej chemii, nie napisales na czym smazysz ale pewnie na jakims oleju. Nasiona lnu jako zrodla kwasow wielonienasyconych tez sa wrazliwe na temperature a te kwasy jak wiadomo sa wysoce podatne na utlenianie pod wplywem temperatur, wiec podnioslem tylko ten aspekt, ze to juz nie jest nawet neutralne dla zdrowia ale raczej szkodliwe. Przeciez bananow, ktore sa gmo, pelne pestycydow i metali ciezkich nawet nie wypomnialem, kazdy je co chce ;)


  • 0

#97
Ambu

Ambu

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 201 postów
Wobec tego dzięki za dyskusję na poziomie :).
Pamiętaj, że nie każdy ma tak drobiazgową wiedzę na temat każdego produktu jak Ty Salute ;).
Dużo osób też wiedząc tyle co Ty zwyczajnie by zwariowało, gdyby sobie uświadomili, że 3/4 (albo i więcej) ówczesnego jedzenia to zwyczjany syf.
 
Promujemy zdrowy styl życia, ale wydaje mi się (popraw mnie jak się mylę), że nie zawsze też do końca wiadomo co tak naprawdę jest zdrowe. Biochemia wiele nam pomaga, ale też nie zawsze jest odpowiedzią - często potrzeba do tego długich badań i obserwacji, a te całe badania też nie zawsze są miarodajne - często są naciągane, źle przeprowadzone, albo zbyt wcześnie przerywane.
 
Dlatego ja nie mam zamiaru poświęcać życia na studiowanie wielkich tomisk w poszukiwaniu odpowiedzi na tak drobiazgowe kwestie jak np. omawiana wcześniej jakość białek jaj, a jedynie kieruje się tym, jakiego pochodzenia jest dana żywność. Staram się korzystać z naturalnych, nieprzetworzonych produktów (albo jak najmniej przetworzonych) i z nich komponować posiłki. Tylko tyle i aż tyle.
 
Krystalizując jeszcze wątek przepisu: smażę bez oleju, na patelni naleśnikowej. Masa nie przykleja się raczej do teflonu i jak się zarumieni to placki fajnie odchodzą, tak więc olej nie jest potrzebny.

  • 0

#98
kucek

kucek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 51 postów

Udało mi sie w końcu zrobić budyń Salute'a, i szczerze polecam, dawno nie jadłem czegoś tak dobrego i sycącego. Następnym razem z ciekawości spróbuję z odrobiną cukru waniliowego zamiast gorzkiej czekolady albo jakoś pomieszam. 

Co do sernika z piekarnika mam pytanie. Na 0,5kg twarogu białego tłustego ile dać masła? 250g wystarczy? I czy lepiej użyć zwykłego masła czy klarowanego?


  • 0

#99
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 postów

Według mnie trochę dużo, ja bym dał 100g - 150g. Jak dasz twaróg sernikowy który ma dużo tłuszczu w sobie ( np. wieluń, delfico) to masła też nie będziesz potrzebował niewiadomo jak dużo, ja na 1kg wielunia dałem 300g i w zupełności wystarczyło. I użyj zwykłego. Klarowane jest bardzo drogie jak na taką przyjemność.


  • 0

#100
kucek

kucek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 51 postów

Oki, dzięki Właśnie zastanawiałem się też nad tymi sernikowymi twarogami. Jak posmakuję to raz zrobie ze zwykłym, a raz z twarogowym, a co sie będę :D Z tym masłem to pytam bo zwykłe ponoć średnio nadaje się do obróbek termicznych, ale spróbuje może na początek z takim.Tak swoją drogą, w jakich sklepach można dostać te twarogi co wymieniłeś? 


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych